Jesienią tego roku Luftwaffe otrzyma pierwszego F-35A Lightninga II. Maszyna ma przylecieć do Niemiec rok później, a zakończenie dostaw 35 samolotów jest planowane na 2030 rok. Mimo to kręgosłupem niemieckich sił powietrznych przez najbliższe dekady pozostanie Eurofighter, zwłaszcza że program budowy francusko-niemieckiego myśliwca nowej generacji zakończył się spektakularna porażką. Tym ważniejsze jest rozwijanie zdolności bojowych Eurofightera tak, aby mógł sprostać wyzwaniom kolejnych dekad.
W tej chwili konsorcjum Eurofighter ma zamówienia na prawie 150 samolotów. Składają się na to myśliwce zamówione przez Niemcy (58), Hiszpanię (45), Włochy (24) i Turcję (20). Zamówienie niemieckie jest podzielona na dwie części. 38 maszyn zostało zamówionych w ramach programu Quadriga w wariancie Tranche 4. Zastąpią one w służbie podobną liczbę Eurofighterów Tranche 1, których modernizacja jest nieekonomiczna. Natomiast 20 maszyn w wersji Tranche 5 zastąpi część Tornad, które zakończą służbę pod koniec dekady. W 2035 roku Luftwaffe ma dysponować łącznie 175 Eurofighterami wszystkich wersji.
Pierwsza maszyna z programu Quadriga opuściła linię montażu końcowego w kwietniu tego roku. W tej chwili trwają przygotowania do pierwszego lotu, zaplanowanego na lipiec. Dwie maszyny przechodzą obecnie naziemne testy kołowania i sprawdzanie układów elektrycznych.
Radar ECRS
Podstawowym wyróżnikiem wariantu Tranche 4 będzie stacja radiolokacyjna z elektronicznym skanowaniem fazowym ECRS Mk 1 (znana również jako Captor-E). Radar tego typu otrzymają samoloty niemieckie i hiszpańskie, podczas gdy maszyny brytyjskie i włoskie dostaną radar ECRS Mk 2 o zwiększonych zdolnościach do prowadzenia walki elektronicznej. W ramach podziału prac wewnątrz konsorcjum EuroRADAR ustalono, że pracami nad wersją Mk 1 zajmą się szczególnie Hensoldt i Indra, a integratorem z samolotem będzie Airbus.
ECRS występuje w trzech wariantach: Mk 1 Step 0, Mk 1 i Mk 2 (spotyka się również oznaczenie Mk 0, Mk 1 i Mk 2). Ten pierwszy powstał w odpowiedzi na zapotrzebowanie ze strony Kuwejtu i Kataru. W czasie, gdy te państwa poszukiwały nowych samolotów wielozadaniowych, brak radaru AESA, powoli wyrastającego na standard, stawiał Typhoona w gorszej pozycji rynkowej względem konkurentów. Stąd konieczność szybkiego wprowadzenia do produkcji Captora-E. Urządzenie zaliczyło próby wiosną 2018 roku. Captor-E Mk 1 Step 0, nie licząc zalet właściwych dla wszystkich radarów tej klasy, ma osiągi zbliżone do oryginalnego, mechanicznego Captora-M.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Większe możliwości oferuje dopiero ECRS Mk 1. Będzie on dysponował większym zasięgiem wykrywania i śledzenia celów oraz większymi możliwościami w trybie powietrze–powierzchnia, w tym trybem SAR bardzo wysokiej rozdzielczości i trybem lokalizowania naziemnych celów ruchomych, wykorzystującym rozwiązania z zakresu uczenia maszynowego. Mk 1 otrzyma nowe moduły TRM oparte na arsenku galu (GaAs) z wielokanałowymi odbiornikami, umożliwiające również pracę w szerszym zakresie częstotliwości. Równocześnie planowana jest dalsza rozbudowa możliwości radaru, głównie przez zmiany w oprogramowaniu, co ma zwiększyć zdolności do przetwarzana sygnałów i w zakresie walki elektronicznej.
ECRS Mk 1 znajdzie się na wyposażeniu niemieckich Eurofighterów Tranche 4 i 5, a także hiszpańskich myśliwców zamówionych w ramach projektu Halcón I i Halcón II. W dalszej kolejności Niemcy chcą zamontować te urządzenia w 110 starszych myśliwcach wersji Tranche 2 i Tranche 3. Także Hiszpanie chcą w nie wyposażyć 19 starszych samolotów. Ponieważ prace rozwojowe nad ECRS Mk 1 jeszcze się nie zakończyły, początkowo niemieckie i hiszpańskie samoloty będą wyposażone w radary w wersji Mk 0, które stopniowo zostaną doprowadzone do standardu Mk 1.
