16 grudnia odbyła się prezentacja pierwszego egzemplarza myśliwca F-35A Lightning II przeznaczonego dla sił powietrznych Finlandii. W ciągu kilku lat nordycki kraj otrzyma 64 samoloty tego typu, które zastąpią w służbie podobną liczbę F/A-18C/D Hornetów. Finlandia wybrała F-35A po konkurencyjnym przetargu w 2021 roku.
Tak samo jak w przypadku wszystkich nowych użytkowników F-35, pierwszych kilka egzemplarzy pozostanie na dłuższy czas w Stanach Zjednoczonych, gdzie będą wykorzystywane do szkolenia fińskich pilotów. Proces ten będzie realizowany w bazie Ebbing w stanie Arkansas, gdzie już w tej chwili trenują także Polacy, a dołączą do nich również Niemcy. Według planu pierwszy F-35A ma przybyć do Finlandii już w 2026 roku, po przeszkoleniu pierwszej grupy pilotów i mechaników.
– Finlandia jest członkiem NATO i pozostaje zdecydowana działać jako wiarygodny strażnik bezpieczeństwa na północnej flance Sojuszu – powiedział minister obrony Finlandii Antti Häkkänen. – Inwestujemy znaczne środki w rozwój krajowych zdolności przemysłowych w ramach współpracy przemysłowej. Jesteśmy przekonani, że nasze inwestycje i wysoko zaawansowany przemysł obronny mogą wnieść wartość do programu F-35 nie tylko na poziomie krajowym, lecz także globalnym.
Wdrożenie F-35A do fińskich sił powietrznych zwiększy interoperacyjność lotnictwa NATO w szeroko pojętym obszarze Morza Bałtyckiego. W myśliwce tego typu już całkowicie przezbroiła się Norwegia, w Danii trwa proces przezbrajania, a Polska i Niemcy czekają na pierwsze samoloty.
– F-35 nieustannie potwierdza zdolność do odstraszania zagrożeń i dominacji w warunkach bojowych. Zapewni fińskim siłom powietrznym decydującą przewagę w ochronie państwa oraz we wzmacnianiu współpracy sojuszniczej w regionie nordyckim i poza nim – powiedział Greg Ulmer, prezes Lockheed Martin Aeronautics. – Program F-35 stanowi fundament rozbudowanej sieci zintegrowanego odstraszania, wzmacniając współpracę sojuszniczą, potencjał przemysłowy oraz wspólne bezpieczeństwo.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Poza podniesieniem możliwości bojowych własnego lotnictwa wojskowego Finlandia liczy na to, że udział w programie F-35 przyniesie korzyści gospodarcze. Sama Patria podpisała kilkanaście umów o współpracy w jakiś sposób związanych z F-35. Najważniejszą jest umowa z Pratt & Whitney, zgodnie z którą fińska firma zmontuje lokalnie silniki F135 dla fińskich myśliwców, a następnie, od 2030 roku, będzie odpowiedzialna za ich serwisowanie i naprawy. W tym celu w pobliżu miejscowości Nokia powstanie nowy zakład. Ponadto Patria wyprodukuje między innymi 400 zestawów klap podwozia i 400 przednich części kadłuba. Łącznie w program będzie zaangażowanych co najmniej czterdzieści fińskich przedsiębiorstw.
Australijskie F-35 w pełnej gotowości
W czasie, gdy Finowie cieszą się z pierwszego wyprodukowanego egzemplarza, Australijczycy ogłosili pełną gotowość operacyjną swoich F-35A. Wszystkie 72 maszyny zostały dostarczone, są zdolne do realizacji wszystkich przewidzianych dla nich zadań, a siły powietrzne dysponują odpowiednią liczbą pilotów i mechaników do ich obsługi. Chociaż informacja na ten temat została ujawniona dopiero na początku grudnia, formalnie ogłoszenie pełnej gotowości nastąpiło już 7 lipca.
Australia dołączyła do programu rozwoju F-35 w 2002 roku, ale zamówienie złożono dopiero w roku 2006. Dostawy F-35 rozpoczęły się w grudniu 2018 roku i zakończyły w tym samym miesiącu sześć lat później.
Pierwotnie pełna gotowość operacyjna miała zostać ogłoszona w grudniu 2023 roku, ale została opóźniona ze względu na słynne już problemy z produkcją samolotów w konfiguracji Technology Refresh 3 (TR-3) będącej wstępem do wersji Block 4. Spośród samolotów zamówionych przez Australię dziewięć ostatnich wyprodukowano w konfiguracji TR-3. Umożliwia ona w przyszłości instalację radaru AN/APG-85, ulepszonego sytemu DAS i walki elektronicznej, a także poszerza wachlarz dostępnego uzbrojenia.
