Amerykańskie Dowództwo Północne (NORTHCOM) poinformowało o utworzeniu specyficznego partnerstwa pod nazwą „Nordic Bridge” (Most Nordycki). Ma ono otworzyć drogę do ściślejszej współpracy z innymi amerykańskimi dowództwami, by zdecydowanie skuteczniej niż do tej pory działać w regionie Arktyki. Informację tę przekazał generał Gregory Guillot, szef NORTHCOM‑u i NORAD‑u, podczas organizowanej co roku wystawy SOF Week.

Guillot nie podał wielu szczegółów, podkreślił jednak, iż w obliczu rosnącego znaczenia Arktyki dla obrony terytorium Stanów Zjednoczonych chce w ten sposób zapewnić „odpowiednią obecność w tym regionie”.

„Most Nordycki” ma ułatwić koordynację działań poszczególnych dowództw, tak aby nie kierowały one do Arktyki nieproporcjonalnie dużych sił, ale też nie rezygnowały całkowicie z obecności w regionie. Na ten moment partnerstwo ma objąć NORTHCOM, NORAD, dowództwo europejskie EUCOM i naczelnego dowódcę sojuszniczego w Europie (SACEUR).

– Wróciłem zaledwie tydzień temu ze spotkania z innymi partnerami w EUCOM‑ie i ustanowienia tego, co nazywamy „Mostem Nordyckim” – chwalił się Guillot.

Operatorzy amerykańskich sił specjalnych podczas ćwiczeń z zakresu ewakuacji medycznej na Alasce.
(US Navy / Mass Communication Specialist 1st Class Trey Hutcheson)

Guillot zaznaczył, że Amerykanie skupiają się na Alasce – regionie arktycznym USA. Jego zdaniem kluczową rolę w ramach partnerstwa i w działaniach w Arktyce będą odgrywały wojska specjalne, a dużą rolę mogą odegrać sojusznicy. W ostatnim czasie w ćwiczenia „Noble Defender” zaangażowano operatorów duńskich sił specjalnych. To interesujące, gdyż scenariusz ćwiczeń skupia się na obronie przestrzeni powietrznej Stanów Zjednoczonych i Kanady. Jedynie te dwa państwa we wcześ­niej­szych latach angażowały się w manewry. A przecież jeszcze niedawno prezydent Donald Trump otwarcie szantażował Kopenhagę i groził przejęciem Grenlandii.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

SIERPIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 66%

– To działa naprawdę dobrze. Same pochwały dla tych partnerów i trudnego środowiska, w którym działają, ale robią to naprawdę dobrze – skomentował Guillot zaangażowanie duńskich żołnierzy w ćwiczenia.

Komentarz dowódcy NORTHCOM‑u został uzupełniony przez admirała Franka Bradleya, dowódcę amerykańskich sił specjalnych (SOCOM). Bradley stwierdził, że ceni sobie nawiązywanie takiej współpracy, gdyż ważne jest, aby amerykańscy żołnierze uczyli się od wojsk na co dzień operujących w Arktyce, jak tam działać.

Kanadyjski CF-18 Hornet pobierający paliwo z amerykańskiego samolotu-cysterny KC-135 Stratotanker podczas ćwiczeń „Noble Defender 2025”.
(US Air National Guard, Senior Master Sgt. Andrew Sinclair)

Po dwóch dekadach operacji na Bliskim Wschodzie Waszyngton stopniowo zmienia kierunek działań. Wraz ze wzrostem znaczenia Arktyki i zmianą priorytetów strategicznych kładzie większy nacisk na przygotowanie do konfliktu o wysokiej intensywności na północy i na zadania związane z obroną terytorium USA.

W maju 2022 roku reaktywowano dwubrygadową dywizję „Arctic Angels”, która istniała w latach 50. i 60. ubiegłego stulecia aż do rozwiązania w 1965 roku. „Arctic Angels” specjalizują się w działaniach w ekstremal­nych warunkach arktycz­nych i górskich oraz stanowią element sił szybkiego reagowania w Arktyce w regionie Indo-Pacyfiku.

Dywizja składa się z dwóch zasadniczych brygad bojowych: 1. Brygady Piechoty „Arctic Wolves” i 2. Powietrz­no­desantowej Brygady Piechoty „Spartans”. Pierwsza jest oddziałem piechoty górskiej wykorzystu­jącym opance­rzone wszędołazy, zaś druga – formacją powietrzno­desantową.

Żołnierze 11. Dywizji „Arctic Angels” podczas ćwiczeń JPMRC 26-02. W tle wszędołaz CATV.
(US Army / SSG. Arbishua Rojas)

Sojusze sojuszami, a strategie strategiami. Arktyka jest regionem bardzo specyficznym, jeśli chodzi o środowisko działań. Głównym przeciwnikiem żołnierzy jest surowy klimat. Podobnie zresztą sprawa tyczy się sprzętu.

W lutym zorganizowano ćwiczenia „Joint Pacific Multi-National Readiness Center 26-02” (JPMRC 26-02). Manewry odbyły się na obszarze szkoleniowym leżącym niecałe 50 kilometrów na południowy wschód od Fairbanks w stanie Alaska. Konkluzja dowódców 11. Dywizji i organizatorów ćwiczeń jest prosta: największym wrogiem jest klimat. Zdaniem generała dywizji Johna Cogbilla, dowódcy „Arctic Angels”, największym wyzwaniem jest utrzymanie płynności wsparcia logistycznego dla pododdziałów obu brygad. Dodał, że „wszystko trwa dłużej w Arktyce”. Niskie temperatury i trudne warunki terenowe spowodowane przez metry zalegającego śniegu utrudniają logistykom dostawę potrzebnych środków.

Dodatkowo zdecydowanie trudniejsze jest planowanie jakichkolwiek operacji czy rozmiesz­cza­nie pododdziałów artylerii, które miałyby zapewnić wsparcie ogniowe. W końcu tempe­ra­tury wahają się od –20 ℃ do nawet –40 ℃. Ekstremalne tempe­ra­tury powodują odmrożenia, na które jak to określił pułkownik Chris Brawley, dowódca brygady „Arctic Wolves”, nie ma „magicznej tabletki”.

Opancerzone wszędołazy Cold Weather All-Terrain Vehicle (CATV) dywizji „Arctic Wolves”.
(US Army / John Pennell)

Warto w tym miejscu przypomnieć wątek wykorzystania transporterów opan­ce­rzo­nych Stryker, które jeszcze kilka lat temu znajdowały się na wyposażeniu pododdzia­łów stacjonu­ją­cych w Alasce. W 2022 roku wycofano je z tego rejonu między innymi z powodu trudności w utrzymaniu sprawności w warunkach arktycznych.

W 11. Dywizji ich miejsce zajmą stopniowo wdrażane wszędołazy BvS 10 pozyskane w programie Cold Weather All-Terrain Vehicle (CATV), a obecnie formacja wykorzystuje także starsze wozy Bandvagn 206 w licencyjnej wersji M973 Small Unit Support Vehicle oraz skutery śnieżne. Wątek ćwiczeń i wypracowanych rekomendacji opisywaliśmy szerzej w osobnym artykule.

US Air Force / Airman 1st Class Owen Davies