Przedstawiciele Libanu i Izraela odbyli dziś w Waszyngtonie spotkanie na wysokim szczeblu, mające położyć fundament pod normalizację stosunków między oboma państwami. Głównymi rozmówcami byli ambasador Izraela w USA Jechiel Leiter i ambasadorka Libanu w USA Nada Hamadi Moawad. Spotkanie trwało blisko dwie godziny. Obecni byli także sekretarz stanu USA Marco Rubio i inni amerykańscy dyplomaci.
Na razie nie wyznaczono daty kolejnego spotkania, ale powinno ono nastąpić w ciągu kilku tygodni. Zadbają o to Amerykanie, bez których presji Izrael w ogóle nie siadłby do stołu. Leiter stwierdził, że pierwsze spotkanie „przebiegło tak dobrze, jak mogło”. Dodał również, że „rząd libański wyraził bardzo jasno, iż nie będzie dłużej trwał pod okupacją Hezbollahu” i że „wyraził determinację, aby tym razem rozbroić” tę organizację.
Później wszystkie trzy państwa uczestniczące wydały wspólne oświadczenie, wedle którego udało się odbyć „produktywne dyskusje zmierzające do bezpośrednich negocjacji” między Libanem a Izraelem. Waszyngton „wyraził nadzieję, że rozmowy wyjdą poza zakres porozumienia z 2024 roku i doprowadzą do kompleksowego porozumienia pokojowego”.
Lebanon's Ambassador to the U.S., Nada Moawad, arrives at the State Department ahead of her meeting with Israeli Ambassador Yechiel Leiter. pic.twitter.com/NULblW4aMU
— Open Source Intel (@Osint613) April 14, 2026
W piątek 10 kwietnia dwoje ambasadorów odbyło rozmowę telefoniczną stanowiącą pierwszy oficjalny kontakt izraelsko-libański od 1983 roku. Oba kraje pozostają w stanie wojny od czasu powstania Izraela w 1948 roku (podczas spotkania ambasadorowie odmówili uścisku ręki przed fotoreporterami). Hezbollah stanowczo sprzeciwia się rozmowom pokojowym i „uczcił” spotkanie ambasadorów ostrzałem Galilei.
Iran zażąda, aby wstrzymanie izraelskiej kampanii na Liban było częścią porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. Jerozolima i Waszyngton kategorycznie się na to nie zgadzają, a samym Libańczykom też na tym szczególnie nie zależy. Minister spraw zagranicznych Libanu Jusef Radżi powiedział, że Bejrut dąży do bezpośrednich negocjacji z Izraelem w celu rozdzielenia kwestii libańskiej od irańskiej, ale zarazem Bejrut domaga się pilnego przywrócenia stanu rzeczy określonego w porozumieniu o rozejmie z listopada 2024 roku.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Po spotkaniu ambasadorów Leiter nie zajął jednoznacznego stanowiska w kwestii tego, czy Izrael usłucha libańskich apeli o zawieszenie broni i podkreślił, że Izrael zrobi wszystko, co konieczne, aby chronić swoich obywateli. Stwierdził również, że Bejrut zdaje sobie sprawę, iż obecny rząd nie byłby u władzy, gdyby nie osłabienie Hezbollahu przez Izrael w ciągu ostatnich dwóch lat.
– Iran został osłabiony, Hezbollah został dramatycznie osłabiony, więc to jest szansa – powiedział były kahanista Leiter. – Pierwszy raz od ponad trzech dekad nasze dwa kraje się spotykają. Cieszmy się chwilą.
VIDEO | Following the first round of US-sponsored face-to-face talks with the Lebanese Ambassador to the US, Israeli Ambassador to the US Yechiel Leiter declares Lebanon and Israel are on the same page:
"We are both united in liberating Lebanon from an occupation power dominated… pic.twitter.com/Z3HRM2m8NQ
— The Cradle (@TheCradleMedia) April 14, 2026
– Zaapelowałam również o podjęcie praktycznych kroków w celu złagodzenia poważnego kryzysu humanitarnego, z którym kraj nadal zmaga się w wyniku trwającego konfliktu – powiedziała Hamadi. – Wezwałam do zawieszenia broni i umożliwienia osobom przesiedlonym powrotu do swoich domów”.
