W czasie targów Singapore Airshow przedstawiciele Indonezji i włoskiego koncernu Leonardo podpisali list intencyjny w sprawie pozyskania samolotów szkolno-bojowych M-346F Block 20. Jest to kolejny element szerokiego programu modernizacji indonezyjskiego lotnictwa wojskowego. W tym wypadku M-346F miałyby zastąpić Hawki. Sygnatariuszem listu jest również indonezyjskie przedsiębiorstwo PT ESystem Solutions, które w przypadku podpisania kontraktu będzie odpowiedzialne za wsparcie, utrzymanie i przeglądy samolotów.
Nie ujawniono informacji o wolumenie potencjalnego zamówienia. Ograniczono się jedynie do stwierdzenia, że teraz będą prowadzone dalsze szczegółowe negocjacje i obie strony mają nadzieję na szybkie podpisanie kontraktu. W tej chwili indonezyjskie siły powietrzne wykorzystują do szkolenia zaawansowanego siedem Hawków 109 i trzynaście T-50I. Dostawy kolejnych sześciu samolotów produkcji koreańskiej rozpoczęły się w listopadzie zeszłego roku. Do tego na stanie jest dwadzieścia jeden Hawków 209 – są to jednomiejscowe lekkie samoloty bojowe. O ile T-50I są samolotami nowoczesnymi, o tyle M-346F mogłyby zastąpić Hawki w obu rolach: szkolnej i bojowej.
M-346F
M-346 Block 20 został zaprezentowany po raz pierwszy w czasie targów Farnborough International Airshow w 2024 roku. Nowa wersja dysponuje większymi możliwościami bojowymi i jest lepiej dostosowana do szkolenia pilotów na wielozadaniowe samoloty bojowe najnowszej generacji. Maszyny w nowym standardzie będą oznaczone odpowiednio M-346T Block 20 (wariant szkolno-treningowy) i M-346F Block 20 (wariant bojowy z zachowaną możliwością szkolenia).

Szkolno-bojowy M-346F Block 20.
(Leonardo)
Samolot ma siedem węzłów podwieszeń: dwa na końcach skrzydeł, cztery pod skrzydłami i jeden pod kadłubem. Asortyment uzbrojenia powietrze–powietrze obejmuje w tej chwili pociski krótkiego zasięgu IRIS-T i AIM-9X. Ponadto obejmuje szeroki wachlarz bomb (GBU-12, GBU-16, Lizard 2, GBU-38, GBU-32, Lizard 4, GBU-39 SDB, Teber czy Spice), pocisków powietrze–ziemia (Brimstone, Marte-ER i niekierowane pociski rakietowe) oraz zasobników celowniczych, walki elektronicznej i rozpoznawczych (RecceLite, Sniper-XR, Litening 5). W samolocie zainstalowano także system zarządzania uzbrojeniem pozwalający na wprowadzanie danych o celu i innych parametrów. Co więcej, bojowy Master zyskał również łącze danych pozwalające na wymianę informacji pomiędzy samolotem i odpalonym pociskiem, a także radar AESA, którego typu jeszcze nie ujawniono. To otwiera drogę do integracji pocisków powietrze–powietrze średniego zasięgu.
M-346 napędzany jest dwoma silnikami Honeywell F124-GA-200 o ciągu 28 kiloniutonów każdy. Prędkość maksymalna wynosi 1060 kilometrów na godzinę, a pułap – 13 715 metrów. Zapas zabieranego paliwa – dwie tony. Z trzema dodatkowymi zbiornikami paliwa (630 litrów każdy) zasięg maksymalny do przebazowania wynosi 2220 kilometrów (1660 kilometrów bez dodatkowych zbiorników). Samolot może wykonywać manewry z przeciążeniami do +7,3 g.
Z samolotami jest zintegrowany naziemny komponent pakietu szkoleniowego (Ground Based Training System). Składa się on z symulatorów o różnym poziomie odwzorowania rzeczywistości, multimedialnych materiałów edukacyjnych, systemu planowania misji i systemu wsparcia logistycznego. W nowej wersji do szkolenia zostaną wykorzystane zdobycze techniki związane z wirtualną rzeczywistością i sztuczną inteligencją. Do tego piloci są wyposażeni w nowe hełmy z wyświetlaczami przeziernymi wykorzystującymi technikę rozszerzonej rzeczywistości. Polega to na nakładaniu na wyświetlaczu generowanych komputerowo obrazów na rzeczywisty świat. Dzięki temu zainstalowany w samolocie system szkoleniowy Embedded Tactical Training System zyska jeszcze większe możliwości.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
ETTS pozwala na symulowanie działania systemów pokładowych i uzbrojenia myśliwca oraz wspólne szkolenie z samolotami rzeczywistymi i tymi generowanymi przez komputer, których piloci siedzą w symulatorach. Zgodnie z obowiązującymi trendami Leonardo wskazuje, że takie możliwości, dzięki zmniejszeniu liczby prawdziwych samolotów zaangażowanych do szkolenia, redukują koszty i emisję dwutlenku węgla.
Do tej pory zamówiono prawie 160 M-346 we wszystkich wersjach. Znalazły się one na wyposażeniu kilkunastu państw, a włączając w to maszyny wykorzystywane w International Flight Training School, na M-346 szkolą się piloci z dwudziestu krajów. Najnowszym nabywcą M-346, i jednocześnie pierwszym w wersji Block 20, jest Austria, która podpisała umowę na dwanaście sztuk.
Indonezyjskie zakupy lotnicze
Jeśli chodzi o samoloty wojskowe, można powiedzieć, że Indonezja wykazuje pewne objawy zakupoholizmu. Wszystko zaczęło się w 2014 roku, gdy rozpoczęto z Rosją negocjacje w sprawie zakupu myśliwców Su-35S. Początkowo mówiło się o trzydziestu lub trzydziestu dwóch samolotach, jednak ich liczba ostatecznie spadła do jedenastu. Kontrakt podpisano w 2018 roku.
Trzy lata później poinformowano o zainteresowaniu amerykańskimi F-15EX. 11 lutego 2022 roku amerykański Departament Stanu wyraził zgodę na sprzedaż Indonezji 36 F-15ID, czyli nieznacznie zmodyfikowanej odmiany F-15EX. Warunkiem udzielenia zgody była rezygnacja z zamówienia rzeczonych Su-35S. W sierpniu 2023 roku minister obrony Prabowo Subianto (obecnie prezydent) podpisał w zakładach Boeinga w St. Louis porozumienie zobowiązujące Indonezję do zakupienia 24 F-15EX oznaczonych alternatywnie F-15IND (nie ID). Ostatecznie przed kilkoma dniami wyszło na jaw, że Dżakarta wycofała się z zakupu tych maszyn.

