Hawker Hunter noszący rejestrację N345AX rozbił się wczoraj u wybrzeży Kalifornii. Pilot zdołał się katapultować i został podjęty z wody przez śmigłowiec MH-60. Światek lotniczy doznał jednak niepowetowanej straty, gdyż zniszczona maszyna nosiła w sobie piękną i bogatą historię. Przed laty, pod rejestracją G-PSST i z pięknym kolorowym malowaniem, była gwiazdą brytyjskich pokazów lotniczych i nosiła nazwę własną Miss Demeanour.
Historię płatowca opowiadamy za serwisem Thunder and Lightnings. Samolot opuścił fabrykę w 1956 roku jako Hunter F.4 numer XF947 i został przydzielony do 3. Eskadry Myśliwskiej, stacjonującej w RAF Geilenkirchen w Niemczech, w ramach NATO-wskiej armii lotniczej. Nie zagrzała tam długo miejsca. Po krótkim okresie służby w 229. Jednostce Przeszkolenia Operacyjnego w RAF Chivenor została przekazana lotnictwu marynarki wojennej, gdzie (pod numerem A2568) była wykorzystywana do szkolenia techników w bazie HMS Condor w szkockim Arbroath.
W 1971 roku A2568 został odkupiony przez przedsiębiorstwo Hawker w celu modyfikacji do wersji F.58A dla szwajcarskich sił powietrznych, gdzie wszedł do służby pod numerem J-4104 w lutym 1972 roku. Służył głównie do holowania celów latających – aż do wycofania w 1996 roku.
Dawny XF947 wrócił do Wielkiej Brytanii, gdzie ostatecznie stał się własnością Jonathana Whaleya, który zarejestrował maszynę jako G-PSST (Personal Super Sonic Transport). Nowym domem maszyny stało się lotnisko Bournemouth.
G-PSST przeszedł kompleksowy remont prowadzony przez spółkę Jet Heritage, zakończony w 1998 roku. To właśnie wtedy, na życzenie Whaleya, maszynę ozdobiono barwami, w których zasłynęła wśród miłośników lotnictwa. Także Whaley wybrał dla niej imię Miss Demeanour (misdemeanour to po angielsku wykroczenie, drobny występek). W tej postaci dawała regularne występy na pokazach lotniczych aż do 2015 roku.
Jeśli kiedykolwiek się zastanawialiście, czy nas wspierać czy nie – teraz nadszedł moment na decyzję.
Od blisko dwóch lat utrzymujemy się głównie z Waszej hojności i zrezygnowaliśmy z reklam Google. Od kilku miesięcy nasze dochody nie zbliżają się do założonego progu i nasza „poduszka”, z której finansujemy wszystko poza podstawowymi kosztami utrzymania serwera i domeny, się kurczy.
W tym roku byliśmy w Berlinie na ILA i w Kielcach na MSPO. Na przyszły rok też mamy ambitne plany. Tymczasem koszty utrzymania serwisu idą w górę. Zależy nam aby Konflikty dalej były wolne od reklam Google, dlatego prosimy Was o wsparcie.
Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Ale już w 2014 roku Whaley ogłosił zamiar sprzedaży Miss Demeanour. Resurs jej silnika był na wyczerpaniu, właścicielowi coraz trudniej było finansować jej utrzymanie i obsługę. Ostatnim gwoździem do trumny stała się tragedia podczas pokazów lotniczych w Shorehamie. 22 sierpnia 2015 roku w katastrofie Huntera T.7 G-BXFI zginęło 11 osób. Pilot nie podciągnął samolotu po wykonaniu pętli, która była pierwszym manewrem w jego pokazie.
Po wypadku Huntera brytyjska Agencja Lotnictwa Cywilnego ograniczyła udział zabytkowych odrzutowców na pokazach jedynie do przelotów, zakazując im wykonywania akrobacji. Wprowadzone później obostrzenia jeszcze bardziej wywindowały koszt prezentowania w locie zabytkowych samolotów.
