20 sierpnia w norweskim Porsangmoen, bazie norweskich sił zbrojnych w regionie Finnmark w północnej Norwegii, odbyła się uroczystość wzmocnienia Brygady „Finnmark”. Formalnie polega ono na utworzeniu trzech nowych pododdziałów. Wśród gości znajdował się minister obrony Tore Sandvik. Oficjalny komunikat Forsvaret podkreśla, że nielegalna agresja Rosji na Ukrainę i pogarszająca się sytuacja bezpieczeństwa wymagają jak najszybszego rozbudowania brygady.
‒ To dzień radości dla Brygady „Finnmark” – powiedział jej dowódca, brygadier John Olav Fuglem. ‒ Za sprawą sformowania tych pododdziałów staje się ona brygadą, wzmacniając naszą obecność w regionie i podnosząc zdolności do realizacji zadań, dowodzenia oddziałami i ochrony przed zagrożeniami z powietrza.
W skład tego ważnego dla obronności Norwegii związku taktycznego wejdą dywizjon artylerii samobieżnej, bateria przeciwlotnicza i kompania łączności. Dzięki temu podniesiona ma być wartość bojowa Finnmarksbrigaden w zakresie zdolności dowodzenia, mobilnej obrony przeciwlotniczej oraz prowadzenia ognia pośredniego. To tylko początek wzmacniania norweskich sił w bezpośrednim sąsiedztwie największego wroga: Rosji. Docelowo formacja ma rozrosnąć się do około 4 tysięcy żołnierzy. Na razie na miejscu pojawiły się już pierwsze sztaby i pododdziały, a także część potrzebnego wyposażenia. Ale to tylko kropla w morzu potrzeb.
The option activated for four additional K9 #VIDAR SPHs and eight K10 ARVs for #Norway appears complete. #HanwhaAerospace #K9Thunder #TimelyDelivery https://t.co/tIYryk1Qxh
— Hwarang (@KDefenseInsight) February 22, 2025
Armatohaubice samobieżne K9A1 Vidar (Versatile Indirect Artillery) kalibru 155 milimetrów dla dywizjonu artylerii pochodzić będą z trzeciego kontraktu, podpisanego we wrześniu ubiegłego roku. Aby uświetnić powołanie nowego pododdziału przekazano już pierwsze cztery działa. Pozostałe zostaną dostarczone w 2028 roku.
Nowa umowa zwiększy liczbę armatohaubic tego typu w Hæren do 52. Obecnie w uzbrojeniu tamtejszej artylerii znajduje się 28 armatohaubic K9 i 14 wozów amunicyjnych K10. Dzięki dostawom południowokoreańskich systemów artyleryjskich możliwe stało się uzupełnienie i następnie zastąpieniu leciwych armatohaubic M109A3GN. Wszystkie wycofano już ze służby, a część przekazano Ukraińcom. W atmosferze groźby konfliktu pełnoskalowego z Rosją zwiększanie liczebności artylerii jest zasadne.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Kolejne zamówienia i duże plany wobec Vidarów pozwalają sądzić, że Norwegowie poradzili sobie już z problemami, o których pisaliśmy niemal dwa lata temu. Wówczas pododdziały artyleryjskie nie były w pełnej gotowości operacyjnej w zakładanym wymiarze. Winien miał być brak części zamiennych, który doprowadził do ograniczenia ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji i czasowego wycofania K10 z eksploatacji.
Informacja o dostawie czterech haubic to jedynie przysłowiowa jaskółka, a przed Norwegami ogrom pracy. W komunikatach prasowych nie pojawiły się żadne wzmianki o wyposażeniu innych pododdziałów. Z czasem powstanie zaplecze infrastrukturalne czy pododdziały – nie wiadomo jak liczne – odpowiedzialne za logistykę czy cyberbezpieczeństwo.
Norway strengthens its Army: Finnmark Land Command is now Finnmark Brigade. A major step in building a more robust force in Norway’s northernmost region, ensuring a stronger NATO presence and readiness in the Arctic. The brigade will be expanded and fully operational in 2032. pic.twitter.com/bfXvFtIWHl
— Norwegian Armed Forces | Forsvaret (@Forsvaret_no) August 20, 2025
Cytowany wyżej brygadier Fuglem stwierdził, że brygada zgłasza gotowość do dalszej rozbudowy. W kolejce czekają koszary, pomieszczenia sztabowe, pomieszczenia do przetrzymywania sprzętu czy sale do doskonalenia zawodowego żołnierzy, w tym strzelnice. Równolegle mają trwać prace nad rozbudową zaplecza socjalnego.
