Dokładnie za dwa miesiące Izraelczycy udadzą się do urn, by wybrać 120 członków Knesetu. Bardzo prawdopodobne, że prawica pójdzie do wyborów podzielona, a rządzący Likud wcale nie będzie faworytem. Binjamin Netanjahu bezpardonowo walczy o utrzymanie pozycji. Jednym z głównych tematów kampanii jest kwestia służby ortodoksów, która po raz kolejny daje o sobie znać.
Na początku refleksja: każde państwo trochę inaczej definiuje strony sceny politycznej. W Izraelu można ją w uproszczeniu podzielić na lewicę, centrum, prawicę i partie religijne. Izraelskie centrum jest jednak specyficzne – w kwestiach bezpieczeństwa pozostaje stosunkowo jastrzębie i bliskie prawicy, podczas gdy w kwestiach społecznych, świeckości państwa i ochrony instytucji demokratycznych jest znacznie bardziej liberalne.
Partie religijne natomiast skupiają się przede wszystkim na ochronie judaizmu w państwie, w tym reprezentowaniu interesów ultraortodoksów. Mowa o takich formacjach jak Szas czy Zjednoczony Judaizm Tory. W całej układance są jeszcze niewielkie partie arabskie, sympatyzujące z lewą stroną, nawet jeśli same się do nich nie zaliczają. Skomplikowane? Libańczyk by się uśmiechnął.
💥Netanyahu's Israel: A Knesset committee hearing blew up when wounded IDF combat veterans (read that again) could no longer stomach the coalition's effort to divert millions of shekels to ultra-orthodox seminaries and erupted: "Where's a law for us?" pic.twitter.com/YYosFEpboY
— Noga Tarnopolsky נגה טרנופולסקי نوغا ترنوبولسكي (@NTarnopolsky) July 9, 2026
Eisenkot pogrzebie Netanjahu?
Od dekad głównym ugrupowaniem prawicowym w Izraelu był Likud, obecnie pod kierownictwem Netanjahu. Za złote czasy partii można uznać lata 2009–2021, przez które nieprzerwanie urząd premiera sprawował Bibi. Dzisiaj Likud nadal jest polityczną potęgą, jednak jego pozycja spada. Partia nigdy nie rządziła samodzielnie, ale obecna koalicja z ultraprawicą i ortodoksami znacząco ogranicza pole manewru. W dodatku zdolność koalicyjna Bibiego jest bardzo słaba, co wynika z oskarżeń korupcyjnych (w tym tak zwanej Qatargate), konfliktu o praworządność i skutków wydarzeń 7 października.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Sytuacja Netanjahu nie była jednak szczególnie zła. Udało mu się przetrwać okres rządów Benneta i Lapida w latach 2021–2022 (czytaj: nie poszedł do więzienia i utrzymał władzę w partii). Obecnie partia ma 32 posłów, co stanowi największą siłę w Knesecie. Sondaże przed tegorocznymi wyborami również nie były tragiczne, a Likud nadal miał zauważalne szanse na solidny wynik, który najprawdopodobniej skutkowałby kolejną trudną koalicją. Radykałowie od Becalela Smotricza (Religijny Syjonizm) i Itamara Ben Gwira (Żydowska Siła) to jednak inny profil ideologiczny. Lapid i Bennet skupiali natomiast elektorat, który jest mocno anty-Netanjahu. Największym zagrożeniem okazała się założona w 2025 roku partia Jaszar z Gadim Eisenkotem na czele. Według sondażu Kanału 13 Likud może liczyć na 26 miejsc, a Jaszar – na 23.
Knesset Seat Poll
🔵Likud: 26 (-5)
🔴Yashar: 23 (-1)
🔴Democrats: 10 (-1)
🔵Winter: 8 (+8)
🔴Together: 8 (-1)
🔵UTJ: 8
🔴Yisrael Beteinu: 8
🔵Shas: 7 (-1)
🔵Otzma: 6
🟢Hadash-Ta'al-Balad: 6 (+1)
🟢Ra'am: 6 (+1)
🔵RZP: 4 (-1)+/- Aug. 17
via Direct Polls/i24, Aug. 26 pic.twitter.com/CRgQ5tBvil
— Israel Elects (@israel_elects) August 26, 2026
Kim jest Gadi Eisenkot? To przede wszystkim były żołnierz, który w latach 2015–2019 pełnił funkcję ramatkala (szefa sztabu Cahalu). W 2022 roku wszedł do polityki i stał się członkiem sojuszu Jedność Narodowa, będącego z grubsza centroprawicą. W 2023 po wybuchu wojny jego partia weszła do rządu, a Gadi został ministrem bez teki. W 2025 roku wystąpił z rządu i partii, zakładając Jaszar (dokładniej „Jaszar! z Einsenkotem”).
Israel's Gadi Eisenkot:
We failed to turn the IDF’s military achievements into diplomatic and international achievements.
The State of Israel is paying enormous prices in the world today, after an exceptionally just war. pic.twitter.com/w4lxwYmuHu
— Clash Report (@clashreport) August 26, 2026
Poglądowo Eisenkot jest między Bennettem a Netanjahu. W przeszłości popierał rozwiązanie dwupaństwowe, ale w granicach innych niż ONZ-owskie. Po 7 października stał się jednak przeciwnikiem tego projektu. Pomimo to przychylniej patrzył na zawieszenie broni z Hamasem niż rząd. Popiera również zmniejszenie przywilejów poborowych ultraortodoksom, sugerując między innymi służbę zastępczą jako jedną ze ścieżek rozwiązania problemu. Poborem w szerszym stopniu mieliby zostać objęci również Arabowie izraelscy.
