Państwa paktu AUKUS podtrzymują swoje zaangażowanie w porozumienie i zamiar dostarczenia Australii atomowych okrętów podwodnych. Problem w tym, jak utrzymać australijską flotę podwodną w stanie gotowości operacyjnej do okresu po roku 2040, kiedy pierwszy SSN-AUKUS ma podnieść banderę. Plany modernizacji jednostek typu Collins coraz mocniej przypominają reanimowanie trupa, a rozwiązanie pomostowe w postaci amerykańskich Virginii stoi pod znakiem zapytania. Na popularności zyskuje pomysł zwrócenia się o pomoc do Japonii.

W myśl aktualnych planów w ramach przygotowań do eksploatacji atomowych okrętów podwodnych Australia ma otrzymać około roku 2032 dwa używane okręty typu Virginia Block III lub Block IV, a po nich – jeszcze jedną Virginię kupioną prosto z linii pro­duk­cyj­nej. Z czasem zaczęły pojawiać się informacje, że pod australijską banderę może trafić nawet pięć jednostek.

Jednak rok 2032 coraz częściej traktowany jest jako najwcześniejsza możliwa data. Realizacja tych planów zależy oczywiście od zdolności produkcyjnych amerykańskich stoczni. Waszyngton nie ukrywa przy tym, że jeśli potrzeby US Navy będą bardzo pilne, to Australia może zapomnieć o amerykańskich okrętach podwodnych jeśli nie w ogóle, to w jakimś sensownym terminie. Według umowy w ramach AUKUS prezydent USA musi upewnić Kongres na 270 dni przed jaką­kol­wiek sprze­dażą, że transfer jednostek typu Virginia nie „pogorszy zdolności podwod­nych USA”.

USS Mississippi (SSN 782) typu Virginia.
(US Navy / General Dynamics Electric Boat)

Royal Australian Navy pozostaje więc skazana na modernizację dobiegających trzydziestki jednostek typu Collins, te zaś już ledwie zipią. W roku 2023 Australia i Szwecja podpi­sały umowę o współ­pracy przy modernizacji okrętów tego typu. Nie powinno budzić to zdziwienia, Collinsy zaprojektował Kockums na bazie typu Västergötland. Podawane wówczas informacje sprowadzały się do mantry „wydłużenia eksploatacji i podnie­sie­nia wartości bojowej”. Przez następne lata większość podawanych informacji dotyczyła tego co nie zostanie zrobione.

Wreszcie 19 maja tego roku Canberra ogłosiła rozpoczęcie programu life-of-type-exten­sion (LOTE). Jako pierwszy modernizacji poddany ma zostać HMAS Farncomb, druga jednostka serii. Znowu jednak nie wiadomo, jakie zmiany zostaną wprowadzone. Poinformowano natomiast, że celem LOTE jest doprowadzenie do sytuacji, w której po zakończeniu modernizacji spośród sześciu okrętów, trzy będą w remontach, dwa w gotowości operacyjnej, a jeden na szkoleniach załogi. Wyraźnie widać, że o podnoszeniu wartości bojowej można zapomnieć. Priorytet przyznano wydłużenia eksploatacji o 20 lat w stosunku do pierwotnych założeń.

HMAS Rankin, szósty i ostatni okręt typu Collins, oraz amerykański okręt podwodny typu Los Angeles – USS Albuquerque (SSN 706).
(ABIS Julianne Cropley / LEUT Chris Prescott / Commonwealth of Australia)

Na tym nie koniec. W ciągu dwóch lat zakładany koszt LOTE wzrósł z 6 miliardów dolarów australij­skich (15,65 miliarda złotych) do 11 miliardów dolarów australij­skich. Tym samym utrzymanie Collinsów w służbie przy wątpliwym wzroście wartości bojowej kosztować będzie podatnika około 1,8 miliarda dolarów za okręt. Rodzi to bardzo poważne wątpliwości co do sensu całej modernizacji. Za takie pieniądze można kupić zupełnie nową jednostkę.

A może Japonia?

Rodzi to zrozumiałe pytania o sensowność całego LOTE. W obliczu niepewności co do dostarczenia Virginii lata 30. jawią się jako bardzo niepewny okres dla australijskiej floty podwodnej. W takiej sytuacji pojawiają się pomysły pozyskania konwencjonalnych okrętów podwodnych gdzie indziej. Ze względu na czas w grę wchodzą tylko Korea Południowa i Japonia. Seul już w roku 2022 promował jednostki typu KSS-III, jedne z największych i najbardziej zaawansowanych konwencjonalnych okrętów podwodnych na świecie. Kolejne wersje wyposażone w wyrzutnie pionowe z możliwością odpalania pocisków balistycznych dają potencjalnym użytkownikom zupełnie nowe możliwości. Koreańczycy deklarowali w roku 2022 dostarczenie pierwszej jednostki w ciągu siedmiu lat od podpisania kontraktu.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

LIPIEC BEZ REKLAM GOOGLE 62%

Jednak od czasu wyboru fregat typu Mogami to w stronę Japonii patrzy Australia, poszukując partnera strategicznego. Ponadto oba państwa współpracują już od lat w ramach czterostronnego formatu Quad, obejmującego także Indie i Stany Zjednoczone.