Minister Sandvik podkreślił, że Oslo inwestuje w obronność państwa, zaś w zaktualizowanym planie długoterminowego rozwoju sił zbrojnych rozwój Brygady „Finnmark” zajmuje bardzo ważne miejsce. Celem jest zapewnienie takiej siły, która gwarantować będzie adekwatną zdolność odstraszania na Północy.
Przy okazji uroczystości w Porsangmoen Norwegowie zwrócili uwagę, że formowanie nowej brygady postępuje szybciej, niż zakładały plany. Dotychczas jednym z głównych zadań Brygady „Finnmark” było monitorowanie i patrolowanie 198-kilometrowej granicy Norwegii z Rosją. Obecnie – biorąc pod uwagę planowane uzbrojenie i wyposażenie – wiele wskazuje, że zadania będą daleko wykraczać poza to.
– Odpowiemy na każde zagrożenie i atak na Norwegię i NATO – powiedział Sandvik w wywiadzie dla Reutersa. – Będziemy bronić każdego centymetra naszej ziemi.
100 days out in the extreme northern Norwegian winter. 100 days of extreme learning. Watch the documentary here: https://t.co/HlRj5bMaUk https://t.co/GYpIjuRDov
— Norwegian Armed Forces | Forsvaret (@Forsvaret_no) March 17, 2026
Mimo że prace nad poprawą jakości budynków czy zapewnieniem wyposażenia i uzbrojenia będą trwać nieprzerwanie, Finnmarksbrigaden uzyska pełną gotowość operacyjną dopiero w 2033 roku. Oslo utworzyło brygadę w zeszłym roku, tworząc drugi związek taktyczny tych rozmiarów i rangi w kraju oraz pierwszy od zakończenia zimnej wojny. Obie brygady mają kwatery główne w Arktyce, co tylko potwierdza norweski piwot na ten obszar.
Jeśli rozbudowa brygady potrwa zakładany czas, będzie formowana przez niemal dekadę i osiągnie liczebność około 4 tysięcy żołnierzy. W przeważającej części będą to przeszkoleni żołnierze przeniesieni do rezerwy. Żołnierzy zawodowych będzie maksymalnie 800, a tej jesieni liczba ta osiągnie niemal połowę. Przypomnijmy, że w chwili tworzenia na papierze w Porsangmoen miał stacjonować personel liczący 280 osób.
– Przewiduję, że w 2027 roku rozpoczniemy tworzenie wszystkich nowych jednostek i będziemy stale zwiększać ich liczbę – podkreślił dowódca brygady. – W ciągu najbliższych kilku lat będzie się tu więc wiele działo.

F-35 Lightning II norweskich wojsk lotniczych w bazie Evenes w północnej Norwegii.
(Ole Andreas Vekve, siły zbrojne Norwegii)
W czerwcu norweskie siły zbrojne opublikowały rekomendacje dotyczące dalszego rozwoju Brygady „Finnmark” w formie raportu z oceny koncepcyjnej. Dokument przekazano ministerstwu obrony do dalszego rozpatrzenia. Sandvik mówi, że raport zostanie poddany zewnętrznemu audytowi, że są już dobre plany rozwoju brygady i że zostały na to przeznaczone środki finansowe.
W przyszłości trzy nowe jednostki zostaną obsadzone większą liczbą pracowników i powstaną kolejne. Do życia powołane zostaną też pododdziały logistyczny i inżynieryjny. W dalszej kolejności dojdą jednostki medyczne i żandarmeria wojskowa. Ponadto w tym samym czasie powstawał będzie nowy batalion, zasadniczo podobny do batalionu Porsanger, który będzie nosił nazwę Batalion Alta. Podczas gdy w Batalionie Porsanger służyć będą żołnierze zawodowi, Batalion Alta będzie się składał z rezerwistów.
Modernizacja Finnmarksbrigaden jest możliwa po części dzięki decyzjom na szczeblu rządowym. W marcu pisaliśmy, że norweski rząd przeznaczy dodatkowe 115 miliardów koron (około 44 miliardów złotych) na modernizację techniczną w perspektywie do 2036 roku, z czego 31 miliardów ma zostać wydanych do końca 2030 roku.