F-15EX kołuje w bazie Nellis.
(US Air Force / William R. Lewis)
W międzyczasie, w 2020 roku, Indonezja wystąpiła do USA z prośbą o sprzedaż F-35. Waszyngton odmówił, proponując w zamian F-16 albo F/A-18. Wobec tego Prabowo postawił na zbliżenie z Francją. Tym sposobem rozpoczęły się rozmowy z Francją na temat kupna Rafale’i. W lutym 2022 roku Dżakarta uzgodniła pozyskanie 42 Rafale’i za 8,1 miliarda dolarów. Francuska La Tribune we wrześniu 2022 roku poinformowała, że Dżakarta uiściła pierwszą ratę – za sześć egzemplarzy. Jedenaście miesięcy później Indonezja przyklepała drugą partię, liczącą osiemnaście myśliwców. 26 stycznia tego roku Indonezja otrzymała pierwsze trzy Rafale’e. Maszyny stacjonują w bazie Roesmin Nurjadin na Sumatrze.
Władze Indonezji muszą być fanami Pokémonów, bo udany zakup francuskich myśliwców nie odwiódł ich od hasła Gotta Catch 'Em All. Kraj ten cały czas jest zaangażowany w program budowy myśliwca KF-21 Boramae, w którym Indonezja jest partnerem Korei Południowej. W 2024 roku, po wielu latach przepychanek i pretensji, Korea zgodziła się na zredukowanie wkładu Indonezji w program KF-21, znanego w tym wyspiarskim kraju pod nazwą IF-X. Łączny udział Dżakarty w przedsięwzięciu wynosi odtąd tylko 600 miliardów wonów, czyli około 1,48 miliarda złotych. „Tylko” – bo w myśl pierwotnego porozumienia między oboma krajami Indonezja miała sfinansować 20% kosztów rozwoju myśliwca, to jest około 1,6 biliona wonów.
Do tego w maju ubiegłego roku wyszło na jaw, że Indonezja jest zainteresowana (choć dość mgliście) pozyskaniem chińskich myśliwców J-10. Według pojawiających się w mediach w grę wchodziła umowa nawet na 42 J-10 niesprecyzowanej wersji. W celu przyspieszenia dostaw i ograniczenia kosztów Indonezja ma dążyć do kupna używanych myśliwców ze stanu chińskich sił powietrznych. W przypadku Francji to częsta praktyka, w przypadku Chin – od lat niespotykana. Nie wiadomo, czy Pekin będzie zainteresowany odsprzedaniem, było nie było, jednych z najnowszych maszyn rodzimej konstrukcji.

Pierwszy prototyp KF-21. Program prób w locie rozpisano na około 2200 lotów, podzielonych między sześć prototypów i zaplanowanych do roku 2026.
(DAPA / Korea Open Government License)
Wreszcie 11 czerwca ubiegłego roku rząd Indonezji podpisał porozumienie z tureckim koncernem TUSAŞ w sprawie dostaw samolotów myśliwskich Kaan. Umowa zakłada dostarczenie 48 egzemplarzy w ciągu 120 miesięcy za nieujawnioną kwotę. Tym sposobem Indonezja stanie się pierwszym użytkownikiem eksportowym tego samolotu, który wciąż znajduje się na wczesnym etapie prób w locie i ma do przezwyciężenia istotny problem – brak rodzimych silników.
Na marginesie pozostają zakupy wspomnianych samolotów szkolno-bojowych T-50I oraz maszyn transportowych. W 2019 roku Indonezja zamówiła pięć C-130J, których dostawy zakończyły się w 2024 roku. Częścią programu modernizacji lotnictwa transportowego jest także zamówienie dwóch A400M. Pierwszy został dostarczony w listopadzie zeszłego roku, a drugi ma zostać przekazany w tym roku. Ponadto toczą się negocjacje w sprawie zamówienia czterech dodatkowych maszyn tego typu.