Spółka Leonardo DRS, czyli amerykańska filia włoskiego koncernu, poinformowała o nawiązaniu „strategicznej współpracy” z przedsiębiorstwem KNDS, której celem będzie udział w przetargu na haubice samobieżne dla US Army. Wspólną propozycją obu firm będzie haubica samobieżna CAESAR NG. Przetarg ma zaspokoić zapotrzebowanie amerykańskich wojsk lądowych w zakresie większej donośności i lepszej mobilności. Producentem CAESAR-a jest KNDS, natomiast Leonardo DRS będzie integratorem i głównym wykonawcą projektu.
– Możliwość szybkiego i niezawodnego kierowania ogniem artyleryjskim przez żołnierzy to kluczowa misja, którą realizuje US Army – powiedział Aaron Hankins, wiceprezes i dyrektor generalny Leonardo DRS Land Systems. – Jesteśmy dumni, że możemy wykorzystać nasze bogate doświadczenie w integrowaniu najlepszych w swojej klasie możliwości, aby wesprzeć ten wysiłek.
Poszukiwania nowej dalekosiężnej artylerii lufowej postępowały w ostatnich latach z przerwami. Ostatnio trwała wielomiesięczna przerwa, podczas której dowództwo US Army ponownie oceniało swoje potrzeby w ramach szeroko zakrojonej Inicjatywy Transformacji Wojsk Lądowych (Army Transformation Initiative). Przed przerwą przedstawiciele wojska ruszyli w podróż biznesową, aby zapoznać się z istniejącymi na rynku haubicami samobieżnymi. Sprawdzano produkty co najmniej pięciu przedsiębiorstw. Wśród nich nie było KNDS.
Jednak pod koniec ubiegłego miesiąca US Army ponownie zwróciła się z prośbą o informacje, stwierdzając, że kompleksowa analiza potwierdziła znaczenie samobieżnego systemu artyleryjskiego kalibru 155 milimetrów. Zapytanie sugerowało, że US Army szukaj przede wszystkim rozwiązań wyprodukowanych w Stanach Zjednoczonych. Respondenci muszą przedstawić łańcuch dostaw oraz amerykańskich kontrahentów i poddostawców wraz z mapą ich lokalizacji. Firmy muszą również wskazać lokalizacje głównych dostawców spoza USA.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Na zespole Leonardo DRS–KNDS się nie skończy. Zapewne będzie on musiał stawić czoła silnej konkurencji, w tym pięciu firmom, które US Army wybrała w zeszłym roku do demonstracji. Były to: niemiecki Rheinmetall, izraelski Elbit, brytyjski BAE Systems, południowokoreańska Hanwha i amerykański General Dynamics.
Program pozyskania haubic pierwszy raz wkroczył w zasadniczą fazę w grudniu 2020 roku. Wówczas wyłoniono czterech kandydatów do prób poligonowych i oceny pod kątem przydatności. W gronie przedsiębiorstw, które uzyskały przepustkę do kolejnej rundy, były Elbit, serbski Jugoimport, szwedzki BAE Systems Bofors, a także AM General we współpracy z Mandus Group.

ATMOS filipińskich wojsk lądowych podczas ćwiczeń poligonowych.
(Army Artillery King of Battle Regiment, Philippine Army)
Koncern BAE Systems zaproponował najnowszą wersję armatohaubicy Archer. Elbit wystartował z haubicą Soltam ATMOS, znaną również pod nazwą Iron Sabre. AM General wystawił do rywalizacji eksperymentalną haubicę samobieżną Brutus, dla której podwoziem stał się długowieczny Humvee. Ciekawostką był udział serbskiego zestawu Nora-B52.
