W czasie targów ILA 2026 niemieckie przedsiębiorstwo Quantum Systems zaprezentowało koncepcję lekkiego samolotu wielozadaniowego Pulse P19. Wyglądem i ogólną koncepcją przypomina on maszyny takie jak A-29 Super Tucano czy AT-6 Wolverine. Głównym przeznaczeniem P19 ma być walka z dronami.
Quantum Systems to firma z branży technologicznej mająca siedzibę w Gilching koło Monachium. Specjalizuje się w systemach bezzałogowych, oferuje kompletne rozwiązania obejmujące fizyczne konstrukcje i oparte na sztucznej inteligencji oprogramowanie. Portfolio jej produktów obejmuje przede wszystkim niewielkie drony latające, lądowy pojazd bezzałogowy Mandrill wielkości samochodu osobowego oraz zestaw Mosaic Ground Autonomy Kit umożliwiający zamianę klasycznego samochodu ciężarowego w pojazd zdalnie sterowany lub w pełni autonomiczny, przy zachowaniu możliwości klasycznego kierowania. Dzięki P19 firma chce szerzej wejść na rynek lotniczy.
Producent dostrzega problem w proliferacji i masowym użyciu dronów operujących na małych wysokościach, często poniżej minimalnej wysokości wykrywania przez klasyczne radary, a także w niedostosowaniu klasycznej obrony przeciwlotniczej do zwalczania tego typu zagrożeń. Stosowane dzisiaj klasyczne systemy przeciwlotnicze, a także myśliwce nie zostały zaprojektowane do zwalczania licznych, małych i zwrotnych obiektów operujących na małych wysokościach. Oczywiście one są w stanie sobie z tym zagrożeniem poradzić, ale w większości przypadków jest to rozwiązane nieekonomiczne. I tu zdaniem Quantum Systems jest luka rynkowa, którą ma wypełnić ich samolot.
– Zmieniający się charakter konfliktów ujawnił słabości dronów klasy MALE – powiedział w czasie berlińskiej premiery współzałożyciel Quantum Systems Florian Seibel. – Siły zbrojne, aby sprostać nowym wyzwaniom, potrzebują zdolności, które są szybsze, tańsze i bardziej skalowalne. Pulse P19 został zaprojektowany jako odpowiedź na te wyzwania. Łącząc dużą długotrwałość lotu na średniej wysokości, wysoką prędkość i niższe, w porównaniu z tradycyjnymi platformami, koszty, P19 oferuje stałą zdolność do wykrywania, śledzenia i zwalczania dronów.
Pulse P19 ma wykrywać, śledzić i niszczyć asymetryczne zagrożenia powietrzne na małych wysokościach. Do wykrywania dronów będą wykorzystywane radar i chowana w kadłubie optoelektroniczna głowica obserwacyjna. Samolot ma otwarta architekturę i można zastosować różne modele sensorów, o ile będą pasowały gabarytowo. Radar jest umieszczony w owiewce pod kadłubem. P19 ma łączyć wysoką zwrotność konieczną do atakowania tego rodzaju celów z bardzo dużą długotrwałością lotu.
Wysyłanie redaktorów na targi zbrojeniowe i pokazy lotnicze to jeden z podstawowych celów, na które zbieramy pieniądze. Mamy nadzieję, że tegoroczne sprawozdanie z ILA przypadło Wam do gustu. Jeśli nasze artykuły były dla Was interesujące, możecie nas wesprzeć w przygotowaniu kolejnych wyjazdów, udzielając wsparcia tutaj.
Jeśli zdecydujecie się przesłać nam jakąś kwotę, dopiszcie w wiadomości (dedykacji), że to za relację z ILA. Będzie to dla nas cenna wskazówka na przyszłość.
Nasze artykuły z tegorocznego salonu i z poprzednich możecie przeczytać tutaj.
Niszczenie wykrytych obiektów będzie następowało z wykorzystaniem pocisków opracowanych przez samego producenta lub innych dostawców. Podstawowym efektorem sugerowanym przez producenta mają być pociski Strila-2. W tej chwili startują one z naziemnych kontenerów startowych, ale P19 ma ich przenosić co najmniej 18. W podstawowym wariancie pocisk napędzany jest czterema silnikami elektrycznymi ze śmigłami pchającymi, co pozwala rozpędzić go do prędkości 380 kilometrów na godzinę, chociaż prędkość przelotowa to około 200 kilometrów na godzinę. Nowszy wariant wyposażony jest w rakietowy silnik startowy, co umożliwia szybsze dotarcie w rejon celu.
