Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma i Patria Oyj podpisały na MSPO list intencyjny w sprawie wspólnych prac nad bezzałogowym pojazdem gąsienicowym do minowania narzutowego. Planowana koncepcja zakłada integrację na platformie TRACKX czterech ruchomych wyrzutni opracowanych przez Belmę.

Każdy Modułowy System Minowania Narzutowego wyposażony jest w zespół 20 kaset z pięcioma minami narzutowymi MN-123 każda, co razem daje jednostkę ogniową złożoną z 400 min. Miny MN-123 są przeznaczone do niszczenia pojazdów pancernych i opancerzonych. Są zdolne do przebicia pancerza grubości 60 milimetrów.

Pojazd bezzałogowy to stosunkowo nowa koncepcja bazująca na uniwersalnym transporterze opancerzonym TRACKX, który debiutował na paryskim salonie Eurosatory 2024. Połączenie bezzałogowej platformy gąsienicowej z systemem minowania narzutowego ma stworzyć rozwiązanie umożliwiające szybkie stawianie zapór minowych bez konieczności bezpośredniego angażowania załogi i ryzykowania życia ludzkiego.

List intencyjny stanowi wstęp do dalszych rozmów i prac nad możliwościami integracji technicznej obu rozwiązań. W nadchodzącym czasie oba przedsiębiorstwa będą wymieniać się wiedzą i doświadczeniami w celu oceny możliwości wykorzystania TRACKX-a. Belma na nadzieję, że będzie mogła wykazać się potencjałem obejmującym tworzenie i integrację nowoczesnych systemów minersko-zaporowych, w tym rozwiązań wykorzystujących platformy bezzałogowe.

Moduł zadaniowy z kasetami (każda z 20 lufami) do minowania narzutowego.
(Andrzej Pawłowski, Konflikty.pl)

– Zawarte porozumienie to ważny krok w badaniu możliwości wykorzystania pojazdu Patria TRACKX jako nowoczesnej platformy gąsienicowej dla specjalistycznych systemów – powiedział Jussi Järvinen, przedstawiciel władz Patrii. – Wspólnie z Belmą dostrzegamy duży potencjał w opracowaniu konkurencyjnego i elastycznego rozwiązania dla klientów na docelowych rynkach międzynarodowych.

7 lipca podczas Forum Przemysłu Obronnego NATO (w ramach Szczytu NATO w Ankarze) Finlandia, Łotwa i Norwegia zawarły porozumienie, którego celem jest testowanie oraz wspólne zakupy i eksploatacja TRACKX-ów. Wcześniej Szwecja zawarła w tym przedmiocie dwustronne porozumienie z Finlandią.

Jest szansa, że platformy minowania narzutowego, w tym opcjonalnie załogowe, będą przydatne dla państw, które mają granicę z Rosją. Wspólne zakupy TRACKX‑ów mają się rozpocząć w 2027 roku.

TRACKX

Gąsienicowy transporter opancerzony TRACKX powstał w ramach międzynarodowego projektu FAMOUS (Future Highly Mobile Augmented Armoured Systems). Pierwszego demonstratora pokazano na Eurosatory 2024. Jest to pojazd o masie bojowej około 15,5 tony, ma 7,3 metra długości, 2,95 metra szerokości i 2 metry wysokości liczonej do stropu. Prześwit wynosi 55 centymetrów. Obsadzony jest przez dwuosobową załogę i przewozi dziesięciu żołnierzy w konfiguracji transportera piechoty. Jeśli na pojeździe znajduje się zabudowa specjalna, skład osobowy jest naturalnie ograniczony tylko do załogi.

Tegoroczny MSPO był dla nas okresem szczególnego wysiłku. Opublikowaliśmy blisko 20 artykułów. Jeśli były dla Was interesujące, możecie nas wesprzeć w przygo­to­waniu wyjazdów na kolejne imprezy branżowe, udzielając wsparcia tutaj.

