Po 41 latach owocnej służby amerykański Korpus Piechoty Morskiej pożegnał samoloty uderzeniowe AV-8B Harrier II. Ceremonię odesłania ich na zasłużoną emeryturę zorganizowała ostatnia amerykańska eskadra wyposażona w te maszyny: VMA-223 „Bulldogs” z Marine Corps Air Station Cherry Point. Poprzednia wersja tego typu, AV-8A Harrier, weszła do służby już w 1971 roku.
AV-8B osiągnął wstępną gotowość operacyjną 25 stycznia 1985 roku w eskadrze VMA-331 „Doodlebugs”. Już w 1991 roku maszyny stacjonujące na USS Tarawa (LHA 1) i USS Nassau (LHA 4) oraz w bazach lądowych wykonywały loty bojowe w toku wojny z Irakiem. Ich chrzest bojowy nastąpił 17 stycznia 1991 roku – wysunięty nawigator naprowadzania w samolocie OV-10 Bronco naprowadził AV-8B na irackie haubice ostrzeliwujące rafinerię w saudyjskim Al-Chafdżi.
Podczas operacji „Pustynna Tarcza” i „Pustynna Burza” 86 Harrierów II wykonało 3380 samolotolotów trwających łącznie 4100 godzin. Pięć maszyn zostało zestrzelonych przez iracką obronę przeciwlotniczą, dwóch pilotów zginęło.
Ostatni rejs operacyjny w historii tego typu odbyły na początku bieżącego roku Harriery z eskadry VMA-223 należącej do 22. Jednostki Ekspedycyjnej Piechoty Morskiej na pokładzie okrętu desantowego USS Iwo Jima (LHD 7). Okręt wraz z całą swoją grupą desantową szybkiego reagowania działał na Morzu Karaibskim.
Korpus zakończył szkolenie na AV-8B dwa lata temu. Ostatnimi dwoma oficerami, którzy otrzymali specjalność wojskową 7509, przypisaną wykwalifikowanym pilotom maszyn tego typu, zostali kapitanowie Joshua Corbett i Sven Jorgensen. Wycofanie Harrierów przyspieszono na początku tego roku. Wcześniejsze plany mówiły, że formalne przezbrojenie ostatniej eskadry dokona się we wrześniu 2026 roku, a same Harriery dociągną do roku 2027.
Marines otrzymują wielozadaniowe samoloty bojowe F-35 Lightning II, w wersji zarówno B (skróconego startu i pionowego lądowania), jak i C (klasycznej pokładowej), które sukcesywnie zajmują miejsce Harrierów. Jak informuje FlightGlobal, do końca tego roku łączne dostawy maszyn dla Korpusu osiągną poziom odpowiednio 205 i 56 maszyn – 74% przewidzianego stanu (353 F-35B i 67 F-35C).
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Obecność Harrierów na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych dobiegła końca w marcu 2022 roku, wraz z przesiadką eskadry uderzeniowej VMA-214 – słynnej „Black Sheep Squadron” – na F-35B. Dziś Harriery służą już tylko w MCAS Cherry Point w stanie Karolina Północna i to właśnie tam szkolenie przeszli Corbett i Jorgensen. Obaj kapitanowie zostali przydzieleni do służby właśnie w VMA‑223.
Eskadra wchodzi – jako jedna z trzech – w skład 14. Dywizjonu 2. Skrzydła Lotniczego Piechoty Morskiej z Cherry Point. Pierwsza z nich, dawna VMA-542 (a obecna VMFA-542) „Tigers”, osiągnęła wstępną gotowość operacyjną na F-35B w lutym tego roku. VMA-231 „Ace of Spades” po ostatnim locie Harrierów w maju ubiegłego roku jest właśnie w stanie dezaktywacji i zostanie aktywowana, już na F-35B, w tym roku kalendarzowym.
AV-8B pojawiły się w Cherry Point po raz pierwszy w ostatnich tygodniach roku 1983. Przez minione czterdzieści lat brały udział praktycznie we wszystkich operacjach, w których potrzebny był udział lotnictwa bojowego USMC. Najważniejsze to oczywiście dwie wojny z Irakiem, wojna w Afganistanie i wciąż trwająca wojna przeciwko samozwańczemu Państwu Islamskiemu. Ale eskadry 14. Dywizjonu uczestniczyły też w innych operacjach – „Allied Force” i „Joint Guardian” na Bałkanach czy „Sharp Edge” w Liberii.
