Europejska agencja współpracy zbrojeniowej OCCAR poinformowała o podpisaniu z Niemcami i Wielką Brytanią umowy w ramach programu Wide Wet Gap Crossing (przekraczanie szerokich przeszkód wodnych), znanego na Wyspach pod kryptonimem „Triton”. Celem programu jest pozyskanie przez oba państwa nowych środków przeprawowych bazujących na wozach M3 EVO produkowanych przez General Dynamics European Land Systems.

Wspólny zakup nie dziwi, saperzy z obu państw mają długą tradycję współpracy. Jej głównym przejawem jest niemiecki 130. batalion saperów stacjonujący w Minden, w którego skład wchodzi także brytyjski 23. (amfibijny) szwadron saperów. Ustanowienie międzynarodowej jednostki nastąpiło w 2021 roku, ale oba państwa współpracują od znacznie dłuższego czasu. W tej chwili podstawowym wyposażeniem batalionu również są wozy M3, tyle że starszej wersji.

W ramach pierwszego kontraktu Niemcy wyłożyli 50 milionów euro. Gdy rozpocznie się faza produkcyjna, trzeba do tego będzie dołożyć kolejne 330 milionów. Dodatkowe 100 milionów euro będzie niezbędne, jeśli Niemcy w przyszłości będą chcieli wykorzystać wszystkie opcje zawarte w kontrakcie. Bez opcji dodatkowych pozwoli to na pozyskanie około sześćdziesięciu pojazdów, co umożliwi budowę mostu pontonowego o długości 600 metrów.

Francuski Leclerc i polski Leopard 2 na niemieckim promie M3.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

Brytyjczycy swój udział w programie wyceniają na 200 milionów funtów. Pozwoli to na zamówienie trzydziestu sześciu M3 EVO, dzięki czemu dotychczasowy park maszyn tego typu zostanie wymieniony w stosunku jeden do jednego, a nawet lepiej, bo w chwili obecnej brytyjskie wojska lądowe deklarują, że w stanie operacyjnym jest jedynie dwadzieścia osiem wozów. Tym samym Brytyjczycy będą w stanie samodzielnie zbudować most o długości około 300 metrów, a wspólnie z Niemcami – o długości ponad 900 metrów.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

STYCZEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 87%

Samobieżny most pływający M3 został opracowany przez firmę Eisenwerke Kaiserslautern, która obecnie jest częścią GDELS. Są to najlepsze mosty tego typu w NATO, mogą po nich jeździć najcięższe wozy bojowe znajdujące się w uzbrojeniu państw Sojuszu (Leopard 2, Challenger 2 czy M1A2). Most jest posadowiony na dwuosiowym podwoziu kołowym zapewniającym wysoką mobilność taktyczną. Jest obsługiwany przez dwóch żołnierzy. M3 może być wykorzystany samodzielnie lub łączony po kilka jako prom o nośności ponad 60 ton. Kilka lub kilkanaście M3 może również być połączonych i utworzyć most pływający. Utworzenie mostu o długości 100 metrów przez osiem pojazdów zajmuje dwudziestu czterem żołnierzom około piętnastu minut.

Na lądzie M3 poruszają się jak klasyczne ciężarówki, napędzane są silnikiem wysokoprężnym o mocy 298 kilowatów z normą emisji spalin Euro 3 i mogą rozwinąć prędkość 80 kilometrów na godzinę. W wodzie pojazd do manewrowania wykorzystuje pędniki strumieniowe, dzięki czemu jest bardzo zwrotny i szybki jak na tego typu sprzęt. Na pusto może się rozpędzić do 14 kilometrów na godzinę, a z ładunkiem osiąga 9 kilometrów na godzinę. M3 może operować przy prądzie wody do 3,5 metra na sekundę i przy minimalnym zanurzeniu 1,05 metra.

