Początkowo do wyboru kutrów patrolowych typu Legend jako przyszłych fregat US Navy można było podchodzić z ograniczonym entuzjazmem. Wprawdzie nie ulegało wątpliwości, że nie będą to silnie uzbrojone jednostki pokroju nieszczęsnego typu Constellation, ale przynajmniej nie są obarczone większymi wadami projektowymi i są dostępne od ręki przy stosunkowo niskich kosztach pozyskania. Jednak nowo ujawnione informacje podają w wątpliwość przydatność jeśli nie wszystkich, to przynajmniej pierwszych okrętów.

Wątpliwości zaczęły pojawiać się już w momencie opublikowania pierwszych grafik koncepcyjnych nowych fregat, które otrzymały oznaczenie FF(X). Bardzo szybko zauważono, że na renderach nie przewidziano jakiegokolwiek miejsca pod implementację wyrzutni pionowych. Uwagę ekspertów zwracał także fakt nieobecności zaawansowanych systemów radiolokacyjnych na wizualizacjach fregat FF(X). Zmodyfikowano za to układ nadbudówki w stosunku do pierwowzoru, dodając „półkę” z przodu.

We wcześniejszych wizualizacjach dozbrojonego typu Legend z okolic 2012 roku w miejscu przedłużenia nadbudówki rozmieszczono 12-komorową wyrzutnię pionową Mk 56. Serwis The War Zone dowiedział się w rozmowie z rzecznikiem amerykańskiej floty, że na ten moment w projekcie FF(X) nie przewiduje się implementacji jakiejkolwiek wyrzutni pionowej.

New FF(X) Frigate, based on the Legend Class Cutter, will NOT feature a built-in VLS system, according to Navy via TWZ [871×489]
byu/Usernam3ChecksOuts inWarshipPorn

Sama budowa okrętów zostanie podzielona na kilka serii produkcyjnych, a brak modułu wyrzutni ma dotyczyć pierwszej. Tak więc w praktyce jedyne stałe uzbrojenie tych fregat składać się będzie z dziobowej 57-milimetrowej armaty automatycznej Mk 110, dwóch stanowisk działek 30-milimetrowych i wyrzutni SeaRAM nad hangarem.

W obecnej odsłonie okręty będą dysponowały praktycznie takim samym pakietem uzbrojenia co LCS-y typów Freedom i Independence. Wielokrotnie przedstawiciele US Navy i eksperci podkreślali, że uzbrojenie LCS-ów jest, delikatnie mówiąc, niewystarczające i w zasadzie jednostki nie są w stanie przeciwstawiać się współczesnym zagrożeniom w działaniach na morzu. Na rufie przewidziano jednak możliwość montażu dodatkowego uzbrojenia.

Jeśli kiedykolwiek się zastanawialiście, czy nas wspierać czy nie – teraz nadszedł moment na decyzję.

Od blisko dwóch lat utrzymujemy się głównie z Waszej hojności i zrezygnowaliśmy z reklam Google. Od kilku miesięcy nasze dochody nie zbliżają się do założonego progu i nasza „poduszka”, z której finansujemy wszystko poza podstawowymi kosztami utrzymania serwera i domeny, się kurczy.

W tym roku byliśmy w Berlinie na ILA i w Kielcach na MSPO. Na przyszły rok też mamy ambitne plany. Tymczasem koszty utrzymania serwisu idą w górę. Zależy nam aby Konflikty dalej były wolne od reklam Google, dlatego prosimy Was o wsparcie.

Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

LISTOPAD BEZ REKLAM GOOGLE 87%

Jak pisaliśmy wcześniej, rufową część kadłuba projektu Legend zmodyfikowano. W oryginale ulokowano tam żuraw do obsługi łodzi motorowych oraz rynnę do spuszczania na wodę łodzi pościgowej. W FF(X) zdecydowano się całkowicie przebudować rufę. Rozlokowano tam miejsce dla wyrzutni pocisków przeciwokrętowych NSM i kontenerowych modułów uzbrojenia.

Wcześniej zaznaczono już, że kontenerowym modułem misji będzie między innymi system Mk 70 Payload Delivery System. Umożliwia on odpalanie ze skonteneryzowanej wyrzutni pionowej Mk 41 między innymi pocisków przeciwlotniczych SM-2, SM-6 (RIM-174 Standard Extended Range Active Missile) i pocisków manewrujących Tomahawk. Dwa lata temu na pokładzie USS Savannah (LCS 28) typu Independence przeprowadzono próbne strzelania z wyrzutni Mk 70, odpalając pocisk SM-6.

Odpalenie pocisku plot. SM-6 z wyrzutni kontenerowej Mk 70 z pokładu USS Savannah (LCS 28).
(Naval Surface Force, US Pacific Fleet)

Niemniej system przenosi zaawansowane pociski przeciwlotnicze przeznaczone do zwalczania bardziej wymagających celów, ale liczba jednorazowo zabieranych w wyrzutni pocisków jest ograniczona. Dodatkowo FF(X) nie mają zaawansowanych systemów radiolokacyjnych i aby na przykład w pełni wykorzystać możliwości SM-6, konieczne będzie wskazywanie celu dla pocisku przez inny okręt – na przykład niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke.

