A miało być tak pięknie. Dopiero co minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghczi informował o otwarciu bezpiecznego szlaku przez cieśninę Ormuz na czas trwania rozejmu z Waszyngtonem, czyli co najmniej do 21 kwietnia. Ale Irańczycy cofnęli decyzję już po kilku godzinach, wskazując, że US Navy wciąż utrzymuje blokadę irańskiego wybrzeża. Wkrótce potem odnotowano pierwsze ataki na statki próbujące przekroczyć cieśninę.
Według Teheranu otwarcie Ormuzu było – choć oczywiście nikt nie określił tego takimi słowami – swoistą nagrodą dla Amerykanów za rozejm w Libanie, chociaż według strony amerykańskiej decyzja ta nie była powiązana ze sprawami Kraju Cedrów. Niezależnie od powodu była to dobra wiadomość dla regionu, iskierka nadziei na to, że uda się ograniczyć skalę konfliktu szalejącego na Bliskim Wschodzie. No więc nic z tego, czyli innymi słowy: nadzieja matką głupich.
W nowym wpisie w swoim serwisie społecznościowym Truth Social prezydent Donald Trump oświadczył, że „Iran zdecydował się wczoraj wystrzelić kule w stronę cieśniny Ormuz”, co stanowiło „całkowite naruszenie naszego porozumienia o zawieszeniu broni”, a wiele z tych kul „było wymierzonych w francuski statek i frachtowiec z Wielkiej Brytanii. To nie było miłe, prawda?” [sic!!!]. Mohammad Bagher Ghalibaf, irański marszałek parlamentu, ogłosił, że podtrzymanie amerykańskiej blokady oznacza, że cieśnina Ormuz pozostanie niedostępna dla statków, które nie zamierzają płacić haraczu.
۱- رئیس جمهور آمریکا در یک ساعت هفت ادعا مطرح کرد که هر هفت ادعا کذب است.
۲- با این دروغگوییها در جنگ پیروز نشدند و حتما در مذاکره هم راه به جایی نخواهند برد.
۳- با ادامهٔ محاصره، تنگهٔ هرمز باز نخواهد ماند.— محمدباقر قالیباف | MB Ghalibaf (@mb_ghalibaf) April 17, 2026
Trump oświadczył też, że jego [sic!] przedstawiciele kolejny raz polecą do Islamabadu, aby rozpocząć nową rundę negocjacji mających zakończyć wojnę z Iranem, ale zarazem ponownie zagroził atakami na irańską infrastrukturę krytyczną, jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte. Według prezydenta Waszyngton oferuje „bardzo uczciwą i rozsądną UMOWĘ”, wobec czego Trump ma „nadzieję, że [Irańczycy] ją przyjmą, bo jeśli tego nie zrobią, Stany Zjednoczone zniszczą każdą elektrownię i każdy most w Iranie”.
Spoke with President Trump this morning about Iran for 20 minutes.
"If they don't sign this deal, the whole country is going to get blown up," he told me.
The President said that Special Envoys Witkoff and Kushner will travel to Islamabad, Pakistan for talks this week. pic.twitter.com/kem9GACE6D
— Trey Yingst (@TreyYingst) April 19, 2026
Dziennikarz Fox News Trey Yingst miał okazję porozmawiać z prezydentem, od którego usłyszał podobny komunikat wyrażony w bardziej obcesowy sposób: „Jeśli Iran nie podpisze umowy, cały kraj zostanie wysadzony w powietrze”. Trudno nie dopatrywać się tu powtórki z wcześniejszych gróźb o śmierci całej cywilizacji.
Izraelski dziennik Ma’ariw podaje, powołując się na źródło w Cahalu, że izraelskie siły powietrzne są gotowe do wznowienia walki w razie potrzeby i że uczynią to w koordynacji z Amerykanami. Planiści z obu krajów zaktualizowali listę celów, tak że obejmuje ona infrastrukturę energetyczną, a nowa seria uderzeń ma „spowodować szczególnie poważne zniszczenia”.
Ataki na statki
Według Trumpa Iran „ogłosił zamknięcie Cieśniny, co jest dziwne, ponieważ nasza BLOKADA już ją zamknęła. Pomagają nam, nie wiedząc o tym, i to oni tracą na zamkniętym przejściu – 500 milionów dolarów dziennie. Stany Zjednoczone nic nie tracą. W rzeczywistości wiele statków zmierza właśnie do Stanów Zjednoczonych, Teksasu, Luizjany i na Alaskę, aby się załadować, dzięki Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej, który zawsze chce być «twardzielem!»”.
UKMTO, będąca komórką informacyjną podlegającą brytyjskiej marynarce wojennej, miała pełne ręce roboty przez ostatnie 36 godzin. Według jej komunikatów pierwszy incydent odnotowano o godzinie 11.20 czasu polskiego, gdy dwie motorówki Pasdaranów zbliżyły się do zbiornikowca, a ich załogi go ostrzelały, zapewne z broni ręcznej. Nikomu nic się nie stało. Do ataku doszło pośrodku Ormuzu, około 20 mil morskich od wybrzeży Omanu.
