Zgodnie z przewidywaniami amerykański Kongres podjął kroki w celu powstrzymania Departamentu Obrony przed anulowaniem programu samolotów wczesnego ostrzegania i dowodzenia Boeing E-7A Wedgetail. Co więcej, w projekcie ustawy znalazł się również zapis zakazujący siłom powietrznym redukcji liczby samolotów Boeing E-3 Sentry poniżej obecnych szesnastu sztuk do czasu wprowadzenia do służby odpowiedniej liczby E-7A. Obecne punkty są efektem kompromisu pomiędzy Izbą Reprezentantów i Senatem.

W projekcie zapisano, że żadne środki zatwierdzone do przyznania na mocy niniejszej ustawy ani udostępnione w inny sposób na rok budżetowy 2026 dla Departamentu Obrony nie mogą być wydatkowane na zakończenie kontraktu dotyczącego szybkiego prototypowania samolotu E–7A: ani na zakończenie działalności linii produkcyjnej samolotu, ani na przygotowanie do zakończenia tej działalności.

W osobnym punkcie zapisano, że żadne środki zatwierdzone do przyznania na mocy niniejszej ustawy ani udostępnione w inny sposób na rok budżetowy 2026 dla US Air Force nie mogą zostać przeznaczone na wycofanie, przygotowanie do wycofania, zmagazynowanie lub wycofanie do rezerwy żadnego samolotu E-3, jeśli takie działanie zmniejszyłoby liczbę tych samolotów w służbie poniżej szesnastu. Oznacza to, że amerykańskie siły powietrzne nie mogą wycofać ani jednego E-3, bo w służbie pozostaje dokładnie szesnaście egzemplarzy.

USAF wykorzystuje teraz AWACS-y w wersji E-3G Block 40/45.
(USAF)

Równocześnie pozostawiono furtkę w postaci zapisu pozwalającego na redukcję liczby E-3 pod warunkiem, że sekretarz sił powietrznych przedstawi komisjom sił zbrojnych w obu izbach Kongresu plan na to, jak zachować dotychczasowe zdolności pomimo zmniejszenia liczby samolotów. Drugą możliwością redukcji liczby E-3 jest wprowadzenie do służby E-7. Poszczególne egzemplarze będą mogły być wycofywane wraz z dostawami nowych samolotów.

W nawiązaniu do powyższych zapisów ustawa o wydatkach obronnych przewiduje 647 milionów dolarów na dalszy rozwój i zamówienie E-7. Do tego w zeszłym miesiącu na ten sam cel, w osobnej ustawie pozwalającej na otwarcie instytucji rządowych po shutdownie, przeznaczono 200 milionów dolarów. Z kolei fundusze zapisane w poprzednim budżecie na zamówienie samolotów przekierowano na badania, rozwój, testowanie i ewaluację.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

LUTY BEZ REKLAM GOOGLE 85%

Kierownictwo Departamentu Obrony chciałoby zakończyć program zakupu samolotów wczesnego ostrzegania i dowodzenia E-7 Wedgetail, a w ich miejsce pozyskać pewną liczbę mniejszych maszyn E-2D Hawkeye, które stanowiłyby rozwiązanie pomostowe do czasu wdrożenia kosmicznego systemu rozpoznania powietrznego (Air Moving Target Indicator).

Zwolennicy anulowania zakupu E-7 przede wszystkim podkreślają tymczasowy charakter nowych samolotów wczesnego ostrzegania. W tym kontekście E-7 jest postrzegany jako zbyt drogi, a do tego jest już opóźniony. To powoduje, że jako rozwiązanie pomostowe nie jest rozwiązaniem ekonomicznym, a potencjalnie jego wejście do służby będzie opóźnione tak bardzo, że zbiegnie się w czasie z wdrażaniem kosmicznego systemu rozpoznania.

Wizja artystyczna formacji BATS-ów (Airpower Teaming System) towarzyszących samolotowi wczesnego ostrzegania i dowodzenia E-7A Wedgetail.
(Boeing)

Ponadto wadą samolotów takich jak E-7 ma być niska przeżywalność na przewidywanym przyszłym polu walki. Mimo że nie działają na linii frontu, mają padać łatwym łupem pocisków powietrze–powietrze bardzo dalekiego zasięgu. Jedna z głównych hipotez co do użycia chińskiego lotnictwa bojowego w konflikcie pełnoskalowym zakłada, że myśliwce J-20 mają za zadanie polować na samoloty wczesnego ostrzegania i latające cysterny. Stąd pomysł, aby rozwiązaniem pomostowym stał się E-2D Hawkeye.

