Permanentna czystka w szeregach Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej prowadzona przez przewodniczącego Xi Jinpinga nie zwalnia tempa. Widoczna jest zmiana akcentów – mniej dymisji, za to więcej pracy partyjnej mającej sprowadzić generalicję na właściwą ścieżkę marksizmu-leninizmu. Pojawiły się także sugestie o możliwym zbliżającym się uzupełnieniu szeregów Centralnej Komisji Wojskowej.

Jako że szczyty ChALW opustoszały po aresztowaniach z początku roku – wśród pechowców znalazł się wiceprzewodniczący CKW Zhang Youxii i szef departamentu połączonych sztabów Liu Zhenli – czystka przesunęła środek ciężkości w innym kierunku. 26 czerwca Komitet Stały Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych poinformował o usunięciu z grona deputowanych tego fasadowego parlamentu trzech generałów. Są to:

  • Xu Xueqiang, kierujący zamawianiem zaawansowanego sprzętu wojskowego;
  • Li Fengbiao, oficer polityczny Dowództwa Zachodniego Teatru Działań;
  • Guo Puxiao, oficer polityczny Sił Powietrznych ChALW.

Nie podano przyczyn pozbawienia ich mandatów. Domysły krążą jak zwykle wokół zarzutów korupcyjnych. Tym samym liczba generałów i admirałów od początku roku pozbawionych mandatów OZPL doszła do 17. W tym przypadku działania Xi mają bardzo jasną logikę i uzasadnienie. W przeciwieństwie do Związku Radzieckiego, w Chinach siły zbrojne stanowią integralną część partii komunistycznej. W latach 80. i później pojawiały się pomysły rozdzielenia partii i wojska, i przekształcenia ChALW w narodowe siły zbrojne pod cywilną kontrolą, zawsze jednak zalety pełnej kontroli nad zbrojnym ramieniem w opinii decydentów przeważały.

Chińscy żołnierze podczas ćwiczeń w Rumunii, 2009 rok.
(Revista Fortelor Terestre, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Jest i druga strona medalu. ChALW wystawia swoich delegatów na OZPL. Ponadto oficerowie i generałowie mogą zostać deputowanymi, czy to z ramienia KPCh, czy innych powiązanych z nią organizacji. Za czasów Hu Jintao, poprzednika Xi Jinpinga, zdarzało się, że nawet 1/3 członków OZPL nosiła mundury. ChALW bardzo chętnie wykorzystywała tę sytuację do poszerzania wpływów i forsowania swoich interesów, niekoniecznie związanych z obronnością.

Z uwagi na skrytość chińskich struktur władzy trudno wnioskować, jak duże było ryzyko zdominowania struktur politycznych przez wojskowych, można jednak śmiało stwierdzić, że Xi zaczął sprzątać bałagan zostawiony przez poprzedników i podporządkowywać ChALW władzy, nawet jeżeli oznacza to jego osobistą władzę.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

SIERPIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 66%

Uzupełnianie CKW

Usuwanie wojskowych służby czynnej i w stanie spoczynku z OZPL nie wpływa drastycznie na funkcjonowanie tego organu. W strukturze sił zbrojnych sytuacja wygląda jednak znacznie gorzej. Według ostatnich, niepotwierdzonych doniesień spośród 28 najwyższych stanowisk obsadzonych jest sześć. W samej CKW od stycznia było tylko dwóch członków: Xi Jinping jako przewodniczący i generał Zhang Shengmin na stanowisku wiceprzewodniczącego.

3 lipca promocje do stopnia generała broni otrzymali Zhang Shuguang, który stanął na czele departamentu inspekcji dyscypliny CKW, i Wang Gang, który z kolei został dowódcą sił powietrznych. Warto zwrócić uwagę, że departamentem inspekcji dyscypliny kierował wcześniej Zhang Shengmin. Konsekwencje tej nominacji wychodzą poza sam fakt uzyskania przez ChALW nowego naczelnego politruka. Prawdopodobnie Zhang Shengmin wkrótce przejdzie na emeryturę, a Zhang Shuguang zostanie nowym wiceprzewodniczącym CKW.

