US Navy w opublikowanym wczoraj planie budowy okrętów zapisała, że planowane „pancerniki” BBG(X), szerzej znane jako typ Trump, zostaną wyposażone w napęd atomowy. Decyzja jest zaskakująca z dwóch powodów. Po pierwsze: Amerykanie nie informowali wcześniej o planach zastosowania napędu jądrowego w tych jednostkach. Po drugie: amerykańskie stocznie budowały ostatnie nawodne okręty bojowe niebędące lotniskowcami wyposażone w taki napęd w latach 60. i 70. ubiegłego stulecia.

W planie budowy okrętów (link do pliku PDF) decyzję uzasadniono stwierdzeniem, że „pancernik napędzany energią jądrową ma zapewnić flocie znaczący wzrost zdolności dzięki dłuższemu czasowi pracy, większej prędkości i możliwości zamontowania zaawansowanych systemów uzbrojenia niezbędnych w nowoczesnej wojnie”.

Dalej dodano, że BBG(X) – spośród których pierwszy ma się nazywać USS Defiant – będą przeznaczone do prowadzenia intensywnych operacji ofensywnych z użyciem uzbrojenia o dużym zasięgu oraz pełnienia funkcji solidnej i odpornej na uszkodzenia platformy dowodzenia i kontroli. Przy czym jednostki nie będą też zamiennikiem klasycznych niszczycieli rakietowych. W dokumencie dookreślono też, że BBG(X) będą określane kodem BBGN, gdzie litery „BB” oznaczają pancernik (od angielskiego słowa battleship), „G” zastosowanie uzbrojenia kierowanego (guided) i „N” – napęd atomowy (nuclear).

Wizualizacja USS Defiant w walce.
(The White House)

Jak podaje serwis Breaking Defense, „pancerniki” mają być wyposażone w ten sam reaktor co lotniskowce typu Ford, wraz z powiązanymi elementami, takim jak wytwornica pary czy instalacja chłodząca. Eksperci zaznaczają jednak, że wybrany przez amerykańskich decydentów rodzaj napędu może tłumaczyć tak wysoki koszt jednostkowy pancerników typu Trump. Koszt pierwszego okrętu szacuje się na 17 miliardów dolarów. Dla porównania: szacunkowy koszt jednego lotniskowca typu Gerald R. Ford waha się w okolicach 13–15 miliardów dolarów.

W połowie ubiegłego miesiąca informowaliśmy, że w propozycji budżetu na rok 2027 US Navy wystąpiła o przyznanie środków na program BBG(X), a budowa prototypowego Defianta ma ruszyć już w roku budżetowym 2028.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

LIPIEC BEZ REKLAM GOOGLE 62%

W budżecie na rok 2027 znalazł się miliard dolarów na zabezpieczenie środków na zakup materiałów do budowy pancerników. Kolejnych 837 milionów dolarów ma zostać przeznaczonych na badania i rozwój w ramach programu. Zastępca sekretarza marynarki do spraw budżetu kontradmirał Ben Reynolds szacuje, że już teraz na prace projektowe przeznaczono około 134 milionów dolarów. US Navy zamierza zwrócić się do Kongresu o przyznanie na ten cel dodatkowych środków w obecnym roku budżetowym 2026. Te działania pozwoliłyby rozpocząć budowę prototypowej jednostki już w roku budżetowym 2028.

Według informacji zdobytych wcześniej przez serwis Breaking Defense na tegorocznej konferencji Sea Air Space trwają rozmowy w sprawie kontraktu na pierwszy pancernik z dwójką nieujawnionych oferentów. Wcześniej krążyły pogłoski, że budowa okrętu zostanie powierzona stoczni Philly Shipyard wykupionej przez południowokoreańską Hanwhę.

Wizualizacja przewidywanego uzbrojenia USS Defiant.

