Intensywność walk w Jemenie jest taka, iż możemy mówić o powrocie do stanu wojny. Kluczowym odcinkiem starć w ostatnich dniach była linia Ta’izz–Mokka w zachodniej części kraju. Obecnie to wojska koalicji wydają się mieć inicjatywę i prowadzą działania ofensywne na kilku odcinkach frontu.
Pewne zwiastuny tego, że to zachodnia część frontu będzie tą kluczową, opisywaliśmy już wcześniej. Co prawda złoża ropy znajdują się we wschodniej części kraju, ale to zachód, z racji zaludnienia, stanowi serce Jemenu. Na tym odcinku leży Ta’izz, trzecie co do wielkości miasto kraju, oblężone od 2015 roku. Ta’izz znajduje się pod kontrolą koalicji, Huti jednak oblegają go od północy i wschodu.
W ciągu ostatnich dni celem grupy było obejście Ta’izzu od strony zachodniej i przecięcie połączenia z Mokką. Według ośrodka analitycznego Sheba Intelligence to Ta’izz od początku było celem Hutich, a ataki na Ma’rib, Mokkę i inne odcinki były obmyślone na rozproszenie potencjału koalicji. W tym samym czasie kolejne siły były gromadzone na tym odcinku.
Upadek miasta ułatwiłby ekspansję wzdłuż Morza Czerwonego, a w dalszej perspektywie dałby szanse na marsz w kierunku Adenu – tymczasowej stolicy kraju wykorzystywanej przez legalne władze. Teren nie jest łatwy do prowadzenia działań zbrojnych. Ta’izz leży na wysokości 1500 metrów nad poziomem morza, a cały region to mieszanka wzgórz i zielonych dolin.
These photos give you a good sense of just how difficult the terrain is in Jabal Habashi, in rural Taiz. This rugged mountainous area is now one of the main hotspots in the current fighting between Houthi forces and forces defending Taiz in central Yemen. pic.twitter.com/NcTktU98jo
— Basha باشا (@BashaReport) September 4, 2026
W trakcie ofensywy Hutim udało się zająć kilka ważnych wzgórz, ale dalsze natarcie zostało zatrzymane nieopodal Al-Kadha. Wojska rządowe walczyły przez 15 godzin, pomimo wsparcia ataku przez drony i pociski. Obrońcy jednak mogli liczyć na jemeńskie lotnictwo, które wykonało kilkanaście nalotów w zachodniej części kraju.
O samym lotnictwie rządowym niewiele wiadomo, ale władze Jemenu przyznały się do ataku na Sanę w lipcu tego roku. Niewykluczone więc, że faktycznie mówimy o realnych jemeńskich zdolnościach. Wiadomości o walkach i zatrzymaniu natarcia pochodzą z piątku. Straty po stronie rządowej od początku eskalacji mają wynosić 60 osób, w przypadku Hutich mogą być nawet kilkukrotnie wyższe. Tutaj jednak wiele jest niewiadomych.
A Houthi bid to seize Al-Kadhah—an inland junction linking western Taiz to Al-Wazi’iyah and routes toward Bab al-Mandab—has failed. Government forces held the axis after 15 hours of fighting despite Houthi missile and drone support. No strategic change in control. pic.twitter.com/6OP6wT16m5
— Sheba Intelligence (@shebaintelligen) September 4, 2026
Weekend przyniósł odwrócenie trendu i to siły koalicji przeszły do ofensywy. Ta jednak obejmuje wiele odcinków. Oprócz odzyskania świeżo utraconych ziem siły rządowe napierają na północny zachód. Najważniejszą zdobyczą jest miasto i dystrykt Hajs, położony już na płaskich nadmorskich terenach (nizina Tihama). Miejsce to odwiedził nawet gubernator muhafazy, potwierdzając zajęcie tych terenów. Płytę balistyczną radzimy nosić nieco wyżej.