Nie udało się znaleźć nabywcy w Europie. W 2017 roku samolot wyrejestrowano, sprzedano kanadyjskiej spółce Lortie Aviation i przetransportowano do Kraju Klonowego Liścia. W maju 2019 roku dawna Miss Demeanour miała już nową rejestrację N345AX i malowanie w dwóch odcieniach szarości.
ATAC HUNTER DOWN….SNAKE04 / N345AX…GOOD EJECT….NAVY has pilot safe #BREAKING #MORROBAY (PHOTO IS FROM MUGU/GRAY FLAG 09-16-26) 09-22-26 pic.twitter.com/9NLtDAVFIY
— Matt Hartman (@ShorealoneFilms) September 23, 2026
Lortie posiada niewielką flotę Hunterów – poszwajcarskich, ale planowała zakup także libańskich – które są wykorzystywane w roli agresorów wspomagających szkolenie pilotów samolotów bojowych, zarówno kanadyjskich, jak i amerykańskich. N345AX był jedną z maszyn, które Lortie udostępniała spółce Airborne Tactical Advantage Company (ATAC).
W swoim ostatnim locie dawna Miss Demeanour używała znaku wywoławczego ATAC34. Przyczyny wypadku ustali kompetentna komisja, ale pilot meldował o utracie ciągu silnika.
To niestety nie pierwszy wypadek Huntera latającego pod egidą ATAC zakończony utratą płatowca. 18 maja 2012 roku opodal Point Mugu w Kalifornii rozbił się Hunter F.58 o rejestracji N329AX – pilot zginął. Śmiercią pilota zakończył się także wypadek N332AX w tej samej okolicy w październiku 2014 roku. W grudniu 2018 roku N323AX rozbił się na Hawajach w następstwie utraty ciągu silnika; tu na szczęście pilot zdołał się katapultować.
Do ostatniej (przed wczorajszą) utraty ATAC-owskiego Huntera doszło w październiku ubiegłego roku, gdy N335AX rozbił się w tej samej okolicy (choć nieco dalej na północ) również z powodu usterki silnika skutkującej utratą ciągu. Pilota uratowano. Sama Lortie straciła swojego pierwszego Huntera (C-GZIC) opodal Hyères w południowej Francji w kwietniu 2007 roku.
ATAC34 (ATAC MK-58 Hawker Hunter) declaring a MAYDAY with BEAVER CONTROL advising he has lost thrust.
Audio via @liveatc https://t.co/m4Y8ikFB2B pic.twitter.com/m0qitnU6o8
— Thenewarea51 (@thenewarea51) September 23, 2026
Stare samoloty bojowe – takie jak Huntery, Mirage’e F1 czy A-4 Skyhawki – wycofywane z sił zbrojnych jak świat długi i szeroki zaczęły zyskiwać nowe życie około dziesięciu lat temu, głównie dzięki przestawianiu się amerykańskiego lotnictwa (zarówno USAF-u, jak i lotnictwa marynarki wojennej) na szkolenie pilotów bojowych z udziałem przedsiębiorstw prywatnych. Dzięki temu piloci sił powietrznych mogą skoncentrować się na podnoszeniu własnych umiejętności, a nie na odgrywaniu celów dla kolegów.
Koncepcja ta zyskała popularność również w Kanadzie, gdzie oprócz szkolenia w zakresie walki powietrznej Lortie świadczy również usługi jako agresorzy atakujący kanadyjskie okręty i szkolący ich załogi w zakresie obrony przeciwlotniczej oraz jako samoloty współpracujące z nowo szkolonymi wysuniętymi nawigatorami naprowadzania.
Samoloty takie wymagają jednak modernizacji. Z reguły bowiem nie dysponują wyposażeniem, bez którego nie da się symulować współczesnego pola walki: odbiornikami nawigacji satelitarnej, odbiornikami TACAN ani możliwością przenoszenia szkolnych zasobników walki elektronicznej czy ćwiczebnych pocisków powietrze–powietrze. Zaletą jest za to prostota obsługi i wciąż dobra dostępność części zamiennych.
