Bułgarski resort obrony poinformował o rozpoczęciu prób morskich modułowego okrętu patrolowego Chrabri. Jednostka powstaje w stoczni MTG Delfin w Warnie i jest pierwszym z dwóch bliźniaczych patrolowców MMPV 90 (Modular Multipurpose Patrol Vessel), zamówionych w 2020 roku dla bułgarskiej marynarki wojennej.
Jak podaje w komunikacie ministerstwo obrony, próby rozpoczęły się 11 listopada w rejonie Zatoki Warneńskiej i na wyznaczonych akwenach Morza Czarnego. Ich rozpoczęcie potwierdza postępy w realizacji programu. Po zakończeniu testów okręt zostanie przekazany odbiorcy i wcielony do służby. To może nastąpić najprawdopodobniej w przyszłym roku.
Symboliczne palenie blach pod budowę okrętu wykonano 3 grudnia 2021 roku. Następnie 17 czerwca 2022 roku odbyła się uroczystość położenia stępki, zaś w sierpniu 2023 roku zwodowano kadłub. W przypadku drugiego okrętu serii – Smelego – trwają prace wyposażeniowe. Drugi patrolowiec zwodowano w grudniu ubiegłego roku, wyprzedzając założony harmonogram prac.
Bułgaria od 2017 roku poszukiwała nowoczesnych okrętów, określając zapotrzebowanie na dwie jednostki. Początkowo zainteresowanie skupiało się na korwetach, jednak Sofia zdecydowała się na tańszą opcję i wybrała zdobywające popularność pełnomorskie patrolowce modułowe.
The trials of the first Bulgarian modular ships support of Lürssen – have begun.
⚓ Delivery of their weapon systems is expected:
– OTO Melara 76 mm
– RBS 15
– MICA VL,
– Rheinmetall Oerlikon Millennium,
– Multi Ammunition Softkill
– Leonardo A.244/S#BulgarianNavy pic.twitter.com/wi0GBU8ZeB— Ivan Kolev (@inenkovkolev) November 11, 2025
Wcześniejsze plany pozyskania nowych jednostek sięgają 2005 roku, kiedy podpisano wstępne porozumienie z francuską stocznią DCN (obecną Naval Group) dotyczące pozyskania korwet rakietowych typu Gowind. Bułgaria miała stać się ich pierwszym użytkownikiem. W 2006 roku producent zaprezentował na targach Euronaval 2006 makietę bułgarskiej jednostki. Niestety, poza makietą nic więcej nie powstało, a Bułgarzy sięgnęli po używane fregaty z Belgii.
W listopadzie 2020 roku podpisano umowę z niemiecką grupą Lürssen na dostawę dwóch wielozadaniowych modułowych jednostek patrolowych (MMPV), będących wariantem patrolowców typu OPV 90. Choć w teorii są to jednostki patrolowe, w rzeczywistości powielają one w mniejszej skali koncepcję włoskiego typu PPA. Dzięki modułowej konstrukcji włoskie jednostki mogą być konfigurowane jako patrolowce, okręty wielozadaniowe, a nawet lekkie fregaty. Bułgarzy zdecydowali się na solidne uzbrojenie swoich OPV w związku z wybuchem otwartej wojny rosyjsko-ukraińskiej. Dowództwo bułgarskiej floty podkreśliło, że w służbie będą one klasyfikowane jako fregaty.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Chociaż bułgarskim okrętom będzie daleko do pełnowartościowych fregat rakietowych, mimo wszystko będą to zaawansowane i w stosunku do swoich rozmiarów solidnie uzbrojone jednostki. Chrabri i Smeli mają wyporność 2300 ton, długość 90 metrów, szerokość 14 metrów i zanurzenie 3,5 metra. Załoga liczy około siedemdziesięciu osób. Napęd OPV 90 stanowią dwa silniki wysokoprężne o łącznej mocy około 8565 koni mechanicznych, napędzające dwa pędniki, co pozwala na rozwijanie prędkości do 25 węzłów. Okręty mają także interesujący układ konstrukcyjny ze stałym hangarem i lądowiskiem dla śmigłowca o masie do 11 ton, co jest rzadkością przy tak niedużych jednostkach.
Pod pokładem lotniczym znajduje się pokład zadaniowy, wyposażony w slip umożliwiający obsługę czterech łodzi hybrydowych, oraz przestrzeń na dwa kontenery z dodatkowym wyposażeniem. W stosunkowo niedużym kadłubie umieszczono dwie ośmiokomorowe wyrzutnie pionowe systemu przeciwlotniczego bliskiego zasięgu MICA VL, dwie podwójne wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych RBS15 Mk3, armatę automatyczną Super Rapido kalibru 76 milimetrów, zestaw obrony bezpośredniej Rheinmetall Millenium kalibru 35 milimetrów oraz dwie wyrzutnie torped przeciw okrętom podwodnym kalibru 324 milimetrów. Istnieje też możliwość wykorzystania różnorodnych systemów bezzałogowych.
Oba okręty będą wyposażone w bogaty pakiet sensorów, w którego skład wejdzie między innymi wielofunkcyjna stacja radiolokacyjna Sea Giraffe, system kierowania ogniem CEROS 200, głowica optoelektroniczna EOS 500 oraz kompleks walki elektronicznej. Te elementy zostaną wyprodukowane przez szwedzkiego Saaba. Ponadto fregaty będą wyposażone w wyrzutnie pasywnych środków zakłócających Rheinmetall MASS oraz podkadłubową stację hydrolokacyjną. Przedstawiciele dowództwa bułgarskiej floty podkreślili, że okręty zostaną wzmocnione dodatkowymi modułami walki elektronicznej i ZOP, jednak nie sprecyzowano, co dokładnie wejdzie w ich skład.
Para MMPV będzie stanowić istotne wzmocnienie możliwości bułgarskiej marynarki wojennej. Obecnie trzon floty Bułgarii stanowią trzy stare belgijskie fregaty rakietowe typu Wielingen, zwodowane w latach 1975–1977, a kupione przez Sofię w 2004 i 2008 roku. Do tego dochodzą okręty poradzieckie – fregata zwalczania okrętów podwodnych projektu 1159 Delfin oraz dwa kutry ZOP i kuter rakietowy, które reprezentują rodzinę okrętów projektu 1241. Bułgaria nie dysponuje okrętami podwodnymi – ostatni wycofano w 2011 roku.
Warto też dodać, że we wrześniu resorty obrony Belgii i Holandii poinformowały, że przekażą nieodpłatnie bułgarskiej marynarce wojennej siedem niszczycieli min typu Tripartite. Sofia od dłuższego czasu zabiegała o pozyskanie dodatkowych jednostek tego typu, mając na uwadze obecną sytuację na Morzu Czarnym. Wojna rosyjsko-ukraińska sprawiła, że miny morskie stały się poważnym zagrożeniem dla żeglugi, a ich zwalczanie – zarówno w trakcie konfliktu, jak i po jego zakończeniu – będzie jednym z kluczowych wyzwań dla państw regionu. Amsterdam odstąpi sojusznikowi trzy okręty, Bruksela – cztery. Bułgarzy nie zapłacą ani centa za te jednostki, ale pokryją koszty remontu i późniejszego utrzymania jednostek w służbie.
