Przedsiębiorstwo Larsen & Toubro poinformowało, że indyjskie wojska lądowe wybrały opancerzone przegubowe wszędołazy BvS10 (Bandvagn Skyddad 10) jako nowe pojazdy gąsienicowe. Zakup oznacza, że pojazd ten pierwszy raz zameldował się na rynku azjatyckim. Kontrakt o nieujawnionej dotąd wartości zakłada dostawę osiemnastu BvS10, którym nadano lokalną nazwę Sindhu. Dokument podpisano 7 listopada, ale informacja przedostała się do prasy z niemal dwutygodniowym opóźnieniem.
Dyrektor regionalny BAE Systems Hägglunds, Darren Restarick, powiedział w wywiadzie dla Breaking Defense, że Larsen & Toubro będzie odpowiedzialne za kompleksową budowę BvS10 w zakładach produkcji sprzętu pancernego w Hazirze w stanie Gudźarat, tych samych, których zadaniem jest produkcja haubicy samobieżnej K9 Vajra-T kalibru 155 milimetrów.
Umowa zawarta w ramach inicjatywy Kampania Samowystarczalne Indie zapewni również „szersze bezpieczeństwo dostaw” części BvS10 na całym świecie. Produkcja odbywać się będzie przy wsparciu technicznym i projektowym BAE Systems Hägglunds. Kontrakt zawiera również kompleksowy zintegrowany pakiet wsparcia logistycznego dla początkowego wdrożenia, konserwacji i utrzymania pojazdów w trakcie służby. Wymagania narzucone przez program Samowystarczalne Indie sprawiają, że L&T musi dostarczać ponad 60 procent lokalnie wyprodukowanych części, które wykładniczo zwiększać mają zakres i zdolność do zapewnienia bezpieczeństwa dostaw dla różnych użytkowników.
Zgodnie z zapytaniem o informację wydanym przez indyjskie ministerstwo obrony w 2022 roku siły zbrojne szukały wszędołaza zdolnego do „bezproblemowej” pracy na obszarach na dużych wysokościach, a także „nisko położonych obszarach podmokłych i bagiennych”. Jeśli więc weźmiemy pod uwagę tak zwane warunki indyjskie postępowań w przedmiocie zamówień obronnych, otrzymujemy tempo iście ekspresowe.
– Ta umowa zawierać będzie transfer technologii, know-how i wsparcie techniczne – powiedział Restarick
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Wszystkie 18 egzemplarzy będzie reprezentować wariant transportu wojska. Mają one zostać dostarczone indyjskim siłom zbrojnym w ciągu dwóch lat. 12 pojazdów ma zostać dostarczonych do Ladakhu, a sześć do Gudźaratu. Innymi słowy, pierwszy tuzin będzie bazować w Nimu, natomiast druga partia zostanie rozmieszczona na obszarze Wielkiego Rannu (miejsce stacjonowania: miasto Bhuj), sezonowego solniska na spornym pograniczu Indii i Pakistanu nad Morzem Arabskim.
BvS10 Sindhu zaliczył testy na wysokości około 5400 metrów nad poziomem morza. Takie testy wymagane są niemal dla każdego sprzętu, aby sprawdzić, jak zachowuje się w trudno dostępnych obszarach wysokogórskich. Testowana jest nie tylko jakość i wytrzymałość sprzętu, ale również zdolność załogi do działań w warunkach rozrzedzonego tlenu. Przegubowe podwozie sprawi, że BvS10 będzie użyteczny na terenach, gdzie konwencjonalne gąsienicowe bojowe wozy piechoty szybko grzęzną.

Szwedzki BvS10 w konfiguracji ambulansu.
(Bene Riobó, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International)
Próby przeprowadzono w Ladakhu we wschodnim Kaszmirze, gdzie Indie i Chiny od dawna toczą spory terytorialne. Ze względu na wysokość (główne miasto Ladakhu, Leh, leży 3500 metrów nad poziomem morza) i ukształtowanie terenu jest to jedno z najtrudniejszych pól bitwy na świecie, nie tylko dla walczących, ale też dla zaplecza logistycznego. Podobne testy wysokościowe przechodził czołg średni Zorawar.
