General Atomics poinformowało wczoraj o oblocie bezzałogowej platformy wczesnego ostrzegania (AEW) opartej na MQ-9B. W ubiegłym roku koncern nawiązał współpracę z Saabem mającą na celu stworzenie nowej wersji słynnego drona. Amerykanie odpowiadają za samą platformę, a Szwedzi – za integrację systemów AEW. Maszyna wystartowała z ośrodka testowego General Atomics Desert Horizon w południowej Kalifornii.

Oblot prototypu zrealizowano 19 maja. Warto zwrócić uwagę na sprawną realizację przedsięwzięcia. W czerwcu ubiegłego roku Saab i General Atomics Aeronautical Systems nawiązały współpracę w zakresie opracowania platformy, zaś pięć miesięcy później potwierdzono, że prototyp zostanie oficjalnie zaprezentowany latem. Zakładano jednak, iż obiektem prezentacji będzie raczej demonstrator technologii, a nie zdolny do lotu prototyp.

– System wczesnego ostrzegania dla MQ-9B zapewni kluczowe zdolności w powietrzu, umożliwiające obronę przed taktyczną amunicją lotniczą, pociskami kierowanymi, dronami, samolotami myśliwskimi i bombowymi oraz innymi zagrożeniami – powiedział prezes General Atomics Aeronautical Systems, David R. Alexander. – Dostępność operacyjna bezzałogowego systemu powietrznego klasy MALE jest najwyższa wśród wszystkich samolotów wojskowych, a jako platforma bezzałogowa sprawia, że załogi nie są narażone na niebezpieczeństwo.

General Atomics podkreślało już w momencie nawiązania partnerstwa, że sensory Saaba – jednego z liderów w dziedzinie systemów wczesnego ostrzegania i kontroli – zostaną zintegrowane z MQ-9B, który oferuje jeden z największych zasięgów i długotrwałość lotu pośród dostępnych na rynku bezzałogowców tej klasy. Opracowany przez Saaba radiolokator przenoszony podwieszony pod skrzydłami maszyny otrzymał nazwę LoyalEye.

MQ-9B w roli maszyny wczesnego ostrzegania ma prowadzić długotrwały nadzór radiolokacyjny nad lądem i morzem, zapewniając niezbędne zdolności na przykład z pokładów lotniskowców operujących daleko od własnych baz.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

WRZESIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 61%

– LoyalEye rozszerza możliwości systemów załogowych, oferując stały nadzór i większą elastyczność operacyjną – stwierdził Carl-Johan Bergholm, wiceprezes i dyrektor działu systemów rozpoznawczych Saaba. — A to poprawia świadomość sytuacyjną i przyczynia się do udanego wykonania zadania.

General Atomics podkreśla, że nowe zdolności zostaną opracowane dla platform SkyGuardian i SeaGuardian, brytyjskiego Protectora RG Mk 1 (dostosowanej do wymagań RAF-u wersji MQ-9B), a także rozwijanej obecnie wersji pokładowej MQ-9B STOL (Short Takeoff and Landing). Ta ostatnia projektowana jest z myślą o wykorzystaniu jako element grup lotniczych na lotniskowcach.

Obie firmy opublikowały wcześniej wizualizacje nowej wersji bezzałogowca, które nie różnią się zbytnio od zaprezentowanego prototypu. Potwierdziło się ulokowanie stacji radiolokacyjnych pod skrzydłami. Każdy z bocznych modułów radarowych skanuje przestrzeń tylko po jednej stronie statku powietrznego, najprawdopodobniej w sektorze o rozpiętości 150°–160°.

Brytyjski Protector RG Mk 1 podczas pierwszego lotu.
(AS(1) Amelia Turnbull RAF / UK MOD © Crown copyright 2024)

Obserwacja w pozostałych strefach byłaby ograniczona, można to jednak uznać za naturalną konsekwencję cech platformy bezzałogowej – ograniczonej pod względem zarówno udźwigu, jak i parametrów lotu. Nie ujawniono konkretnych szczegółów technicznych. Potwierdził się za to fakt zachowania głowicy optoelektronicznej. Być może MQ-9B AEW będą mogły realizować również inne zadania z szeroko rozumianego zakresu rozpoznania i dozoru.