Jednym z jego głównych atutów jest również wizerunek. Polityka izraelska, a w gruncie rzeczy każda, mocno opiera się na personaliach. Eisenkot jest niewątpliwie zasłużony dla państwa, a w zmilitaryzowanym kraju, w dodatku będącym w stanie wojny, jest to duży atut. W dodatku jest nadal „niezużytym” politykiem, mogącym zagospodarować zmęczenie dotychczasową sceną polityczną. Nazwa jego partii Jaszar – „prawy”, „prosty” lub „uczciwy”, co wskazuje, na jaką narrację chce postawić.
Bibi apeluje o jedność prawicy
Kolejną nową prawicową partią są Ludzie Izraela, założona przez byłego generała (jak widać tych w izraelskiej polityce nie brakuje) Ofera Wintera. Ugrupowanie promuje jastrzębią politykę zagraniczną, służbę ultraortodoksów, integrację Arabów izraelskich i walkę z przestępczością, w tym arabską. Jest oczywiście przeciwna rozwiązaniu dwupaństwowemu. Co ciekawe, Winter uznaje przywództwo Bibiego w obozie prawicowym, ale jednocześnie deklaruje, że „nie będzie dla nikogo pracował”, wzywając do radykalniejszej polityki wobec Gazy i ortodoksów.
Head of a new right-wing party, Ofer Winter says he will recommend Netanyahu as PM, emphasizes ‘we don’t work for anyone’ pic.twitter.com/N2YBHlFFcv
— i24NEWS English (@i24NEWS_EN) August 27, 2026
– To referendum w sprawie tego, czy jesteśmy w stanie poradzić sobie z prawdziwymi wyzwaniami stojącymi przed Państwem Izrael, integracją Charedim z Cahalem, połączeniem Arabów, którzy chcą dobra kraju, wprowadzeniem znaczącej zmiany w systemie wymiaru sprawiedliwości oraz likwidacją dzikiej przestępczości rozciągającej się od Negewu po Galileę – powiedział Winter o nadchodzących wyborach.
Natłok partii o relatywnie bliskich poglądach politycznych stanowi zagrożenie dla Likudu. Pomijając oczywiste ryzyko związane z utratą głosów, w Izraelu tak samo jak w Polsce funkcjonuje system D’Hondta, premiujący dużych graczy podczas przydzielania miejsc w parlamencie. Z tego powodu spadek na drugie miejsce w głosowaniu ma o wiele większe znaczenie, niż wskazują słupki poparcia.
– Te wybory rozstrzygną się w każdym głosie – napisał Bibi w mediach społecznościowych. – Nie marnuj głosu na małe partie, które mogą nie przekroczyć progu wyborczego i nie doprowadź lewicy do władzy. Nie marnuj głosów. Zachowaj prawicę. Głosuj na Likud.
Pojawiły się również bardziej kuriozalne publikacje, wycelowane przede wszystkim w Eisenkota. Wzorem Trumpa Bibi wypuścił krótki filmik wygenerowany przez AI przedstawiający Eisenkota i Awigdora Liebermana (szefa Jisra’el Betenu, kolejnej prawicowej partii opozycyjnej) na koniu trojańskim. W środku znajdują się Jair Golan, lider lewicowej partii Demokraci, i Mansur Abbas z arabskiej partii Ra’am. Przekaz filmu wskazuje, że Eisenkot sformuje rząd z lewicą i Arabami, co będzie stanowiło zagrożenie dla kraju. Nie jest to całkowicie bezzasadne myślenie, a koalicja Benneta i Lapida z 2021 roku miała w sobie te środowiska.
W innym poście Bibi umieścił swoją podobiznę pod napisem „walczący” i Eisenkota z napisem „uległy”. Przekaz odnosi się do mniej jastrzębiej polityki rywala. Eisenkot nie jest jednak gołąbkiem, w dodatku stracił syna i bratanka na obecnej wojnie. Bibiemu nie można odmówić służby w elitarnej jednostce Sajeret Matkal, co nie zmienia faktu, że według części przeciwników tego typu retoryka jest niesmaczna.
💥Netanyahu, on whose watch 2000+ Israelis were killed, posts a campaign ad showing his celestial, patriotic face captioned "fights." Gadi Eisenkot, a former IDF Chief of Staff who lost a son & 2 nephews to Netanyahu's war, is captioned "capitulates." Not sure about this approach https://t.co/j8HpHiWazD
— Noga Tarnopolsky נגה טרנופולסקי نوغا ترنوبولسكي (@NTarnopolsky) August 26, 2026
Najbardziej kontrowersyjnym spocie AI Eisenkot biegnie w kierunku osoby z koszulką „Jedność Izraela”. W ostatniej chwili mija jednak tę postać, by wpaść w ramiona Mansura Abbasa z partii Ra’am. Spot może nie najwyższych lotów, ale co w nim kontrowersyjnego? Otóż część Izraelczyków doszukała się podobieństwa postaci symbolizującej jedność kraju do zabitego syna Eisenkota.
Gal, bo tak miał na imię, zginął w 2023 roku w Gazie, w trakcie wojny prowadzonej przez władze Netanjahu. Wideo wywołało falę krytyki, a Likud wypuścił drugą wersję filmu, tym razem z kobietą. Wątpliwe, aby był to celowy zabieg, jednak kto AI wojuje, ten ponosi konsekwencje.
גדי, זה לא ישר pic.twitter.com/awy47dINmq
— Benjamin Netanyahu – בנימין נתניהו (@netanyahu) July 20, 2026