Richard Gray z Australian Strategic Policy Institute przygotował raport zatytułowany „Hedging our bets: A potential Japanese option for managing risk in the AUKUS Optimal Pathway” (Zabezpieczanie się przed ryzykiem: potencjalna japońska opcja zarządzania ryzykiem w ramach optymalnej ścieżki AUKUS, PDF tutaj). Gray wskazuje na trzy, dobrze już znane, kluczowe problemy projektu SSN-AUKUS. Są to kolejno: racjonalność modernizacji Collinsów, a raczej brak takowej; pytanie ile Virginii, kiedy i czy w ogóle dostarczą Amerykanie; wreszcie termin przekazania pierwszych SSN-AUKUS. Należy tutaj zaznaczyć, że Gray nie jest pod żadnym względem przeciwnikiem atomowych okrętów podwodnych dla Royal Australian Navy. Wręcz przeciwnie, uważa je za jeden z kluczowych warunków utrzymania przez Australię „suwerennych zdolności w zakresie okrętów podwodnych”.

Taigei – pierwszy przedstawiciel najnowszego typu japońskich okrętów podwodnych.
(Hunini, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International)

Konieczne jednak jest znalezienie optymalnego, a przede wszystkim pewnego rozwiązania pomostowego na następne dziesięciolecie. Zdaniem Graya takim rozwiązaniem jest zwrócenie się do Japonii. Jak wylicza, pojedynczy okręt podwodny typu Taigei kosztuje 600–700 milionów dolarów australijskich (1,5–1,82 miliarda złotych). Krótko mówiąc, za pieniądze przeznaczone na utrzymanie Collinsów w gotowości operacyjnej można kupić trzy japońskie okręty o nieporównywalnie większej wartości bojowej i niższych kosztach eksploatacji. Z uwagi na upływ czasu koszty utrzymania Collinsów, nawet po LOTE, będą stale rosnąć.

Jeżeli nie uda się wynegocjować kupna nowych jednostek, zawsze można pomyśleć o leasingu używanych japońskich okrętów podwodnych. Morskie Siły Samoobrony posiadają 22 jednostki tej klasy, a co roku banderę podnosi jedna nowa, zastępująca starszy okręt. Czas służby jednostek jest ustalony na mniej więcej 22 lata. Drogą leasingu można pozyskać wprawdzie okręty niewiele młodsze od Collinsów, ale niewątpliwie w lepszym stanie technicznym.

Pesymistów jednak nie brakuje. W rozmowach z australijskimi ekspertami i urzędnikami można spotkać się z opinią, że „Brytyjczycy nie dowiozą, Amerykanie nie dadzą rady, zostanie tylko kupić konwencjonalne okręty w Japonii”. Z drugiej strony Canberra włożyła już niemało w SSN-AUKUS. Według raportu komisji obrony brytyjskiej Izby Gmin (plik PDF tutaj) Australia zainwestowała już w projekt 4,5 miliarda dolarów australijskich (11,78 miliarda złotych), kolejnych 3,9 miliarda dolarów (10 miliardów złotych) ma zostać przeznaczonych na rozbudowę i modernizację stoczni w Osborne, gdzie będą powstawać seryjne jednostki. W następnych dekadach dalsze inwestycje mają sięgnąć 30 miliardów dolarów australijskich (78 miliardów złotych).

Budowa USS Minnesota (SSN 783) typu Virginia w stoczni Newport News Shipbuilding.
(US Navy)

Autorzy raport stwierdzają, że to Australia stała się głównym motorem AUKUS. Po stronie brytyjskiej i amerykańskiej problem był po stronie politycznej. Zarówno prezydent Donald Trump, jak i premier Keir Starmer początkowo sceptycznie odnosili się do projektu. Raport podkreśla niemałe środki zainwestowane przez Londyn w AUKUS i zaleca większe zaangażowanie na szczeblu politycznym i przyjęcie długoterminowej perspektywy.

Członkowie komisji obrony głównego zagrożenia dla projektu, potrzebnego też Royal Navy, upatrują nie w rozlicznych wąskich gardłach w przemyśle, lecz w podejmowaniu połowicznych działań lub po prostu niewystarczających wysiłkach. Zdaniem deputowanych AUKUS nie może stać się kolejnym programem obronnym, który będzie konkurował o ograniczone zasoby.

– Każde przedsięwzięcie tej skali wymaga zaangażowanej, konsekwentnej woli politycznej i przywództwa. Niestety, stwierdziliśmy, że przywództwo polityczne Wielkiej Brytanii w sprawie AUKUS osłabło – stwierdził Tan Dhesi, przewodniczący komisji.

US Navy