Dzisiaj w PGZ Stoczni Wojennej odbyła się uroczystość położenia stępki pod drugą z trzech fregat rakietowych budowanych dla Marynarki Wojennej RP w ramach programu „Miecznik”. Okręt o numerze budowy B106/2 otrzyma nazwę ORP Burza. Zostanie zwodowany już za dwa lata i w 2030 roku zostanie przekazany polskiej flocie. Z kolei budowa prototypowej fregaty ORP Wicher systematycznie posuwa się do przodu.

W uroczystości brali udział przedsta­wi­ciele władz centralnych i samorządowych oraz spółek krajowych i zagranicznych. Rząd reprezentowali sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodo­wej Paweł Bejda i podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Konrad Gołota. W uroczystości brali udział prezes zarządu Stoczni Wojennej Marcin Ryngwelski i Jan Grabowski – wiceprezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Marynarkę Wojenną reprezen­to­wali między innymi dowódca 3. Flotylli Okrętów kontradmirał Andrzej Ogrodnik, inspektor Marynarki Wojennej wiceadmirał Jarosław Ziemiański oraz komandor Piotr Skóra – szef Szefostwa Techniki Morskiej w Agencji Uzbrojenia.

– Położenie stępki pod Burzę oznacza, że Stocznia Wojenna konsekwentnie i zgodnie z harmonogramem realizuje kolejne etapy programu „Miecznik”. Pierwsza fregata, ORP Wicher, jest już w bardzo zaawansowanej fazie montażu kadłuba, a dziś osiągamy ważny kamień milowy w budowie drugiej jednostki – powiedział Marcin Ryngwelski. – „Miecznik” to największe wyzwanie w współczesnej historii stoczni, ale również potwierdzenie, że jesteśmy gotowi budować okręty zgodnie z najwyższymi standardami technologicznymi. Każdy etap realizacji tego programu przybliża nas do celu, jakim jest dostarczenie Marynarce Wojennej jednostek spełniających oczekiwania operacyjne.

Stępka pod ORP Burza. Widoczny element kadłuba ma długość około 24 metrów i waży ponad 120 ton, co stanowi 4% masy całości okrętu. Umiejscowiony będzie w dennej części rufowej. Litera „B” na burcie nawiązuje do okrętu o tej samej nazwie, służącego w latach 1932–1960. Tamta Burza aktywnie uczestniczyła w działaniach drugiej wojny światowej.
(Szymon Rutkowski, Konflikty.pl)

Paweł Bejda odczytał skierowany do uczestników uroczystości list wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Szef MON podkreślił znaczenie programu „Miecznik” zarówno dla wzmocnienia obronności państwa i rozwoju Marynarki Wojennej RP, jak i dla budowy kompetencji oraz długofalowego rozwoju polskiego sektora stoczniowego i przemysłu obronnego.

– Program „Miecznik” stanowi istotny element modernizacji polskiej floty wojennej i pokazuje, że będąca częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej PGZ Stocznia Wojenna potrafi realizować projekty o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa – powiedział Grabowski. – Kolejny kamień milowy w budowie Burzy potwierdza, że PGZ systematycznie buduje zdolności produkcyjne potrzebne do realizacji wieloletnich programów moderniza­cyj­nych. Inwestujemy w infra­struk­turę, technologie i ludzi, bo wiemy, że silny przemysł obronny jest podstawą suweren­ności państwa.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

LUTY BEZ REKLAM GOOGLE 85%

Trudno dziwić się entuzjazmowi przedstawicieli sektora obronnego. Program budowy nowych fregat rakietowych dla polskiej floty stanowi ogromny impuls do rozwoju PGZ Stoczni Wojennej. Na terenie zakładów poczyniono szeregi inwestycji, od budowy hali kadłubowej, w której powstaje Wicher, po halę magazynową otwartą uroczyście w listopadzie przy okazji palenia blach pod okręt ratowniczy „Ratownik”.

