Szwedzka marynarka wojenna poinformowała, że w sierpniu ruszy szkolenie polskiej załogi na okręcie podwodnym typu A17. Jedyny pozostający w szwedzkiej służbie przedstawiciel tego typu – Södermanland – ma zostać wydzierżawiony naszej flocie. Już od przyszłego roku będzie pełnił funkcję platformy szkoleniowej i rozwiązania pomostowego, do czasu wdrożenia docelowych okrętów podwodnych A26 Blekinge.

Szkolenie będzie prowadzone w porcie wojennym w Karlskronie. Svenska marinen dodała przy tym, że na ten moment cykl szkoleń jest planowany przez stronę zarówno szwedzką, jak i polską. Prowadzącym szkolenie będzie komandor podporucznik Joakim Sjöström, służący w 1. Flotylli Okrętów Podwodnych.

– To niezwykle interesujący projekt z krótkim harmonogramem, obecnie planujemy kolejne szkolenia naszych polskich kolegów z okrętów podwodnych – powiedział Sjöström. – Program ten stworzy podwaliny pod przyszłą wzajemną wymianę i rozwój zdolności w zakresie walki podwodnej w naszym bezpośrednim sąsiedztwie, co jest bardzo pozytywne.

Szwedzi w pierwszej kolejności chcą przeszkolić personel stricte techniczny. W komunikacie zaznaczono, że Södermanland jest konstrukcją skomplikowaną i wyszkolenie mechaników powinno być priorytetem. Dopiero w kolejnych fazach szkolenie mają przejść polscy marynarze zajmujący inne stanowiska, na przykład operatorzy uzbrojenia. Dodano przy tym, iż w poprzednim okresie grupy polskich marynarzy odbywały staże na innych szwedzkich okrętach podwodnych. Svenska marinen oprócz Södermanlanda dysponuje jeszcze trzema okrętami typu A19 Gotland.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

LIPIEC BEZ REKLAM GOOGLE 62%

Gwoli przypomnienia: w grudniu ubiegłego roku podczas spotkania ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza z jego szwedzkim odpowiednikiem Pålem Jonsonem podpisano porozumienie dotyczące dostawy trzech okrętów podwodnych nowej generacji dla Marynarki Wojennej w ramach programu „Orka”. Porozumienie doprecyzowało liczbę okrętów podwodnych, pozyskanie uzbrojenia harmonogram dostaw i współpracę przemysłową, a także transfer jednostki pomostowej.

Podpisanie memorandum stanowi następstwo listopadowego wyboru okrętów typu A26 w ramach programu „Orka”. Zdaniem resortu obrony wyboru dokonano na podstawie obiektywnej analizy wszystkich kryteriów wynikających z czasu dostawy, ceny, wartości oraz zdolności operowania, szczególnie w basenie Morza Bałtyckiego.

HMS Södermanland.
(Fredrik Lundhag, Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic)

Rozwiązaniem pomostowym będzie użyczony stronie polskiej zmodernizowany okręt podwodny Södermanland.  Jednostka podniosła banderę w 1989 roku, jednak w latach 2000–2004 przeszła gruntowną modernizację, podczas której otrzymał 12-metrową sekcję kadłuba z napędem niezależnym od powietrza. Szwedzi jeszcze kilka lat temu chcieli okręt odsprzedać Polsce, jednak w związku z sytuacją na Bałtyku i opóźnieniami programu A26 podjęto decyzję o remoncie i kolejnej modernizacji jednostki i pozostawieniu jej w służbie. Södermanland powrócił do służby operacyjnej po zakończeniu prac w 2024 roku. Szwedzi poinformowali również, że obecnie Södermanland przechodzi przygotowania do dzierżawy.

Nowe okręty oraz pomostowy Södermanland pozwolą odesłać na zasłużoną emeryturę jedyny pozostający w służbie polski okręt podwodny ORP Orzeł (291) radzieckiego projektu 877E (w kodzie NATO: Kilo) oraz zastąpić wycofane przed kilkoma laty jednostki typu 207, szerzej znane jako typ Kobben.

Wybór szwedzkich jednostek nie odbył się bez kontrowersji. Przede wszystkim program A26 dla szwedzkiej marynarki wojennej jest znacznie opóźniony. W 2015 roku szwedzka agencja zamówień obronnych  podpi­sała kontrakt na budowę dwóch okrętów typu A26 w stoczni Saab Kockums w Karlskronie. Początkowy koszt budowy wyniósł 8,6 miliarda koron. Planowano, że oba okręty zostaną przekazane do użytku w latach 2022–2024. Ale w 2021 roku terminy prze­su­nięto na lata 2027–2028 z przewidywanym podniesieniem bandery w latach 2028–2029.

Wizja artystyczna okrętu typu A26 Blekinge.
(Saab)

Przez to część ekspertów zaznacza, że istnieje ryzyko iż Szwedzi całkowicie zrezygnują z budowy okrętów typu A26 dla Marinen, przesuwając moce produkcyjne na zamówienie z Polski. Wówczas bylibyśmy jedynym użytkownikiem typu A26 na świecie (przynajmniej na obecną chwilę). Z kolei szwedzka flota skupiłaby się na programie A30 – okrętów mających zastąpić trzy eksploatowane jednostki typu A19 Gotland.

Dodatkowo konkurencja oferowała bardziej zaawansowane technicznie jednostki. Za wadę projektu A26 wskazuje się zastosowanie zwykłej stali w miejsce stali amagnetycznej, mający już swoje lata silnik Stirlinga oraz zastosowanie baterii kwasowo-ołowiowych zamiast wydajniejszych bezpieczniejszych litowo-jonowych.

Wątpliwości budzi również dalsza eksploatacja okrętu pomostowego. Södermanland to jedyny pozostający w służbie przedstawiciel swojego typu. Bliźniaczy Östergötland zakończył służbę w 2021 roku i od tego czasu stanowi źródło części zamiennych dla drugiego okrętu. Z czasem części zamienne się skończą, a z uwagi na to, iż jednostka powstała w latach 80. nie ma możliwości wyprodukowania niektórych podzespołów. Przez to z czasem sytuacja może przypominać tą jaką znamy z eksploatacji Orła – przez brak dostępu do części zamiennych dalsza służba okrętu staje się kosztowna oraz bardzo problematyczna.

ORP Orzeł (291) u główek gdyńskiego portu.
(Łukasz Golowanow, Konflikty.pl)

Niemniej okręt pomostowy będzie stanowił znaczący skok jakościowy w stosunku do Orła, głównie poprzez bieżące serwisowanie jednostki oraz przeprowadzone modernizacje. Podobnie sprawa tyczy się A26. Chociaż można było obiektywnie dokonać lepszego wyboru w kontekście parametrów technicznych, to jednostki zrewolucjonizują polską flotę podwodną. Dużym atutem jest również fakt, że Szwedzi projektowali A26 stricte pod specyficzne warunki operacyjne cechujące Morze Bałtyckie.

Innym ważnym aspektem jest zaangażowanie polskiego przemysłu w proces budowy i eksploatacji okrętów. Wiadomo też, ze Szwedzi wykazują zainteresowanie polskim okrętem ratowniczym powstającym dla Marynarki Wojennej w ramach programu „Ratownik”. W marcu Saab podpisał porozumienie z Polską Grupą Zbrojeniową dotyczącą współpracy w zakresie ustanowienia lokalnych zdolności do naprawy i remontu okrętów podwodnych w ramach programu „Orka”.

Poxnar, domena publiczna