Jak wiadomo, problemy z wersją TR-3 nadal nie zostały rozwiązane. Takie samoloty mogą być wykorzystywane w tej chwili jedynie do szkolenia, ale widocznie Australijczycy uznali, że mają dosyć czekania i dysponują wystarczającą liczbą maszyn starszych wersji zdolnych do wypełniania zadań bojowych.
Amerykanie szukają części i wysyłają F-35 na Karaiby
W Stanach Zjednoczonych bez zmian – program F-35 ciągle zaskakuje nowymi wpadkami. Tym razem audytorzy kontrolujący Departament Obrony znaleźli duże finansowe nieścisłości w zarządzaniu programem F-35, ale nie tylko. Ogółem ujawniono 28 poważnych wad w systemie kontroli wewnętrznej departamentu, które stwarzają uzasadnione ryzyko, że istotne błędy lub oszustwa w sprawozdaniach finansowych nie zostaną wykryte na czas. Z tej przyczyny Pentagon po raz ósmy z rzędu przeszedł kontrolę audytorów z wynikiem negatywnym. Urzędnicy obiecują poprawę do 2028 roku.
Jeden z najpoważniejszych problemów dotyczy F-35. Otóż Departament Obrony w sprawozdaniach finansowych nie uwzględnił posiadanego globalnego zapasu części zamiennych do myśliwców. Zgodnie z prawem części do F-35 rozlokowane w kilku magazynach na świecie, do czasu zainstalowania w konkretnym myśliwcu danego państwa, pozostają własnością rządu Stanów Zjednoczonych. Spowodowało to istotną nieprawidłowość w przedstawianiu informacji w sprawozdaniu finansowym. Jak wielką? Nie wiadomo, ponieważ Departament Obrony nie dysponuje rzetelnymi danymi na temat istnienia, ukompletowania czy wartości globalnego zapasu części zamiennych do F-35.
Księgowe problemy Pentagonu ani brak wiedzy co do dostępności części zamiennych nie przeszkadzają Amerykanom w operacyjnym wykorzystaniu F-35. Myśliwce z 158. Skrzydła Myśliwskiego Lotniczej Gwardii Narodowej stanu Vermont wysłano na Karaiby, aby dołączyć do operacji „Southern Spear” wymierzonej w Wenezuelę. Dwanaście myśliwców zostało przebazowanych do byłej bazy US Navy Roosevelt Roads w pobliżu miejscowości Ceiba w Portoryko. We wrześniu w tej bazie rozlokowano już osiem F-35B z piechoty morskiej, a ostatnio przybyły tam również samoloty walki elektronicznej EA-18G Growler.
F-35A to pierwsze samoloty taktyczne US Air Force oddelegowane do operacji „Southern Spear”. Zwiększą one istotnie zdolności amerykańskich sił, ponieważ mogą przenosić bomby kierowane o wagomiarze 907 kilogramów, podczas gdy F-35B mogą przenosić jedynie bomby o wagomiarze 454 kilogramów. W obu przypadkach mowa oczywiście o uzbrojeniu mogącym się znaleźć w wewnętrznej komorze uzbrojenia tak, aby zachować właściwości stealth. Ponadto na działającym w tym rejonie lotniskowcu USS Gerald R. Ford (CVN 78) stacjonują myśliwce F/A-18E/F, a na okręcie desantowym USS Iwo Jima – samoloty uderzeniowe AV-8B+ Harrier.
Dowódca kanadyjskiego lotnictwa chciałby więcej F-35
W Kanadzie cały czas toczy się debata na temat przyszłości myśliwców F-35A w tamtejszych siłach powietrznych. W 2023 roku po wielu perturbacjach i zwrotach akcji Kanada wybrała F-35A do roli nowego myśliwca. Potrzeby sił powietrznych określono na 88 samolotów, ale do tej pory podpisano kontrakt jedynie na pierwszą partię – 16 maszyn. Los pozostałych jest niepewny. Po objęciu władzy przez Donalda Trumpa, rozpętanej przez niego wojnie celnej i planach włączenia Kanady do Stanów Zjednoczonych kanadyjski rząd zlecił przegląd programu pozyskania myśliwców, żeby sprawdzić, czy dostępne są jakościowe alternatywy z kierunków bardziej stabilnych politycznie.
Welcome to SAFE, Canada!
When like-minded partners join forces on security and defence in a turbulent world, our countries grow stronger, our industries benefit and our citizens are safer.
