Wczoraj odbyła się uroczystość przyjęcia do służby w północno­kore­ań­skiej marynarce wojennej niszczyciela rakietowego Kang Kon (52). To druga jednostka typu Choe Hyon. Prototypowy niszczyciel rozpoczął służbę w czerwcu. Uroczystość odbyła się w mieście Wŏnsan, na wschodnim wybrzeżu Korei Północnej.

Ceremonii przewo­dził Kim Dzong Un wraz ze swoją córką Kim Dzu Ae. Coraz częściej zaznacza się, że to ona przygotowywana jest do objęcia fotela lidera Korei Północnej, a przez to coraz częściej towarzyszy ojcu w ważnych uroczystościach. Kim Dzong Un w swoim przemówieniu stwierdził, że obecnie realizowany jest ważny plan wzmocnienia sił morskich, a kolejne szczegóły zostaną upublicznione w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Kang Kon nie miał początkowo szczęścia. Podczas wodowania w maju ubiegłego roku doszło do wypadku: kadłub zaklinował się na pochylni, a następnie częściowo zatonął. W dodatku wszystko odbyło się na oczach dyktatora. Okręt miesiąc później został wydobyty, ponownie trafił na dok i został zwodowany miesiąc później.

Kim osobiście wizytował okręt podczas podniesienia bandery, wizytował między innymi bojowe centrum informacji. Eksperci z opublikowanych zdjęć wnioskują, że tamtejszy sektor stoczniowy zdołał naprawić jednostkę po feralnym wodowaniu i okręt wszedł do służby sprawny. Prototypowa jednostka prowadziła strzelania rakietowe i artyleryjskie, co sugeruje, że systemy bojowe okrętów działają.

Wprowadzenie okrętu do służby zbiega się również z narastającymi przez ostatnie dwa miesiące napięciami w regionie. W lipcu Korea Północna poinformowała o testach pocisków manewrujących – przeznaczonych między innymi dla Kang Kona – zdolnych do przenoszenia głowic nuklearnych. Podczas ceremonii Kim podkreślił, że rozwój marynarki wojennej ma zwiększyć możliwości odstraszania nuklearnego i pozwolić na bardziej zróżnicowane wykorzystanie broni jądrowej.

Jeśli kiedykolwiek się zastanawialiście, czy nas wspierać czy nie – teraz nadszedł moment na decyzję.

Od blisko dwóch lat utrzymujemy się głównie z Waszej hojności i zrezygnowaliśmy z reklam Google. Od kilku miesięcy nasze dochody nie zbliżają się do założonego progu i nasza „poduszka”, z której finansujemy wszystko poza podstawowymi kosztami utrzymania serwera i domeny, się kurczy.

W tym roku byliśmy w Berlinie na ILA i w Kielcach na MSPO. Na przyszły rok też mamy ambitne plany. Tymczasem koszty utrzymania serwisu idą w górę. Zależy nam aby Konflikty dalej były wolne od reklam Google, dlatego prosimy Was o wsparcie.

Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

LISTOPAD BEZ REKLAM GOOGLE 70%

Po latach koncentrowania się przede wszystkim na pociskach balistycznych Pjongjang coraz większą wagę przywiązuje do modernizacji floty. Rozwój nowych okrętów i ich uzbrojenia ma zwiększyć zarówno ofensywne, jak i defensywne zdolności marynarki, podczas gdy Stany Zjednoczone, Korea Południowa i Japonia wzmacniają współpracę w ramach ćwiczeń „Freedom Edge”. Pjongjang postrzega je jako zagrożenie, a jednocześnie deklaruje gotowość do rozmów z Waszyngtonem pod warunkiem rezygnacji z „wrogiej polityki” wobec Korei Północnej.

Prace nad niszczycielami typu Choe Hyon zaobserwowano pierwszy raz pod koniec 2024 roku. Według raportów opublikowanych przez reżim prototypowy okręt wyposażono w „najpotężniejszą broń” i zbudo­wano w 400 dni, wyłącznie dzięki sile północno­kore­ań­skiego przemysłu i lokalnej technologii. W rzeczywistości duży udział w budowie i projek­to­wa­niu jednostek mieli Rosjanie, którzy w ten sposób wsparli sojusznika w zamian za pomoc w działaniach zbrojnych w Ukrainie.

Pjongjang klasyfikuje okręty typu Choe Hyon jako niszczyciele wielozadaniowe, chociaż pod względem rozmiarów bliżej im do klasycznej fregaty rakietowej. Wypierają one około 5 tysięcy ton (dla porównania: fregaty typu Oliver Hazard Perry wypierają 4200 ton). W budo­wie mają być jeszcze dwa niszczyciele typu Choe Hyon. Pierwszy z tej pary ma zostać ukończony do 10 października tego roku. Wówczas odbędą się obchody kolejnej rocznicy utworzenia Partii Pracy Korei Północnej. Przy okazji podniesienia bandery na prototypowym niszczycielu Choe Hyon (51) reżim zapowiedział plany zbudowania krążowników strategicznych o wyporności 10 tysięcy ton.

