Podczas MSPO 2026 w Kielcach od razu przed wejściem od strony wschodniej – zresztą niemal jak zawsze – spółka AMZ Kutno zaprezentowała kołowy transporter opancerzony Bóbr-3, opracowany w ramach programu „Kleszcz”. Tym razem jednak nie był to jeden egzemplarz, ale dwa – specjalnie przygotowane, aby pokazać dwa sposoby dostosowania tych wozów do wymogów dzisiejszego pola walki.
Ogólnym celem zaprezentowanych rozwiązań jest zwiększenie odporności na zagrożenia pochodzące od amunicji o działaniu kinetycznym, kumulacyjnym, odłamkowym oraz pocisków typu EFP (z penetratorem formowanym wybuchowo). Odbywać się to może kilkoma różnymi drogami: montażu pancerza reaktywnego Pangolin na bokach i tyle pojazdu, montażu osłon siatkowych na bokach, tyle oraz stropie wozu, instalacji Pangolina na pojeździe oraz instalacji pancerza pasywnego (pancerz add-on, spall liner).
Pierwszym z pokazanych pojazdów był transporter Bóbr-3 z osłonami siatkowymi chroniącymi przed dronami FPV, które dostarczyła spółka Lubawa. Warto zwrócić uwagę, że ochrona była kompletna, wóz był obłożony szczelnie i niemal wszystkie komponenty były chronione. Każdy element siatki, wykonanej z kompozytów lub stopu aluminium, jest dostosowywany do wymiarów pojazdu. Linki wykonano z materiału o dużej odporności na rozciąganie. W miejscu ich skrzyżowania zamontowane są śruby, które uniemożliwiają przesuwanie się linek, co jest ważne podczas jazdy, w szczególności po nierównym terenie.

Bóbr-3 z siatką antydronową chroniącą cały wóz, wraz z modułem uzbrojenia.
(Andrzej Pawłowski, Konflikty.pl)
Taka sama sytuacja dotyczy pojedynczych modułów siatki, które połączone są za pomocą sztywnych przegubów śrubowych lub taśm wyposażonych w rzepy. Moduły są montowane do obiektu (w tym przypadku pojazdu, ale mogą chronić też elementy stacjonarne) za pomocą regulowanych wsporników ustalających odległości siatki od obiektu. Lekka rama wraz z siatką są pokryte powłoką, która wzmacnia odporność na warunki atmosferyczne (śnieg, deszcz, słońce, niską temperaturę i oblodzenie).
Tegoroczny MSPO był dla nas okresem szczególnego wysiłku. Opublikowaliśmy blisko 20 artykułów. Jeśli były dla Was interesujące, możecie nas wesprzeć w przygotowaniu wyjazdów na kolejne imprezy branżowe, udzielając wsparcia tutaj.
Jeśli zdecydujecie się przesłać nam jakąś kwotę, dopiszcie w wiadomości (dedykacji), że to za relację z MSPO. Będzie to dla nas cenna wskazówka na przyszłość.
Nasze artykuły z tegorocznego salonu i z poprzednich możecie przeczytać tutaj.
Głównym zadaniem siatki jest ochrona pojazdu i zwiększenie przeżywalności na polu walki, na którym atak może przyjść z każdego kierunku, a zwłaszcza przeciwdziałanie dronom uzbrojonym w głowice kumulacyjne PG-7W, PG-7WM i pochodne. W szczególności gęsta siatka ma zapewnić zdetonowanie głowicy drona z dala od pancerza zasadniczego. Do tego niejednokrotnie wystarczy nawet zmiana kierunku i geometrii uderzenia. Siatka jest tak skonstruowana, że nie utrudnia korzystania z uzbrojenia oraz wchodzenia i wychodzenia z pojazdu.
Drugi pojazd otrzymał opancerzenie dodatkowe w postaci modułów pancerza reaktywnego Pangolin z wkładami wybuchowymi (ERA). Szerzej opisywaliśmy go tutaj. Dla celów demonstracyjnych wspólnie z partnerem przemysłowym firmą CFT Precyzja zamontowano moduły tylko na niewielkiej części wozu.
Docelowo pancerz będzie mógł chronić boki i tył wozu. Pangolin jest skuteczny między innymi przeciw kumulacyjnym głowicom przeciwpancernym. Zastosowanie Pangolina nie wyklucza instalacji siatki antydronowej. Dodatkowo aspektem była prezentacja sposobu zastosowania kamuflażu mobilnego firmy Miranda.
Montaż pancerza dodatkowego (a także siatek antydronowych) sprawi, że masa pojazdu skoczy do góry, zgodnie z odwieczną rywalizacją między mobilnością a ochroną. Mimo że siatka z profilami waży 4,75 kilograma na metr kwadratowy, jest znacznie lżejsza od klasycznych ekranów. Niemniej każdy kilogram ma znaczenie. Nastąpi także wzrost całkowitej kubatury pojazdu, a należy mieć na względzie, że Bóbr-3 zawsze wydawał się wysoki i toporny, nawet bez uzbrojenia. Siatka antydronowa będzie też negatywnie wpływać na możliwości użycia niektórych elementów wyposażenia.
A jak się ma program lekkiego kołowego transportera rozpoznawczego Kleszcz? W maju w ramach szeregu umów w ramach programu SAFE podpisano kontrakt na dostawę 24 Kleszczy za 570 milionów złotych. Wozy trafią na wyposażenie batalionów czołgów K2GF i spolonizowanych K2PL. Jest to druga umowa na dostawę Kleszczy.
14 sierpnia 2024 roku w koszarach 1. Warszawskiej Brygady Pancernej z Wesołej podpisano umowę ramową na dostawę 286 pojazdów i jednocześnie pierwszy kontrakt wykonawczy na 28 egzemplarzy. LOTR Kleszcz opracowano w ramach umowy zawartej pomiędzy Narodowym Centrum Badań i Rozwoju a konsorcjum polskich podmiotów pod przewodnictwem spółki AMZ-Kutno.
Kutnowska spółka przyzwyczaiła nas do tego, że przywoziła Bobra-3 czy Hipopotama niemal na każde targi. Warto więc przypomnieć też niektóre ich wersje. Dwa lata temu pojawił się wariant przeciwlotniczy, uzbrojony w armatę automatyczną kalibru 30 milimetrów, karabin maszynowy i zdwojoną wyrzutnię Piorunów. Taki wariant Bobra-3 miał świadczyć o szerokich możliwościach adaptacyjnych pojazdu i gotowości do dalszego rozwoju.
Na MSPO 2019 pojazd wyposażono w dwie zdwojone wyrzutnie ppk. Producent zapewniał, że nie ma przeciwwskazań do integracji uzbrojenia z dowolnym efektorem wybranym przez MON. AMZ Kutno chciało wówczas zwrócić uwagę na kolejne możliwe zastosowanie Bobra-3: niszczyciel czołgów. Ostatecznie wariant ten pozostał ciekawostką, tym bardziej że MON zainteresowany był wtedy platformą gąsienicową. Wiadomo było, że z tego nic nie wyjdzie.

