Szwedzki koncern Saab poinformował o podpisaniu umowy z rządem Kolumbii na dostawy samolotów bojowych JAS 39 Gripen w najnowszej wersji E/F. Bogota za kwotę 3,1 miliarda euro (13,11 miliarda złotych) kupiła siedemnaście maszyn – piętnaście w wariancie jednomiejscowym E i dwie dwumiejscowe w wersji F. Dostawy mają zostać zrealizowane w latach 2026–2032.
Oprócz samolotów Kolumbia kupiła również pakiet szkoleniowy, wsparcia eksploatacji, niezbędne wyposażenie i sprzęt służący do obsługi samolotów oraz uzbrojenie. Saab i Bogota podpisały także dwie umowy offsetowe, które wyznaczają ramy dla szeregu projektów wojskowych i cywilnych. Obejmują one szeroki pakiet współpracy przemysłowej, mający przynieść korzyści Kolumbii między innymi w sektorze lotniczym, cyberbezpieczeństwie, ochronie zdrowia, energetyce zrównoważonej i technologiach oczyszczania wody.
– Jestem zaszczycony, że Kolumbia wybrała Gripeny E/F do wzmocnienia swoich zdolności obrony powietrznej i z radością witam Kolumbię w rodzinie użytkowników samolotów Gripen – powiedział Micael Johansson, prezes i dyrektor generalny Saaba. – To początek silnego i długoterminowego partnerstwa, które wzmocni obronność i bezpieczeństwo Kolumbii, przyniesie korzyści jej mieszkańcom i zwiększy potencjał innowacyjny kraju.
We welcome Colombia into the Gripen family Saab has signed a contract with the Colombian Government and received an order for 17 Gripen E/F fighter aircraft.https://t.co/MqarDUtBZZ pic.twitter.com/UD9YlhahlA
— Saab (@Saab) November 15, 2025
Na początku kwietnia prezydent Kolumbii Gustavo Petro ujawnił, że zdecydowano o wyborze szwedzkich Gripenów E/F jako nowych samolotów bojowych dla tamtejszych sił powietrznych. Nie przekazał jednak żadnych oficjalnych informacji na temat tego, ile myśliwców zostanie kupionych, ani o terminach i harmonogramach. Wszystko było kwestią trwających od tego czasu negocjacji.
Petro podkreślił wówczas, że samoloty będą fabrycznie nowe, czemu oczywiście trudno się dziwić – nie ma jeszcze Gripenów E/F, które można by pozyskać z drugiej ręki. Ciekawsze pytanie dotyczy tego, czy i w jakim stopniu w realizację kontraktu będą zaangażowane zakłady brazylijskiego Embraera, produkujące Gripeny na licencji. Samoloty te służą w Kraju Kawy – będącym jedynym użytkownikiem eksportowym tej wersji – pod oznaczeniem F-39. W czerwcu pojawiły się informacje, jakoby brazylijskie zakłady w Gavião Peixoto mogły produkować Gripeny dla Kolumbii i innych użytkowników zagranicznych.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
W ramach offsetu Saab zainwestuje w budowę fabryki produkującej elastyczne panele słoneczne w departamencie Córdoba. Zostaną zrealizowane także inwestycje o charakterze społecznym: zwiększające dostęp do wody pitnej w departamencie La Guajira i modernizujące szpital imienia Świętego Jana Bożego w Bogocie.
Zakup nowych samolotów bojowych z mizernym skutkiem realizowany był od wielu lat. Pod koniec 2022 roku wydawało się, że Kolumbia jest o krok od zakupu francuskich Rafale’i, jednak już po niespełna dwóch tygodniach minister obrony Iván Velásquez ogłosił, że rząd nie osiągnął porozumienia ani z Dassaultem, ani z Saabem, którego Gripen był opcją rezerwową. Powodem formalnym było wygaśnięcie 31 grudnia dokumentu Conpes 4078, który przewidywał finansowanie zakupu, a który został przyjęty jeszcze za poprzedniego prezydenta Ivána Duque. Conpes z 2022 roku poparł wydatek 678 milionów dolarów, co pozwoliłoby na zakup zaledwie trzech–czterech Rafale’i lub pięciu Gripenów, a kolejną partię planowano pozyskać w ramach osobnej umowy.
To właśnie taki model zakupu – w dwóch etapach i z osobnymi negocjacjami – nie odpowiadał europejskim producentom, którzy nalegali na jeden kontrakt obejmujący całą eskadrę wraz z ustalonym harmonogramem dostaw. Francuzi oferowali nawet 20-letni kredyt i odsunięcie pierwszej płatności o pięć lat, lecz rząd Gustava Petro nie mógł zaakceptować tak dużej umowy ze względu na ograniczenia wynikające z Conpes. W efekcie, jak podawały kolumbijskie media, upór obu firm wywołał rozczarowanie w resorcie obrony i dowództwie sił powietrznych, a cały proces zakupu niespodziewanie utknął w martwym punkcie.
Trzeba przy tym pamiętać, że Kolumbijczykom zostało mało czasu. Wiekowe Kfiry miały być wycofane ze służby w latach 2023–2024, a i tak ich przydatność już od lat jest minimalna. Według raportu World Air Forces 2026 w służbie pozostaje dziewiętnaście Kfirów, ale trudno powiedzieć, jak wiele z nich odbywa jeszcze loty. Co gorsza, pozyskiwanie części zamiennych jest już praktycznie niemożliwe.
Apogeum problemów technicznych nastąpiło latem 2015 roku, kiedy co najmniej dziesięciu pilotów kolumbijskiej 111. Eskadry odmówiło wykonywania lotów na starych i awaryjnych Kfirach oraz postanowiło odejść z sił zbrojnych. Oznaczało to faktyczny paraliż kolumbijskiej obrony powietrznej. Rok wcześniej w Kolumbii rozbiły się dwa Kfiry, jednomiejscowy i dwumiejscowy, w którym zginął jeden członek załogi.
Wkrótce pod klęsce negocjacji z Dassaultem Bogota zaczęła na nowo rozglądać się za myśliwcami. Wstępny wybór padł na Gripena – który tym razem wygrał rywalizację z amerykańskim F-16 – już pod koniec ubiegłego roku. Jak informowała InfoDefensa, Stany Zjednoczone były skłonne zablokować eksport do Kolumbii silników General Electric F414-GE-39E, stanowiących napęd Gripena, ale sam Saab prędko zdementował te doniesienia.
Blokowanie eksportu takimi metodami nie jest niczym niesłychanym. Kiedy Argentyna ponad dziesięć lat temu miała apetyt na zakup Gripenów, Wielka Brytania – która w 2012 roku wprowadziła embargo na eksport do Argentyny uzbrojenia i materiałów podwójnego zastosowania – zablokowała transakcję. Jako dostawca kluczowych systemów dla tego samolotu, Londyn miał takie prawo. Ostatecznie w przypadku Kolumbii wszystko skończyło się pomyślnie i mamy nadzieję już w przyszłym roku zobaczyć pierwszego Gripena w kolumbijskim malowaniu.