Rzecznik US Navy podkreślił, że kolejne serie fregat FF(X) będą modernizowane i w przyszłości pojawi się możliwość implementacji dodatkowych systemów uzbrojenia. Na przedłużeniu nadbudówki może w przyszłości się pojawić dodatkowy system obrony punktowej lub broń laserowa. Jednakże wszystko wskazuje na to, że teraz priorytetem jest dostarczenie pierwszego okrętu w 2028 roku.

Oczywiście decydentom zależy na tym, aby US Navy szybko otrzymała nowe fregaty, zwłaszcza że skasowanie programu fregat rakietowych typu Constellation nie oznacza, że US Navy już nie potrzebuje okrętów tej klasy. Niemniej rok 2028 jest rokiem przedwyborczym i sam program traktowany jest jako karta przetargowa republikanów w kolejnych wyborach.

Późniejsze dostosowanie okrętów do montażu wyrzutni pionowej może być kosztowne i wiązać się z problemami technicznymi, jeśli od samego początku nie zadba się o przygotowanie projektu. Przy okazji programu FFG(X) – z których narodził się typ Constellation – od samego początku wymagano zintegrowania okrętów z wyrzutniami pionowymi. Co więcej, toczyły się debaty, czy aby na pewno 32-komorowa wyrzutnia Mk 41 wystarczy.

Kuter Straży Wybrzeża USCGC Stone (WMSL 758) typu Legend.
(Lance Davis / HII)

Z drugiej strony warto dodać, że stosunkowo niskim kosztem da się zintegrować zaawansowane systemy przeciwlotnicze z okrętami bez montażu wyrzutni pionowych. W listopadzie spółka Diehl Defence poinformowała o zintegrowaniu systemu przeciwlotniczego Iris-T SLM z jedną z niemieckich fregat rakietowych typu F125 Baden-Würt­temberg.

Nowa wersja niemieckiego systemu przeciwlotniczego otrzymała nazwę AAW (Anti Air Warfare Module). Wyrzutnię ulokowano na specjalnie zaprojektowanej platformie na pokładzie między masztem a kominami. Zintegrowanie wyrzutni z systemami zarządzania walką i sensorami okrętu nie powinno stanowić większego problemu.

Rzecznik US Navy podkreślił, że FF(X) zostanie też dostosowany do dowodzenia grupami jednostek bezzałogowych i będzie pełnił funkcję swego rodzaju okrętu matki, dostarczając dowódcy pakiety sił dostosowane do potrzeb, bazujące na broni i sensorach zainstalowanych na bezzałogowcach.

Jednakże mimo zamysłów US Navy na modułowość fregat FF(X) brak VLS wciąż rodzi poważne pytania o realny potencjał bojowy, zwłaszcza w kontekście samodzielnego działania okrętów. To dokładnie ten sam problem, który przez lata ograniczał użyteczność jednostek LCS i który miały rozwiązać fregaty typu Constellation. Bez VLS, zdolnego choćby do użycia pocisków ESSM, okręty będą miały bardzo ograniczone możliwości obrony przeciwlotniczej, co w świetle doświadczeń z Morza Czerwonego i rosnącego zagrożenia ze strony rakiet i dronów jest szczególnie niepokojące.

The new FF(X) rendering compared to HII’s Patrol Frigate Concept, both based on the Legend class cutter. [3104×3330]
byu/221missile inWarshipPorn

W praktyce oznacza to także brak zdolności do skutecznej osłony konwojów bez sięgania po modułowe, kontenerowe rozwiązania, oferujące jedynie symboliczny zapas pocisków w porównaniu z klasycznym VLS. Całość pokazuje, jak mocno US Navy stawia dziś na szybkie i możliwie tanie wprowadzenie nowych fregat do służby.

Chociaż w przyszłości planuje się wdrożenie ulepszonych fregat FF(X) z wyrzutniami pionowymi i lepszymi systemami, na obecnym etapie FF(X) zapowiada się jako jednostka uzbrojona niewiele lepiej niż LCS-y i podstawowe kutry typu Legend, opracowane w końcu do działań patrolowych na potrzeby amerykańskiej straży wybrzeża w ramach postępowania National Security Cutter (jednostki pływające służące pod banderą amerykańskiej straży wybrzeża klasyfikowane są tradycyjnie jako kutry, jeśli mają ponad 20 metrów długości).

Inną kwestią jest implementacja modułu ZOP. Jednostki te projektowano jako pełnomorskie patrolowce, przez co ich układ napędowy i ogólna architektura kadłuba nie spełniają wymagań niskiej sygnatury akustycznej. Brakuje wygłuszenia i cichego napędu, które są kluczowe przy współpracy z sonarem kadłubowym i holowanym. W efekcie własny hałas okrętu znacząco ograniczałby skuteczność czujników ZOP, czyniąc taki moduł mało użytecznym operacyjnie i nieopłacalnym do wdrożenia. Ponadto od projekt nie przewidywał możliwości zamontowania sonaru podkadłubowego ani holowanego. Późniejsza implementacja może okazać się trudna, kosztowana a nawet niemożliwa.

Ostatecznie nie wiadomo, kiedy ulepszone fregaty FF(X) rozpoczęłyby służbę lub czy w ogóle by powstały. Co zabawne, okręty typu Legend oferowano już US Navy w postępowaniu FFG(X) z modułami pocisków pionowych pod nazwą Patrol Frigate, a stosowne koncepcje ich dozbrojenia prezentowano jeszcze w ubiegłej dekadzie.

US Coast Guard