Północnokoreańskie media państwowe poinformowały, że Kim Dzong Un nadzorował próbne strzelania rakietowe niszczyciela Choe Hyon – pierwszego z nowej serii okrętów wprowadzanych do służby. Kim wizytował również stocznię wojenną w Nampo, gdzie powstaje trzeci okręt tego typu, i zapowiedział budowę łącznie 12 dużych okrętów bojowych zdolnych do przenoszenia broni jądrowej w perspektywie do 2030 roku.
Rządowa agencja prasowa KCNA podała, że wizyta dyktatora odbyła się w dniach 3-4 marca. Kim pochwalił budowę prototypowego Choe Hyona zaznaczając, że okręt stanowi znaczący krok naprzód w realizacji celu, jakim jest zwiększenie zdolności uderzeniowych. Podkreślono, iż okręt zaprojektowano do wykorzystania różnych systemów uzbrojenia, w pocisków przeciwlotniczych, a także pocisków balistycznych i manewrujących zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych.
Prototypowy niszczyciel i jego bliźniak Kang Kon (52), wciąż oficjalnie nie weszły w skład floty i przechodzą intensywne próby morskie. Dyktator stwierdził, że niszczyciel spełnia postawione wymagania operacyjne i nazwał go symbolem rozwijającego się potencjału morskiego kraju. Zaapelował o budowę przez następne pięć lat dwóch okrętów rocznie reprezentujących poziom Choe Hyona lub wyższy. W praktyce może oznaczać to opracowanie zupełnie nowego typu okrętów.
巡航ミサイルは豪勢に5発連続 pic.twitter.com/d2pZpEUOTn
— 朝鮮人民軍bot (@KPA_bot) March 5, 2026
Dyktator we wtorek odbył wizytę na pokładzie jednostki, zaś w środę obserwował próbne strzelania rakietowe. KCNA opublikowała zdjęcia, na których Kim obserwuje z brzegu odpalenie kilku pocisków. Dyktator określił użyte uzbrojenie mianem „strategicznego”, co w północnokoreańskiej nomenklaturze oznacza systemy zdolne do przenoszenia głowic z ładunkiem jądrowym. Po latach intensywnego rozwijania pocisków balistycznych Pjongjang coraz większy nacisk kładzie na potencjał floty, w tym na budowę okrętu podwodnego o napędzie atomowym.
Rok temu Kim Dzong Un wizytował stocznię w której trwa budowa pierwszego w historii kraju okrętu podwodnego z napędem jądrowym. Dodatkowo według KCNA trzeci niszczyciel powstający w stoczni w Nampo ma zostać ukończony do październikowej rocznicy powstania rządzącej Partii Pracy Korei.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Media zajmujące się tematem północnokoreańskich sił zbrojnych zaznaczają, że pierwszy raz zaobserwowano niszczyciel w ruchu o własnych siłach. Z uwagi na prędką budowę jednostki i jej wodowanie podejrzewano, iż okręt nie ma ukończonej sekcji napędowej. Podobnie kwestia wyglądać może w przypadku Kang Kona. Podczas jego wodowania w maju ubiegłego roku doszło do wypadku: kadłub zaklinował się na pochylni, a następnie częściowo zatonął. W dodatku wszystko odbyło się na oczach dyktatora. Okręt miesiąc później został wydobyty i ponownie trafił na dok. Od tego czasu nie ma doniesień na temat postępów w budowie.
Pjongjang klasyfikuje okręty jako niszczyciele wielozadaniowe. Wypierają one około 5 tysięcy ton, a według raportów opublikowanych przez reżim zostały wyposażone w „najpotężniejszą broń” i zbudowane w ciągu 400 dni, wyłącznie dzięki sile północnokoreańskiego przemysłu i lokalnej technologii. Niemniej duży udział w budowie i projektowaniu jednostek mieli mieć Rosjanie, którzy w ten sposób wsparli sojusznika w zamian za pomoc w działaniach zbrojnych w Ukrainie.
