Włoski koncern Leonardo jest kojarzony przede wszystkim z domeną lotniczą, choć w portfolio ma znacznie więcej produktów obejmujących uzbrojenie strzeleckie i artyleryjskie, amunicję czy sensory. W tym roku koncern znacznie wzmocnił lądową nogę swojego biznesu poprzez zakup 100% udziałów w Iveco Defence Vehicles (IDV). Dzięki temu wszedł w posiadanie praw do produkcji nie tylko samochodów cięża­ro­wych, ale również wozów bojowych, w tym Centauro II (do którego wcześniej miał połowę praw), czołgu Ariete C2, bojowego wozu piechoty Freccia oraz trans­por­tera SuperAV. W Kielcach, jeszcze pod marką IDV, pojawił się właśnie ten ostatni.

Leonardo przejmuje IDV

Informacja o wykupieniu przez Leonardo 100% udziałów IDV pojawiła się już w 2025 roku, ale transakcję ostatecznie sfinalizowano w marcu tego roku. Umowa ma wartość 1,6 miliarda euro. Za tę sumę Leonardo zostało właścicielem marek IDV i Astra. Produkcja samochodów cywilnych niezmiennie należy do Iveco.

Zakup IDV ma wywołać efekt synergii. Do tej pory Leonardo produkowało wiele systemów montowanych na podwoziach kołowych i gąsienicowych, a teraz może sprzedawać kompletne pojazdy. Kolejnym benefitem będzie powiększona sieć sprzedaży i serwisu, bo w dotychczasowych punktach będą obsługiwane wszystkie marki. IDV ma sześć zakładów produkcyjnych we Włoszech, Niemczech, Rumunii i Brazylii oraz siedem centrów rozwoju zlokalizowanych we Włoszech, Niemczech, Brazylii i Wielkiej Brytanii.

Widok na górną płytę kadłuba SuperAV.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

W momencie przejęcia firma zatrudniała około 2 tysięcy ludzi. Portfolio jej produktów obejmuje wozy bojowe wszystkich kategorii masowych i szeroko pojęte pojazdy logistyczne.

Transporter SuperAV

Historia transportera SuperAV sięga pierwszej dekady XXI wieku, kiedy IDV rozpoczęło rozwój ośmiokołowego transportera amfibijnego nowej generacji, przeznaczonego przede wszystkim do działań desantowych i ekspedycyjnych. Konstrukcję opracowano jako następcę amerykańskich AAV7 oraz odpowiedź na wymagania dotyczące transportera zdolnego do sprawnego poruszania się zarówno w terenie, jak i na wodzie, w tym podczas działań z okrętów desantowych.

Tegoroczny MSPO był dla nas okresem szczególnego wysiłku. Opublikowaliśmy blisko 20 artykułów. Jeśli były dla Was interesujące, możecie nas wesprzeć w przygo­to­waniu wyjazdów na kolejne imprezy branżowe, udzielając wsparcia tutaj.

Jeśli zdecydujecie się przesłać nam jakąś kwotę, dopiszcie w wiadomości (dedykacji), że to za relację z MSPO. Będzie to dla nas cenna wskazówka na przyszłość.

Nasze artykuły z tegorocznego salonu i z poprzednich możecie przeczytać tutaj.

Założeniem było połączenie mobilności klasycznego transportera kołowego 8 × 8 z wysoką dzielnością morską, dużą odpornością balistyczną i przeciwminową oraz możliwością przewozu licznego desantu. Ostatecznie załoga liczy trzy osoby, a desant, w zależności od konfiguracji, maksymalnie trzynastu żołnierzy.

W rezultacie powstał dość duży pojazd o wymiarach 8,75 × 3,21 × 2,79 metra i masie 27,5 tony. Ładowność wynosi 4 tony, co razem daje dopuszczalną masę całkowitą na poziomie 31,5 tony. Napędzany jest silnikiem wielopaliwowym FPT Cursor 16 o mocy 700 koni mechanicznych i momencie obrotowym 3000 niutonometrów. Wóz ma automatyczną skrzynię biegów (z siedmioma przełożeniami do przodu i dwoma do tyłu), niezależne zawiesze­nie hydro­pneu­ma­tyczne z kolumnami McPhersona i centralny system pompowania kół. Skrętne są koła na pierwszej i drugiej osi, a na życzenie – także na czwartej. Na drodze utwardzonej wóz może się rozpędzić do 105 kilometrów na godzinę.

Zgodnie z założeniami szczególny nacisk położono na przystosowanie go do operacji desantowych. SuperAV może pływać przy stanie morza 3. W wodzie porusza się dzięki dwóm niezależnym, napędzanym hydraulicznie śrubom umieszczonym po bokach kadłuba. Do tego jest wyposażony w pompę zęzową i klapę trymującą. Ta ostatnia to ruchomy element z tyłu kadłuba, który pomaga regulować położenie pojazdu w trakcie pływania. Jej zadaniem jest przede wszystkim kontrolowanie przechyłu i kąta zanurzenia kadłuba. Przy większej prędkości klapa może być opuszczana lub ustawiana pod odpowiednim kątem, aby ograniczyć unoszenie dziobu i utrzymać właściwe położenie pojazdu względem powierzchni wody. W wodzie SuperAV może się rozpędzić do 6 węzłów.