Przypomnijmy: 2 marca izraelskie wojsko rozpoczęło – zaplanowaną pierwotnie tylko na kilka dni – kampanię wymierzoną w siły Hezbollahu. Początkowo chodziło przede wszystkim o zneutralizowanie jednostek Partii Boga, które rozpoczęły ostrzał Izraela w odwecie za śmierć Alego Chameneiego. Kampania szybko zaczęła nabierać tempa i obecnie trudno już mówić o niej inaczej jak tylko o inwazji.
Premier Libanu potępił atak Hezbollahu na Izrael i zakazał działalności pionu wojskowego organizacji, a następnie także anulował prawo do ruchu bezwizowego dla obywateli Iranu. W ubiegłym miesiącu ambasador Iranu w Libanie został uznany za persona non grata, ale… odmówił opuszczenia kraju.
תיעוד ממצלמת גוף של לוחם מאיתור אמצעי לחימה בבית אזרחי בדרום לבנון: כוחות חטיבת הנח"ל ממשיכים בפעילות קרקעית ממוקדת
כוחות צוות הקרב החטיבתי הנח״ל בפיקוד אוגדה 162 ממשיכים בפעילות קרקעית ממוקדת בדרום לבנון.
במהלך הפעילות, הכוחות בשיתוף עם חיל האוויר, השמידות עשרות תשתיות של… pic.twitter.com/FQ9YISyTkP
— צבא ההגנה לישראל (@idfonline) April 14, 2026
Jerozolima ogłosiła jednak, iż libańskie władze nie radzą sobie z problemem, w związku z czym Cahal musi wziąć sprawy we własne ręce. I rzeczywiście, kampania przybrała skalę, jakiej mało kto się spodziewał. Punkt kulminacyjny przypadł 8 kwietnia, gdy w serii uderzeń lotniczych porażono ponad sto celów porażonych w mniej więcej dziesięć minut, głównie w Dolinie Bekaa, południowym Libanie i samym Bejrucie.
Operacja otrzymała kryptonim „Choszech Nicchi” (wieczna ciemność). Zginęło 357 osób, w tym wiele kobiet i dzieci, a nawet wśród zabitych członków Hezbollahu większość była bojownikami niskiego szczebla, odpowiednikami szeregowych i kaprali (określanymi słowem mudżahid). Operacja była raczej pokazem siły, a nie realizacją jakiegokolwiek konkretnego celu operacyjnego.
The IDF provides new details on its wide-scale strikes against Hezbollah across Lebanon on Wednesday, saying it killed at least 180 members of the terror group.
Lebanon's health ministry reported that the strikes killed more than 350. It did not differentiate between civilians… pic.twitter.com/UE0mLNBqhu
— Emanuel (Mannie) Fabian (@manniefabian) April 10, 2026
Wczoraj Cahal ogłosił prawie całkowite opanowanie miasteczka Bint Dżubajl, ale chociaż komunikat, jak się wydaje, był na wyrost, faktem jest, że Bint Dżubajl – bronione początkowo przez mniej więcej 150 bojowników – jest otoczone i znaczna jego część jest w rękach Izraelczyków. Po ich stronie główny ciężar walki spoczywa na 98. Dywizji.
Miejscowość ma ogromne znaczenie symboliczne. To tutaj, na stadionie miejskim, sekretarz generalny Hezbollahu Hasan Nasr Allah ogłosił zwycięstwo nad Izraelem w 2000 roku po wycofaniu się Cahalu z Libanu. Także w 2006 roku stoczono tu bitwę, ale Izraelczykom nie udało się zająć miejscowości. Tym razem w bitwie o Bint Dżubajl rannych zostało dziesięciu żołnierzy Cahalu. Straty po stronie Partii Boga miały wynieść aż stu zabitych.