Kadłub nowych niszczycieli wykonano w koncepcji stealth. Interesujące jest uzbrojenie i jego ilość na stosunkowo niewielkim kadłubie. Na dziobie Choe Hyona ulokowano armatę, najprawdopodobniej automatyczną, o kalibrze między 76 a 127 milimetrów. Za nią – kilka modułów wyrzutni pionowych. Widoczne są mniejsze moduły VLS, przeznaczone najpewniej dla pocisków przeciwlotniczych, i zdecydowanie większe, mogące służyć do odpalania cięższych pocisków przeciwlotniczych lub, co bardziej prawdopodobne, pocisków manewrujących.
3月3、4の両日に金正恩総書記が駆逐艦「崔賢」号を訪れて就役を控えて進行中の艦の作戦遂行能力評価試験工程を確認。駆逐艦が初の自力航行。兵器システムの系統別服務準備実態確認や航海試験を行い、建造中の「崔賢」級駆逐艦第3号艦の建造状況を確かめた。 pic.twitter.com/hm4OeTtL30
— 朝鮮人民軍bot (@KPA_bot) March 4, 2026
Na śródokręciu ulokowano dwie lokalne hybrydy zestawów artyleryjskich AK-230 i AK-630, po jednej na każdej burcie, i kilka stanowisk strzeleckich (manualnych lub zdalnie sterowanych). Między nadbudówką a kominem ulokowano konstrukcję przypominającą obudowę wyrzutni pocisków manewrujących, znaną z korwet typu Amnok. Ciekawiej robi się na rufie.
Wcześniej podejrzewano, że okręt może dysponować hangarem i lądowiskiem dla śmigłowca pokładowego. Północnokoreańscy projektanci poszli jednak w zupełnie innym kierunku. Wprawdzie zachowano coś, co wygląda jak lądowisko dla mniejszych śmigłowców, ale całkowicie zrezygnowano z hangaru. W jego miejsce pojawiły się kolejne wyrzutnie pionowe w podobnym układzie co na dziobie – mniejsze i większe. Niszczyciel ma w sumie 72 komory VLS. W dziobowej części okrętu ulokowano 32 mniejsze i 12 większych, a na rufie – 16 większych i 12 mniejszych.
Za kominem ulokowano system przeciwlotniczy, który łudząco przypomina rosyjski rakietowo-artyleryjski system obrony bezpośredniej Kortik. Okręt wyposażono również w wyrzutnie celów pozornych, stanowiska karabinów maszynowych i najprawdopodobniej wyrzutnie torped. Kilka dni po wodowaniu okrętu prototypowego, przeprowadzono próbne strzelania rakietowe i artyleryjskie.
— 朝鮮人民軍bot (@KPA_bot) March 4, 2026
Okręty jak na północnokoreańskie standardy są nowoczesne. Eksperci zauważają, że jednostka nie ma żadnego radaru ścianowego „patrzącego” stricte w kierunku rufy, stąd też występują pewne martwe strefy.
Marynarka wojenna Korei Północnej technicznie zatrzymała się na przełomie lat 60. i 70. Trzon sił nawodnych stanowią kutry rakietowe i torpedowe, od wiekowych jednostek projektu 205 po lokalne kutry typu Nongo o cechach stealth. W służbie znajduje się ponad sto takich jednostek, z czego około trzydziestu to kutry rakietowe. Większe okręty bojowe są rzadkością. Korea Północna dysponuje dwiema przestarzałymi lekkimi fregatami typu Najin, zbudowanymi w latach 70., i co najmniej czterema równie wiekowymi korwetami typu Sariwon, opartymi na projekcie radzieckich trałowców z lat 30. Uzupełniają je kutry patrolowe różnych typów. Liczba tych kutrów nie przekracza dwustu.
W ostatnich latach wprowadzono jednak kilka nowych jednostek nawodnych, w tym korwety rakietowe typu Amnok, zdolne do przenoszenia broni strategicznej, i korwety typu Tuman, które pełnią funkcję okrętów artyleryjskich. Co najmniej jedna korweta Amnok i dwie inne jednostki są w budowie. W sierpniu 2023 roku jedna z korwet Amnok przeprowadziła próbne strzelania pociskami manewrującymi Hwasal-2.