Dżakarcie wyraźnie zależy na przyspieszeniu pozyskania włoskiego lotniskowca lekkiego Giuseppe Garibaldi. Jak informują tamtejsze media, szef sztabu marynarki wojennej (TNI-AL), admirał Muhammad Ali, chce, aby okręt mógł zostać zapre­zen­to­wany w Indonezji z okazji 81. Dnia Narodowych Sił Zbrojnych (TNI) – 6 paź­dzier­nika tego roku. Wciąż nie wiadomo, na jakich warunkach i za ile Włosi odstąpiliby ponad 40-letni okręt.

We wrześniu ubiegłego roku ministerstwo planowania rozwoju zatwierdziło plan zaciągnięcia kredytu za granicą, aby sfinansować zakup. Kredyt pokryje też koszt bliżej nieokreślonego wyposażenia, przygotowania infrastruktury i poddania okrętu modernizacji. Wartość pożyczki na zakup Garibaldiego z niezbędnym wyposażeniem może wynosić maksymalnie 450 milionów dolarów.

– Sprawa Garibaldiego wciąż jest w toku – powiedział admirał Muhammad Ali, cytowany przez serwis Antara News, w trakcie konferencji prasowej. – Mamy nadzieję, że przybędzie do Indonezji przed Dniem TNI.

Rzecz jasna, okręt nie mógłby zostać wcielony tak szybko do służby, a na pewno nie realnie (bo symbolicznie da się przyklepać wszystko). Choćby nawet transakcję sfinalizowano w najbliższy poniedziałek, nie da się tak szybko przeszkolić i zinteg­ro­wać załogi. Ale zaprosić ludność do zwiedzania okrętu w stołecznym porcie można.

Garibaldi i amerykański lotniskowiec USS Harry S. Truman (CVN 75) na Atlantyku.
(US Navy / Photographer’s Mate Airman Josh Kinter)

Admirał podkreślił, że obecnie trwają negocjacje z włoską marynarką, a także ze stocznią Fincantieri, w której powstał lotniskowiec. Łatwo zgadnąć, że dotyczą one zabezpieczenia technicznego okrętu i sposobu jego modernizacji (w tym udziału lokalnego przemysłu). Fincantieri twierdzi, iż Garibaldi dzięki ostatnim remontom jest w stanie współpracować z szeregiem platform – dronami, śmigłowcami i samolotami. Sam stan techniczny okrętu ma być dobry i pozwala na dalszą eksploatację przez 15–20 lat. Admirał nie zdradził szczegółów co do przebiegu rozmów, ale z wcześniejszych przekazów można wnioskować, że Włosi chcą mieć pewność co do tego, jak Indonezja będzie używała okrętu.

Wcześniej służba prasowa marynarki wojennej oświadczyła, że jest zainteresowana pozyskaniem lotniskowca głównie z myślą o operacjach militarnych innych niż wojna (MOOTW). Pod tym terminem kryją się misje humanitarne, zwalczanie skutków klęsk żywiołowych i tym podobne, zadania często powierzane wojsku na doświadczanym przez siły natury archipelagu. Dodajmy jeszcze, że w myśl obowiązującej obecnie wersji koncepcji Kekuatan Pokok Minimum (minimalne zasadnicze siły) indonezyjska marynarka wojenna potrzebuje czterech okrętów przystosowanych do przenoszenia śmigłowców.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

KWIECIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 82%

Niemniej Dżakarta nie wyklucza, że w razie potrzeby okręt byłby użyty także w pełnokrwistych działaniach wojennych. Tymczasem Włosi potwierdzili, że wraz z odsprzedażą okrętu w grę może wejść przekazanie części spośród 30 będących jeszcze na stanie Marina Militare samolotów skróconego startu i pionowego lądowania AV-8B Harrier II.

Tutaj konieczna jest mała dygresja. Okręt przystosowany do przenoszenia śmigłowców niekoniecznie musi być śmigłowcowcem. Równie dobrze może to być duży okręt desantowy z obszernym pokładem lotniczym. Zastosowania takich jednostek nie ograniczają się do działań militarnych. Pomimo zaostrzającej się sytuacji globalnej są one coraz istotniejsze w operacjach pozamilitarnych.

Maj 1992 roku. Garibaldi na pierwszym planie, a obok francuski lotniskowiec Foch (R99) i hiszpański Príncipe de Asturias (R-11).
(US Navy / PHC Jack C. Bahm)

Okręty desantowe są w stanie szybko dostarczyć pomoc w regiony dotknięte katastrofami. Do tego dzięki pokładowym szpitalom są w stanie udzielić pomocy poszkodowanym, zaś powierzchnia szpitalna może zostać szybko zwiększona dzięki wykorzystaniu pokładu ładunkowego. Z tego względu duże jednostki stają się istotnym elementem nie tylko krajowych systemów obrony cywilnej, ale także współpracy międzynarodowej, a tym samym ważnym narzędziem polityki państwa.