Na tym nie koniec. Na oficjalnych uroczystościach coraz częściej widać ministra obrony Donga Juna i dowódcę Centralnego Teatru Działań generała Hana Shengyana. Podczas niedawnych obchodów 105. rocznicy utworzenia KPCh po raz pierwszy widziano ich u boku wojskowej wierchuszki. Szczególnie sprawa Donga jest interesująca. Jako minister obrony w teorii powinien z automatu znaleźć się w składzie CKW. Jednak od momentu objęcia stanowiska ministerialnego w grudniu 2023 roku nie dostąpił tego zaszczytu. Według części spekulacji w ten sposób Xi okazuje niezadowolenie w stosunku do resortu.

Mamy potencjalnych pięciu kandydatów do CKW, w tym gronie bowiem wymieniany jest jeszcze generał Yang Zhibin, dowódca Wschodniego Teatru Działań. Ich nominacja pozwoliłaby zwiększyć liczebność tego ciała do sensownego poziomu sześciu osób. Przypomnijmy, że według obecnie obowiązujących przepisów CKW powinna liczyć siedmiu członków. Oczywiście cały czas poruszamy się w obszarze spekulacji. Nie wiadomo, czy wspomniana czwórka wejdzie w skład Komisji ani kiedy to nastąpi. Trzeba pamiętać, że CKW jest organem partyjnym, jej członków wybiera się podczas zjazdu KPCh, a ten nastąpi dopiero jesienią 2027 roku. Lato 2026 roku jest jednak dobrym momentem na rozpoczęcie manewrów dyplomatycznych w sprawie obsady stanowisk.

Siedziba chińskiego ministerstwa obrony i Centralnej Komisji Wojskowej.
(Netson, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International)

Korygowanie działań politycznych

Wiosną ruszyła kampania naprawy stylu pracy partyjnej w wojsku. Tym samym pojawiła się nowa jakość. Od czasu objęcia władzy przez Xi w roku 2012 stale rośnie nacisk na kwestie ideologiczne w siłach zbrojnych, co najczęściej objawia się pogadankami oficerów politycznych i kursami „myśli Xi Jinpinga”. Zmiana, jaka zaszła wiosną, jest dwojaka. Po pierwsze: kursy polityczne do tej pory omijały wyższe szarże. Teraz uległo to zmianie, lekcje z „myśli Xi Jinpinga” muszą teraz odrabiać także generałowie. Po drugie: w czasie spotkań z generalicją Xi zaczął się odwoływać do retoryki kampanii naprawy stylu pracy partyjnej, czyli czystki przeprowadzonej przez Mao w latach 1941–1943.

Poza Chinami dominują dwie wizje skutków czystki prowadzonej przez Xi. Według jednej permanentna atmosfera strachu sparaliżuje dowódców i zniechęci ich do podejmowania działań. Skoro kryteria oceny przestały być jasne, podejmowanie innowacji w stylu dowodzenia i organizacji funkcjonowania jednostek stało się zbyt ryzykowne. Bezpieczniej jest nic nie robić. Druga wizja zakłada, że mimo przejściowych trudności w dłuższej perspektywie czystka przekształci ChALW w skuteczniejsze narzędzie walki.

Pewne wydarzenie wskazuje na scenariusz pesymistyczny. 27 maja odbyło się specjalne spotkanie dowódców wyższego szczebla, w tym oficerów operacyjnych, poświęcone pogłębianiu „zbrojenia teoretycznego”. Tym razem nie tyle wzywano generałów do studiowania teorii marksizmu i „myśli Xi Jinpinga”, ile najprawdopodobniej krytykowano pasywność oficerów wyższego szczebla, w tym dowódców operacyjnych.

Także artykuły, jakie w ostatnich tygodniach pojawiły się na łamach Dziennika Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, oficjalnego organu prasowego ChALW, też wskazują na scenariusz pesymistyczny. Jeden z tekstów ostrzega przed „krótkoterminowym myśleniem”. Podawana jako negatywny przykład brygada lotnictwa miała rozwinąć „utylitarną mentalność, która przedkłada oceny i wyniki nad praktyczną użyteczność”. Żołnierze i oficerowie mieli „skupić się wyłącznie na bieżących wynikach, a nie na dążeniu do zwycięstwa na przyszłym polu bitwy”, co ich przełożeni ocenili jako „odchylenie w postrzeganiu wyników politycznych”.

