Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił zawieszenie broni między Libanem a Izraelem. Ma ono trwać dziesięć dni i – przynajmniej w założeniu – przerodzić się w trwałe porozumienie pokojowe. Porozumienie przewiduje możliwość przedłużenia rozejmu w razie potrzeby. Administracja Trumpa w ostatnich nasiliła presję na Izrael i Liban, aby zgodziły się na rozejm. Od ogłoszenia w zeszłym tygodniu rozejmu z Iranem Izrael upiera się, że Liban – czy ściślej: Hezbollah – nie jest objęty porozumieniem.
We wpisie w swoim serwisie społecznościowym Truth Social Trump oświadczył, że odbył „wspaniałe rozmowy z Wielce Szanowanym Prezydentem Libanu Dżozefem Aunem i Premierem Izraela Bibim Netanjahu”, którzy „uzgodnili, że aby osiągnąć POKÓJ między swoimi krajami, formalnie rozpoczną 10-dniowy ROZEJM o godzinie 17:00 czasu wschodniego”, co oznacza 23.00 czasu polskiego. W kolejnym wpisie prezydent dodał, że Aun i Netanjahu odwiedzą Waszyngton, aby odbyć rozmowy w Białym Domu.
Porozumienie celowo sformułowano w taki sposób, aby umożliwić Cahalowi przeprowadzenie ostatnich operacji zaplanowanych na dziś, ale także – i to kluczowy punkt – dalsze realizowanie „w dowolnym momencie wszelkich niezbędnych działań w samoobronie przed planowanymi, nieuchronnymi lub trwającymi atakami”. Oznacza to, że de facto wojna będzie nadal trwała, choć zapewne na mniejszą skalę, przynajmniej na południu kraju. Porozumienie zastrzega jednak, iż Izrael „nie będzie prowadził żadnych ofensywnych działań wojskowych przeciwko celom libańskim, w tym cywilnym, wojskowym i innym celom państwowym, na terytorium Libanu”.
Trump przypomniał, że „we wtorek oba kraje spotkały się po raz pierwszy od 34 lat tutaj, w Waszyngtonie, z naszym Wielkim Sekretarzem Stanu” (sic!). Kolejnej rundy rozmów spodziewano się dopiero za kilka tygodni.
בתוך בית ספר בדרום לבנון: כוחות חטיבת גבעתי איתרו יותר מ-130 אמצעי לחימה השייכים לארגון הטרור חיזבאללה
כוחות חטיבת גבעתי בפיקוד אוגדה 98 ממשיכים בפעילות הקרקעית הממוקדת להשמדת תשתיות טרור.
במסגרת פעילות במרחב בינת ג'בייל, הכוחות איתרו בבית ספר במרחב יותר מ-130 אמצעי לחימה. בין… pic.twitter.com/NNl4kVVde0
— צבא ההגנה לישראל (@idfonline) April 16, 2026
Kancelaria prezydenta Libanu poinformowała również o rozmowie Aouna i sekretarza stanu USA Marca Rubio, który „potwierdził trwające wysiłki na rzecz osiągnięcia zawieszenia broni jako wstępu do pokoju”. Ale co z tego wszystkiego wyjdzie, dopiero się przekonamy. Hezbollah, będący zasadniczym celem izraelskiej inwazji na Liban, kategorycznie sprzeciwia się rozmowom libańsko-izraelskim.
Hezbollah uczcił wiadomość o rozejmie salwą pocisków rakietowych. Łącznie dziesięć pocisków i dwa drony wleciały nad Izrael z Libanu. Większość zestrzelono, a pozostałe rozbiły się z dala od zabudowań. Odłamki jednego pocisku ciężko raniły 25-letniego mężczyznę w mieście Karmiel. Izraelskie lotnictwo przeprowadziło uderzenia odwetowe na stanowiska wyrzutni. Niemniej członek frakcji parlamentarnej Partii Boga Ibrahim al-Musawi zapewnił, że ugrupowanie wstrzyma ataki, jeżeli wstrzyma je także Izrael.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Porozumienie stwierdza również, że Liban podejmie „znaczące kroki”, aby uniemożliwić Hezbollahowi i innym niepaństwowym grupom zbrojnym atakowanie Izraela. Obie strony mają „działać na rzecz stworzenia warunków sprzyjających trwałemu pokojowi między oboma krajami, pełnego uznania wzajemnej suwerenności i integralności terytorialnej oraz ustanowienia rzeczywistego bezpieczeństwa wzdłuż granicy, przy jednoczesnym zachowaniu niezbywalnego prawa Izraela do samoobrony”. Podkreślono również konieczność wprowadzenia monopolu państwa na dysponowanie siłami zbrojnymi – wojsko libańskie ma być jedynym wojskiem w Kraju Cedrów, oddziały bojowe Partii Boga muszą być rozwiązane.
Trudno jednak sobie wyobrazić, żeby udało się to zorganizować siłowo. Jeśli Hezbollah zechce się rozbroić – doskonale, choć jest to skrajnie nieprawdopodobne. Ale jeśli nie zechce, libańskie siły zbrojne po prostu nie mają środków ani doświadczenia (nie wspominając już o liczbie żołnierzy), które mogłyby tego dokonać.
