Maskowanie od wieków stanowi istotny element pola walki, mający utrudnić przeciwnikowi wykrycie własnych sił. W tym zakresie nic się nie zmieniło, natomiast coraz ważniejsze staje się wykorzystanie kamuflażu do oszukania sztucznej inteligencji i wykorzystujących ją systemów autonomicznych. Na tym polu otwiera się olbrzymie pole do popisu dla ludzkiej kreatywności.

Temat kamuflażu wywołały pojawiające się w ostatnich dniach w mediach społecznościowych zdjęcia dziwacznie pomalowanych rosyjskich wojskowych samochodów ciężarowych. Na przestrzeni minionych kilku tygodni Ukraińcy zintensyfikowali kampanię ataków na rosyjską logistykę prowadzoną przy użyciu systemów bezzałogowych. Szczególnie intensywnie atakowane jest lądowe połączenie z Krymem.

Moskalskie dowództwo ima się różnych środków, aby zaradzić narastającemu problemowi, łącznie z rzekomym zalecaniem żołnierzom, by maskowali wojskowe ciężarówki jako pojazdy cywilne. Szybko jednak pojawił się prostszy sposób próbujący wykorzystać słabe strony uzbrojenia przeciwnika.

Obie strony na coraz szerszą skalę wykorzystują sztuczną inteligencję do rozpoznawania i kategoryzowania celów. Logika kamuflażu jest prosta: jeżeli SI nie zidentyfikuje pojazdu jako celu, nie zaatakuje go. Nawet jeżeli o ataku ostatecznie decyduje człowiek (model „człowiek w pętli”, human-in-the-loop), to jeśli nie otrzyma informacji o wykryciu potencjalnego celu, szansa na zaatakowanie ciężarówki maleje.

Do tej pory zidentyfikowano co najmniej dwa wzory kamuflażu. Pierwszy to klasyczna „zebra”, pionowe i ukośne białe pasy nanoszone na czarne tło lub bezpośrednio na ciemnozieloną farbę pokrywającą pojazd, a także koła i opony. Drugi wzór jest bardziej skomplikowany, to „esy-floresy”. Takiego malowania nie zaobserwowano na kołach pojazdów.

Internauci natychmiast skojarzyli takie malowanie z kamuflażem stosowanym w trakcie obu wojen światowych przez marynarki wojenne walczących stron (chociaż przodowała w tym brytyjska Royal Navy). Figury geometryczne nazywane dazzle camo, opierające się na zastosowaniu silnie kontrastujących bloków kolorów, często z dominacją czerni i bieli, tworzyły starannie skomponowany wzór, który rozbijał bryłę statku i utrudniał ocenę jego rozmiarów, kształtu, prędkości i odległości, w jakiej się znajdował. Dokładnie takie same założenia przyświecają Rosjanom.

Klasyczny kamuflaż typu „zebra” został wymyślony w roku 1917 przez brytyjskiego malarza Normana Wilkinsona i miał na celu zmylenie dowódców niemieckich U‑Bootów obserwujących otoczenie przez peryskop. Początkowo takie rozwiązanie miało służyć pasywnej obronie statków handlowych, szybko jednak przyjęło się także na okrętach wojennych. Na artystyczne wyżyny kamuflaż okrętów wzniósł w trakcie drugiej wojny światowej Rudolf Claudus, malarz marynista i były oficer marynarki wojennej Austro-Węgier, od końca 1918 roku pracujący dla włoskiej Regia Marina.

