Tajwański program rodzimego okrętu podwodnego wykonał kolejny znaczący krok naprzód. Prototypowa jednostka Hai Kun rozpoczęła cykl prób morskich, które mają potrwać do jesieni. Jak się okazuje, Pekin przywiązuje do wydarzenia tak dużą wagę, że kilka godzin po wyjściu okrętu w morze ruszył z kampanią dezinformacyjną.
Program rodzimego okrętu podwodnego, znanego pierwotnie jako Indigenous Defense Submarine (IDS), ruszył w roku 2016. Był to efekt braku możliwości nabycia nowoczesnych jednostek konwencjonalnych na rynku międzynarodowym. Stany Zjednoczone, główny dostawca broni dla Tajwanu, zwodowały swój ostatni konwencjonalny okręt podwodny w latach 60., natomiast kontrahenci z Europy, Korei Południowej i Japonii nie chcieli się narażać Chińskiej Republice Ludowej.
Oczywiście na wyspie zdawano sobie sprawę, że do realizacji ambitnego projektu potrzebna będzie zagraniczne pomoc. Na szczęście dla Tajwanu wyraźnie zaczęła być już wtedy widoczna zmiana nastawienia Zachodu wobec Chin. IDS otrzymał szerokie wsparcie z USA, Europy, Japonii, a być może także Korei Południowej.
Kontrakt zdobyła korporacja stoczniowa CSBC z Kaohsiungu na południu kraju. Budowa prototypowej jednostki ruszyła w listopadzie 2020 roku. Hai Kun spłynął na wodę 28 września 2023 roku. Nazwa Hai Kun została oficjalnie przetłumaczona na angielski jako „narwal”, ale jak to często bywa w chińskim, termin ten ma kilka znaczeń. W mitologii chińskiej hai kun to także potwór morski w postaci gigantycznej ryby, bardzo groźnej i trudnej do złapania. Sygnał pod adresem Pekinu jest więc czymś więcej niż puszczeniem oka.
Pierwotnie rozpoczęcie prób morskich planowano na kwiecień bieżącego roku. Na przeszkodzie stanęły jednak „choroby wieku dziecięcego”. Konieczna była kalibracja systemów. W trakcie prób w basenie stoczniowym zaobserwowano skoki napięcia w sieci okrętowej i drobne przecieki z instalacji hydraulicznych. Doniesienia takie wywołały zainteresowanie mediów, zwłaszcza tych z drugiej strony Cieśniny Tajwańskiej, jak jednak podkreślała marynarka wojenna Republiki Chińskiej – nie były to problemy mogące doprowadzić do wykolejenia programu.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Ciśnienie na sprawne przeprowadzenie prób było wysokie, więc CSBC i marynarka wojenna zdecydowały się przełożyć rozpoczęcie prób morskich o dwa miesiące. Wszystko musiało być zapięte na ostatni guzik. Hai Kun opuścił port w Kaohsiungu 17 czerwca.
Próby otrzymały wysoki priorytet bezpieczeństwa. Okrętowi podwodnemu towarzyszyła silna obstawa: fregaty typu Cheng Kung (lokalna wersja typu Oliver Hazard Perry), kutry rakietowe typu Kuang Hua VI i kutry szturmowe typu M109. Biorąc pod uwagę wagę projektu i sąsiedztwo Chin, takie środki ostrożności nie dziwią. Tajwańskie ministerstwo obrony nie informuje jednak o aktywności chińskiej marynarki wojennej i lotnictwa w rejonie, gdzie przebywał Hai Kun.
Pierwszy etap prób objął testy napędu, sterów, systemów energetycznego, nawigacji i łączności. Próby miały zakończyć się powodzeniem. Pojawia się pewna niewiadoma. Według części medialnych doniesień w trakcie prób okręt był „częściowo wynurzony”. Zasadniczą kwestia jest, co kryje się pod tym terminem. Wiadomo już, że próby w zanurzeniu, na płytkich wodach, będą główną częścią drugiego etapu prób morskich.
