Spośród dwójki chińskich myśliwców następnej generacji ujawnionych w grudniu ubiegłego roku opracowany w Shenyangu samolot znany jako J-50 lub J-XDS pozostaje bardziej w cieniu. Więcej informacji na jego temat można było poznać dopiero wiosną. Czas jednak robi swoje. W sieci pojawiły się wreszcie przyzwoitej jakości zdjęcia samolotu stojącego na płycie lotniska. Pozwoliło to lepiej przyjrzeć się górnej części płatowca.
Najbardziej istotną kwestią jest oczywiście prawdziwość fotografii. Czy mamy do czynienia ze zdjęciami prawdziwego samolotu czy też mistyfikacją przygotowaną z pomocą sztucznej inteligencji? Pojawiały się nawet pogłoski, że fotograf wspinał się na płot lotniska zakładów w Shenyangu i został złapany przez ochronę.
Wow … I know we have to be careful, especially since the latest CG and PS photos are getting more and more realistic, but according to some rumours the alleged photographer climbed the wall at SAC and was caught. pic.twitter.com/NRW8E5V2uO
— @Rupprecht_A (@RupprechtDeino) September 25, 2025
Wątpliwości narosły wraz z pojawieniem się kilkanaście godzin później tych samych zdjęć w lepszej jakości. Dalsza część mistyfikacji czy kontrolowany przeciek? Zdaniem części komentatorów, szczególnie tych bardziej obeznanych z fotografią, wyjaśnienie może być banalne. Pierwsze fotografie mogą być zdjęciami zdjęcia – sfotografowano fotografię z wyświetlacza aparatu fotograficznego. Pierwotne zdjęcia pojawiły się później, a ich nietypowy wygląd ma być winą algorytmów sztucznej inteligencji aparatu, z którego fotografowano samolot.
A new version of the yesterday posted one showing the SAC J-XDS was postedand even if I'm not sure if AI-enhanced or if it might be even the original one, this dark version with stronger contrast shows even more details. pic.twitter.com/tBloXpgKJk
— @Rupprecht_A (@RupprechtDeino) September 26, 2025
Nawet jeżeli zdjęcia nie są całkowicie prawdziwe, można na ich podstawie sporo wywnioskować. Podobnie jak w przypadku konkurencyjnego (?) J-36 z Chengdu wybrano układ bezogonowy. Skrzydła mają duży skos i są dość bliskie profilowi typu „lambda”. Zastosowano dwa silniki z wlotami powietrza bez powierzchni odprowadzających (diverterless supersonic inlet). Ponadto zastosowano układ ze skrzydłem wtopionym (blended-wing body). Takie rozwiązanie zapewnia dużą objętość, a tym samym pojemność kadłuba, co przekłada się na zapas paliwa i ilość uzbrojenia w wewnętrznych komorach.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Ujęcie od góry pozwoliło potwierdzić, że J-50/J-XDS jest maszyną z jednoosobową, a nie dwuosobową załogą, jak wcześniej spekulowano. Dało się także zauważyć brak wyświetlacza HUD. Na obecnym etapie trudno wnioskować, czy projektanci wybrali inne rozwiązanie czy też zrezygnowano z takiego urządzenia w demonstratorze technologii/prototypie. Osłona kabiny pilota jest jednoczęściowa, podobnie jak w F-35 i J-35.
My quick analysis of the Shenyang J-50/J-XD/J-XDS prototype, based on the new photo which has surfaced today.
I tried to highlight only the notable features. The labels are based off of my own best guess.
Photo is not my own, credit to the original photographer pic.twitter.com/iM9eurzrlr
— Dylan Nguyen (@DylanA_Nguyen) September 25, 2025
Przed kabiną widać jedno, a za nią dwa zgrubienia, najprawdopodobniej kryjące sensory. F-16 ma w tym miejscu przed kabiną anteny systemu identyfikacji swój–obcy, a F-22 – czujnik systemu samoobrony AN/AAR-56. Pod nosem kadłuba widać osłonę głowicy przeszukiwania przestrzeni i śledzenia celów w podczerwieni (IRST). Uważni obserwatorzy dopatrzyli się jeszcze w przedniej części kadłuba pokrywę, pod którą może kryć się sonda do pobierania paliwa w locie.
