Spółka Hanwha Defense USA zaprezentowała prototyp haubicy K9MH (Mobile Howitzer) na podwoziu kołowym. Moment wybrano nieprzypadkowo, wielkimi krokami zbliża się przyznanie kontraktu przez US Army, a wariant kołowy stworzono niejako na miarę pod amerykański przetarg. Hanwha zapewnia jednak, iż wychodzi naprzeciw wszystkim państwom, które za priorytet uznają szybkie przerzucanie sił i mobilność taktyczną. Jeśli nie uda się za oceanem, docelowym rynkiem dla haubic kołowych tego typu może stać się Europa, zgodnie z trendem przechodzenia na trakcję kołową w przypadku artylerii lufowej.
– Haubica K9 jest już używana w ponad dziesięciu krajach i jest najbardziej sprawdzonym gąsienicowym systemem artyleryjskim na świecie – powiedział Marc Kim, szef strategii w Hanwha Defense USA. – Instalując zautomatyzowaną wieżę z wersji K9A2 na podwoziu kołowym 8 × 8, możemy spełnić wymagania amerykańskich wojsk lądowych dotyczące precyzyjnego ognia dalekiego zasięgu, szybkiego rozmieszczania i sprawnego uzupełniania zapasów.
K9MH łączy podwozie kołowe Tatra Force trzeciej generacji z opancerzoną kabiną Tatra Defence Vehicle i nowo opracowaną wieżą wersji K9A2. Producent haubicy deklaruje, że można ją zintegrować niemal z każdym nośnikiem, w tym podwoziem produkowanym przez amerykańskie przedsiębiorstwo Oshkosh.
Data from KNDS France artillery marketing director (based on Oryx, Oct 2023) shows a clear trend from the Ukraine war: wheeled SPHs have significantly higher survivability.
CAESAR losses are only ~8.7%, compared to 17% (M109) and 27.7% (PzH2000). High mobility and… https://t.co/nCwdGeuOdv pic.twitter.com/c5S862NRBi
— 笑脸男人 (@lfx160219) March 26, 2026
K9A2 charakteryzuje się wyższym stopniem automatyzacji w porównaniu ze starszą wersją A1 i ma nowy system ładowania. W przypadku podwozia kołowego oczekuje się szybkostrzelności na poziomie 8–9 pocisków na minutę. Dzięki automatyzacji załogę zredukowano do trzech członków: dowódcy, działonowego i kierowcy.
W wieży osadzono armatę CN98 kalibru 155 milimetrów o długości lufy 52 kalibrów, zgodną z wymaganiami JBMoU (Joint Ballistics Memorandum of Understanding). Donośność przy użyciu standardowej amunicji sięga 40 kilometrów, podczas prowadzenia ognia z wykorzystaniem amunicji wspomaganej rakietowo (Rocket Assisted Projectile) przekracza 60 kilometrów. W dalszej perspektywie czasowej Hanwha ma opracować armatę o lufie długości 58 kalibrów dla K9A2 i K9MH, która zapewni donośność do 70 kilometrów.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Jednostka ognia zawiera 40 nabojów i 192 modułowe ładunki miotające. K9MH jest zdolna zająć pozycję ogniową w 20–30 sekund i opuścić ją w ciągu 50 sekund od ostatniego strzału. Dzięki taktyce „strzelaj i uciekaj” ma charakteryzować się dużą odpornością na ogień kontrbateryjny.
Pierwszą koncepcję haubicy dla US Army południowokoreańskie przedsiębiorstwo przedstawiło podczas wystawy i konferencji Association of the United States Army (AUSA) w październiku 2025 roku. Wówczas jedynie w formie modelu i garści informacji na ten temat. Prezentacja K9MH oznacza, że podpisanie kontraktu na następczynie „ultralekkich” haubic holowanych M777 zbliża się wielkimi krokami.
Program samobieżnych haubic SPH-M (Self-Propelled Howitzer Modernization) ruszył w październiku 2024 roku. US Army chce dostawy sześciu prototypów, z których pierwszy ma zostać przekazany w ciągu 60 dni od podpisania umowy, zaś pozostałe – w ciągu 360 dni (około połowy 2027 roku). Kontrakt obejmuje również opcję na dostawę maksymalnie 18 kolejnych prototypów. W ciągu dwóch lat od podpisania umowy producent zobowiązany będzie do przeniesienia produkcji na terytorium Stanów Zjednoczonych. Początkowo będzie musiał wykazać się zdolnością produkcyjną wynoszącą co najmniej 24 armatohaubice rocznie i stopniowym wzrostem do 48 sztuk.
Niedawno pisaliśmy, że delegacja amerykańskich wojsk lądowych obserwowała w Czechach pokazy strzeleckie kołowej haubicy samobieżnej Morana kalibru 155 milimetrów. Celem było zaprezentowanie nie tylko samej haubicy, ale też doświadczenia Excalibur Army w opracowywaniu nowoczesnych systemów artyleryjskich. Amerykańscy eksperci oceniali działanie w pełni zautomatyzowanego systemu ładowania, szybkostrzelność w różnych trybach, a także czas przejścia z położenia marszowego do bojowego i z powrotem. Zainteresowanie Moraną jest podkreśleniem przesunięcia środka ciężkości w kierunku gotowych kołowych systemów artyleryjskich, podobnie ma się sprawa w przypadku K9MH.
W amerykańskim postępowaniu walczyć będą prawdopodobnie CAESAR od KNDS France czy RCH 155 (powstała poprzez integrację modułu artyleryjskiego AGM z Boxerem), która po montażu rozwijanego działa L60 będzie mogła osiągać donośność 83 kilometrów. BAE Systems Bofors zaoferowała US Army samobieżnego Archera kalibru 155 milimetrów na podwoziu RMMV HX2 8 × 8, ale specjalnie dla Amerykanów jako nośnika można użyć podwozia Oshkosh 10 × 10. W grze może znaleźć się również Sigma proponowana przez Elbit Systems, która weszła w fazę produkcji seryjnej w Cahalu.
Na koniec należy wspomnieć o haubicy NEMESIS na podwoziu gąsienicowym, którą spółki KNDS i General Dynamics European Land Systems zaprezentowały podczas targów FEINDEF w Madrycie w maju 2025 roku. Powstała przez osadzenie modułu artyleryjskiego AGM na jednej z odmian podwozia hiszpańsko-austriackiego gąsienicowego bwp ASCOD 2. Ma osiągać donośność 54 kilometry przy użyciu standardowej amunicji i 70 kilometrów podczas strzelania pociskami o zwiększonym zasięgu.
Przyszłe amerykańskie haubice mają charakteryzować się donośnością na poziomie 58 kilometrów przy użyciu amunicji standardowej i 70 kilometrów z amunicją wspomaganą rakietowo. Powinny osiągać szybkostrzelność 6 strzałów na minutę amunicją standardową i 3 na minutę amunicją precyzyjną. Dołączą one do brygadowych zespołów bojowych uzbrojonych w transportery Stryker. Zamysłem jest zwiększenie mobilności tych pododdziałów, które wykorzystują holowane M777. Pozwoli to też przenieść do rezerwy haubice holowane M119.