UKMTO WARNING 037-26
Click here to view the full Warning⤵️https://t.co/3Fxxl1HHUA#MaritimeSecurity #Marsec pic.twitter.com/SCG3TglveA
— UKMTO Operations Centre (@UK_MTO) April 18, 2026
Dwie godziny później, około 5 mil morskich dalej na północny wschód, kontenerowiec został trafiony niezidentyfikowanym pociskiem, być może dronem. Uszkodzenia okazały się niewielkie, ponownie nie było rannych wśród załogi. Niedługo potem kapitan statku pasażerskiego u wybrzeży Omanu zameldował o rozbryzgu wody w bezpośrednim sąsiedztwie jednostki. Statek ten był jednym z czterech wycieczkowców, które postanowiły odegrać rolę łamaczy blokady i uciec z Zatoki Perskiej szlakiem wiodącym przez wody, na których występuje zagrożenie minowe.
Earlier today, a convoy of 4 cruise ships ran the Strait of Hormuz at full speed, sailing under fire through the Iranian-declared minefield. pic.twitter.com/5fYSqEYcLr
— OSINTtechnical (@Osinttechnical) April 19, 2026
Władze w Nowym Delhi wezwały irańskiego ambasadora w celu wyjaśnienia sprawy. Nie wiadomo, czy chodzi o te same dwie jednostki (które należałyby, wedle słów Trumpa, do spółek z Francji i Wielkiej Brytanii) czy o dwie inne. Ale jeśli przyjąć, że Trump się nie pomylił, to o inne. Jeden z indyjskich statków to Sanmar Herald (IMO: 9330563), nie tylko pod indyjską banderą, ale także należący do indyjskiej spółki Sanmar Group.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Obecnie cieśnina jest w praktyce zamknięta. Tu oczywiście unaocznia się bezczelne kłamstwo Trumpa. Zamysłem amerykańskiej blokady, która ma trwać aż do podpisania dealu, było odcięcie Iranu od szlaków morskich, głównie – ale nie tylko – zablokowanie możliwości eksportu ropy. To nie to samo co powtórne zablokowanie całej cieśniny przez Irańczyków. Pasdarani w niczym Amerykanom nie pomagają.
Według Wall Street Journal USA planują dokonywać abordażu i przejęcia jednostek powiązanych z Iranem i na wodach międzynarodowych. Widzieliśmy taki proceder już wcześniej. W styczniu amerykańskie pododdziały specjalne i straż wybrzeża dokonały abordażu idącego pod rosyjską banderą zbiornikowca Marinera. Jednostka była częścią „floty cieni”, zbieraniny ponad tysiąca najczęściej leciwych już zbiornikowców, służących Rosji, Iranowi i Wenezueli do omijania sankcji. Statek przeprowadzono do Szkocji, po czym amerykański rząd federalny wszczął procedurę konfiskaty.
Negocjacje
Obecna sytuacja zdecydowanie nie wróży dobrze negocjacjom, które miały być realizowane w ten weekend. Jednocześnie 21 kwietnia wygasa ultimatum Trumpa, co może oznaczać powrót pełnoskalowej wojny. Niewykluczone również, że Amerykanie i Izraelczycy zaczną działać szybciej.
Jak informuje Washington Post, islamabadzki hotel Serena, w którym odbyło się pierwsze spotkanie, przygotowuje pokoje do rozmów i prosi gości o opuszczenie ich do niedzielnego popołudnia. Jedno źródło gazety twierdzi, że na miejscu jest już zespół rozpoznawczy Tajnej Służby mający zabezpieczyć miejsce pobytu amerykańskich dyplomatów.
Ale z drugiej strony, jak pisze New York Times, irańska państwowa agencja informacyjna IRNA informuje, że nie uzgodniono jeszcze drugiej rundy rozmów w Islamabadzie. „Wygórowane” i „nierozsądne” oczekiwania Amerykanów oraz blokada irańskich portów „utrudniają postęp w negocjacjach”. Ghalibaf, który jest też szefem ekipy negocjacyjnej, wygłosił wczoraj przemówienie w państwowej telewizji, w którym ogłosił, że Iran nadal dąży do „trwałego rozwiązania”, ale pozostaje „głęboko nieufny wobec USA” i utrzymuje pełną gotowość do „podjęcia niezbędnych działań”.
Tymczasem w innym artykule NYT podaje, że amerykańskie służby wywiadowcze szacują, że Iran nadal ma około 40% przedwojennego arsenału dronów szturmowych i ponad 60% wyrzutni pocisków rakietowych. I to pomimo istnego polowania na wyrzutnie urządzonego przez izraelskie i amerykańskie lotnictwo.
strike flights: The IAF completed additional waves of strikes in western Iran targeting the Iranian regime’s missile launchers, defense systems, and live-fire arrays. pic.twitter.com/0YkpE1u0Cq
— Israeli Air Force (@IAFsite) March 3, 2026
Aktualizacja (22.40): Trump poinformował, że amerykańska marynarka wojenna opanowała na Zatoce Omańskiej kontenerowiec Touska (IMO: 9328900) pod banderą Iranu próbujący ominąć amerykańską blokadę Ormuzu. Stało się to kilka godzin po opublikowaniu gróźb ataku na irańską infrastrukturę energetyczną. Zatrzymania dokonał niszczyciel USS Spruance (DDG 111) typu Arleigh Burke. Według Trumpa amerykańscy marynarze „uczciwie ostrzegli [Irańczyków], aby się zatrzymali. Irańska załoga nie usłuchała, więc nasz okręt zatrzymał ich, wybijając dziurę w maszynowni. Obecnie statek jest pod kontrolą amerykańskiej piechoty morskiej”. To pierwszy abordaż dokonany przez US Navy w ramach blokady irańskiego wybrzeża.
Według komunikatu CENTCOM-u Spruance ostrzelał Touskę z działa Mk. 45 kalibru 127 milimetrów. Statek kierował się do Bandar-e Abbas.