Nadal nierozwiązana pozostaje sprawa widocznych za wlotami powietrza pokryw po bokach kadłuba. Pierwsze skojarzenie to komory uzbrojenia. Podejrzenie tym bardziej zasadne, że J-20 ma w tym samym miejscu komory do przenoszenia pocisków powietrze-powietrze krótkiego zasięgu. Problem w tym, że pokrywy na J-50 wydają się zbyt małe, aby ukryć pod nimi pocisk, belkę uzbrojenia i system jej wysuwania. Do tego na pokrywie widoczne są wybrzuszenia. Zdaniem Andreasa Ruprechta, jednego z czołowych ekspertów od chińskiego lotnictwa wojskowego, mogą to być osłony elementów wykonawczych (na przykład siłowników). Podobne wybrzuszenia widać pod końcówkami skrzydeł.
Te zaś, jak widać, są w pełni ruchome, czego dowiodły wcześniejsze zdjęcia i nagrania. Zapewne wraz z układem sterowania wektorem ciągu mają one zapewnić odpowiednią stabilność lotu maszynie zbudowanej w układzie bezogonowym. Równocześnie może to być próba pogodzenia wymogów ograniczonej wykrywalności z chęcią zapewnienia dobrej manewrowości, wymaganej od myśliwców.
A skoro o sterowaniu wektorem ciągu mowa. Dość dobrze widać ruchome w dwóch płaszczyznach dysze wylotów silników. Są one na pierwszy rzut oka podobne do tych znanych z F-22A Raptora. Taki kształt dyszy ma jednak związek nie ze sterowaniem wektorem ciągu, ale z cechami stealth; utrudnia on stacji radiolokacyjnej liźnięcie ruchomych części silnika. Pierwszym myśliwcem piątej generacji wyraźnie inspirowano się także przy projektowaniu wlotów powietrza.
Pora na ciekawostkę, być może związaną, a być może wcale nie, z J-50/J-XDS. Podczas wystawy China-Northeast Asia Expo w Changchunie w dniach 27–31 sierpnia producent silników lotniczych Aero Engine Corporation of China (AECC) pokazał model jednostki napędowej z dyszami wylotowymi bardzo podobnymi jak w myśliwcu z Shengyangu. Na tej podstawie trudno oczywiście o czymkolwiek spekulować, szczególnie że AECC nie podała informacji na temat silnika.
— △ (@TheDeadDistrict) September 26, 2025
Z mniejszych detali warto zwrócić uwagę jeszcze na dwie rzeczy. W tylnej części płatowca prawdopodobnie widać soczewki Luneburga, zwiększające skuteczną powierzchnię odbicia i ukrywające prawdziwe charakterystyki stealth samolotu. To rozwiązanie praktyczne nie tylko ze względów tajemnicy wojskowej. Soczewki Luneburga są powszechnie stosowane na F-35 z tego prostego powodu, żeby mogły wykrywać je cywilne radary kontroli lotu.
Więcej kontrowersji budzi natomiast przednia goleń podwozia głównego z dwoma kółkami. Rozwiązanie to często jest stosowane w samolotach pokładowych. Czyżby więc, jak chcą najdalej idący komentatorzy, sugerowało to, że J-50/J-XDS w przyszłości trafi na pokłady chińskich superlotniskowców? Nie można tego wykluczać, myśliwiec powstał w końcu w Shenyangu, gdzie produkowane są pokładowe J-15 i J-35. Może to jednak prowadzić do znacznie bardziej banalnej odpowiedzi: zespół konstrukcyjny zastosował podwójne koło niejako „z przyzwyczajenia”.
Obecnie istotniejsze są rozważania na inny temat. Na najnowszym nagraniu J-50/J-XDS w locie samolot nie ma szpikulca zespołu czujników monitorujących parametry lotu. Może to oznaczać dwie rzeczy. Albo urządzenie zwyczajnie zdjęto, albo mamy do czynienia z drugim egzemplarzem. Pytanie to pozostaje bez odpowiedzi.