Według południowokoreańskich źródeł branżowych marokańskie ministerstwo obrony rozważa zamówienie nawet 400 czołgów K2 Black Panther. Oprócz nich Rabat ma być też zainteresowany armatohaubicami samobieżnymi K9A1, systemem obrony przeciwlotniczej średniego zasięgu Cheongung (KM-SAM) czy okrętami podwodnymi KSS-III. Te ostatnie mają jednak najniższy stopień pilności.
Marokańscy wojskowi maja być zainteresowani wariantem K2ME, specjalnie zaprojektowanym do pracy w suchych warunkach klimatycznych, temperaturach przekraczających 50 °C i dużym zapyleniu środowiska. Wydawać by się mogło, że to czołg „skrojony” pod wymagania odpowiadające warunkom klimatycznym i geograficznym Maroka („ME” to oczywiście skrót od Middle East, czyli Bliski Wschód).
Marokańczycy liczą również na transfer technologii i lokalne serwisowanie czołgów. Jeśli kontrakt doszedłby do skutku, Maroko stałoby się pierwszym afrykańskim użytkownikiem K2, i jednocześnie trzecim – po Polsce i Peru – użytkownikiem eksportowym. Na razie jednak są to doniesienia medialne, które nie muszą się przełożyć na fakty i kontrakty. W każdej plotce jest też ziarno prawdy i być może ograniczenie dostępności Abramsów, o które Marokańczycy się starali, skłoniło Rabat do poszukiwania realnego zastępcy.
Sam pomysł zakupu Czarnych Panter nie jest sprawą całkiem nową. Możliwość takiego zamówienia pojawiła się w kwietniu 2025 roku podczas wizyty w Seulu marokańskiego ministra przemysłu i handlu Rijada Mezzolura. Ale to nie wszystko; omawiano również potencjalny zakup KM-SAM i okrętów podwodnych KSS-III. W tamtym czasie nie był to pomysł szeroko nagłośniony i wydawał się abstrakcyjny.
Wizyta ta nastąpiła wkrótce po podpisaniu przez Maroko dużej umowy kolejowej z południowokoreańskim Hyundaiem Rotem, o wartości około 1,5 miliarda euro. Umowa obejmowała zakup piętrowych składów pociągowych i utorowała drogę do głębszej współpracy w innych sektorach, w tym w sektorze obronnym.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Warto zwrócić uwagę, że w sprawie czołgów i innego sprzętu mamy do czynienia z doniesieniami medialnymi i wcale nie są one bardziej precyzyjne, nawet w zakresie czołgów, niż jeszcze niespełna rok temu. Należy więc podchodzić do nich z dużą dozą ostrożności. W mediach już wielokrotnie pojawiały się informacje w sprawie potencjalnych zakupów południowokoreańskich czołgów przez państwa takie jak Armenia, Egipt czy Słowacja. Przypomnijmy też, że Czarną Panterę rozważali Norwegowie i (bardziej teoretycznie) Czesi.
Królewskie Wojska Lądowe Maroka mają w uzbrojeniu obecnie około 1100 czołgów podstawowych, nie licząc tych w rezerwie. Największą zmorą Rabatu wydaje się być to, że flota stanowi mozaikę pojazdów różnych typów i pochodzenia. Według The Military Balance 2025 w służbie pozostają 222 amerykańskie czołgi M1A1SA Abrams, obok których są chińsko-pakistańskie VT-1A Al-Chalid (eksportowy wariant czołgu typu 90-II), a także 40 sowieckich T-72B (które były modernizowane do wersji T-72EA). W 2023 roku po naciskach Stanów Zjednoczonych władze afrykańskiego kraju zdecydowały się przekazać Ukrainie około dwudziestu T-72B, które przeszły remonty w czeskich zakładach spółki Czechoslovak Group.
Gratką – ale w większości pewnie dla muzealników – są amerykańskie M60 Pattony (łącznie 335 w wersjach A1 i A3TTS), które, niezależnie od modernizacji, mają ponad 60-letnią historię służby w przypadku najstarszych modeli. Do tego trzeba wspomnieć o ponad 200 M48A5. Posiadanie tak wielu typów komplikuje zaopatrzenie w części zamienne i konserwację, co może negatywnie wpływać na gotowość operacyjną. Zakup Czarnych Panter pozwoliłby na wycofanie Al-Chalidów i Pattonów oraz reszty T-72.
Marokańscy planiści doszli też do wniosku, że wyłączne wykorzystywanie Abramsów nie spełnia już wszystkich obecnych potrzeb operacyjnych. Stąd zamiar Sztabu Generalnego, aby zmodernizować tę flotę czołgów i w miarę ją ujednolicić poprzez zakup kilkuset K2. Maroko nie byłoby pierwszym krajem, który podjąłby taką decyzję. Polska, która również posiada czołgi Abrams, zamówiła również tysiąc K2. Rumunia rozważa to samo.
Morocco begins operational deployment of the Israeli Barak MX air defense system. pic.twitter.com/2CfGRNICxq
— International Defence Analysis (@Defence_IDA) January 6, 2026
Wówczas marokańskie wojska pancerne miałyby co najwyżej dwa lub trzy typy czołgów, co znacznie obniżyłoby koszty logistyczne. Nie licząc oczywiście tego, że sam zakup wymusiłbym duże wydatki początkowe, być może sfinansowane częściowo z kredytu udzielonego przez Seul, w którego interesie jest wspieranie nowych rynków zbytu. Hyundai Rotem mógłby pójść tą samą drogą co indyjska grupa Tata Advanced Systems, która utworzyła spółkę zależną Tata Advanced Systems Maroc w Maroku w celu dostarczenia siłom zbrojnym 150 pojazdów opancerzonych WhAP 8 × 8.
Według Koreańczyków Maroko, decydując się na zakup K2, dokonałoby „strategicznego wyboru”, uwzględniającego „stabilne dostawy i współpracę przemysłową”. Co więcej, potencjalny kontrakt pozwoliłby południowokoreańskiemu przemysłowi zbrojeniowemu na zdobycie przyczółku w Afryce. Wątkiem wprost związanym z zakupem K2 przez Maroko będą decyzje w sprawie wojsk pancernych podejmowane przez Algierię. Czy tamtejsze władze – skonfliktowane z sąsiadem – będą kontynuowały wyścig zbrojeń? Całkiem realnie Algieria może modernizować – przy udziale specjalistów z Chińskiej Republiki Ludowej – czołgi T-90 albo też skusić się na zakup nowych VT-4 prosto z Kraju Środka.
Czołgi to jednak tylko część potencjalnych interesów. Na razie wydaje się, że kwestia okrętów podwodnych KSS-III nie jest priorytetem dla Rabatu, choć jak wiadomo, okręty podwodne, używane bądź nowe, są na liście zakupów. Warto jednak na chwilę zatrzymać się przy systemie przeciwlotniczym. Marokańczycy prawdopodobnie chcieliby negocjować zakup Cheongung-II (KM-SAM Block II). Jeśli tak, to prawdopodobnie będą go traktować jako uzupełnienie izraelskiego sieciocentrycznego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Barak MX. Prawdopodobnie osiągnął on gotowość operacyjną pod koniec grudnia.