Przedział desantowy włoskiego SuperAV.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

Jeśli chodzi o ochronę balistyczną, jest ona typowa dla współczesnych pojazdów tej klasy i zapewnia osłonę przed ostrzałem karabinowym. Na plus można zaliczyć dno kadłuba ukształtowane w literę V oraz podwieszane fotele załogi i desantu, co zwiększa bezpieczeństwo w razie wybuchu miny czy improwizowanego ładunku wybuchowego. Ponadto kadłub jest wyposażony w system ochrony przed skutkami użycia broni masowego rażenia.

Dostępne uzbrojenie również jest typowe dla wozów tej klasy i obejmuje różnego rodzaju wieże z karabinami maszynowymi i działkami. Egzemplarz prezentowany na tragach był wyposażony w bezzałogową wieżę Hitrole Light, która może być uzbrojona w karabiny maszynowe kalibru 7,62 (MG-3, MG42/59) i 12,7 milimetra (M2HB QCB) lub granatnik automatyczny kaliber 40 milimetrów (MK19). Dla karabinów maszynowych kalibru 7,62 milimetra zapas amunicji gotowej do użycia wynosi około 700 nabojów, dla wukaemu jest to 250 nabojów, a dla granatnika – 60 granatów. Wieża jest wyposażona w kamerę światła dziennego, kamerę na podczerwień i dalmierz laserowy.

Sukces rynkowy

SuperAV może się pochwalić niemałymi sukcesami rynkowymi. Wpływ na to ma na pewno fakt, że jest jednym z bardzo nielicznych produkowanych obecnie na Zachodzie wyspecjalizowanych transporterów amfibijnych.

Największym sukcesem jest zamówienie ze strony US Marine Corps. Iveco we współpracy z BAE Systems dostosowało wóz do amerykańskich wymagań i w 2018 roku wygrało konkurs na nowy transporter piechoty morskiej, który ma zastąpić gąsienicowe AAV7. Amerykańska wersja nazywa się ACV (Amphibious Combat Vehicle) i powstaje w czterech wariantach: transportera opancerzonego, wozu dowodzenia, wozu zabezpieczenia technicznego i bojowego wozu piechoty. Ten ostatni jest wyposażony w wieżę Kongsberg Protector RT-20 z działkiem kalibru 30 milimetrów. Amerykańska piechota morska planuje pozyskać 632 wozy we wszystkich wariantach.

W trakcie pływania SuperAV jest napędzany dwiema śrubami.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

Początki służby ACV w USMC nie były łatwe. W 2022 roku doszło do kilku wypadków, przez co czasowo zawieszono operacje desantowe z udziałem tych pojazdów. Ustalono, że do wypadków dochodziło głównie z powodu przenoszenia przez załogi nawyków z AAV7 na ACV, które mają znacząco odmienną charakterystykę. Najlepszym środkiem zaradczym okazała się zmiana w procesie szkolenia. Ostatecznie w 2023 roku ruszyła produkcja seryjna, a w maju 2024 roku wozy po raz pierwszy zostały operacyjnie rozmieszczone na okrętach desantowych i między innymi wzięły udział w ćwiczeniach „Balikatan 24” na Filipinach.

W 2025 roku w czasie odprawy dowództwa USMC stwierdzono, że żaden pojazd nie jest z gruntu bezpieczny lub niebezpieczny. Każdy musi być używany zgodnie z instrukcją i w ramach założonych parametrów. Jeśli będzie wykorzystywany przy trzymetrowych falach tak, jak to się zdarzyło przy okazji jednego z wypadków, jest jasne, że będzie się zachowywał niebezpiecznie. Obecnie ACV są dopuszczone do wykonywania operacji desantowych, o ile załogi przeszły odpowiednie szkolenie.

Poza Stanami Zjednoczonymi 36 SuperAV zostało zamówionych przez włoską piechotę morską. Trafiły one do uzbrojenia brygady San Marco. To właśnie pojazd włoskich sił zbrojnych prezentowano w Kielcach. W odróżnieniu od amerykańskich ACV mogących zabrać maksymalnie trzynastu żołnierzy, wozy włoskie mają jedynie dziesięć siedzeń dla desantu. Za to dzięki temu mają większy zapas pływalności lub mogą zabrać na pokład więcej zapasów amunicji i wyposażenia.

Pływający transporter opancerzony SuperAV
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

34 SuperAV zamówiła dla swojej piechoty morskiej Hiszpania. Wozy powstaną w czterech wariantach: transportera piechoty, dowodzenia, wozu zabezpieczenia technicznego i wozu ewakuacji medycznej. Montaż będzie realizowany na miejscu we współpracy Leonardo i Indry.

Propozycja dla Polski?

SuperAV był prezentowany na MSPO jako możliwa propozycja nowego kołowego transportera opancerzonego dla Sił Zbrojnych RP. O poszukiwaniu nowych wozów tej klasy piszemy obszerniej tutaj.

W zależności od zapisania wymogu pływalności lub jego braku Leonardo może zaoferować oryginalnego SuperAV lub jego lądową wersję SuperAV Land. Jest to pojazd pozbawiony możliwości pływania, ale zmiany nie ograniczają się jedynie do zdjęcia śrub napędowych i falochronu. Ponieważ SuperAV Land nie musi mieć wyporności w wodzie, jego kadłub został zmniejszony. Z jednej strony poskutkowało to ograniczeniem desantu do ośmiu żołnierzy, ale z drugiej pozwoliło zastosować lepszą ochronę balistyczną, a zapas masy może być wykorzystany na montaż cięższego uzbrojenia lub dodatkowych sensorów. Pozostałe elementy, jak silnik, zawieszenie czy wyposażenie, są identyczne dla obu wersji.

Maciej Hypś, Konflikty.pl