Jeśli zdecydujecie się przesłać nam jakąś kwotę, dopiszcie w wiadomości (dedykacji), że to za relację z MSPO. Będzie to dla nas cenna wskazówka na przyszłość.

Nasze artykuły z tegorocznego salonu i z poprzednich możecie przeczytać tutaj.

Napędzany jest silnikiem wysokoprężnym o mocy 366 koni mechanicznych, dzięki czemu może poruszać się z prędkością 80 kilometrów na godzinę na utwardzonej drodze. Jest amfibią i porusza się w wodzie z prędkością do 4 kilometrów na godzinę. Zasięg operacyjny wynosi około 500 kilometrów. W wersji podstawowej TRACKX jest bardzo słabo opancerzony (poziom 1 według NATO-wskiej normy STANAG 4569A/B). Jest zdolny do pracy w zakresie temperatur od –46° do +44°. Może przekraczać rowy o szerokości 2 metrów.

TRACKX ma masę bojową około 15,5 tony.
(Patria)

Na Eurosatory 2024 był wyposażony w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia Kongsberga z 30-milimetrową armatą automatyczną i sprzężonym karabinem maszynowym. Patria prezentowała go także ze stanowiskiem strzeleckim z działkiem NC621 kalibru 20 milimetrów. Podczas targów Eurosatory 2026 zintegrowany został z bezzałogową wieżą z moździerzem NEMO (New Mortar) kalibru 120 milimetrów.

Do tej pory powstało kilka egzemplarzy prototypowych, w tym co najmniej jeden bezzałogowy.

Belma – polski potentat w zakresie minowania narzutowego

Belma oferuje w pełni zautomatyzowane urządzenie do stawiania pól minowych. Modułowy System Minowania Narzutowego dzięki wysokiej automatyzacji może postawić około 600 min przeciwpancernych w mniej niż 20 minut. System działa pod nazwą Baobab-K na podwoziu Jelcza, być może powstanie też gąsienicowy Baobab-G. Prezentowano także wersje na platformach bezzałogowych PIAP HUNTeR i Bluszcz (na podwoziu samochodu TAERO) oraz załogowej Tatra 6 × 6. Bluszcz rozwijany jest przez konsorcjum podmiotów STEKOP, Belma oraz Wojskowego Instytutu Techniki Pancernej i Samochodowej (WITPiS).

Pojazd Minowania Narzutowego Baobab-K na podwoziu Jelcza.
(Andrzej Pawłowski, Konflikty.pl)

System opiera się na wymiennych 20-lufowych kasetach, z których każda załadowana jest pięcioma minami przeciwpancernymi MN-123 o średnicy 180 milimetrów, wysokości 90 milimetrów i masie 3,7 kilograma. System umożliwia minowanie w pasie 30–90 metrów. Ten parametr, jak i gęstość minowania, można zaprogramować.

Belma jest też beneficjentem programu SAFE. W maju podpisano umowę na nieujawnioną liczbę kaset minowych z przeciwpancernymi minami narzutowymi MN-123. Wartość umowy wyniosła 1,36 miliarda złotych.

Zagrożone bezpośrednio rosyjską agresją państwa bałtyckie, a także Polska i Finlandia, wycofały się z Konwencji o zakazie użycia, składowania, produkcji i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz o ich zniszczeniu. 26 czerwca 2025 roku Sejm przyjął ustawę o wypowiedzeniu konwencji. Senat zaaprobował, prezydent podpisał. Następnie Warszawa złożyła notyfikację i 20 lutego 2026 roku formalnie przestała być stroną konwencji.

Minowanie narzutowe ma coraz większe znaczenie w zapewnieniu większego poziomu gotowości obronnej na wschodniej flance sojuszu. Rosja nie jest stroną Konwencji Ottawskiej i nie respektuje jej postanowień. Teraz wszystkie państwa, które wycofały się z reżimu traktatowego i graniczące z Rosją, będą mogły swobodnie – zależnie od zdolności przemysłowych – tworzyć krajowe strefy antydostępowe.

Andrzej Pawłowski, Konflikty.pl