Norweski rząd w najbliższym czasie przedłoży przed parlamentem wniosek o zezwolenie resortowi obrony na pozyskanie dwóch dodatkowych okrętów podwodnych typu 212CD. Rekomendację zwiększającą łączną liczbę okrętów do sześciu przedstawił jeszcze w połowie 2023 roku norweski sztab generalny, a zatwierdzenie zakupu przez parlament wydaje się jedynie formalnością, gdyż już wcześniej w ramach programu modernizacyjnego zatwierdzono rozbudowę floty podwodnej.
Rząd zaproponował parlamentowi zwiększenie budżetu norweskiego programu budowy okrętów podwodnych o 46 miliardów koron (około 26,5 miliarda złotych), aby pokryć koszty budowy dwóch jednostek. Norwegia ma również pomóc w sfinansowaniu drugiej linii produkcyjnej w Niemczech, co ma zapewnić odpowiednie tempo budowy nowych okrętów podwodnych.
– Norwegia jest krajem morskim, a okręty podwodne odgrywają kluczową rolę w obronie naszego kraju – powiedział minister obrony Tore Sandvik. – Obserwujemy nasilenie aktywności sił rosyjskich na północnym Atlantyku i Morzu Barentsa. Stawia to przed nami, jako oczami i uszami NATO na północy, coraz większe wymagania w zakresie demonstrowania obecności, monitorowania i odstraszania w naszym najbliższym otoczeniu. W tym kontekście okręty podwodne są absolutnie niezbędne.
Fresh from buying Type 26 frigates & signing the Lunna House Agreement with Britain, the Norwegian government has announced it plans to increase the number of Type 212CD submarines it is buying from Germany to six & financing a 2nd production line there. https://t.co/8xYIWwVJ9L pic.twitter.com/N7RCqfpNUb
— Dr Phil Weir (@navalhistorian) December 5, 2025
Sandvik dodał, iż sztab generalny jednoznacznie zarekomendował zakup sześciu okrętów podwodnych. Taka liczba pozwoli utrzymywać jednocześnie więcej jednostek w większej liczbie rejonów operacyjnych, co znacząco wzmocni efekt odstraszania. Jednocześnie przyczyni się to do zwiększenia zdolności NATO do kontroli i obrony północnego Atlantyku i północnej flanki Sojuszu.
W 2021 roku norweski rząd zawarł wspólną z Niemcami umowę o wartości około 5,5 miliarda euro na zakup sześciu okrętów typu 212CD. Dwa okręty zostaną dostarczone niemieckiej marynarce, zaś cztery – norweskiej. Ostatecznie Berlin pozyska łącznie sześć okrętów. Budowa pierwszego okrętu dla Norwegii rozpoczęła się w 2023 roku uroczystym położeniem stępki. Wodowanie jednostki przewidziano na 2027 rok, a wejście do służby ma nastąpić dwa lata później. Trzy pozostałe okręty mają wchodzić do służby odpowiednio w 2030, 2033 i 2035 roku.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Rozbudowa linii produkcyjnej wydaje się koniecznością, jeśli dodatkowe okręty mają zostać dostarczone w rozsądnym terminie. W końcu łącznie Niemcy i Norwedzy kupią dwanaście okrętów, a na widnokręgu wyłania się potencjalny kontrakt na okręty podwodne dla Kanady. Ottawa w ramach programu Canadian Patrol Submarine Project (CPSP) chce kupić dwanaście okrętów. Lista oferentów jest krótka. W finałowym etapie postępowania znalazły się tylko dwa podmioty: niemiecki Thyssen Krupp Marine Systems z typem 212CD i południowokoreańska Hanwha Ocean z okrętami KSS-III.