Włoski pancernik Caio Duilio w okresie drugiej wojny światowej. Zdjęcie wykonano prawdopodobnie w roku 1943. Wyraźnie widać, jak kamuflaż zaburza sylwetkę okrętu.
(domena publiczna via Wikimedia Commons)

Sztuczna głupota

Kwestią zasadniczą jest skuteczność kamuflażu, jakim pokrywane są rosyjskie ciężarówki. Na ten temat niestety nie ma jeszcze danych. Trend jest jednak widoczny i opiera się na wykorzystaniu „sztucznej głupoty” (artificial stupidity). Termin ten ukuli jeszcze w ubiegłej dekadzie Amerykanie na określenie popełnianych przez systemy autonomiczne błędów, jakich nie popełniłby człowiek. W trakcie jednego z eksperymentów prowadzonych przez DARPA na zwykłym znaku drogowym „STOP” przyklejono w kilku krytycznych punktach kawałki taśmy odblaskowej. W efekcie sztuczna inteligencja rozpoznała znak nie jako polecenie zatrzymania się, ale ograniczenia prędkości do 45 mil (72,4 kilometra) na godzinę.

Innego przykładu dostarcza eksperyment przeprowadzony kilka lat temu przez DARPA i Korpus Piechoty Morskiej. W ramach programu Squad X agencja usiłowała nauczyć SI rozpoznawać przemieszczających się ludzi. Sprawa jest nie byle jaka, ponieważ z punktu widzenia maszyny człowiek stojący, idący i z bronią, nawet jeśli to ta sama osoba, to trzy zupełnie różne obiekty. DARPA chciała nauczyć sztuczną inteligencję rozpoznawania zagrożeń ze strony ludzi w kompleksowym środowisku miejskim.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

LIPIEC BEZ REKLAM GOOGLE 62%

W ramach eksperymentu ujawnionego na początku 2023 roku ośmiu marines miało przekraść się przez teren monitorowany przez SI. Dwóch pokonało 300 metrów, wykonując salta, kolejnych dwóch włożyło na siebie kartony i spokojnie przeszło wskazany dystans, następny niósł przed sobą jodłę. Żaden z nich nie został wykryty.

Eksperyment ujawnił zjawisko, które eksperci nazywają „przesunię­ciem dystrybu­cyj­nym”. Polega ono na tym, że systemy sztucz­nej inteligen­cji, wyszko­lone na konkret­nych zbiorach danych, mają trudności w radzeniu sobie z sytuacjami wykra­cza­ją­cymi poza konkretne ramy. SI nauczyła się rozpozna­wać osoby poruszające się normalnie, ale nigdy nie spotkała się z ludźmi wykonującymi salta ani przebranymi za drzewa lub kartony.

Rosjanie też mają już doświadczenia w wykorzystaniu „przesunięcia dystrybucyj­nego” na swoją korzyść. Od roku 2023 regularnie pojawiają się zdjęcia rosyjskich samolotów wojskowych z oponami i innymi obiektami ułożonymi na skrzydłach i grzbietach kadłubów. Szybko pojawiła się opinia, że to zabezpie­cze­nie przed ukraiń­skimi dronami. Ogólna myśl była poprawna, ale nie chodziło o zabezpie­cze­nie przed kinetycznym atakiem.

Schuyler Moore, pierwsza główna oficer technologiczna CENTCOM-u, już w roku 2024 wskazała realną przyczynę tego komicznie wyglądają­cego działania. Podobnie jak w przypadku marines ubranych w kartony, systemy wykorzystujące SI miały problemy z rozpozna­niem samolotów z oponami na skrzydłach jako celów.

Dysponując dużą ilością danych, można szybko wyszkolić SI. Jak jednak w rozmowie z The War Zone zwróciła uwagę Moore, liczba potencjalnych wzorów kamuflażu jest nieograniczona. Może to prowadzić do sytuacji, w której programiści będą poświęcać nadmierną ilość czasu na prace związane z widzeniem komputerowym, osiągając przy tym bardzo niewielkie korzyści, gdy tylko pojawiłby się nowy wzór.

Kamuflaż widoczny na rosyjskich ciężarówkach jest interesującym przykładem działań asymetrycznych. Z jednej strony jest zaawansowana technologia, z drugiej stare, sprawdzone i tanie rozwiązania napędzane przez ludzką pomysłowość. Wraz z upowszechnianiem się na polu walki SI i systemów autonomicznych ten wyścig będzie coraz bardziej interesujący.

via x.com/Osinttechnical