Moment przyspawania tablicy do dna sekcji kadłuba.
(Szymon Rutkowski, Konflikty.pl)

Będą w niej składowane podzespoły planowane do późniejszego zamontowania na budowanych fregatach. Dzięki temu dostawy poszczególnych komponentów będzie można realizować szybciej, niezależnie od postępów w budowie samego kadłuba. Dla stoczni korzyść będzie polegała na tym, że nie będzie musiała czekać na dostawę zamówionych elementów od producenta, tylko w odpowiednim momencie będzie je na bieżąco wyciągała z magazynu.

Dzisiejsza uroczystość położenia stępki pod Burzę odbyła się w oddanej do użytku w 1989 roku halli kadłubowej zbudowanej na potrzeby budowy siedemnastu trałowców bazowych projektu 207. Od tego czasu hala nie przechodziła większych remontów ani modernizacji. Prezes zarządu Marcin Ryngwelski zapowiedział przy okazji uroczystości, że w przyszłym roku ruszy gruntowny remont i modernizacja obiektu.

Pamiątkowa tablica przyspawana do dna sekcji kadłuba. Obecnie położenie stępki jest uroczystością symboliczną – dawniej była to oś konstrukcyjna szkieletu kadłuba, którą najczęściej był kil, współcześnie statki i okręty buduje się blokowo.
(Szymon Rutkowski, Konflikty.pl)

Umowę na dostawę trzech fregat podpisało poprzednie kierownictwo resortu obrony w lipcu 2021 roku. Wówczas opiewała ona na 8 miliardów złotych, jednak obecnie szacuje się, że koszt budowy okrętów opiewa na kwotę około 14 miliardów złotych. Prace nad prototypowym Wichrem ruszyły w sierpniu 2023 roku uroczystym paleniem blach, a stępkę położono w styczniu ubiegłego roku. Z kolei budowę Burzy rozpoczęto w maju. Obecny harmonogram zakłada, że w sierpniu 2026 roku odbędzie się wodowanie Wichra, a następnie do hali kadłubowej przeniesiony zostanie kadłub Burzy, która ma zostać zwodowana w trzecim kwartale 2027 roku.

Z kolei w przyszłym roku rozpocznie się budowa ostatniej fregaty serii – ORP Huragan. Palenie blach nastąpi w trzecim kwartale, a położenie stępki – w ostatnim kwartale przyszłego roku. Wodowanie planowane jest na trzeci kwartał 2027 roku. W przypadku ORP Wicher przekazanie do badań kwalifikacyjnych ma nastąpić w 2029 roku. Te zajmą kilka kolejnych miesięcy, w pozytywnym scenariuszu – około pół roku.

Dopiero po ich pozytywnym zakończeniu nastąpi przekazanie okrętu do służby, ale to jeszcze nie będzie oznaczało uzyskania gotowości operacyjnej. Po włączeniu do linii nastąpi kilkumiesięczny okres szkolenia załogi. W przypadku Burzy i Huragana przekazanie odbiorcy planowane jest na 2030 i 2031 rok.

A tutaj budowany ORP Wicher.
(Szymon Rutkowski, Konflikty.pl)

Znaczące postępy notuje także budowa prototypowego ORP Wicher, wbrew pewnej opinii, że „w hali kadłubowej hula wiatr”. Na początku miesiąca blok dziobowy okrętu o masie ponad 1000 ton i wymiarach 61,95 × 18,8 × 16,28 metra, przetransportowano ze stoczni Crist do PGZ Stoczni Wojennej. Blok został już dopasowany do reszty kadłuba i wkrótce ruszy proces łączenia obu sekcji. Powoli zarysowuje się konstrukcja nadbudówki, którą ukończono mniej więcej do wysokości stropu hangaru i miejsca ulokowania dziobowej armaty OSU-35K.