הרמטכ״ל בביקור באוגדה 162 בגזרה המערבית בדרום לבנון: "אתמול אישרנו תוכניות להמשך – הן בלבנון והן באיראן. בפעולה משותפת עם צבא ארה״ב פגענו במשטר הטרור האיראני בצורה קשה, הפשטנו אותם מיכולותיהם ההגנתיות והחלשנו אותם. כעת אסור לתת להם הישגים בסוגיית הגרעין, בהורמוז ובשאר הנושאים שעל… pic.twitter.com/6JYROu7hU3
— צבא ההגנה לישראל (@idfonline) April 15, 2026
„Izrael i Liban oświadczają, że oba kraje nie są w stanie wojny i zobowiązują się do prowadzenia bezpośrednich negocjacji w dobrej wierze” – głosi tekst porozumienia.
Według The Times of Israel Netanjahu zgodził się na zawarcie rozejmu już wczoraj wieczorem i że podjął tę decyzję za plecami gabinetu bezpieczeństwa, który formalnie powinien był zagłosować nad przyjęciem lub odrzuceniem propozycji. Głosowanie skończyłoby się zapewne zwycięstwem opcji „nie”. Waszyngton prawdopodobnie nie pozostawił mu wyboru, Bibi musiał więc się zgodzić i mógł to uczynić jedynie w ten kompromitujący dla siebie sposób.
Dziś premier oznajmił, że Izrael ma „szansę na osiągnięcie historycznego porozumienia pokojowego z Libanem”.
– Pozostajemy w Libanie w rozszerzonej strefie bezpieczeństwa – zapewnił Bibi. – [W strefie] o szerokości 10 kilometrów, znacznie silniejszej, potężniejszej, spójniejszej i solidniejszej niż ta, którą mieliśmy wcześniej.
💥This morning it already seemed Trump's post was wishful thinking– a Netanyahu/Aoun call– and Netanyahu did as Netanyahu does: Sent lapdog Min @GilaGamliel to say "Yes, Mr President! Of course PM will speak with Aoun!" Per @LBCI_NEWS no one asked Aoun. pic.twitter.com/jFL3dRXOSO
— Noga Tarnopolsky נגה טרנופולסקי نوغا ترنوبولسكي (@NTarnopolsky) April 16, 2026
Liczbę uchodźców wewnętrznych w Libanie szacuje się na ponad 1,7 miliona. To jedna piąta obywateli kraju. Wsie w pasie przygranicznym zostały doszczętnie spustoszone, ponieważ Cahal tworzy tam strefę buforową. Oficjalnie ma ona istnieć jedynie w trakcie wojny, ale większość obserwatorów sądzi, że jeśli już zostanie utrwalona, jeśli powstanie tam infrastruktura, to na dobre. Od początku wojny liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 2 tysiące, a rannych – 6 tysięcy. Nie wiadomo jednak, jaki odsetek stanowią bojownicy Hezbollahu. Według danych izraelskich zginęło do tej pory 1400 członków Partii Boga, co i tak zostawia ponad 600 cywilów.
Rozejm wzbudził też kontrowersje w Izraelu. Dawid Azulaj, przewodniczący rady miejskiej Metuli i członek nacjonalistycznej partii Jisra’el Betenu (reprezentującej głównie rosyjskojęzycznych imigrantów), mówi, że mieszkańcy północy „kolejny raz czują się zdradzeni”, a to, iż „prezydent Stanów Zjednoczonych ogłasza zawieszenie broni, tylko podkreśla, jak bardzo premier Izraela jest oderwany od narodu i od rzeczywistości mieszkańców północy”.
Mosze Dawidowicz, przewodniczący forum mieszkańców północnej linii frontu, dodaje: „Porozumienia podpisują ludzie w krawatach w Waszyngtonie, ale cena jest płacona tutaj krwią, zniszczonymi domami i zrujnowanymi społecznościami. Mieszkańcy północy nie są statystami w międzynarodowym programie piarowym”.
Beni Ben-Muwhar, przewodniczący samorządu regionu Mewo’ot ha-Chermon, podkreśla, że nie może zapewnić ewakuowanych na południe mieszkańców, że powrót do domów jest bezpieczny. Nie zgadza się również ze stanowiskiem, że dalsza obecność Cahalu w Libanie zapewni spokój.
Na koniec zwróćmy uwagę, że w pierwszym wpisie prezydent USA oświadczył również, że miał „zaszczyt rozwiązać 9 wojen na całym świecie, a ta będzie [jego] dziesiątą, więc DO DZIEŁA!”. Czy ktoś ma pomysł, o które wojny chodzi? Nawet jeśli wziąć pod uwagę te wciąż niezakończone i konflikty, które trudno nazwać wojnami? Ukraina, Kambodża, Gaza, Pakistan, Wenezuela, Iran i teraz Liban? To siedem, w tym dwie, które sam rozpoczął.