Prowadzenie jakichkolwiek działań – bojowych i nie tylko – na obszarze rozciągającego się na ponad 5 tysięcy kilometrów archipelagu wymaga silnej, a przynajmniej licznej marynarki wojennej. Istotne są też zdolności do transportu pododdziałów i zaopatrzenia, a także do zapewnienia im wsparcia z powietrza. Jeśli dodamy do tego zaostrzającą się sytuację geopolityczną, pozyskanie lotniskowca staje się atrakcyjną opcją.

Jak zwraca uwagę serwis Seasia, TNI‑AL już od dłuższego czasu rozważa pozyskanie okrętu lotniczego, ale wcześniej pod uwagę brano raczej śmigłowcowce. Pogłoski o ewentualnym pozyskania Garibaldiego zaczęły krążyć wśród indonezyjskich milblogerów w październiku 2024 roku, akurat gdy okręt przechodził do rezerwy. Pisano wówczas, iż może zostać kupiony za 390 milionów dolarów. Zwolennikiem koncepcji ma być ówczesny minister obrony, a obecny prezydent Prabowo Subianto.

Długi na 180 metrów Garibaldi został przyjęty do służby we wrześniu 1985 roku. Po przeniesieniu do rezerwy zastąpił go uniwersalny okręt desantowy Trieste, który podniósł banderę w grudniu 2024 roku.

Giuseppe Garibaldi i niszczyciel rakietowy USS Forrest Sherman (DDG 98) podczas ćwiczeń w 2022 roku.
(US Navy / Naval Air Crewman (Helicopter) 2nd Class Reuben Richardson)

Kupno używanego okrętu, przyjętego do służby w roku 1985, nie jest jedyną opcją. Indonezyjska państwowa stocznia PT PAL z Surabai od 2021 roku regularnie prezentuje koncepcje śmigłowcowców desantowych. Ostatnia z nich, przedstawiona w styczniu tego roku, zakłada okręt o długości 243 metrów. Stocznia deklaruje nawet, że w przypadku szybkiego zamówienia ze strony rządu śmigłowcowiec mógłby zostać zwodowany już w roku 2028.

Co istotne, PT PAL buduje jednostki „przystosowane do przenoszenia śmigłow­ców”. Chodzi oczywiście o okręty desantowe typu Makassar, których TNI‑AL posiada już pięć, a wersje rozwojowe kupiły Filipiny, Peru i Mjanma. Okręty typu Makassar mogą zabrać na pokład do pięciu wiropłatów i mają tę niewątpliwą zaletę, że są tańsze niż śmigłowcowce. Do tego kupowanie tak wyspecjalizowanej jednostki głównie z myślą o operacjach pozamilitarnych mija się z celem. Informacje o zainteresowaniu Dżakarty Harrierami jedynie powiększają wątpliwości.

Ściślejsze związki z Włochami

Wprawdzie prezydent Prabowo znany jest jako frankofil, ale w kwestii okrętów nawodnych stawia na Włochy. W roku 2021 Indonezja podpisała umowę na kupno sześciu fregat typu FREMM. Realizacja kontraktu stoi jednak pod znakiem zapytania. Nie rozpoczęto budowy żadnego z okrętów. W międzyczasie ruszyła natomiast budowa dwóch fregat typu Arrowhead 140 (a w planach są kolejne dwie). Być może pomysł pozyskania FREMM-ów został zawieszony lub przesunięty ze względów finansowych.

Pełną parą idzie natomiast wdrażanie pary modułowych okrętów patrolowych typu PPA (Pattugliatore Polivalente d’Altura). TNI‑AL przejęła jednostki w konfiguracji Light+ budowane pierwotnie dla Marina Militare. Są to Marcantonio Colonna i Ruggiero di Lauria, które pod czerwono-białą banderą otrzymały nazwy Brawijaya i Prabu Siliwangi. Ten pierwszy rozpoczął służbę w indonezyjskiej marynarce wojennej w lipcu 2025 roku, drugi – dwa miesiące temu.

Kończąc temat Garibaldiego, warto napisać o zaletach rozwiązania w postaci kupna używanego, chociaż niemłodego już okrętu, z punktu widzenia TNI‑AL. Przede wszystkim okręt byłby szybciej dostępny niż jednostka krajowej budowy. Po drugie, może nawet ważniejsze, Włosi mogą zaoferować pomoc w szkoleniu załogi i wdrażaniu jednostki. Indonezyjska marynarka wojenna nie ma wszak doświadczeń w eksploatacji okrętów lotniczych. W Azji Południowo-Wschodniej jedynym posiadaczem lotniskowca, a w zasadzie śmigłowcowca, jest Tajlandia. Chakri Naruebet wszedł do służby w roku 1997. Tutaj pojawia się ważne ostrzeżenie dla Dżakarty. Z powodu braku pieniędzy Chakri Naruebet większość czasu spędza w porcie, a kupione dla niego Harriery wycofano w roku 2006.

US Navy / Photographer's Mate Airman Josh Kinter