Fregaty rakietowe projektu 106

Okręty, oparte na brytyjskiej koncepcji Arrowhead 140, będą długie na 138 metrów i szerokie na 20 metrów, osiągając przy tym wyporność rzędu 7 tysięcy ton. Ich napęd stawić będą cztery silniki wysokoprężne w układzie CODAD (Combined Diesel and Diesel) napędzające dwie śruby nastawne. Dla polskich fregat zdecydowano się sięgnąć po rozwiązanie spółki Rolls-Royce Solutions: sercem siłowni każdej fregaty będą silniki MTU 20V 8000 M71 i ta sama liczba agregatów prądotwórczych MTU 12V 4000 M53B. Pozwoli to osiągać prędkość 28 węzłów i maksymalny zasięg około 8 tysięcy mil morskich. Załoga ma liczyć 120 osób z możliwością zaokrętowania 60 osób dodatkowego personelu.

Jednostki będą dysponować nowoczesnymi sensorami – oczyma okrętów będą radary ścianowe Sea Master 410 i radary wielofunkcyjne NS50, oba z aktywnym elektronicznym skanowaniem fazowym (AESA), oraz radar kierowania ogniem Stir 1.2 EO. Uzbrojenie artyleryjskie stanowić będzie pojedyncza armata automatyczna kalibru 76 milimetrów OTO Melara Super Rapid Strales, dwie polskie armaty OSU-35K i zdalnie sterowane moduły uzbrojenia wyposażone w wielkokalibrowe karabiny maszynowe.

Model fregat rakietowych projektu 106 w docelowej konfiguracji.
(Szymon Rutkowski, Konflikty.pl)

W zakresie uzbrojenia rakietowego każda fregata otrzyma cztery pionowe wyrzut­nie Mk 41, każda po osiem komór. Początkowo planowano uzbroić okręty w cztery podwójne wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych RBS15 Mk 3, jednak w ubiegłym roku zmieniono docelowy efektor na norweskie pociski NSM w najnowszej odmianie Block 1A.

Modyfikacji uległ również układ radarów i konstrukcja rufowej części nadbudówki. Pierwotny projekt zakładał rozmieszczenie czterech anten radaru ścianowego Sea Master 410 na przednim maszcie. Każda z anten stacji radio­loka­cyj­nej obserwowała osobny sektor: jedna zwrócona była w kierunku dziobu, dwie odpowiednio na lewą i prawą burtę, ostatnia skie­ro­wana była w kierunku rufy. W związku z wykryciem problemów z kom­pa­ty­bil­noś­cią elek­tro­mag­ne­tyczną anteny skierowanej w kierunku rufy – rozmieszczenie i działanie innych sensorów wpływały na jej pracę – zdecydowano się przenieść antenę na osobny maszt na rufie.

Efektorem wyrzutni Mk 41 będzie brytyjski system przeciwlotniczy Sea Ceptor, oparty na rodzinie pocisków CAMM. Każda z komór wyrzutni pionowej będzie mogła pomieścić po cztery pociski. W późniejszym czasie fregaty otrzymają nowe rakiety CAMM w odmianach ER i MR o zwiększonym zasięgu.

Oprócz tego okręty będą dysponować kompleksem zwalczania okrętów podwodnych, w którego skład wejdą między innymi sonar podkadłubowy i holowany Captas 2 oraz dwie podwójne wyrzutnie dla torped MU90. Fregaty dysponować będą również pokładem lotniczym i hangarem zdolnym do obsługi śmigłowców AW101.

Oprócz Marynarki Wojennej koncepcję Arrowhead 140 wykorzystuje również brytyjska Royal Navy, budująca serię pięciu fregat typu 31. Kilka dni temu położono stępkę pod trzeci okręt serii – HMS Formidable. Indonezja w oparciu o projekt buduje z kolei dwie fregaty rakietowe typu Merah Putih. Polskie fregaty projektu 106 zastąpią w służbie przekazaną przez Stany Zjednoczone na początku wieku parę fregat rakietowych typu Oliver Hazard Perry ORP Gen. K. Pułaski i ORP Gen. T. Kościuszko.

PGZ Stocznia Wojenna