Pocisk ma masę 4,5 kilograma, a z silnikiem rakietowym – 8,5 kilograma. Zasięg sięga 50 kilometrów, długotrwałość lotu – 20 minut, a pułap – 5 tysięcy metrów. Jest to pocisk wielokrotnego użytku. Jeśli atak się nie powiedzie, pocisk może sam wylądować i będzie możliwy do ponownego wykorzystania. Wstępne naprowadzanie odbywa się na podstawie danych z sensorów samolotu. Po zatwierdzeniu decyzji o ataku pocisk kieruje się do wyznaczonego sektora. Ostateczne naprowadzenie na cel odbywa się z wykorzystaniem sztucznej inteligencji za pomocą kamery światła dziennego i na podczerwień.

Model P19. Na ziemi widoczny stojący pionowo model pocisku Strila-2 z dołączonym rakietowym silnikiem startowym.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)
Możliwa jest także integracja uzbrojenia innego rodzaju. Konkretnych typów nie podano, ale mogą to być zasobniki z karabinami maszynowymi czy działkami, pociski naprowadzane laserowo (w domyśle APKWS lub podobne), amunicja krążąca, a w przyszłości – nowe rodzaje amunicji precyzyjnej. Możliwe jest również podwieszenie zasobników z wyposażeniem rozpoznawczym. W celu wydłużenia długotrwałości lotu można podwiesić dodatkowe zbiorniki paliwa.
Ogółem samolot ma sześć węzłów podskrzydłowych. Wewnętrzne i środkowe mają udźwig 227 kilogramów i instalację paliwową. Zewnętrzne mają udźwig 120 kilogramów. Opcjonalnie można dodać belki na końcach skrzydeł. Masa maksymalna podwieszeń może wynosić 2500 kilogramów.
Samolot od początku jest projektowany jako opcjonalnie pilotowany. W głównej misji domyślnym trybem działania jest bezzałogowy, ale w razie konieczności i bez żadnych specjalnych przygotowań do kabiny może wsiąść pilot. W wariancie bezpilotowym za kontrolę samolotu odpowiada odpowiednio dostosowany system kontroli i dowodzenia Mosaic wykorzystywany również do bezzałogowej jazdy ciężarówkami.
P19 może być wykorzystany także do innych zadań. Wśród tych sugerowanych przez producenta są misje rozpoznawcze, szkolne, dozorowania obszarów morskich i kierowania formacjami dronów (MUM-T). Wykonywaniu zadań rozpoznawczych sprzyja możliwość lotu autonomicznego, który przy wykorzystaniu dodatkowych zbiorników paliwa może trwać do 18 godzin. Co ciekawe, w roli samolotu szkolno-treningowego Pulse P19 może być wykorzystywany we wszystkich fazach szkolenia pilota, od podstawowego do fazy LIFT. Pomagają w tym systemy rozszerzonej rzeczywistości i możliwość symulowania pracy sensorów pokładowych.
Samolot powiela ogólny układ konstrukcyjny podobnych maszyn. Jest dolnopłatem z chowanym podwoziem z kołem przednim. Podwozie jest przystosowane do operowania z nieutwardzonych pasów startowych. Napędzany jest silnikiem turbośmigłowym napędzającym pojedyncze śmigło. Jest wyposażony w układ antyoblodzeniowy. Kabinę zbudowano w układzie tandem. W obu kabinach zainstalowano wielkoformatowe ekrany wielofunkcyjne, jak również system ogrzewania i klimatyzację. Hermetyzacja kabiny i fotele wyrzucane są oferowane jako opcja.
Dane taktyczno-techniczne (według wstępnego projektu, mogą ulec zmianie):
- Prędkość przelotowa: 537 km/h
- Prędkość maksymalna 556 km/h
- Pułap operacyjny: 7620 m
- Rozbieg: poniżej 550 m
- Dobieg: poniżej 450 m
- Dopuszczalne przeciążenia: od –4 do +7 g
- Masa własna: 1700 kg
- Masa ładunku: 2500 kg
- Maksymalna masa startowa: 4200 kg
- Zasięg na paliwie wewnętrznym: 2200 km
- Zasięg z dodatkowymi zbiornikami: 3700 km
- Długotrwałość lotu na paliwie wewnętrznym: 11 godzin
- Długotrwałość lotu z dodatkowymi zbiornikami: 18 godzin

