Iran po raz kolejny wziął na cel Zjednoczone Emiraty Arabskie. Walki trwają również na morzu, gdzie Amerykanie zatapiają irańskie łodzie zagrażające żegludze cywilnej. Zwiększeniu bezpieczeństwa na niespokojnym akwenie ma pomóc nowa amerykańska inicjatywa nazwana w iście amerykańskim stylu: Project Freedom.

Emiraty znów pod ostrzałem

ZEA poinformowały dziś o zestrzeleniu trzech pocisków manewrujących i 12 pocisków balistycznych wystrzelonych z Iranu, czwarty najprawdopodobniej samoistnie skończył w wodzie. Obrona przeciwlotnicza nie była jednak w stanie zatrzymać dronów, które trafiły port naftowy w Al-Fudżajrze – stolicy emiratu o tej samej nazwie, położonego nad Zatoką Omańską. Atak wywołał pożar, rannych zostało trzech obywateli Indii. Z powodu ponowionej agresji szkoły i uniwersytety do piątku będą działać w formie zdalnej.

Nie jest to jedyny cios zadany dziś Emiratom. Wcześniej tamtejsze ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że zbiornikowiec należący do Abu Dhabi National Oil Company (ADNOC), państwowej spółki z emiratu o tej samej nazwie, został zaatakowany przez dwa drony. Tym razem nikt nie odniósł obrażeń. Statek nie przewoził ropy w momencie ataku.

Ministerstwo nazwało atak na ZEA „niebezpieczną eskalacją” i „nieakceptowalnym aktem agresji”. Władze zastrzegły sobie prawo do odpowiedzi w sposób, który zapewni bezpieczeństwo państwu zgodnie z prawem międzynarodowym. Nie pierwszy raz któreś państwo znad Zatoki Perskiej publikuje taką deklarację. Na ten moment żadne z nich nie podjęło otwarcie radykalnych działań.

Wojna na morzu

Podwójna blokada w cieśninie Ormuz nadal trwa. Amerykanie starają się zwalczać irańskie szybkie łodzie motorowe wykorzystywane do atakowania cywilnej żeglugi. Zadanie jest karkołomne. Zniszczenie niewielkiej jednostki pływającej nie jest wymagającym zadaniem, nawet jeśli wziąć pod uwagę, że mówimy o małych i szybkich celach. 13-metrowe motorówki typu Taregh (na zdjęciu tytułowym) rozwijają prędkość blisko 50 węzłów. Głównych problemem jest to, że Irańczycy posiadają takich i podobnych motorówek około 300.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

CZERWIEC BEZ REKLAM GOOGLE 63%

CENTCOM poinformował dziś o zatopieniu sześciu łodzi, co zostało potwierdzone przez stronę irańską. Zatopień dokonały śmigłowce MH-60 Seahawk należące do US Navy i AH-64 Apache należący do US Army. Nie ujawniono typu użytego uzbrojenia. Najpewniej były to pociski kierowane AGM-114 Hellfire, chociaż w grę wchodzą też pociski APKWS, a AH-64 mógł wykorzystać również działko kalibru 30 milimetrów. Hellfire zapewnia jednak największe bezpieczeństwo śmigłowcowi. Załogi irańskich motorówek mogą bowiem mieć do dyspozycji naramienne wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych.

Irańska agencja Fars poinformowała natomiast o trafieniu dwoma pociskami amerykańskiego okrętu. Informacja ta została zdementowana przed Amerykanów. Anonimowy Irańczyk, mający piastować istotne stanowisko w kraju, poinformował, że w kierunku jednostki oddano jedynie strzały ostrzegawcze.

Południowokoreański (chociaż z panamską banderą) kontenerowiec HMM Namu (IMO: 1039292) został uszkodzony opodal emiratu Umm al-Kajwajn. Nie wiemy dokładnie, co uderzyło w stojącą na kotwicy jednostkę. Pomimo wywołanego pożaru nikt z 24-osobowej załogi nie odniósł obrażeń.

Projekt Wolność

Obecna eskalacja jest częściowo powiązana z nową amerykańską operacją dumnie nazwaną „Project Freedom”, mającą na celu zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi w Zatoce Perskiej. Celem jest wyprowadzenie przez amerykańskie okręty na Morze Arabskie cywilnych jednostek, które utknęły na zatoce z powodu trwającej wojny. Według szacunków sprzed miesiąca uwięzionych jest 500–700 statków o nośności powyżej 10 tysięcy ton.

Nowy irański atak na ZEA to prawdopodobnie reakcja na rozpoczęcie operacji. CENTCOM poinformował dzisiaj o dwóch amerykańskich statkach wyprowadzonych z zatoki. Biorąc pod uwagę stanowisko Teheranu, niewykluczone, że czeka nas kolejna eskalacja.

– Wykorzystujemy amerykańskie niszczyciele zdolne do obrony przed pociskami balistycznymi, ponad 100 samolotów bazujących na lądzie i morzu, wielodomenowe platformy bezzałogowe, to znaczy działające pod wodą, na wodzie i z powietrza,oraz 15 tysięcy ludzi – powiedział dowódca CENTCOM-u admirał Brad Cooper.

Obecny kształt wojny nie jest na rękę żadnej ze stron. Państwo irańskie i jego reżim jest w stanie znieść wiele, ale gospodarka może nie wytrzymać blokady na dłuższą metę. Tematem podnoszonym w mediach jest również kwestia wydobycia ropy. Bez odpowiedniego rynku zbytu studnie będą musiały zostać wygaszone. A zamkniętych obiektów nie można po prostu odtworzyć, klikając przycisk. Według Robina Millsa z Center on Global Energy Policy Irańczycy są w stanie zamknąć pola naftowe w sposób, który nie spowoduje trwałych problemów. Problemem jest jednak gaz, który towarzyszy ropie. Ograniczając wydobycie ropy, Iran może skazać się na konieczność racjonowania gazu. To kolejny cios dla gospodarki, ale nie doprowadzi do szybkiego nokautu. Według Pentagonu obecna blokada kosztowała Iran niemal 5 miliardów dolarów.

Biały Dom również nie jest zadowolony z impasu. Według wspólnego sondażu ABC News, Washington Post i IPSOS obecne poparcie Amerykanów wobec wojny z Iranem jest na poziomie poparcia dla wojny w Wietnamie na początku lat 70. Na ten moment 61% obywateli uważa działania wobec Iranu za błąd. W przypadku zwolenników demokratów jest to 91%, wśród niezależnych – 71%. W przypadku republikanów mowa jedynie o 19%.

Nieco inaczej wyglądają wyniki dotyczące oceny obecnych działań zbrojnych. Jedynie 19% Amerykanów uważa je za skuteczne, 39% za nieskuteczne, a aż 41% uważa, że jeszcze za wcześnie na werdykt. Reszta odmówiła odpowiedzi. W przypadku republikanów zadowolenie wyraża 46% ankietowanych, dokładnie tyle samo chce jeszcze poczekać z werdyktem. Pomimo niezadowolenia wojną 46% Amerykanów preferuje kontynuowanie wojny, aby zmusić Iran do ustępstw, a 48% woli skupić się na wypracowaniu pokoju, nawet kosztem gorszej umowy.

akkasemosalman.ir, Creative Commons Attribution 4.0 International, via Wikimedia Commons