Most pontonowy na Wiśle utworzony z wozów M3.
(Maciej Hypś, konflikty.pl)

W czasie odbywających się w Polsce ćwiczeń „Anakonda 2016” połączone oddziały inżynieryjne z Niemiec i Wielkiej Brytanii w ciągu około czterdziestu minut utworzyły most przez Wisłę o długości 350 metrów. Budowa przeprawy odbywała się segmentami w różnych miejscach rzeki, gdzie tworzyły się liczące po kilka mostów elementy, które następnie łączono w jedną całość w miejscu docelowej przeprawy. Najpierw powstały skrajne elementy przeprawy, stykające się z oboma brzegami rzeki, a następnie w lukę pomiędzy nimi wpływały i wczepiały się pozostałe segmenty. M3 w roli promów można było zobaczyć w Polsce także w trakcie manewrów „Dragon-24”.

Główną różnicą pomiędzy klasycznym M3 a M3 EVO jest zwiększona nośność tych drugich. Standardowy M3 ma nośność MLC 60 dla pojazdów kołowych i MLC 70 dla pojazdów gąsienicowych. W razie wyższej konieczności można je przekroczyć i uzyskać maksymalnie klasę MLC 100 dla wozów kołowych i MLC 85 dla wozów gąsienicowych. Natomiast M3 EVO będzie miał nośność standardową na poziomie MLC 130 dla pojazdów kołowych MLC 85 dla pojazdów gąsienicowych, chociaż niektóre źródła dla wozów gąsienicowych podają nośność na jeszcze wyższym poziomie MLC 100. Do tego M3 EVO będzie miał lepsze opancerzenie kabiny załogi i mobilność taktyczną.

W tej chwili M3 EVO ciągle jest w fazie projektowania i rozwoju. W marcu 2027 ma nastąpić krytyczny przegląd projektu, a trzy prototypy maja trafić do Niemiec w 2029 roku. Rozpoczęcie produkcji seryjnej jest planowane na połowę 2031 roku. Zakończenie służby obecnych M3 jest planowane na 2035 rok.

Brytyjski M3.
(Stuart A Hill AMS / MOD)

Do niedawna Niemcy i Wielka Brytania były jedynymi użytkownikami M3 w NATO. Sytuacja zmieniła się w ostatnich latach. W latach 2022–2024 trzydzieści sześć wozów zamówiła Szwecja. Ich dostawy już się rozpoczęły. W tym roku cztery wozy dostarczono Łotwie. Ich zakup był sfinansowany przez Stany Zjednoczone. Również w tym roku kontrakty na dostawę M3 podpisały Hiszpania i Dania.

Niejako w rewanżu za zakup przez Brytyjczyków M3 EVO produkowanych w Kaiserslautern Niemcy zamówią produkowane w Stockporcie przez KNDS UK mosty Dry Support Bridge. To modułowy system budowy mostów pozwalający na zbudowanie przeprawy o maksymalnej długości czterdziestu sześciu metrów o nośności MLC 120 dla pojazdów kołowych i MLC 100 dla gąsienicowych. Budowa mostu o maksymalnej długości zajmuje dziewięćdziesiąt minut i wymaga ośmiu żołnierzy.

Sami Brytyjczycy także planują pozyskanie kolejnych mostów szturmowych. Będą to wozy Boxer Bridgelayer bazujące na kołowym transporterze opancerzonym z mostem Leguan. Most będzie miał nośność MLC 100 i długość czternastu metrów. To prawie dwa razy mniej od wykorzystywanych w tej chwili mostów szturmowych Titan (26 metrów) na podwoziu czołgów Challenger 2. Brytyjczycy zdecydowali się na krótsze mosty, ponieważ priorytetem jest unifikacja floty nosicieli. Boxer Bridgelayer jest w pełni kompatybilny z innymi Boxerami, czego nie można powiedzieć o Titanie, który jest jedynie częściowo kompatybilny z czołgami Challenger 2 i Challenger 3. Na przykład ich powerpacki nie są wzajemnie wymienne. Do tego Titan ma układ chłodzenia wzięty z pustynnych Challengerów sprzedanych Omanowi.

Maciej Hypś, Konflikty.pl