326 dni. Tyle dni spędził na morzach i oceanach półkuli północnej lotniskowiec USS Gerald R. Ford (CVN 78), ustanawiając tym samym rekord długości rejsu operacyjnego okrętu amerykańskiej marynarki wojennej po wojnie wietnamskiej. Dziś okręt zawinął do portu wojennego w Norfolku w stanie Wirginia. Personel grupy lotniczej Forda – 8. Skrzydła Pokładowego – wrócił do kraju już w poniedziałek 11 maja.
– Powitamy naszych bohaterów w sobotę – zapowiadał kilka dni temu szef operacji marynarki wojennej admirał Daryl Caudle na posiedzeniu komisji do spraw sił zbrojnych w Izbie Reprezentantów. – To po prostu niesamowity okręt, niesamowita załoga, niesamowita grupa uderzeniowa.
Poprzednim rekordzistą był USS Abraham Lincoln (CVN 72), którego rejs operacyjny w 2020 roku trwał 295 dni. USS Nimitz (CVN 68) zaliczył wprawdzie rejs trwający 341 dni na przełomie 2020 i 2021 roku, ale czas ten obejmuje kwarantannę wymuszoną pandemią koronawirusa. Faktyczny rejs operacyjny trwał „tylko” 263 dni. Rekordzistą z czasów wojny wietnamskiej jest USS Midway (CV 41) – 332 dni.
Ford wyszedł z Norfolku w upalny wtorek – 24 czerwca ubiegłego roku. Skierował się na Morze Śródziemne, gdzie dotarł 17 lipca. Od tego czasu nieprzerwanie działał w strefie odpowiedzialności Dowództwa Europejskiego. 13 sierpnia opuścił Śródziemnomorze, we wrześniu odbywał ćwiczenia z Norwegami na Morzu Północnym, po czym wrócił na Morze Śródziemne.
USS Gerald R. Ford (CVN 78) Gerald R. Ford-class aircraft carrier coming into Norfolk, Virginia following 11-month deployment – May 16, 2026 SRC: FB- Sean Tuttle
— WarshipCam (@warshipcam.bsky.social) May 16, 2026 at 5:09 PM
W październiku ubiegłego roku Forda odwołano na zachodnią półkulę. Wkrótce wziął tam udział w operacji „Absolute Resolve”, zakończonej pojmaniem Nicolása Maduro. Ford służył również jako platforma dla personelu US Coast Guard, piechoty morskiej i marynarzy, którzy przechwytywali objęte sankcjami zbiornikowce w ramach „kwarantanny” Wenezueli.
Ford spędził ponad sto dni pod egidą Dowództwa Południowego. Załoga czekała już na rozkaz powrotu do kraju. Wojna z Iranem pokrzyżowała te plany. 13 lutego 2026 roku dowiedzieliśmy się, że lotniskowiec wraz z eskortą został zadysponowany do przemieszczenia na Bliski Wschód.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Zmęczenie załogi i zużycie wyposażenia zaczęło jednak odbijać się czkawką. Już w lutym na Fordzie ponownie odnotowano problemy z systemem kanalizacyjnym (które trapiły okręt już wcześniej). Rury są za wąskie, przez co regularnie się zatykają, co z kolei wiąże się z częstymi awariami w ponad 600 ubikacjach na pokładzie. Jednostka borykała się też z awariami innych systemów, takich jak katapulty elektromagnetyczne czy sensory.
5 marca Ford przeszedł Kanał Sueski w drodze na południe. Tydzień później, opodal wybrzeży Arabii Saudyjskiej, wybuchł pożar w głównej pralni okrętu. W oświadczeniu CENTCOM-u podkreślono, że „przyczyna pożaru nie była związana z działaniami bojowymi”, a sytuacja została opanowana. Później wyszło na jaw, że jej opanowanie zajęło załodze ponad dobę. Wciąż jednak krążą pogłoski, jakoby pożar został celowo zaprószony przez marynarza chcącego wrócić do domu (nie byłby to pierwszy taki przypadek).

USS Gerald R. Ford podprowadzany do nabrzeża w Norfolku.
(US Navy / Mass Communication Specialist 1st Class John Bellino)
W następstwie pożaru ponad 200 marynarzy wymagało pomocy medycznej, głównie z powodu zatrucia dymem, a jeden został ewakuowany z lotniskowca. Płomienie uszkodziły też część kajut. Niektórzy marynarze byli zmuszeni przez kilka dni spać na podłodze, w związku z czym marynarka wojenna musiała ściągnąć około tysiąca materacy z bliźniaczego lotniskowca John F. Kennedy (CVN 79). Ford skierował się wówczas na Kretę, gdzie przez pięć dni przechodził naprawy, po czym zawędrował aż do Chorwacji, gdzie zawinął do Splitu i pozostał tam kolejne pięć dni.
Ford wrócił na Morze Czerwone dopiero 17 kwietnia – miesiąc i pięć dni po pożarze. Tym razem już nie musiał walczyć, ale stanowił element presji wywieranej na Iran, tak aby zmusić władców Islamskiej Republiki do ustępstw w negocjacjach. Na próżno. Dopiero 6 maja – 317 dni opuszczeniu Norfolku – Ford po raz czwarty i ostatni przeszedł przez Cieśninę Gibraltarską, kierując się w drogę do domu. Mapę pokazującą kolejne etapy rejsu Forda można obejrzeć w tym artykule na USNI News.
W skład 12. Lotniskowcowej Grupy Uderzeniowej poza Fordem wchodziły dwa niszczyciele rakietowe typu Arleigh Burke, tworzące razem 2. Eskadrę Niszczycieli. W jej skład, w różnych momentach rejsu, wchodziły USS Bainbridge (DDG 96), USS Forrest Sherman (DDG 98) i USS Mahan (DDG 72). Do tego dochodził niezależny niszczyciel, USS Winston S. Churchill (DDG 81), którego dowódca piastuje jednocześnie stanowisko dowódcy obrony powietrznej bliskiego zasięgu, odpowiedzialnego za likwidowanie bezpośrednich zagrożeń dla lotniskowca i okrętów eskorty. Zazwyczaj rola ta przypada krążownikowi towarzyszącemu lotniskowcowi, ale US Navy ma coraz mniej okrętów typu Ticonderoga w służbie.

EA-18G Growlery z eskadry VAQ-142 „Gray Wolves” po powrocie do Naval Station Whidbey Island, 11 maja.
(US Navy / Mass Communication Specialist 2nd Class Andy A. Anderson)
Zazwyczaj w rejsach operacyjnych każdemu lotniskowcowi towarzyszy także wielozadaniowy okręt podwodny, ale jego obecność tradycyjnie pozostaje tajna, a jego nazwa nie jest wymieniana w oficjalnym składzie eskorty. Na pokładzie Forda zaokrętowane było 8. Skrzydło Pokładowe (CVW 8) w składzie:
- VFA-37 „Ragin’ Bulls” na Super Hornetach;
- VFA-213 „Blacklions” na Super Hornetach;
- VFA-87 „Golden Warriors” na Super Hornetach;
- VFA-31 „Tomcatters” na Super Hornetach;
- VAQ-142 „Gray Wolves” na Growlerach;
- VAW-124 „Bear Aces” na Hawkeye’ach;
- VRC-40 „Rawhides” (pododdział wydzielony) na Greyhoundach
- HSM-70 „Spartans” na MH-60R;
- HSC-9 „Tridents” na MH-60S.
Łącznie statki powietrzne wchodzące w skład CVW 8 wykonały ponad 11 800 samolotolotów.