Klasyczne samoloty wczesnego ostrzegania są bardzo kosztowne, przez co nie każde państwo może sobie pozwolić na ich zakup i utrzymanie (dopiero co widzieliśmy potwierdzenie tego w postaci rezygnacji z zakupu E-7 przez NATO). Dodatkowo rynek używanych maszyn tej klasy (na które zdecydowała się Polska) jest ograniczony. Bezzałogowce są tańsze w pozyskaniu i eksploatacji, dlatego obie firmy liczą, że nowa platforma wzbudzi zainteresowanie sił zbrojnych państw dysponujących ograniczonym budżetem obronnym.

Saab podkreślił w czerwcu, że bezzałogowe platformy AEW to uzupełnienie klasycznych samolotów wczesnego ostrzegania i kontroli przestrzeni powietrznej (AEW&C) dostępnych w ofercie firmy. Drony mogłyby realizować część zadań autonomicznie lub działać w ścisłej współpracy z maszynami załogowymi, zwiększając elastyczność komponentu wczesnego ostrzegania.

Nieco inaczej wygląda sprawa w przypadku niektórych okrętów lotniczych. Wielozadaniowe okręty desantowe doki, na przykład jednostki typu America, są zbyt małe dla klasycznych samolotów AEW, jak E-2 Hawkeye. Z kolei sporo lotniskowców nie ma katapult, a jedynie skocznie, które uniemożliwiają wykorzystanie samolotów tej klasy. Takie rozwiązanie zastosowano między innymi na indyjskim Vikrancie, włoskich Trieste i Cavourze, a także na brytyjskich okrętach typu Queen Elizabeth.

Para Merlinów HM.2 w konfiguracji AEW Crowsnest, z radiolokatorem w pozycji marszowej.
(Royal Navy, Petty Officer Dave Jenkins, Open Government Licence v3.0)

Przez to indyjska i brytyjska flota opierają lotniskowcowy komponent wczesnego ostrzegania na śmigłowcach. Indusi wykorzystują rosyjskie Ka-31, zaś Brytyjczycy używają Merlinów ASaC wyposażonych w system Crowsnest opracowany przez Thalesa we współpracy z Lockheedem. System jest modułowy i może być zainstalowany na dowolnym śmigłowcu Merlin HM.2 Royal Navy. Pierwszy lot Merlina z zainstalowanym zestawem Crowsnest odbył się w marcu 2019 roku, jednak brytyjska admiralicja chce wycofać system już w 2029 roku i zastąpić go platformą bezzałogową.

Royal Navy uruchomiła w 2021 roku program Vixen, mający na celu weryfikację założeń całej koncepcji. W ostatnich latach pomyślnie przetestowano różne rozwiązania na pokładach obu lotniskowców – od niewielkiego drona QinetiQ Banshee Jet 80+ po większe bezzałogowe statki powietrzne, takie jak bojowo-rozpoznawczy General Atomics Mojave i transportowy HCMC-W Autonomous Systems.

W maju brytyjski resort obrony stwierdził, że aktywnie ocenia potencjał bezzałogowych systemów powietrznych w kontekście wsparcia zadań powietrznego systemu wczesnego ostrzegania. Również dzięki udziałowi Wielkiej Brytanii w międzynarodowym programie partnerskim systemu MQ-9B Royal Navy ustaliła, że General Atomics jest w stanie zmodyfikować bezzałogowiec tak, aby mógł operować z pokładów lotniskowców typu Queen Elizabeth.

W związku z tym resort obrony rozważa platformę MQ-9B jako potencjalnego następcę systemu Crowsnest, a najwyraźniej porozumienie między General Atomics a Saabem jest właśnie efektem prowadzonych rozważań. Niewykluczone więc, że MQ-9B może mieć solidną pozycję w programie, zwłaszcza w kontekście udanego lądowania i startu UCAV-a Mojave, powstałego na bazie Reapera. SkyGuardiany używane są już w brytyjskich siłach powietrznych pod nazwą Protector RG Mk 1, co uprościłoby wspólną logistykę.

General Atomics Aeronautical Systems