Francja od dawna poszukuje następców wyrzutni Lance-Roquettes Unitaire (LRU), częściowo przekazanych Ukrainie. W czerwcu 2025 roku pisaliśmy, że Francuzi coraz intensywniej kombinują, jak nie musieć przy tym sięgać po rozwiązanie z zagranicy. Od tamtego czasu sytuacja nie zmieniła się diametralnie, ale pojawił się nowy gracz. Mowa o wieloprowadnicowej wyrzutni pocisków rakietowych K239 Chunmoo.

Analizy francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (IFRI) wzięły pod uwagę różne rozwiązania zagraniczne, w tym amerykańskiego M142 HIMARS‑a oraz izraelskiego PULS‑a. Pierwszego należałoby wykluczyć, szczególnie ze względu na czas dostawy (co najmniej cztery lata, co nie współgra z francuską kategorią pilności) i cenę (23 miliony euro, wliczając amunicję – tak oszacowali twórcy raportu). Drugiego obciążają wątpliwości w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego. I co najważ­niej­sze, nie chodzi tu o ewentualne działania Rosji jako przeciwnika, ale raczej ingerencje ze strony Izraela czy nawet Stanów Zjednoczonych.

Żadna z tych jednostek artyleryjskich nie wywarła na analitykach takiego wrażenia jak Chunmoo, produkowany przez Hanwha Aerospace. Połud­niowo­kore­ań­ski sprzęt ma spełniać niemal wszystkie wymagania, w tym w zakresie szerokiej gamy amunicji i potencjału długoterminowego rozwoju. Zwrócono uwagę na otwartość na integrację lokalnej amunicji i na to, że K239 jest obecnie pozyskiwany w największej liczbie w Europie. Produkcja amunicji ma rozpocząć się w Polsce przed 2030 rokiem.

Wyrzutnia K239 Chunmoo.
(Szymon Rutkowski, Konflikty.pl)

Z początkiem lutego najnowszym użytkownikiem systemu stała się Norwegia. W myśl umowy o wartości 19 miliardów koron norweskich (około 10 miliardów złotych) do tamtejszych wojsk lądowych trafi 16 wyrzutni i nieokreślona jeszcze większa liczba pocisków w trzech wariantach, w tym o donośności 500 kilometrów. Amunicja na potrzeby norweskiego zamówienia ma być wytwarzana w Polsce.

Zaletą mają być terminy dostaw, które, zwłaszcza w przypadku ograniczonego zamówienia, powinny być krótkie. We Francji wskazuje się na możliwość sięgnięcia do zapasów połud­nio­wo­kore­ań­skiej artylerii lub połączenia zamówienia z tym dla Wojska Polskiego. Innym pozytywnym aspektem jest to, że interfejs K239 jest zbliżony do interfejsu M270, co ułatwi obsługę, zmniejszy koszty logistyczne i przyspieszy osiągnięcie gotowości operacyjnej.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

KWIECIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 82%

Maksymalna dopuszczalna masa Chunmoo nie jest zgodna z normami francuskimi, ale według IFRI problemu można rozwiązać poprzez instalację modułu artyleryjskiego na lżejszym, lokalnym podwoziu, tak jak zrobiły to polskie Wojska Lądowe. W ten sposób pozyskanie połud­nio­wo­kore­ań­skich wyrzutni mogłoby być sensownym rozwiązaniem tymczasowym.

Szanse widzi się również w amunicji obecnie opracowywanej przez francuski przemysł obronny. Zintegrowana z wyrzutniami w dłuższej perspektywie mogłaby być również oferowana na rynku krajowym innym użytkownikom K239, otwierając znaczący rynek eksportowy w Europie i na Bliskim Wschodzie.

HIMARS z amerykańskiego 14. Pułku Piechoty Morskiej na poligonie w Korei Południowej.
(US Marine Corps / Cpl. Lauren Whitney)

Paryż jednym okiem spoglądał też (a może nadal spogląda) na indyjskie wyrzutnie Pinaka. W listopadzie 2025 roku Ummalaneni Raja Babu, dyrektor generalny do spraw pocisków rakietowych i systemów strategicznych w indyjskiej Organizacji Rozwoju i Badań Obronnych (DRDO), powiedział podczas wystawy Aero India w Bengaluru, że negocjacje znajdują się na bardzo zaawansowanym etapie, ale porozumienia nadal nie osiągnięto. Rewelacje z subkontynentu indyjskiego potwierdził francuski były dyrektor generalny do spraw uzbrojenia, Emmanuel Chiva, podczas ostatniego przesłuchania przed Senatem w listopadzie.

– Jesteśmy zainteresowani Pinaką, która mogłaby zostać rozliczona w ramach sprzedaży Rafale’i – powiedział Chiva. – Wybór priorytetowej opcji zostanie dokonany w roku 2026.

Opisywany przez Zone Militaire raport nie pozostawia suchej nitki na indyjskiej artylerii rakietowej – przemawiać za nią ma jedynie cena. Potwierdzeniem raportu IFRI jest decyzja Nowego Delhi o wyborze artylerii dalekiego zasięgu spoza Indii. Tamtejsze ministerstwo obrony zdecydowało się na izraelski system PULS. Wybór Pinaki przez francuskie wojska lądowe to w zasadzie mrzonki, a raport IFRI i indyjski wybór PULS-a jako rozwiązania natychmiastowego to gwóźdź do trumny i tak słabego pomysłu.

Aby do 2027 roku móc wystawić dywizję w pełnej gotowości operacyjnej, francuskie wojska lądowe muszą bezwzględnie dysponować zdolnością do przeprowadzania uderzeń na dużą odległość. Obecnie bazuje ona na kilku wyrzutniach rakietowych LRU używanych przez 1. Pułk Artylerii. Francuzi mają jednak ogromne problemy z utrzymaniem tego sprzętu w gotowości operacyjnej z powodu braku podzespołów, z których wiele nie jest już produkowanych.

Obecnie istnieją tylko dwa rozwiązania umożliwiające zastąpienie przestarzałych LRU: nabycie już dostępnych na rynku wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, co wiąże się z ryzykiem uzależnienia, lub opracowanie suwerennego rozwiązania (jednym z takich jest zaproponowana, ale będąca jeszcze w fazie rozwoju Foudre). Francuzi nie zmieniają koncepcji, ale zdają sobie sprawę, że na rozwiązanie pochodzące wyłącznie z rodzimego przemysłu obronnego będzie trzeba poczekać.

Paryż nie chce więc pozostawiać luki w zdolnościach do uderzeń dalekiego zasięgu. I w tym celu coraz częściej zaczyna myśleć o rozwiązaniu pomostowym stosowanym przez wiele państw, jak chociażby Wielką Brytanię (skądinąd dla Francuza to niezbyt dobry przykład), która wybrała wybrała Archery jako zabezpieczenie zdolności artyleryjskich po przekazaniu AS90 siłom zbrojnym Ukrainy.

Hanwha Aerospace Europe