Prezes szwedzkiego koncernu Saab Micael Johansson w rozmowie z lokalnymi mediami podzielił się nowymi informacjami w sprawie konfiguracji polskich okrętów podwodnych typu A26 Blekinge, które kupiono w ramach programu „Orka”. Potwierdził, że okręty przeznaczone dla Polski mają otrzymać, podobnie jak oryginał, ciężkie i lekkie torpedy. Nowością jest zintegrowanie okrętów z nieokreślonym typem pocisków rakietowych.
Johansson przekazał nowe informacje w wywiadzie dla szwedzkiego serwisu Dagens Industri pod koniec czerwca. Rozmowa nie przebiła się jednak szerzej do opinii publicznej. Dotarł do niej natomiast serwis Naval News, który omówił poruszone w niej kwestie.
W ramach podpisanej w ubiegłym miesiącu umowy wykonawczej kupiono zapas lekkich i ciężkich torped. Okręty typu A26 będą dysponować czterema wyrzutniami ciężkich torped kalibru 533 milimetrów i dwiema wyrzutniami dla lekkich kalibru 400 milimetrów. Te ostatnie zmaterializują się jako nowoczesne torpedy SLWT (Saab Lightweight Torpedo). W szwedzkiej służbie noszą oznaczenie Torped 47 (Tp 47).
Kontrakt obejmuje też dostawę starszych torped ciężkich Tp 62 w najnowszej dostępnej odmianie produkcyjnej. Być może wraz z pozytywną certyfikacją Marynarka Wojenna otrzyma również ich następcę – Tp 63.
Recently, Swedish navy fired live torpedoes from both a corvette and a submarine. The purpose of the
firing was to validate the new lightweight torpedo, Torpedo 47, against relevant targets while
also conducting a live firing from a submarine. pic.twitter.com/u098HJzTuk— Marinen (@Swedish_Navy) December 3, 2025
Harmonogram dostaw A26 dla Polski zbiega się z planowanym opracowaniem i rozpoczęciem produkcji seryjnej ciężkich torped nowej generacji. Zupełną nowością jest potwierdzenie ze strony Johanssona, iż przedmiotem kontraktu będzie też integracja polskich A26 z nieokreślonym pociskiem, który nie jest zawarty w pakiecie umowy i „nie jest pociskiem manewrującym”. Co konkretnie na myśli miał Johansson? Nie wiadomo.
Warto jednak dodać, że jeszcze niedawno pojawiały się informacje, iż nasz resort obrony zrezygnował z wymogu wyposażenia „Orki” w pociski manewrujące. Johansson sprecyzował, że planowane do integracji uzbrojenie nie będzie pociskiem manewrującym, ale jak to określił – inną zdolnością rakietową. Saab ma przygotować zamówione okręty poprzez realizację całego procesu integracji, zaś za wybór i zakup efektora w przyszłości będzie odpowiadała zapewne Agencja Uzbrojenia.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Naval News uważa, że w grę może wchodzić integracja okrętów podwodnych typu A26 z niemieckimi pociskami przeciwlotniczymi IDAS (Interactive Defence and Attack System for Submarines) lub opracowywanymi norweskimi JSM-SL (Joint Strike Missile-Submarine Launch). Te pierwsze powstały na bazie pocisku IRIS-T i w najbliższych latach mają trafić do służby w niemieckiej flocie z myślą o okrętach podwodnych typu 212CD. Niemniej opcja ta zdaniem NN jest mało prawdopodobna.
Bardziej prawdopodobna wydaje się integracja polskich okrętów z pociskami JSM-SL. W istocie jest to wersja używanego w Polsce od lat pocisku przeciwokrętowego NSM, który dostosowany ma być do odpalania z wyrzutni torpedowej. Koncepcja wzbudziła duże zainteresowanie w krajach europejskich, jednak znajduje się na bardzo wczesnym etapie rozwoju i miną lata, zanim pocisk trafi do produkcji seryjnej. Wiadomo jednak, iż Holandia wyposaży swoje okręty podwodne Blacksword Barracuda właśnie w pociski JSM-SL.

