Chińska firma United Aircraft China opublikowała w sieci ważne nagranie demonstrujące pierwsze wzbicie się w powietrze chińskiego bezzałogowego tiltrotora R6000 Lanying. Nie jest to jeszcze pierwszy lot w pełnym tego słowa znaczeniu. Maszyna wzbiła się w powietrze jedynie na wysokość kilku metrów, a dla bezpieczeństwa była przywiązana do ziemi w czterech punktach. Niemniej chiński przemysł lotniczy wykonał kolejny istotny krok naprzód.
Na początek słowo wyjaśnienia. W redakcji posługujemy się terminem tiltrotor z braku dobrego polskiego odpowiednika. Pojawiający się często w publikacjach termin „zmiennopłat” nie jest poprawny. W tiltrotorze płat nie zmienia położenia względem kadłuba.
Wracając do R6000 (pojawiającego się też pod oznaczeniem UR6000): nie wiadomo, kiedy przeprowadzono test. Część elementów konstrukcji została usunięta. Co najistotniejsze, nagranie i zdjęcia zostały ocenzurowane, zamazano przednią część gondoli silnikowych z uniesionymi do pozycji pionowej wałami napędowymi. To istotna informacja. W V-22 Ospreyu i Leonardo AW609 obracają się całe gondole silników.
Chińscy inżynierowie poszli tropem Bella V-280 Valora (MV-75) – unoszą się jedynie przednie części gondol. Takie rozwiązanie ma być prostsze i zapewnić większą niezawodność. Zastosowano je także w załogowym tiltrotorze rozwijanym przez zakłady lotnicze z Harbinu. Dodajmy jeszcze, ze Bell również cenzurował pierwsze materiały pokazujące V-280.
联合飞机(united aircraft)の6t級ティルトローターUAV"镧影R6000"が初の上昇試験を実施した。 https://t.co/453UcmU5Yi pic.twitter.com/VtzBhvziVI
— お砂糖wsnbn (@sugar_wsnbn) November 18, 2025
Rozwijająca R6000 firma United Aircraft China nie oparła się jednak pokusie upublicznienia części danych na temat swojej maszyny. Bezzałogowy tiltrotor ma charakteryzować się maksymalną masą startową około 6 ton i udźwigiem 2 ton. Długość wiropłata ma wynieść prawie 12 metrów, natomiast szerokość razem ze skrzydłami i wirnikami – nieco ponad 17 metrów. Obliczeniowa prędkość maksymalna ma sięgać 550 kilometrów na godzinę, zasięg maksymalny szacowany jest na blisko 4 tysiące kilometrów, zaś promień działania – na około 1,5 tysiąca kilometrów. R6000 ma też doczekać się wersji załogowej.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
United Aircraft China po raz pierwszy przedstawiła koncepcję bezzałogowego tiltrotora w lutym 2024 roku na Singapore Airshow. Prototyp miał być gotowy w październiku ubiegłego roku, a miesiąc później prezentowano go na wystawie statycznej na salonie lotniczym w Zhuhai, gdzie przykuł niewiele uwagi ze względu na publiczny debiut myśliwca J-35A. W czerwcu tego roku pojawiły się nagrania z testów naziemnych.
R6000, zarówno w wersji bezzałogowej jak i załogowej, jest prezentowany jako przeznaczony na rynek cywilny. Wśród stawianych przed nim zadań stawiane są transport VIP‑ów, ewakuacja i transport medyczny, a także działania pożarnicze. Z uwagi na wysoką prędkość i duży zasięg zapewne dobrze sprawdzi się w każdym z tych zadań, szczególnie związanych ewakuacją i transportem medycznym. Te same zalety predysponują jednak tiltrotora do zadań militarnych.
Tiltrotor style: First footage from ground tests of China's R6000 large tilt-rotor drone pic.twitter.com/dBeUIILm36
— Aizend (@Aizendcom) June 19, 2025
Jak już pisaliśmy, chińscy eksperci nie uważają, że era śmigłowców zbliża się ku końcowi. Wręcz przeciwnie. Śmigłowce uznano za bardzo przydatny środek w przypadku inwazji na Tajwan. Wyspa leży stosunkowo blisko kontynentu, jednak charakter jej wybrzeża nie ułatwia desantu morskiego.
W takich warunkach desant śmigłowcowy w celu opanowania lotnisk i portów wydaje się idealnym rozwiązaniem. Po wstępnym przygotowaniu w postaci ataków rakietowych i lotniczych kawaleria powietrzna „przeskakuje” nad obroną wybrzeża i toruje drogę dla transportu lotniczego i morskiego głównych sił inwazyjnych. Śmigłowce transportowe i przewożone przez nie pododdziały potrzebują osłony i wsparcia, które najlepiej mogą zapewnić śmigłowce bojowe. Poza tym Amerykanie, czyli jednocześnie wróg i wzór do naśladowania, także inwestują w wiropłaty następnej generacji, w tym bezzałogowce transportowe.
Wniosek z doświadczeń wojny rosyjsko ukraińskiej jest prosty: trzeba zwiększyć przeżywalność śmigłowców na polu walki. Jednym z rozwiązań jest tworzenie mieszanych zespołów z bezzałogowcami, drugim – wprowadzanie nowych konstrukcji. W ubiegłym roku pojawił się nowy śmigłowiec bojowy zbudowany na bazie wielozadaniowego Z-20, cechujący się większym zasięgiem, udźwigiem i prawdopodobnie także opancerzeniem niż Z-10 i Z-19. Tiltrotory i śmigłowiec hybrydowy inspirowany Raiderem Sikorsky’ego to kolejne kroki.
The United Aircraft R6000 Tilt-Rotor completed its first ground tethered hover test.
Allegedly it is powered by AES-100 turboshaft Engines. pic.twitter.com/GvVpHhhVgr
— @Rupprecht_A (@RupprechtDeino) November 17, 2025
Takie maszyny mogą znacznie szybciej pokonać Cieśninę Tajwańską, skracając czas, jaki obrona ma na reakcję. Tym samym rosną szanse opanowania nie tylko obiektów takich jak porty, lotniska, ale także pałacu prezydenckiego i budynków rządowych. „Dekapitacja” przywództwa Republiki Chińskiej na samym początku inwazji zwiększa szanse na szybkie zakończenie konfliktu, także poprzez wybicie Amerykanom z ręki powodu do interwencji.
Ale nie samym Tajwanem ChALW żyje. Większa prędkość i zasięg, zdolność operowania z pokładów okrętów i krótkich lądowisk przyda się także na Morzu Południowochińskim. Chiny zbudowały na spornych obszarach sztuczne wyspy, a na części z nich lotniska z pasami startowymi o długości nawet 3 tysięcy metrów. Jednak wytrzymałość tych lądowisk jest kwestionowana. Wiropłaty mają tutaj mniejsze wymagania, ich rozmieszczenie może też być traktowane jako mniej eskalacyjne.