Our Joint Statement ↓https://t.co/b3TXbM1cOP pic.twitter.com/KU1PJltHV9
— Ursula von der Leyen (@vonderleyen) December 1, 2025
Najgłośniej mówi się, że w przypadku wycofania się Kanady z zakupu pozostałych F-35 ich miejsce może zająć JAS 39E Gripen. Szwedzi prowadzą intensywną kampanię marketingową, nie tylko zachwalając sam myśliwiec, ale również oferując ogromny pakiet współpracy przemysłowej, obejmujący produkcję w Kanadzie zarówno myśliwców, jak i samolotów wczesnego ostrzegania GlobalEye. Za takim rozwiązaniem mogłoby przemawiać przystąpienie Kanady do unijnego programu SAFE oferującego tanie pożyczki na zakup uzbrojenia od warunkiem, że nie więcej niż 35% jego wartości zostało wytworzone poza Unią Europejską, EFTA, Ukrainą, no i Kanadą.
Tymczasem w wywiadzie udzielonym serwisowi The War Zone dowódca operacyjny kanadyjskiego obszaru NORAD, generał dywizji Chris McKenna, dosyć jasno, choć nie wprost, mówi, że chciałby decyzji o utrzymaniu zamówienia na 88 F-35A.
– Musimy się mierzyć z przeciwnikiem dysponującym samolotami piątej generacji – powiedział generał McKenna. – Muszę mieć zdolności do pokonania takiego przeciwnika i muszę mieć nad nim przewagę. Rząd skierował program F-35 do analizy i jesteśmy w jej trakcie. Rząd zajmuje się tą analizą, więc ostateczna decyzja również będzie w całości zależała od rządu. To leży poza kompetencjami sił powietrznych. Myśmy wydali swoją rekomendację. Mogę tylko powiedzieć, że chcę, aby moi piloci mieli przewagę nad zaawansowanymi przeciwnikami.
– Jestem absolutnie przekonany, że F-35A dysponuje możliwościami pozwalającymi na wypełnianie misji wymaganych przez NORAD – dodał generał. – Ma wspaniały zestaw sensorów, ma całe niezbędne uzbrojenie i jest interoperacyjny z naszym najbliższym sojusznikiem. Z wojskowego punktu widzenia te rzeczy są najważniejsze.
When the temperature drops, performance can’t. ❄️
The F-35 has undergone extensive testing in extreme cold and icing conditions to ensure it can operate reliably in Arctic environments, where long winters and severe weather place unique demands on airpower. pic.twitter.com/kHYWZrAVb4
— F-35 Lightning II (@thef35) December 23, 2025
Na pytanie o Gripena E generał powtórzył, że zrealizowano przetarg i decyzja o wyborze konkretnego samolotu została podjęta w 2023 roku. Na tym rola sił powietrznych się zakończyła, a dalsze decyzje należą do rządu, a wojsko będzie te decyzje realizować.
W Kanadzie trwają przygotowania do wdrożenia F-35A. Najbliższego lata pierwszych dziesięciu pilotów uda się do Stanów Zjednoczonych na szkolenie. Równolegle Kanada otrzyma pierwsze samoloty, które będą wykorzystywane w amerykańskiej bazie Luke do szkolenia. Do końca przyszłego roku Kanadyjczycy mają odebrać od czterech do ośmiu samolotów. Do Kanady pierwsze myśliwce mają przylecieć w 2028 roku.
Równolegle toczą się prace nad modernizacją infrastruktury dla nowych samolotów. Przede wszystkim chodzi o rozbudowę czterech wysuniętych baz operacyjnych zlokalizowanych daleko na północy kraju. Są to bazy Inuvik w pobliżu granicy z Alaską, Yellowknife pośrodku kanadyjskiej Arktyki, Iqaluit na Wyspie Baffina i Goose Bay na Labradorze.
Największe inwestycje wiążą się z przedłużeniem pasa startowego w Inuvik. Obecny ma 1800 metrów długości. F/A-18 lądują tam jak na lotniskowcu, z wykorzystaniem aerofiniszerów. W F-35A wykorzystanie haka jest opcją awaryjną. Kanadyjskie myśliwce będą wyposażone w spadochrony hamujące, ale mimo wszystko pas zostanie wydłużony do 2740 metrów, także po to, aby mogły z niego operować nowe kanadyjskie latające cysterny A330 MRTT. Ponadto w wielu bazach buduje się nowe hangary, miejsca zamieszkania, pokoje odpraw i inne zaplecze.