Attack submarine ROCS Hai Kun began sea acceptance tests on 6/17, sailing under its own power from the Port of Kaohsiung, southwestern Taiwan, at around 0800.
(United Daily News) pic.twitter.com/CtMu50jaBb
— Taiwan Defense News Tracker (@TaiwansDefense) June 17, 2025
Ostatni, trzeci etap, obejmie próby w zanurzeniu na coraz większych głębokościach. Ta kluczowa faza pozwoli sprawdzić zachowanie i osiągi okrętu w warunkach operacyjnych. Próby morskie mają zostać zakończone do 30 września tego roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Hai Kun podniesie banderę w listopadzie.
Sprawny przebieg prób ma istotne znaczenie dla dalszego przebiegu programu. Dysponujące niewielką przewagą w parlamencie opozycyjne Kuomintang i Tajwańska Partia Ludowa zamroziły finansowanie IDS i zapowiadają odblokowanie pieniędzy dopiero po przedstawieniu rezultatów. Gra idzie o wysoką stawkę, bowiem w planach jest pozyskanie aż ośmiu jednostek. Oczywiście sam pomysł budowy okrętów podwodnych od samego początku był krytykowany przez politycznych i medialnych wszystkoznawców i lobby systemów bezzałogowych, nie tylko na Tajwanie.
Bardziej szczegółową koncepcję wykorzystania okrętów podwodnych przedstawił jeszcze w 2023 roku admirał Huang Shu-Kuang, szef rządowego National Submarine Task Force, odpowiadającego za program IDS. Głównym obszarem działań okrętów nie będzie Cieśnina Tajwańska, którą uznano za zbyt trudny i niebezpieczny rejon, ale wody na północ i południe od wyspy, konkretnie cieśnina Miyako i kanał Bashi. To dwa najważniejsze dla chińskiej marynarki wojennej przejścia na Pacyfik.
More good images of Taiwan’s first Indigenous Defense Submarine, the ROKS Hai Kun, with some great close-up shots showing greater detail, including the optronic mast. More images here: https://t.co/PefWIpkkpk pic.twitter.com/jqvrKYngIB
— Collin Koh (@CollinSLKoh) June 17, 2025
Wśród głównych zadań stawianych przed flotą okrętów podwodnych admirał Huang wskazał atakowanie chińskich okrętów desantowych, grup lotniskowcowych i niszczycieli będących elementami systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Takimi działaniami flota podwodna ma nie tylko przetrzebić siły desantowe, ale także, a może przede wszystkim, utrudnić blokadę wyspy.
W dalszej perspektywie pojawia się pomysł uzbrojenia jednostek w pociski manewrujące i włączenie ich do systemu odstraszania. W ten sposób Tajwan zyskałby ograniczoną zdolność do przeprowadzenia uderzeń odwetowych, a ten fakt niewątpliwie wpłynąłby na kalkulacje Pekinu. Do tej pory nie ma jednak żadnych informacji o pracach nad przystosowaniem któregoś z tajwańskich pocisków manewrujących do odpalania z wyrzutni torped czy instalacją na IDS wyrzutni pionowych. Na pytania w tej sprawie tajwańscy wojskowi i cywilni oficjele odpowiadają, że na chwilę obecną takie rozwiązanie nie jest brane pod uwagę.
Krótko po rozpoczęciu prób morskich Hai Kuna w chińskich mediach społecznościowych i państwowych pojawiły się doniesienia o rzekomej deformacji kadłuba jednostki. Chodziło o wybrzuszenie na lewej burcie od strony dziobu. CSBC szybko obaliła te rewelacje, wykazując, że rzekoma deformacja jest w rzeczywistości osłoną sonaru. Chiny od samego początku starają się zdyskredytować niemałe osiągnięcia programu IDS. Jak skwitował indyjski dziennik The Tribune: „Nie mogąc powstrzymać postępów Tajwanu za pomocą samej dyplomacji lub gróźb, Chiny prowadzą obecnie wojnę psychologiczną mającą na celu podważenie zaufania publicznego i morale demokratycznego Tajwanu”.