Po testach na poligonie Yuma w Arizonie w drugim kwartale 2021 roku miała nastąpić ocena wyników i niemal bezproblemowy wybór zwycięzcy zwieńczony podpisaniem kontraktu. Nowe armatohaubice miały szybko dołączyć do brygadowych zespołów bojowych uzbrojonych w transportery Stryker. Zamysłem było zwiększenie mobilności tych pododdziałów, które wykorzystują holowane haubice M777 kalibru 155 milimetrów. Z czasem się wszystko posypało, a wybór nowej haubicy samobieżnej stanął pod znakiem zapytania.
W 2024 roku anulowano program artylerii lufowej o zwiększonej donośności ERCA (Extended Range Cannon Artillery). Haubica samobieżna XM1299 powstała na podwoziu M109A7, w której armatę M284 o długości 39 kalibrów zastąpiono działem XM907 o długości 58 kalibrów w nowej wieży. W ten sposób uzyskano standardową donośność około 70 kilometrów, zaś przy zastosowaniu amunicji z gazogeneratorem ERCA miała razić cele oddalone o ponad 100 kilometrów.
U.S. Army Yuma Proving Ground has conducted extensive developmental testing of prototypes of the XM1299 self-propelled howitzer, and recently hosted the third Soldier Touchpoint of the ERCA system to get feedback. pic.twitter.com/awGGaed9ae
— Ronkainen (@ronkainen7k15) January 17, 2023
US Army zaczęła rozważać pozyskanie jednego z systemów dostępnych na rynku. W międzyczasie pojawił się program Multi-Domain Artillery Cannon (MDAC), odkurzający pomysł wdrożenia haubicy samobieżnej zdolnej również do pełnienia funkcji działa przeciwlotniczego. Na początku tego roku nadal nie było wiadome, którą opcję wybierze Pentagon.
W lutym amerykańskie wojska lądowe poinformowały o zakończeniu procedury analizy rynku. Określono wówczas, że nowa haubica zostanie wybrana w drodze otwartej rywalizacji. Kontrakty w ramach fazy pierwszej miały być przyznane w okresie od lipca do września. Następnie producenci mieli wziąć udział w dodatkowych „testach oceny konkurencyjnej”, które potrwałyby do roku fiskalnego 2026. Celem nadrzędnym obecnego postępowania stało się wydłużenie donośności artylerii z obecnych około 30 kilometrów do 50–70 kilometrów do 2030 roku.
Gdy wydawało się, że wszystko idzie bezproblemowo, z „pomocą” przyszła administracja Donalda Trumpa, a konkretnie sekretarz obrony Pete Hegseth ze swoimi pomysłami, co doprowadziło do „rewolucji w US Army”. Wstrzymało to realizację programu na dość długi czas, sprawiając, że dopiero pod koniec września pojawiła się informacja o wznowieniu programu. Pozyskiwanie armatohaubic przypomina program Robotycznych Pojazdów Bojowych (RCV), który Pentagon rozpoczął już po raz trzeci.

Pierwsza samobieżna armatohaubica Archer na brytyjskiej ziemi. Czy ma również szansę zabłysnąć w Stanach Zjednoczonych?
(British Army)
– W ciągu ostatnich ośmiu miesięcy amerykańskie wojska lądowe ponownie oceniały swoje cele modernizacyjne i dostosowywały je, aby jak najlepiej wspierać nową strategię Inicjatywy Transformacji. Kompleksowa analiza potwierdziła znaczenie samobieżnych systemów artyleryjskich kalibru 155 milimetrów dla wojska – czytamy w zapytaniu ofertowym opublikowanym 29 września.
Wezwano dostawców do zaoferowania rozwiązań, które powinny wiązać się z tymczasowym dostarczaniem haubic samobieżnych brygadom biorącym udział w inicjatywie Transformation in Contact (TiC) US Army – inicjatywie mającej na celu szybkie testowanie nowego sprzętu przez jednostki zarówno w USA, jak i za granicą, aby zrozumieć, jak będą działać w rzeczywistych warunkach. Celem programu jest zastąpienie części haubic holowanych M119 i M777. Całkiem nowa haubica początkowo ma stanowić uzupełnienie M109, a później stać się ich następczynią.