Jeszcze w 2020 i 2021 roku budżetowym USMC miał zapotrzebowanie na wyszkolenie 16 pilotów AV-8B. W kolejnych dwóch latach uwzględniono po 10. W roku budżetowym 2024 było to już tylko czterech. Według danych na rok 2025 flota USMC liczyła 38 jednomiejscowych AV-8B w średnim wieku około 26 lat i pięć szkolnych TAV-8B. Wszystkie maszyny jednomiejscowe są wyposażone w stacje radiolokacyjne AN/APG-65 wyjęte z wycofywanych ze służby F/A-18A/B. Oprócz tego dwadzieścia AV-8B jest przechowywanych na pustynnym składowisku AMARG.

AV-8B z eskadry VMA-231 startuje z okrętu desantowego USS Bataan (LHD 5).
(US Navy / Mass Communication Specialist 3rd Class Jeremy L. Grisham)
Oczywiście radary AN/APG-65 – instalowane na Harrierach od lat 90. – dały im zupełnie nowe możliwości w zakresie zwalczania celów powietrznych. Pozwoliły między innymi na integrację tych pięknych maszyn z pociskami AIM-120 AMRAAM (które świetnie nadają się do niszczenia małych dronów, emitujących niewiele promieniowania cieplnego). I tak w 2024 roku dowiedzieliśmy się, że ataki jemeńskiego Ruchu Huti na żeglugę na Morzu Czerwonym dały Harrierom okazję do wykazania się tymi zdolnościami.
Jak wielokrotnie pisaliśmy, do zwalczania dronów zaangażowano nie tylko okręty uzbrojone w pociski przeciwlotnicze, ale także lotnictwo pokładowe. Dotyczyło to zwłaszcza myśliwców z lotniskowca USS Dwight D. Eisenhower (CVN 69), ale także Harrierów zaokrętowanych na okręcie desantowym USS Bataan (LHD 5), który w trybie nagłym przesunięto z Morza Śródziemnego na Morze Czerwone.
AV-8B były szczególnie dobrym środkiem do przechwytywania małych i powolnych celów, właśnie takich jak proste drony używane przez Hutich. Podkreślmy: Harrier nie może tak po prostu zawisnąć sobie w powietrzu i strzelać do dowolnie wybranych celów niczym w filmie Prawdziwe kłamstwa. Ale ze względu na niską prędkość przeciągnięcia jego pilot może zbliżyć się do celu i zidentyfikować go wzrokowo bez jednoczesnego dbania o utrzymanie wysokiego kąta natarcia (co byłoby niezbędne w Super Hornecie).
Po skreśleniu Harrierów ze stanu US Marine Corps te fascynujące maszyny pozostają w służbie już tylko w dwóch krajach – Włoszech i Hiszpanii, mających łącznie 25 samolotów w linii. Ale we Włoszech zastępowanie Harrierów Lightningami II idzie pełną parą i najpewniej zakończy się w 2030 roku, o ile nie wcześniej. Teoretycznie włoskie Harriery mogą trafić do Indonezji wraz z lotniskowcem lekkim Giuseppe Garibaldi, którego pozyskaniem Dżakarta jest mocno zainteresowana. Ale chociaż Włosi są gotowi odsprzedać samoloty, nie wiadomo, czy Indonezyjczycy zechcą je kupić.
Jedynie Hiszpania, która (na razie?) nie ma w planach pozyskiwania F-35B, zachowa Harriery na dłużej. Ich wycofanie bez zakupu F-35B spowoduje, że hiszpański lotniskowiec Juan Carlos I zostanie zdegradowany do klasy śmigłowcowców. Hiszpania użytkuje Harriery (znane też pod lokalną nazwą Matador) od października 1987 roku. Już 12 lat temu rada ministrów zgodziła się na wydłużenie okresu służby tamtejszych Harrierów II Plus do roku 2034.
Obecnie mówi się raczej o roku 2032. Tak czy inaczej Hiszpanom może po prostu zabraknąć sprawnych samolotów, aby Matadory mogły dożyć tego terminu. W związku z tym niezbędne będzie pozyskanie części zamiennych z USA i Włoch. Po stronie amerykańskiej źródłem staną się maszyny wycofane ze służby w US Marine Corps.
Jak pisze serwis InfoDefensa, hiszpańska marynarka otrzyma pięć kompletnych AV-8B z przeznaczeniem do kanibalizacji na części. Początkowo rozważano ich transport na pokładzie Juan Carlos I, wykorzystując rejs okrętu flagowego do USA z okazji obchodów 250-lecia ogłoszenia niepodległości przez ten kraj, jednak ostatecznie opcję tę odrzucono. Około 2029 roku, kiedy Włosi wycofają swoje Harriery, hiszpańska marynarka wojenna zostanie ostatnim użytkownikiem maszyn tego typu.