Okręty miałyby wchodzić do służby jeden po drugim, ale nie podano przy tym żadnych szczegółów, planowanej liczby okrętów czy nawet harmonogramu. Pewną wskazówką jest jedynie użycie słowa: „strategicznych”, bowiem w północnokoreańskiej nomenklaturze odnosi się ono do uzbrojenia przenoszącego – lub mogącego przenosić – ładunek jądrowy.

Kadłub niszczycieli typu Choe Hyon wykonano w koncepcji stealth. Interesujące jest uzbrojenie i jego ilość na stosunkowo niewielkim kadłubie. Na dziobie Choe Hyona ulokowano armatę, najprawdopodobniej automatyczną, o kalibrze 127 milimetrów. Za nią – kilka modułów wyrzutni pionowych. Widoczne są mniejsze moduły VLS, przeznaczone najpewniej dla pocisków przeciw­lot­ni­czych, i zdecydowanie większe, mogące służyć do odpalania cięż­szych pocisków przeciw­lot­ni­czych lub, co bardziej prawdopodobne, pocisków manewrujących.

Na śródokręciu ulokowano dwie lokalne hybrydy zestawów artyleryjskich AK-230 i AK-630, po jednej na każdej burcie, i kilka stanowisk strzeleckich (manualnych lub zdalnie sterowanych). Między nadbudówką a kominem ulokowano konstrukcję przypominającą obudowę wyrzutni pocisków manewrujących, znaną z korwet typu Amnok. Ciekawiej robi się na rufie.

Wcześniej podejrzewano, że okręt może dysponować hangarem i lądowiskiem dla śmigłowca pokładowego. Północno­kore­ańscy projektanci poszli jednak w zupełnie innym kierunku. Całkowicie zrezygno­wano z hangaru. W jego miejsce pojawiły się kolejne wyrzutnie pionowe w podobnym układzie co na dziobie – mniejsze i większe. Niszczyciel ma w sumie 72 komory VLS. W dziobo­wej części okrętu ulokowano 32 mniejsze i 12 większych, a na rufie – 16 większych i 12 mniejszych. Niemniej zachowano coś, co wygląda jak lądowisko dla mniejszych śmigłowców lub bezzałogowych śmigłowców.

Choe Hyon-class guided-missile destroyer Kang Kon at sea [5550×4255]
by
u/Ancient-Ice-879 in
WarshipPorn

Za kominem ulokowano system przeciw­lot­niczy, który łudząco przypomina rosyjski rakietowo-artyleryjski system obrony bezpo­śred­niej Kortik. Okręt wyposażono również w wyrzutnie celów pozornych, stanowiska karabinów maszynowych i najpraw­do­po­dob­niej wyrzutnie torped. Okręty jak na północnokoreań­skie standardy są nowoczesne. Eksperci zauważają, że jednostka nie ma żadnego radaru ścianowego „patrzącego” stricte w kierunku rufy, stąd też występują pewne martwe strefy. Mimo wszystko są to największe i najnowocześniejsze okręty w tamtejszej flocie, będące solą w oku dla Korei Południowej i Japonii.

Marynarka wojenna Korei Północnej technicznie zatrzymała się na przełomie lat 60. i 70. Trzon sił nawodnych stanowią kutry rakietowe i torpedowe, od wiekowych jednostek projektu 205 po lokalne kutry typu Nongo o cechach stealth. W służbie znajduje się ponad sto takich jednostek, z czego około trzydziestu to kutry rakietowe. Większe okręty bojowe są rzadkością.

Korea Północna dysponuje dwiema przestarzałymi lekkimi fregatami typu Najin, zbudo­wa­nymi w latach 70., i co najmniej czterema równie wiekowymi korwetami typu Sariwon, opartymi na projekcie radzieckich trałowców z lat 30. Uzupełniają je kutry patrolowe różnych typów. Liczba tych kutrów nie przekracza dwustu.

W ostatnich latach wprowadzono jednak kilka nowych jednostek nawodnych, w tym korwety rakietowe typu Amnok, zdolne do przenoszenia broni strategicznej, i korwety typu Tuman, które pełnią funkcję okrętów artyleryjskich. Co najmniej jedna korweta Amnok i dwie inne jednostki są w budowie. W sierpniu 2023 roku jedna z korwet Amnok przeprowadziła próbne strzelania pociskami manewrującymi Hwasal-2. Oprócz tego kraj buduje prawdopodobnie okręt podwodny z napędem atomowym.

Nampo-class corvette of Korean People’s Army Navy 🇰🇵 [Album]
by
u/ChonkyThicc in
WarshipPorn

KCNA