Hindustan Aeronautics Ltd. od pięciu lat prowadzi prace nad konwersją poczciwego Dorniera Do 228 do postaci wodnosamolotu pływakowego. Na realizację projektu w metalu musimy jeszcze poczekać. Ba, nawet ukończenie projektu jest jeszcze odległą perspektywą. Ale jest on na tyle zaawansowany, że producent zaczyna promować konstrukcję w krajowych resortach siłowych.

Jak informuje serwis IDRW, koncern rozpoczął rozmowy z indyjską marynarką wojenną, która analizuje koncepcję i po formalnej weryfikacji programu być może da zielone światło budowie prototypu. Drugą formacją potencjalnie zainteresowaną tą wersją będzie zapewne indyjska straż wybrzeża, w której szeregach Do 228 jest koniem roboczym.

Jednym z kluczowych wymogów jest wzmocnienie struktury płatowca. Lądowanie na wodzie – w przeci­wień­stwie do tego na klasycznym pasie startowym – wiąże się z działaniem większych sił, do tego nieprzewidywalnych ze względu na działanie fali i prądów.

HAL powierzył prace rozwojowe swojemu Działowi Samolotów Transportowych w Kanpurze. Nasi wierni Czytelnicy zapewne pamiętają tę nazwę. Kilka dni temu pisaliśmy o modernizowanych tam samolotach An-32. Ale to nie Antonowy są sensem istnienia tych zakładów. Utworzono je w połowie lat 80. z myślą o produkcji licencyjnej Do 228.

Do 2014 roku w Kanpurze wyprodukowano 125 egzemplarzy na mocy oryginalnej licencji, przy czym od 1998 roku była to jedyna na świecie linia produkcyjna tych maszyn (w 2016 roku nową linię uruchomił szwajcarski RUAG, ale to już temat na inną opowieść). Spośród owych 125 egzemplarzy Indusi wyprodukowali większość na potrzeby lokalne, ale kilka krajów – między innymi Bangladesz – złożyło małe zamówienia w Indiach.

Wodnosamoloty wojskowe przeżywają ostatnio renesans, choć mały i bynajmniej nie bezproble­mowy. Prym wiodą Amerykanie, którzy widzą w maszynach tej klasy dobry sposób choćby dostarczania zaopatrzenia, wykonywania zadań SAR/CSAR czy ewakuacji rannych podczas ewentualnej wojny na Pacyfiku. Wiele projektów kończy jednak na deskach kreślar­skich. Taki los spotkał MAC-a – czyli „MC-130J Amphi­bious Capability” – pomimo że w pewnym momencie wydawało się, że wszystkie zainteresowane strony są gotowe uruchomić program. Do kosza trafił też projekt ciężkiego wodnosamolotu-ekranoplanu transportowego Liberty Lifter.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

PAŹDZIERNIK BEZ REKLAM GOOGLE 66%

Indie podchodzą do sprawy w bardziej stonowany sposób. Pływakowy Dornier 228 ma być konstrukcją względnie prostą, niedrogą i łatwą w obsłudze, podobnie jak wersja lądowa. Inspiracją jest tu nie tyle „wodny” Hercules, ile bardzo udana pływakowa wersja samolotu DHC-6 Twin Otter. Jego produkcję kilkakrotnie wznawiano, w służbie na całym świecie jest około 500 egzemplarzy, z czego około 100 to wodnosamoloty.

Nie ma mowy o zakro­jo­nych na dużą skalę działaniach bojo­wych. Chodzi przede wszystkim o utrzymanie łączności z garnizonami wyspiarskimi – na Andamanach i Nikobarach oraz na Lakszadi­wach. Popyt mógłby sięgnąć około dziesięciu maszyn. W razie potrzeby można by używać ich także do łączności z okrętami: przewo­że­nia części zamiennych, ewakuacji marynarzy po wypadkach na morzu oraz wspierania zadań obser­wacyjnych.

W 2008 roku Do 228 znalazł się na jednym ze znaczków pocztowych upamiętniających 30. rocznicę powołania indyjskiej straży wybrzeża.
(Government of India)

Kierownictwo HAL uważa, że ​​pływakowy Dornier mógłby zdobyć łącznie zamówienia nawet na 30 egzemplarzy od różnych formacji i użytkowników cywilnych. Poza zastosowaniami wojskowymi i okołowojskowymi taki samolot mógłby znaleźć zastosowanie komunikacyjne w strefie przybrzeżnej, obsługując wyspy na rzecz ich cywilnej ludności czy nawet turystów. Wzorem może tu być wspomniana pływakowa wersja DHC-6, najintensywniej wykorzystywana na Malediwach właśnie w branży turystycznej. Linia lotnicza Trans Maldivian Airways posiada ich 66.

To właśnie Twin Otter, produkowany w kolejnych wersjach już od ponad 60 lat, będzie głównym konkurentem pływakowego Do 228 na rynku cywilnym. Kanadyjska maszyna ma ugruntowaną pozycję na rynku i doskonałą renomę. Indyjskie resorty siłowe mogą być pierwszymi i ostatnimi użytkownikami produktu HAL-a. Posiadanie krajowego samolotu tej klasy zmniejsza zależność od zagranicznych dostawców w zakresie dostaw części zamiennych, modernizacji czy wsparcia technicznego.

Według raportu Military Balance 2026 Indie posiadają w sumie 112 Do 228 różnych wersji. 68 w wersjach Do 228-101 i Do 228-202 służy w siłach powietrznych w konfiguracji lekkiego samolotu transportowego. 22 maszyny należą do marynarki wojennej – 10 transportowych i 12 w wersji morskiego samolotu patrolowego. 38 egzemplarzy w konfiguracji patrolowo-rozpoznawczej służby w straży wybrzeża. Jeden egzemplarz, o pięknej nazwie Nabhratna (klejnot niebios), należy do agencji badawczo-rozwojowej DRDO i służy do testów urządzeń elektronicznych, między innymi stacji radiolokacyjnej Uttam.

Ministry of Defence, Government of India