Wizja artystyczna okrętu typu A26 Blekinge.
(Saab)
Polska 29 czerwca kupiła trzy okręty podwodne typu A26 Blekinge za łączną kwotę 47 miliardów koron (około 18,17 miliarda złotych). Agencja Uzbrojenia informowała wówczas, że proces przekazywania pierwszego okrętu dla Marynarki Wojennej rozpocznie się w 2031 roku i zakończy rok później. Z kolei cała dostawa trzech okrętów zostanie zrealizowana do końca 2038 roku. Jednocześnie w 2038 roku planowane jest osiągnięcie gotowości operacyjnej i odtworzenie zdolności dOP.
Jednostki przeznaczone dla Polski zostaną zbudowane od podstaw, nie ma mowy o odstąpieniu jednego lub dwóch okrętów powstających dla Szwedów. Z drugiej strony Johansson informował w wywiadzie, że w grze cały czas znajduje się odstąpienie drugiego budowanego dla szwedzkiej floty okrętu. Skåne miałby stać się wówczas pierwszym A26 dla Polski, co pomogłyby w realizacji harmonogramu. Zaprzecza to wcześniejszym informacjom ze strony Agencji Uzbrojenia, jednak trzeba pamiętać, że od czasu publikacji wywiadu minął prawie miesiąc.
Podpisanie umowy wykonawczej zwieńczyło trwający blisko trzy dekady proces pozyskania nowych okrętów podwodnych dla polskiej floty. Pierwsze zalążki pomysłu wdrożenia nowych jednostek narodziły się jeszcze w ubiegłym stuleciu, jednak dopiero w okolicach 2010 roku przedsięwzięcie zapisano w ramach programu modernizacji technicznej, właśnie pod kryptonimem „Orka”. W listopadzie ubiegłego roku Ministerstwo Obrony oficjalnie ogłosiło zakończenie procesu wyboru okrętów podwodnych nowej generacji. Wskazanym dostawcą został Saab, producent okrętów typu A26. Decyzja opiera się na rekomendacji zespołu zadaniowego powołanego w ramach programu.
W tyle pozostała konkurencja: niemiecki typ 212CD, włoski typ 212NFS, francuski Scorpène, hiszpański S‑80 Plus oraz koreańskie okręty KSS‑III. Koreańczycy na ostatniej prostej zaproponowali Polsce inny typ okrętu, będący nieco pomniejszoną odmianą oceanicznych KSS-III. Z kolei Włosi do kompletu z typem 212NFS zaproponować mieli miniaturowe okręty podwodne serii C, których pozyskaniem interesuje się Polska.
Oprócz pozyskania nowych okrętów podwodnych Polska wydzierżawiła również starszy okręt podwodny typu A17. Jedyny pozostający w szwedzkiej służbie przedstawiciel tego typu to Södermanland. Jednostkę wydzierżawiono za kwotę około 1,9 miliarda koron (około 730 milionów złotych). Okręt zostanie przekazany Polsce już w 2027 roku. Södermanland zostanie wcielony do służby pod polską banderą i pozostanie w niej do czasu dostarczenia i wdrożenia do służby pierwszego okrętu typu A26.
Na początku czerwca szwedzka marynarka wojenna informowała, że w sierpniu ruszy szkolenie polskiej załogi na okręcie. Będzie prowadzone w porcie wojennym w Karlskronie. Svenska marinen dodała przy tym, że cykl szkoleń jest planowany przez stronę zarówno szwedzką, jak i polską. Szwedzi w pierwszej kolejności chcą przeszkolić personel stricte techniczny. Dopiero w kolejnych fazach szkolenie mają przejść polscy marynarze zajmujący inne stanowiska, na przykład operatorzy uzbrojenia.