Szwedzki pojazd dostosowany do operacji w środowiskach wysokogórskich, bagiennych i pustynnych. Ma silnik o mocy 350 koni mechanicznych i turbosprężarkę. Podstawowy BvS10 ma około 8 metrów długości, 2,25 metra szerokości i 2,45 metra wysokości w przedniej kabinie, a masa całkowita mieści się w zakresie 8–9 ton. Z przodu mieści się czterech żołnierzy, w drugim segmencie – ośmiu.
Na razie nie wiadomo, czy indyjskie ministerstwo obrony zmodyfikuje BvS10, tak, aby odgrywał na polu walki dodatkowe role. Mała liczba wszędołazów sprawia, że mogłoby to być nieopłacalne. Same w sobie nie zmienią one indyjskiego potencjału, dadzą jednak pewien poligon doświadczalny służący do udoskonalenia taktyki w Himalajach i na nadmorskich mokradłach.

Kalyani M4, po testach w Ladakhu w 2021 roku. został zamówiony w ramach pilnej potrzeby operacyjnej w związku z animozjami chińsko-indyjskimi w tamtym czasie.
(Roshanrajxxxx, CC BY-SA 4.0)
W porównaniu z tym, co już posiadają wojska lądowe, Sindhu wypełni lukę, zamiast zastępować istniejącą flotę. Wśród niej wybija się kołowy Kalyani M4 klasy MRAP. Doznaje on jednak dużych ograniczeń podczas przebijania się przez głęboki śnieg, podejścia pod lodowce i przemierzania bagnistych terenów. Napędzany jest turbodoładowanym, 6-cylindrowym silnikiem wysokoprężnym o mocy 465 koni mechanicznych. Z pełnym opancerzeniem ma masę 16 ton.
BvS10 produkowane są w wersji transportowej, pojazdu dowodzenia, wozu naprawczego i ratowniczego do holowania uszkodzonych pojazdów i ich naprawy w warunkach polowych, opancerzonego ambulansu, a także wozu wsparcia ogniowego z użyciem broni maszynowej lub granatnika automatycznego. Dzięki elastycznemu przegubowi mogą pokonywać strome zbocza, głębokie rowy, podmokły teren i śnieg.
Potencjał tych wszędołazów jest duży. Weźmy pierwszą z brzegu odmianę specjalistyczną: nosiciela zestawów zestawów przeciwlotniczych. Na przykład Szwedzi na wozach oznaczanych u nich jako Bv 410 montują potrójną wyrzutnię pocisków RBS 70 NG, a innym wariantem są te same wszędołazy z wyrzutnią czterech pocisków IRIS-T, oznaczone Eldenhet 98.
A BvS10 variant that doesnt get seen or mentioned too often, the Swedish Army's Diehl ML-98 launch vehicle for the IRIS-T S:LS surface to air missile (which has LOBL and LOAL launch modes)
In Swedish service BvS10 called Bv 410 and the overall system EldE 98 pic.twitter.com/xqjA1qhoU8
— Jon Hawkes (@JonHawkes275) March 1, 2021
BvS10 jest już w służbie sił zbrojnych Austrii, Francji, Holandii, Szwecji, Ukrainy i Wielkiej Brytanii. W ramach programu Cold Weather All-Terrain Vehicle (CATV) BvS10 znalazły uznanie również w Stanach Zjednoczonych, które zamówiły 136 takich pojazdów dla jednostek stacjonujących na Alasce.
Trzeba jeszcze wspomnieć o rywalu, który podjął rzuconą rękawicę, walcząc ze sprawdzonym BvS10. Jego konkurentem w indyjskich próbach terenowych był Talwar, produkt Prominent Comtech, której linia konstrukcyjna wywodzi się z platform Bronco i Warthog firmy ST Engineering. Przedsiębiorstwo ma węższą bazę użytkowników i bardziej ograniczoną międzynarodową sieć produkcyjną niż BvS10.