Philly Shipyard to dawna stocznia marynarki wojennej w Filadelfii, ale w swoim obecnym wcieleniu nie posiada jeszcze odpowiednich certyfikatów pozwalających na budowę okrętów wojennych. Nawet jeżeli uda się je szybko uzyskać, pozostają jeszcze kwestie budowy odpowiedniej infrastruktury i przeszkolenia pracowników. Wracamy tutaj do kluczowej sprawy: czy amerykański przemysł stoczniowy będzie w stanie poradzić sobie sprawnie z budową planowanych pancerników? W perspektywie do roku budżetowego 2056 pozyskanych zostanie aż piętnaście BBG(X), z czego aż trzy do roku budżetowego 2031.

Kolejnym pytaniem jest los niszczycieli DDG(X), które miały zastąpić krążowniki typu Ticonderoga i niszczyciele typu Arleigh Burke. Sfrustrowana ciągły dreptaniem projektu w miejscu US Navy zadeklarowała w sierpniu ubiegłego roku, że sama zaprojektuje nowe okręty. Istnieją poważne obawy, że koncentracja pieniędzy i środków na BBG(X) zatopi program nowych niszczycieli.

Dodatkowo amerykański przemysł okazał się niezdolny sprostać wyzwaniu, jakim stała się budowa FREMM‑ów po przeprojektowaniu ich przez US Navy, sekretarz marynarki John Phelan i szef operacji morskich admirał Daryl Caudle postawili na szybką i tanią budowę dużej liczby prostych fregat FF(X), o których dozbrojeniu pomyśli się później. Pancerniki typu Trump są na przeciwnym końcu skali: duże, skomplikowane i potężnie uzbrojone. Perypetie przyszłych pancerników, o ile można je tak nazywać, opisywaliśmy szerzej w osobnym artykule.

USS Long Beach (CGN 9).
(US Navy / PHCS Ron Bayles)

W tym miejscu warto krótko przyjrzeć się historycznym nawodnym okrętom bojowym z napędem atomowym, które służyły w strukturach US Navy. Pominiemy oczywiście lotniskowce i skupimy się na krążownikach.

Początki rozwoju w tym kierunku nastąpił na przełomie lat 50. i 60. W 1961 roku podniesiono banderę na krążowniku rakietowym USS Long Beach (CGN 9) – pierwszym nawodnym okręcie bojowym napędzanym przez reaktory jądrowe. Długa na prawie 220 metrów jednostka wypierała ponad 15 tysięcy ton. Sercem siłowni były dwa reaktory jądrowe C1W. Long Beach pozostawał w służbie aż do 1995 roku.

Do 1980 roku Amerykanie wprowadzili do służby dziewięć krążowników z napędem jądrowym. Oprócz Long Beach były to pojedyncze USS Bainbridge (CGN 25; służący w latach 1962–1996) i USS Truxtun (CGN 35; 1967–1995) oraz dwie jednostki typu California i cztery typu Virginia.

Krążownik z napędem atomowym USS Virginia (CGN 38).
(PH3 Maxwell, US Navy)

Okręty typu California zaprojektowano jako eskortowce dla lotniskowców z napędem jądrowym, zdolne do długotrwałego działania u ich boku bez konieczności uzupełniania paliwa. Uzbrojono je między innymi w dwie wyrzutnie Mk 13 dla pocisków przeciwlotniczych SM-1MR i SM-2MR, wyrzutnię rakietotorped ASROC, pociski przeciwokrętowe Harpoon, dwie armaty kalibru 127 milimetrów, wyrzutnie torped, a później – systemy obrony bezpośredniej Phalanx. Obie jednostki zmodernizowano na początku lat 90., jednak wysokie koszty eksploatacji sprawiły, że wycofano je ze służby już w 1999 roku.

Typ Virginia był ostatnią serią amerykańskich krążowników rakietowych z napędem jądrowym. Cztery jednostki weszły do służby w latach 1976–1980 jako rozwinięcie typu California. Ich przeznaczenie oraz uzbrojenie było podobne do wcześniejszego typu. Mimo dużych możliwości zostały wycofane w latach 1993–1998 z powodu wysokich kosztów eksploatacji i ograniczeń budżetowych po zakończeniu zimnej wojny.

The White House