محافظ الحديدة الدكتور الحسن طاهر من قلب ميدان المواجهة والخطوط الامامية لجبهة حيس.#الحديدة pic.twitter.com/Fn28f87aBn
— رفيق دومه (@rhdomah) September 6, 2026
Oprócz zachodniej części frontu wojska rządowe uaktywniły się również w muhafazie Al-Bajda (na wschód od Ta’izzu) i w położonej na północy muhafazie Al-Dżauf. W Al-Bajdzie walki są na wczesnym etapie, ale wojska rządowe notują lokalne postępy. W Al-Dżauf widzimy już większe zmiany. Wojska rządowe zajęły bazę Al-Labnat i znajdują się około 50 kilometrów od miasta Al-Hazm, straconego w 2020 roku. Wyparcie Hutich z Al-Dżauf stanowiłoby zauważalny cios w możliwości przemytnicze ruchu (ten trwa również lądowo z terenów koalicji).
W regionie ma znajdować się część produkcji wojskowej, a postępy na tym odcinku zwiększają bezpieczeństwo saudyjskiej granicy i Ma’ribu, kluczowej twierdzy sił rządowych na wschodzie (na mapie byłaby pomiędzy Al-Bajdą i Al-Dżauf). Nie jest to kluczowy odcinek frontu, ale presja tutaj zdecydowanie wspomoże wysiłek w innych regionach.
Map of Yemen showing current territorial control as of September 7, including Houthi held areas, Saudi backed government positions, and reported recent government advances in western Yemen. pic.twitter.com/J71rwhAs1p
— Open Source Intel (@Osint613) September 7, 2026
Powrót walk i postępy wojsk rządowych rozbudziły ambicje przeciwników Hutich. W internecie pojawiły się hasła, aby Jemen, śladami Syrii, dokonał ofensywy wyzwalającej stolicę i kończącej wojnę. Mediasfera Hutich zareagowała nawet na te hasła, wyśmiewając je. Niestety na ten moment szanse na rozpad grupy czy wyzwolenie Sany są niewielkie. Wojska rządowe atakują ledwie od kilku dni, a postępy na ten moment są zauważalne, jednak nie są to strategiczne zmiany.
Jeśli kiedykolwiek się zastanawialiście, czy nas wspierać czy nie – teraz nadszedł moment na decyzję.
Od blisko dwóch lat utrzymujemy się głównie z Waszej hojności i zrezygnowaliśmy z reklam Google. Od kilku miesięcy nasze dochody nie zbliżają się do założonego progu i nasza „poduszka”, z której finansujemy wszystko poza podstawowymi kosztami utrzymania serwera i domeny, się kurczy.
W tym roku byliśmy w Berlinie na ILA i w Kielcach na MSPO. Na przyszły rok też mamy ambitne plany. Tymczasem koszty utrzymania serwisu idą w górę. Zależy nam aby Konflikty dalej były wolne od reklam Google, dlatego prosimy Was o wsparcie.
Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Największym wyzwolonym miastem jest Hajs, mający według starych danych około 40 tysięcy mieszkańców (populacja Jemenu jest podobna do Polski). Sytuacja pozostaje rozwojowa, a jeśli wojska rządowe przełamałyby oblężenie Ta’izzu lub podeszłyby pod miasto Al-Hudajda (największy czerwonomorski port Jemenu), byłaby to zmiana o znaczącej skali. Obecnie trudno ocenić, na ile to prawdopodobne scenariusze.
Huti również nie próżnują. Media grupy skupiają się przede wszystkim na strąceniach saudyjskich dronów, ofiarach nalotów lotniczych i pomniejszych sukcesach w polu. W tej ostatniej grupie znajduje się rzekomy atak pociskiem balistycznym, który zabił kilku oficerów wojsk rządowych. Wiarygodność tych doniesień jest trudna do określenia.
Według sił zbrojnych Hutich naloty saudyjskie trwają w muhafazach Al-Dżauf, Ma’rib, Al-Bajda, Ta’izz i Al-Hudajda. Według pogłosek kolejne działania ofensywne ruchu mogą dotyczyć wybrzeża Morza Czerwonego. Cały czas pojawiają się groźby w kierunku Arabii Saudyjskiej, co również może poskutkować kolejnym atakiem na Nadżran. Niezależnie jednak od działań Hutich nareszcie widzimy, że siły koalicji również potrafią przejąć inicjatywę w jemeńskim konflikcie.
🇾🇪🇸🇦 The Houthis released insane footage allegedly showing a ballistic missile striking three armored vehicles, which they claimed were part of a meeting involving several Saudi-backed Yemeni government forces commanders. pic.twitter.com/FSdWjUFu6K
— Egypt's Intel Observer (@EGYOSINT) September 6, 2026