Żołnierze amerykańskiej 1. Dywizji Pancernej działający na południowej granicy kraju w ramach operacji „Ardent Vanguard” prowadzili testy lasera AMP-HEL (Army Multi-Purpose High Energy Laser), zamontowanego na pojeździe ISV. Ćwiczenia przeprowadzono 16 września w Fort Bliss w Teksasie. Starano się sprawdzić, czy moduł bojowy na pojeździe może przemieszczać się z pododdziałami i zapewniać mobilną ochronę przed małymi bezzałogowymi statkami powietrznymi. Te próby to chęć dalszego sprawdzania potencjału operacyjnego po niedawnym wykorzystaniu bojowym laserów przez Dowództwo Północne (NORTHCOM).

Pojazd drużyny piechoty (Infrantry Squad Vehicle) wyposażony w system AMP-HEL to kolejny etap w rozwoju tego uzbrojenia i jego przeniesienia poza testy laboratoryjne i fabryczne. Teraz nastąpi ocena w realistycznych warunkach operacyjnych i zbieranie niezbędnych poprawek. Apetyty na to, aby popchnąć program do przodu wyraźnie wzrosły.

Operacja „Ardent Vanguard” wspiera cywilnych pograniczników w przeciwdziałaniu nielegalnej migracji, przemytowi narkotyków, handlowi ludźmi i innym formom przestępczości transgranicznej. W ostatnim czasie zagrożenie dla wojska i służb pojawia się nie tylko na ziemi (i pod ziemią), ale także w powietrzu. Taniość dronów wymaga coraz skuteczniejszych środków zaradczych.

Dowództwo Północne poinformowało 4 września, że w sierpniu Połączona Grupa Zadaniowa na Granicy Południowej (JTF–SB) pierwszy raz używała laserów AMP-HEL wzdłuż granicy amerykańsko-meksykańskiej i zniszczyła 11 dronów. To niewiele w stosunku do ogólnej liczby. W 2026 roku JTF–SB zniszczyła ponad 300 bezzałogowych statków powietrznych (używanych bezpośrednio do przemytu i do obserwacji poczynań pograniczników) za pomocą systemów kinetycznych i niekinetycznych, w tym ponad 100 w sierpniu.

– Udana neutralizacja tych wrogich dronów jest bezpośrednim dowodem gotowości, czujności i technicznej przewagi JTF – powiedział generał dywizji Curtis Taylor, dowódca JTF-SB. – Sieci karteli coraz częściej wykorzystują bezzałogowe statki powietrzne do nielegalnego przemytu ludzi oraz szpiegowania naszego personelu i partnerów w organach ścigania.

Dla wojska ważne jest przetestowanie nie tylko zdolności lasera do rażenia celów, ale także łatwości jego transportu, rozmieszczenia i integracji z całym systemem zwalczania dronów. Sparowanie systemu laserowego LOCUST z lekkim pojazdem produkcji General Motors Defense to znaczący krok w podniesieniu bezpieczeństwa żołnierzy i sprzętu wzdłuż południowej granicy Stanów Zjednoczonych.

Jeśli kiedykolwiek się zastanawialiście, czy nas wspierać czy nie – teraz nadszedł moment na decyzję.

Od blisko dwóch lat utrzymujemy się głównie z Waszej hojności i zrezygnowaliśmy z reklam Google. Od kilku miesięcy nasze dochody nie zbliżają się do założonego progu i nasza „poduszka”, z której finansujemy wszystko poza podstawowymi kosztami utrzymania serwera i domeny, się kurczy.

W tym roku byliśmy w Berlinie na ILA i w Kielcach na MSPO. Na przyszły rok też mamy ambitne plany. Tymczasem koszty utrzymania serwisu idą w górę. Zależy nam aby Konflikty dalej były wolne od reklam Google, dlatego prosimy Was o wsparcie.

Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

LISTOPAD BEZ REKLAM GOOGLE 70%

Pojazd z laserem przystosowano do transportu lotniczego. ISV może wjechać bezpośrednio na pokład śmigłowca CH-47 Chinook czy samolotu transportowego C-130. Dzięki temu operatorzy są w stanie szybko przemieszczać system w trudnym terenie.

Użycie lasera eliminuje kosztowny łańcuch dostaw amunicji przy jednoczesnym utrzymaniu niskich kosztów modyfikacji pojazdów. Ulaserowienie US Army stają się faktem, gdyż już na początku roku spółka AeroVironment ujawniła, że otrzymała kontrakt o wartości 464,8 miliona dolarów w ramach programu Enduring-High Energy Laser. W jego myśl US Army otrzyma kilkadziesiąt egzemplarzy lasera trzeciej generacji LOCUST X3 o zwiększonej mocy do 30 kilowatów.

Z perspektywy budżetowej montaż systemu AMP-HEL na ISV stanowi istotny krok. Zamiast polegać na kosztujących miliony dolarów rakietowych pociskach przechwytujących do zwalczania tanich, dostępnych na rynku dronów, broń energetyczna wymaga jedynie prądu elektrycznego wytwarzanego przez silnik nosiciela, co obniża koszt jednego strzału do symbolicznego poziomu.

AMP-HEL to broń energetyczna o mocy 20 kilowatów. Po raz pierwszy trafiła do służby liniowej we wrześniu 2025 roku. Wówczas do Biura do spraw Szybkiego Rozwoju Zdolności i Krytycznych Rozwiązań Technicznych (RCCTO) dostarczono dwa prototypy na ISV. Trzy miesiące później laserowe moduły przekazano do prób po integracji z pojazdami wielozadaniowymi JLTV.

Lasery są tylko jednym z wielu efektorów składających się na warstwy obrony przeciwlotniczej. Niezmiennie należy mieć na uwadze, że to uzbrojenie jest jeszcze mocno zawodne. Zdolność rażenia zależy od mocy, systemów chłodzenia i warunków atmosferycznych (w tym opadów, mgły, zapylenia). Mogą one znacznie utrudnić celowanie, a zwłaszcza utrzymanie wiązki lasera w celu, i znacząco obniżyć skuteczność.

RCCTO chce, żeby dzięki AMP-HEL część ISV mogła zapewniać mobilną obronę przeciwlotniczą brygadowym zespołom bojowym i związkom taktycznym na szczeblu dywizji. Lasery będą chronić żołnierzy przed pojedynczymi dronami i całymi rojami.

AMP-HEL z pewnością nie będzie skuteczny wobec pocisków rakietowych, artyleryjskich i moździerzowych. Ich niszczeniem zajmą się systemy laserowe DE M-SHORAD o mocy 50 kilowatów. Broń zintegrowano z podwoziem kołowego transportera opancerzonego M1126 Stryker A1. Służyć będzie na szczeblu batalionów artylerii obrony powietrznej w ramach Brygadowych Zespołów Bojowych Strykerów. W broń laserową planuje się wyposażyć trzy plutony transporterów. Dotąd zamontowano na nich urządzenia o mocy 2 i 5 kilowatów. W ten sposób powstał MEHEL 2.0 (Mobile Expeditionary High Energy Laser).

W bardziej odległej perspektywie czasowej w służbie może pojawić się laser o mocy 300 kilowatów montowany na ciężarówce: IFPC-HEL (Indirect Fires Protection Capability-High Energy Laser). Ten rodzaj uzbrojenia będzie zwalczał pociski manewrujące. Do tego nie będzie wiodła prosta droga, ale testy takie jak te na granicy z Meksykiem mają być pomocne nie tylko w rozwoju lasera o większej mocy.

Sgt. Dominic Atlas / Departament of War