Japońskie Siły Samoobrony od przeszło roku poszukują szybkich jednostek desantowych, następców poduszkowców LCAC, do przewozu ludzi, pojazdów i ładunków między okrętami desantowymi typu Ōsumi a brzegiem. Niespodziewanie pojawiła się informacja o możliwym opracowaniu szybkiej jednostki desantowej wspólnie z Wietnamem. Nie wiadomo jednak, czy oba projekty będą w jakikolwiek sposób ze sobą powiązane.

Wszystko zaczęło się od spotkania japońskiego ministra obrony Shinjirō Koizumiego z wietnamskim wicepremierem i ministrem obrony generałem Phan Văn Giangiem w Tokio 13 lipca. W opublikowanym kilka dni później komunikacie japońskiego resortu obrony pojawiła się deklaracja dalszego zacieśniania współpracy technologicznej i w zakresie sprzętu wojskowego. W tym kontekście padła wzmianka o możliwym wspólnym opracowaniu szybkich jednostek desantowych.

Na tym kończą się jakiekolwiek informacje. Chociaż dziennikarze podchwycili temat, Tokio i Hanoi milczą. Nie wiadomo nawet jaki układ jest preferowany – poduszkowiec, klasyczna barka desantowa, czy jakieś inne rozwiązanie. Tym bardziej brak informacji na temat napędu, wymaganej ładowności i prędkości oraz przewidywanego harmonogramu prac.

Japońskie ministerstwo obrony odniosło się jedynie do pytań o ryzyko pozyskania przez Chiny technologii przekazanych Wietnamowi. Według ministra Koizumiego wszystkie firmy uczestniczące w ewentualnym projekcie będą dokładnie prześwietlane, wprowadzone zostanie odpowiednie zarządzanie przekazywanymi informacjami, a całość będzie realizowana w koordynacji z wietnamskimi władzami.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

WRZESIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 59%

Morskie Siły Samoobrony (Kaijō Jieitai) posiadają obecnie sześć LCAC, po dwa dla każdego z okrętów typu Ōsumi. Poduszkowce zostały pozyskane w połowie lat 90., więc czas ich eksploatacji nieubłaganie zbliża się ku końcowi. Przygotowania do uruchomienia programu ich następcy trwały kilka lat. Wreszcie w lutym 2025 roku japońska agencja zamówień wojskowych ATLA przyznała kontrakt na zaprojektowanie i budowę nowych szybkich jednostek desantowych konsorcjum grupy stoczniowej Japan Marine United (JMU) i brytyjskiego biura projektowego BMT.

Japońsko-brytyjskie konsorcjum już kilka miesięcy wcześniej przedstawiło koncepcję Caimen-Japan Fast Landing Craft. To bardzo oryginalny projekt. Cześć dziobowa zbudowana jest w układzie trimarana, natomiast rufowa jako konwencjonalna jednokadłubowa konstrukcja. Producent nazwał ten niekonwencjonalny układ „jednokadłubowcem typu tri-bow”. Taka konstrukcja ma zapewnić stabilność na otwartych wodach podczas rejsu z dużą prędkością, a zarazem wysoką manewrowość podczas podchodzenia do brzegu.

Wymiary Caimen-Japan mają wynosić około 30 metrów długości i 8 metrów szerokości. Jednostka ma na pusto osiągać prędkość ponad 30 węzłów, prędkość z ładunkiem w postaci czołgu podstawowego ma przekraczać 20 węzłów. Przypomnijmy, że z uwagi na górzysty teren Siły Samoobrony kładą duży nacisk na ograniczanie masy czołgów. Wozy typu 90 ważą niewiele ponad 50 ton, co i tak uznano za zbyt wiele. Kolejny, „autostradowy” czołg podstawowy typu 10, ma masę około 48 ton
.

Póki co, nie wiadomo ile Caimenów zamierza pozyskać Japonia, ani jaki jest planowany harmonogram prac. Warto natomiast zwrócić uwagę, że Tokio szuka własnego rozwiązania, a nie zdecydowało się na zakup „z półki” w Stanach Zjednoczonych. Niekoniecznie oznacza to jakieś tarcia, czy rozluźnienie sojuszu. Jak pisaliśmy tutaj Jietai podchodzi do operacji desantowych zupełnie inaczej niż US Navy i USMC, w związku z czym stawia przed jednostkami transportowymi zupełnie innej wymagania.

Jeszcze ciekawiej przedstawia się sprawa środków desantowych Ludowej Marynarki Wojennej Wietnamu. Dysponuje ona dość licznym i bogatym zestawem jednostek, których trzon to pamiętające drugą wojnę światową amerykańskie okręty i barki desantowe zdobyte na Wietnamie Południowym. Arsenał ten zdecydowanie wymaga już wymiany. W przypadku większych jednostek podjęto już pewne kroki dzięki współpracy z Damenem, a także transferowi technologii z dawnej Stoczni Północnej. Natomiast w przypadku mniejszych jednostek pewnymi osiągnięciami może pochwalić się stocznia Z189 z Hajfongu.

Na sprawę trzeba jednak spojrzeć w szerszym kontekście. Wietnam usiłuje uniezależnić się od Rosji jako głównego źródła technologii wojskowych, a Japonia jest tutaj bardzo atrakcyjnym partnerem, szczególnie na morzu. W ramach dotychczasowej współpracy wietnamska straż wybrzeża otrzymała pięć japońskich patrolowców, a kolejnych sześć ma zostać zamówionych. Coraz większe łagodzenie przez Tokio przepisów dotyczących uzbrojenia otwiera nowe możliwości.

Opracowanie wspólnie z Japonią szybkie jednostek transportowych jest dla Wietnamu bardzo atrakcyjną opcją. Oznacza to transfer technologii dla przemysłu stoczniowego, same okręty zaś mogą okazać się bardzo użyteczne w zaopatrywaniu rozsianych po rafach, wysepkach i sztucznych wyspach garnizonów na spornych obszarach Morza Południowochińskiego. Tym samym Wietnam mógłby wzmocnić swój potencjał względem Chin bez zbytniej eskalacji. Poczucie zagrożenia ze strony Chin jest tym co zbliża Wietnam i Japonię. Również dla Tokio wzmocnienie Wietnamu na Morzu Południowochińskim jest atrakcyjną opcją, wpisującą się we własną politykę bezpieczeństwa.

防衛省