סגירת מעגל בקרב בבינת ג'בייל: כוחות חטיבת הצנחנים חיסלו את חוליית המחבלים עמה נתקלו הלילה
במהלך פעילות של כוחות צוות הקרב מחטיבת הצנחנים הלילה בבינת ג'בייל, הכוחות נתקלו פנים אל פנים בחולייה של שלושה מחבלים, שפתחה לעברם באש.
בסגירת מעגל מהירה, הלוחמים השיבו באש, ובסיוע ירי… pic.twitter.com/yM43V8TQmS
— צבא ההגנה לישראל (@idfonline) April 14, 2026
Najbardziej, jak zwykle, cierpią cywile. Liczbę uchodźców wewnętrznych szacuje się już na ponad 1,7 miliona. Innymi słowy: jedna piąta obywateli kraju. Wsie w pasie przygranicznym zostały doszczętnie spustoszone, ponieważ Cahal stara się utworzyć tam strefę buforową. Oficjalnie ma ona istnieć jedynie w trakcie wojny, ale w praktyce większość obserwatorów sądzi, że jeśli już powstanie, to na dobre.
Od początku wojny liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 2 tysiące, a rannych – 6 tysięcy. Nie wiadomo jednak, jaki odsetek stanowią bojownicy Hezbollahu. Według danych izraelskich zginęło do tej pory 1400 członków Partii Boga, co i tak zostawia ponad 600 cywilów.
Straty po stronie Izraela są trudne do oszacowania ze względu na ścisłą blokadę informacyjną. Na razie wiemy o 14 poległych w szeregach Cahalu. Ta liczba najprawdopodobniej jest zgodna z rzeczywistością. Najnowszą ofiarą śmiertelną jest starszy sierżant rezerwy Ajal Uriel Bianco, który zginął w wypadku samochodu HMMWV. Trudniej ocenić liczbę rannych, która oficjalnie wynosi 411. Dziś ciężko ranny został między innymi dowódca batalionu 401. Brygady Pancernej, oficer w stopniu pułkownika.
Jeszcze trudniej powiedzieć cokolwiek o stratach w sprzęcie, bo jak powszechnie wiadomo – wyeliminowanie pojazdu z danego zadania (mission kill) nie równa się jego zniszczeniu. Liczba pojazdów uszkodzonych, nie tylko czołgów, idzie jednak w setki. Izrael odrobił lekcje z wojny w Ukrainie gorzej niż Hezbollah i wyraźnie nie radzi sobie z obroną przed dronami. Tymczasem bojownicy Partii Boga potrafią przeprowadzać skoordynowane ataki za pomocą kilkunastu kierowanych światłowodowo dronów FPV.
⚡️⭕️ Hezbollah releases footage of an FPV drone strike on a Hummer vehicle with soldiers in it:
Footage of the Islamic Resistance targeting an Israeli enemy army Hummer in the town of Taybeh, southern Lebanon, with an FPV drone pic.twitter.com/5jbWxYQSaz
— Middle East Observer (@ME_Observer_) April 14, 2026
Gwoli sprawiedliwości, obrona przed dronami to dużo trudniejsza sprawa niż prowadzenie ataków za ich pomocą. W dziedzinie ofensywnej Izrael miał sporo kreatywnych pomysłów (choćby słynny „inteligentny” dron Lanius, dziecko czasów, w których prostota komercyjnych czterowirnikowców jeszcze nie zaznaczyła swojego znaczenia). Izraelczycy jednak przespali ostatnie cztery lata, a przecież wojna, którą właśnie toczą – wojna, w której przeciwnik używa małych, samodzielnych pododdziałów w terenie zurbanizowanym – pod wieloma względami przypomina to, z czym mierzą się Ukraińcy. Poniższe nagranie wykonano właśnie w Bint Dżubajl.
The IDF publishes footage showing the killing of a Hezbollah operative in the southern Lebanon town of Bint Jbeil using an FPV drone. pic.twitter.com/d07dzHsdWH
— Emanuel (Mannie) Fabian (@manniefabian) April 13, 2026