Przeciwnicy takiego rozwiązania wskazują, że użycie E-2D w siłach powietrz­nych może napotkać pewne trudności. Pierwszą jest to, że niektóre zainsta­lo­wane w samolocie systemy przekazywania i fuzji danych są wykorzys­ty­wane jedynie przez US Navy. Tak więc w siłach powietrznych E-2D mogą nie być w stanie wykorzystać pełni swoich możliwości. Można oczywiście wymienić wyposażenie na pasujące siłom powietrznym, ale to ponownie spowoduje wydłużenie i zwiększenie kosztów programu.

Rozmiary E-2D są podyktowane wymogiem operowania z pokładów lotniskowców – muszą być stosunkowo małe. Na ich pokładzie mieści się tylko pięciu operatorów, co oznacza, że jednocześnie mogą oni wypełniać mniej zadań niż większa załoga E-7. Przekłada się to na ograniczoną zdolność kierowania kilkoma dużymi grupami myśliwców lub ograniczony czas, który mogą poświęcić na zadania inne niż kontrola przestrzeni powietrznej.

E-7A Wedgetail w barwach brytyjskich sił powietrznych.
(AS1 Nile Austin, UK MOD © Crown copyright 2024)

Z drugiej strony wielkość E-2D pozwala im operować z mniejszych lotnisk, takich, które nie są w stanie przyjąć odrzutowców wielkości E-7. Może to mieć kluczowe znaczenie w doktrynie operacji rozproszonych, mogącej mieć zastosowanie w ewentualnej wojnie chińsko-amerykańskiej. E-2 będą mogły operować nawet z niewielkich lotnisk rozsianych po małych wyspach Pacyfiku, podczas gdy E-7 będą uzależnione od dużych baz lotniczych – łatwiejszych celów dla Chin.

Ponadto śmigłowy E-2D jest wolniejszy i ma mniejszy zasięg i długotrwałość lotu w porów­na­niu z E-7. To przekłada się na ograniczenie pola obserwacji radaru i łączności przy wzajemnej widoczności (line-of-sight). Do tego dochodzi kwestia tankowania. E-2D wykorzystuje typową dla lotnictwa marynarki wojennej metodę tankowania z wykorzystaniem giętkiego przewodu. Z kolei wszystkie samoloty USAF‑u tankują metodą sztywnego przewodu.

To powoduje, że do tankowania E-2 będzie trzeba wysyłać wyłącznie KC-46 przystosowane do tankowania metodą giętkiego przewodu lub KC-135R wyposażone w odpowiednie przejściówki instalowane na sztywnym wysięgniku. Ale w takim wypadku te drugie nie będą mogły w tym samym locie tankować innych samolotów z wykorzystaniem boomu. Żadna z opisanych wad nie jest krytyczna, można z nimi żyć, jednak powodują, że przy planowaniu misji E-2D trzeba będzie brać pod uwagę więcej czynników i będą one bardziej skomplikowane.

Australijski E-7A Wedgetail i amerykański F-22A Raptor w pobliżu Hawajów.
(Department of Defence)

Chociaż nadal jest to tylko projekt ustawy, wydaje się, że zostanie on przegłosowany w obecnym brzmieniu. Jak wspomniano, jest to już kompromisowa wersja po uzgodnieniach pomiędzy Senatem i Izbą Reprezentantów. Ustawa musi zostać jeszcze podpisana przez prezydenta. Donald Trump raczej nie zdecyduje się na zawetowanie tej ustawy ze względu na E-7.

W czasie jego jesiennej wizyty w Wielkiej Brytanii ogłoszono bowiem, że dwa pierwsze płatowce Boeingów 737NG zostaną przerobione na E-7 właśnie w tym państwie, w mieszczącej się w Birmingham firmie STS Aviation Services. Przedsiębiorstwo jest odpowiedzialne również za modyfikację trzech samolotów do wersji E-7 dla Royal Air Force. Po przebudowie obejmującej również instalację radaru MESA samoloty wrócą do Sanów Zjednoczonych, gdzie nastąpi montaż specjalistycznego wyposażenia amerykańskiego i końcowy odbiór.

Boeing