Opisany został także przypadek jednostki ze składu Sił Wsparcia Informacyjnego. Także tam dominowała perspektywa krótkoterminowa kosztem długoterminowych celów podnoszenia skuteczności bojowej. Problemy te udało się przezwyciężyć dzięki wytężonej pracy komitetu partyjnego. Jego członkowie potraktowali problemy w funkcjonowaniu oddziału jako „ważne zadanie roczne”. Wypracowane przez nich rozwiązanie „długotrwałych problemów administracyjnych” pozwoliło oficerom i żołnierzom „poświęcić więcej energii na główny obowiązek i główne zadanie, jakim jest szkolenie i przygotowanie do wojny”. Także w opisywanej brygadzie lotnictwa, członkowie komitetu partyjnego zakasali rękawy, przeprowadzili badania, zidentyfikowali braki, a następnie powiedli towarzyszy broni do ośrodków szkoleniowych, by znaleźć rozwiązania problemów.

Pod partyjną retoryką kryje się jednak problem znany od dawna: programy szkoleniowe ChALW nie przystają do potrzeb. Od lat punkty zdobywane podczas ćwiczeń są ważniejsze od przyswajania odpowiednich umiejętności. Na to wszystko nakłada się wojskowa biurokracja. W takich warunkach nie tylko strach, ale też zwykły opór materii zniechęcają do podejmowania niestandardowych działań. Dlatego też Dziennik Armii Ludowo-Wyzwoleńczej wzywa do „korygowania działań politycznych” i ustanowienia efektywności bojowej „centralnym standardem”, sprawna praca komitetów partyjnych ma być kluczem do przezwyciężenia „krótkoterminowości”.

Widać tutaj kilka istotnych problemów, z którymi zmaga się ChALW. Brak realnych doświadczeń bojowych od czasu wojny granicznej z Wietnamem w latach 80. utrudnia wypracowanie realistycznych programów szkoleniowych. Stąd duże zainteresowanie rosyjskimi doświadczeniami z Ukrainy. Korupcja i karierowiczostwo są endemiczne i trudno je wyplenić, nawet radykalnymi środkami. Czystka zachęca raczej do siedzenia cicho, niż wychylania się z nowatorskimi i niekonwencjonalnymi pomysłami, chyba że ich autor ma dobre dojścia w komitecie partyjnym.

Na obronę ChALW można powiedzieć, że jesteśmy świadkami poważnych zmian w prowadzeniu działań wojennych. Zmiany spowodowane przez coraz szersze wdrażanie systemów bezzałogowych i sztucznej inteligencji zachodzą w tak szybkim tempie, że trudno za nimi nadążyć. Widać to w siłach zbrojnych USA toczących cały czas asymetryczne konflikty. Widać to także w przypadku prowadzących pełnoskalową wojnę Rosji i Ukrainy. Po stronie rosyjskiej dużą winę ponoszą tamtejsza kultura wojskowa i zbiurokratyzowana struktura, ale także po stronie ukraińskiej wdrażanie nowych rozwiązań diametralnie różni się w zależności od jednostki.

Wracając do Chin. Widać, że Xi Jinping ma niewielkie zaufanie do ChALW. Trudno jedynie ocenić, czy większą nieufność odczuwa wobec lojalności wojska, czy też jego realnych zdolności bojowych. Stąd duży nacisk na szkolenia polityczne, rolę politruków i komitetów partyjnych, mających odpowiednio ukształtować żołnierzy wszystkich szczebli, a także wdrażać innowacje. Zacieśnienie kontroli politycznej najwyraźniej ma być lekiem na całe zło i uczynić z ChALW skuteczniejszą siłę bojową.

DoD / Mass Communication Specialist 1st Class Chad J. McNeeley