Dziś zakończył się wieloletni rozdział w historii polskiego lotnictwa morskiego. Oficjalnie wycofano ze służby ostatni śmigłowiec ratowniczy Mi-14PŁ/R, kończąc tym samym eksploatację radzieckich maszyn rodziny Mi-14. Wersje przeznaczone do poszukiwania i zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ zakończyły służbę już latem ubiegłego roku.
Śmigłowiec o numerze taktycznym 1009 pełnił ostatni dyżur w ramach służby poszukiwawczo-ratowniczej 9 maja. Załoga składała się z pięciu osób: dwóch pilotów, mechanika pokładowego i mechanika, którzy stanowili personel 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w Darłowie, oraz dyrektora Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Sebastiana Kluski. Wycofanie maszyny miało związek z wykorzystaniem dopuszczalnego resursu technicznego. Kilka miesięcy wcześniej służbę zakończył drugi Mi-14PŁ/R o numerze taktycznym 1012.
Oba śmigłowce powstały poprzez przebudowę w latach 2008–2011 dwóch śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ na ciężkie maszyny ratownicze. Przebudowę zrealizowano w Wojskowych Zakładach Lotniczych w Łodzi. Zmodyfikowano instalację paliwową, hydrauliczną i elektryczną oraz dostosowano śmigłowce do zadań ratowniczych poprzez usunięcie wyposażenia ZOP. Poszerzono drzwi boczne, zainstalowano nowy radar pogodowy, elektryczną wciągarkę, reflektory poszukiwawcze i nowoczesne wyposażenie nawigacyjne. Załogę śmigłowca nominalnie stanowiło pięć osób: dwóch pilotów, technik pokładowy, lekarz i ratownik medyczny.
Mi-14PŁ/R zastąpiły trzy starsze śmigłowce ratownicze Mi-14PS, które wycofano z racji zużycia w 2010 roku. Wojskowi sygnalizowali wówczas potrzebę posiadania ciężkich śmigłowców ratownictwa morskiego. Obie maszyny niestety nie doczekały się następcy, toteż w najbliższych latach cała odpowiedzialność za ratownictwo morskie spocznie na ośmiu mniejszych śmigłowcach ratowniczych W-3WARM Anakonda.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
W poprzednich latach Anakondy przeszły modernizację. Rozdysponowano je między 43. Bazę Lotnictwa Morskiego w Gdyni (sześć) i 44. Bazę Lotnictwa Morskiego w Darłowie (dwa). Dzięki modernizacji – szerzej opisywanej w naszej monografii Sokoła – Anakondy jeszcze przez kilka lat będą pełnić dyżury ratownicze, jednak należy pamiętać, że są to maszyny mające za sobą od 24 do 37 lat służby i również nieuchronnie zbliża się czas pozyskania następcy.
Zresztą podobnie wygląda sytuacja śmigłowców W-3WA Sokół używanych w Grupach Poszukiwawczo-Ratowniczych. Wciąż nie podjęto decyzji o pozyskaniu nowych maszyn SAR ani nie podano ewentualnych ram czasowych wdrożenia śmigłowców.

Wycofany dziś Mi-14PŁ/R o numerze 1009 jeszcze w starym wzorze śmigłowców ratowniczych BLMW.
(Grzegorz Jereczek, Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic)
Z końcem sierpnia ubiegłego roku wycofano ze służby ostatnie śmigłowce ZOP Mi-14PŁ, również z racji wyczerpania resursów. Ich następcą stały się cztery śmigłowce AW101 w wersji Mk 614 pozyskane w 2019 roku. Śmigłowce miały być dostarczone w dość specyficznej odmianie ZOP z możliwością wykonywania zadań ratowniczych.
W praktyce należałoby zdemontować część wyposażenia ZOP i przeszkolić osobną załogę do działań ratownictwa morskiego. Przez to AW101 nie zostały włączone do dyżurów SAR i zastąpiły jedynie Mi-14PŁ. Osobną kwestią jest ich dalece niewystarczająca liczba. Z kolei w listopadzie pożegnano śmigłowce pokładowe SH-2G Super Seasprite.
Garść historii
Historia śmigłowców Mi-14 w polskim lotnictwie morskim rozpoczęła się w 1981 roku. Wówczas do Darłowa sowieccy piloci dostarczyli pierwszych sześć śmigłowców Mi-14PŁ, których zakup zatwierdzono w 1977 roku. Już dwa lata później dokupiono sześć kolejnych Mi-14PŁ, a w 1984 roku cztery ratownicze Mi-14PS.
W latach 80. utracono w wypadkach dwa Mi-14PS, dlatego w 1990 roku zakupiono używany egzemplarz z zasobów radzieckiego lotnictwa morskiego. Czasowo do zadań ratowniczych przystosowano także jeden Mi-14PŁ, oznaczony jako Mi-14PX. Maszynę doposażono w reflektory, tratwy ratunkowe i dodatkowe wyposażenie radiotechniczne, jednak ze względu na pozostawione systemy ZOP miała ona mniejsze możliwości niż typowy Mi-14PS i służyła głównie do szkolenia oraz jako śmigłowiec rezerwowy.

Mi-14PŁ w malowaniu naniesionym z okazji 50-lecia lotnictwa Marynarki Wojennej.
(Łukasz Golowanow, Konflikty.pl)
W pierwszej dekadzie XXI wieku śmigłowce Mi-14PŁ zmodernizowano. Maszyny dostosowano do przenoszenia nowoczesnych torped MU90 (używanych na fregatach Oliver Hazard Perry oraz SH-2G), wymieniono znaczną część awioniki oraz zamontowano nowy system poszukiwania i zwalczania okrętów podwodnych Kryl-Łot. Równocześnie, ze względu na zużycie i wyczerpanie resursów, w latach 2008–2010 wycofano wszystkie Mi-14PS.
Jak wspominaliśmy wcześniej, dwie maszyny ZOP Mi-14PŁ przebudowano do standardu Mi-14PŁ/R, aby utrzymać zdolność do realizacji zadań ratowania życia na Bałtyku w obrębie polskiej strefy odpowiedzialności SAR. A potrzeba takich działań pojawia się często: według stanu na luty bieżącego roku Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej przeprowadziła w swojej historii 813 akcji poszukiwawczo-ratowniczych, podczas których udzielono pomocy 435 osobom.
Z powodu stopniowego wyczerpywania resursów maszyny sukcesywnie wycofywano ze służby. Dzisiejsze pożegnanie ostatniego Mi-14PŁ/R symbolicznie zamyka trwający 45 lat rozdział w historii polskiego lotnictwa wojskowego, a przede wszystkim lotnictwa morskiego.