Okręty podwodne typu 212CD to rozwinięcie sprawdzonej serii 212A, jednostki o wyporności ponad 2,5 tysiąca ton, długości 73 metrów, z napędem niezależnym od powietrza (AIP), co zapewnia cichą pracę i długotrwałe pozostawanie w zanurzeniu. Uzbrojone są w sześć wyrzutni torped kalibru 533 milimetrów z możliwością odpalania pocisków manewrujących i są zoptymalizowane do działań w wodach przybrzeżnych i arktycznych. Jednostki oferowano również Polsce w ramach programu „Orka”, jednak ostatecznie Warszawa zdecydowała się na szwedzkie A26 Blekinge.
⚓️ Le chef d’état-major norvégien veut deux sous-marins type U212CD de plus pour faire face à la menace russe https://t.co/czpaSJTX1C pic.twitter.com/ujtCFqBUhE
— Philippe Top-Action (@top_force) June 9, 2023
Norwedzy zdają sobie sprawę, że okręty podwodne we współczesnym konflikcie morskim są orężem groźnym i wszechstronnym, zwłaszcza w kontekście opisywanych przez norweski rząd problemów z rosyjską aktywnością w regionie. Stąd Norwegia musi utrzymać w pełnej gotowości operacyjnej siły podwodne do czasu wprowadzenia docelowych okrętów typu 212CD. W związku z tym we wrześniu 2024 roku norweska agencja do spraw zamówień obronnych zawarła umowę z koncernem Kongsberg Defence & Aerospace na modernizację okrętów podwodnych typu Ula. Pozwoli to wydłużyć maksymalny okres eksploatacji jednostek do 45 lat. Forsvarsmateriell w komunikacie nie potwierdziła, czy prace modernizacyjne obejmą wszystkie sześć okrętów. Przy założeniu, że tak, norweskie Ule będą wycofywane dopiero w latach 2034–2037.
Okręty podwodne typ Ula to interesujące jednostki, które na wiele lat zrewolucjonizowały tamtejsze siły podwodne. Prace nad następcą dla przestarzałych jednostek typu 207 (znanych szerzej jako typ Kobben) rozpoczęto już na początku lat 70., gdy stało się jasne, że jednoprzedziałowe okręty nie spełniają współczesnych wymagań. W 1982 roku kontrakt na projekt i budowę otrzymała niemiecka stocznia Thyssen Nordseewerke, przy dużym udziale norweskiego przemysłu w produkcji sekcji kadłubów.
Długość kadłuba wynosi 59 metrów przy wyporności w pozycji podwodnej 1140 ton. Dla porównania: Kobbeny są długie na nieco ponad 47 metrów i wypierają 485 ton. W konsekwencji zastosowania się do postawionych wymagań stworzono okręty podwodne idealne do działań na trudnych wodach przybrzeżnych Norwegii. Ule okazały się bardzo zwrotnymi okrętami podwodnymi, w dodatku uważanymi za jedne z najcichszych na świecie, co ma ogromne znaczenie w wojnie podwodnej.

KNM Utvær (S303) typu Ula podczas współpracy z kanadyjskim śmigłowcem ZOP CH-148 Cyclone podczas ćwiczeń „Dynamic Mongoose 21”. W tle francuska fregata Alsace (D656) typu FREMM.
(NATO / B. Underwood)
Łącznie w latach 1987–1989 zbudowano sześć okrętów, przekazanych do służby w latach 1989–1992. Wiekowe Kobbeny przekazano zaś Danii oraz Polsce. Prawo opcji zakładało możliwość pozyskania dodatkowej pary, z czego ostatecznie zrezygnowano. Również za dostawę części specjalistycznego wyposażenia odpowiadał Kongsberg.
Jednostki operują głównie na norweskich obszarach morskich, jednak aktywnie uczestniczą w ćwiczeniach prowadzonych przez Sojusz Północnoatlantycki, zaś w przeszłości okręty kilkukrotnie rozmieszczano w ramach operacji „Active Endeavour” na Morzu Śródziemnym. Warto również przypomnieć, że latem norweski rząd wybrał brytyjskie fregaty rakietowe typu 26 jako następców jednostek typu Fridtjof Nansen.