Na początku czerwca poinformowano, że rozpoczęto testy w powietrzu docelowego ECRS Mk 1. W samolocie doświadczalnym zainstalowano całe wyposażenie i najnowszą wersję oprogramowania. Radar jest testowany na rzeczywistych celach przygodnych, na przykład samolotach komunikacyjnych, jak również na specjalnie do tego przeznaczonych celach doświadczalnych symulujących możliwe scenariusze. Pierwsze loty mają potwierdzać solidną konstrukcję i duże możliwości radaru. Do testów jest wykorzystywany specjalnie zmodyfikowany Airbus A320. Samolot został wyposażony w nos Eurofightera z radarem, a z tyłu zabudowano makietę kokpitu myśliwca z całą awioniką. Radiolokatory ECRS Mk 1 w docelowej konfiguracji mają się znaleźć w seryjnych Eurofighterach w 2027 roku.
Systemy walki elektronicznej
Eurofightery Tranche 5 będą samolotami walki elektronicznej (Elektronischer Kampf), stąd ich inne oznaczenie – Eurofighter EK. Będą wyspecjalizowane w zadaniach obezwładniania i niszczenia obrony przeciwlotniczej. Ich podstawowym uzbrojeniem będą pociski antyradiolokacyjne AGM-88E AARGM. Aby móc wykonywać te bardzo niebezpieczne misje z większą szansą powodzenia, Eurofightery EK będą wyposażone w nowe systemy walki elektronicznej.
W 2025 roku Saab podpisał z Airbusem umowy o wartości 549 milionów euro na dostawę 15 systemów walki elektronicznej Arexis. Dostawy już trwają i mają się zakończyć w 2028 roku. Arexis będzie stanowił element kompleksowego systemu samoobrony DASS (Defensive Aids Sub System) Praetorian Evolution. Składa się on z pięciu zestawów urządzeń widocznych na zewnętrznych powierzchniach płatowca. Są to: czujniki wykrywające opromieniowanie, czujniki wykrywające zbliżające się pociski, wyrzutniki flar i pasków aluminiowych pod skrzydłami, dwa zasobniki walki radioelektronicznej na końcówkach skrzydeł, a także zasobnik z celem pozorowanym Ariel, holowanym na stumetrowym przewodzie ze światłowodem i zdolnym działać przy prędkości do Mach 2. Ma on działać również jako system walki radioelektronicznej o możliwościach ofensywnych i system zwiadowczo-rozpoznawczy z możliwością wskazywania celów.

Z Eurofighterem ciągle są integrowane nowe typy uzbrojenia. na pierwszym planie remote carriery FEANIX i RCM².
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)
Instalacja systemu Arexis w nowych większych owiewkach na końcach skrzydeł oraz dodanie nowego uzbrojenia (poza AGM-88E także pociski Taurus KEPD-350 i bomby Spice 250, o czym dalej) będzie wymagało również wprowadzenia modyfikacji w płatowcu. W tym celu opracowano AMK (Aerodynamic Modification Kit). Zmiany będą polegać na wydłużeniu stateczników kadłubowych, powiększeniu nasady krawędzi natarcia skrzydeł i klapolotek.
Stateczniki kadłubowe to podłużne powierzchnie aerodynamiczne umieszczone na kadłubie w rejonie kabiny pilota. Poprawiają one opływ powietrza przy dużych kątach natarcia, stabilizują przepływ i zapobiegają odrywaniu strug, generują wiry wzmacniające siłę nośną skrzydeł oraz zwiększają stateczność kierunkową i poprzeczną. Nie należy ich mylić z przednimi sterami wysokości (canardami). Te są znacznie większe, ruchome i umieszczone bardziej z przodu.
Bomby Spice 250
Poza pociskami AGM-88E i Taurus KEPD-350 arsenał Eurofighterów poszerzy się również o izraelskie bomby Spice 250 opracowane przez Rafaela. Ma to być kolejny typ amunicji dalekiego zasięgu, do tego niezależny od technologii amerykańskiej. Amunicja będzie produkowana w Niemczech na licencji przez firmy Diehl Defence i Hensoldt. Niemcy mają otrzymać pełną autonomię nad produkcją, serwisowaniem bomb i biblioteką danych.
Spice 250 została wybrana między innymi ze względu na niezależność od systemów nawigacji satelitarnej, które, jak pokazuje wojna w Ukrainie, często mogą być zakłócone lub zafałszowane, co prowadzi do znacznego spadku celności amunicji naprowadzanej w ten sposób. Spice 250 jest wyposażona w głowicę optoelektroniczną, która w końcowej fazie ataku porównuje obraz w obiektywie z danymi zapisanymi w pamięci. Umożliwia to namierzenie i identyfikację celu nawet bez udziału nawigacji satelitarnej.

Na pierwszym planie belka Smart Quad Rack z czterema bombami Spice 250 ER EW.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)
Bomba może atakować w czterech trybach. Automatic Target Acquisition pozwala na autonomiczne odnalezienie punktu celowania na podstawie obrazów zapisanych w pamięci. Automatic Target Recognition pozwala na automatyczne rozpoznanie obiektów w polu widzenia głowicy (pojazdów, okrętów, instalacji, budynków) i pozwala pilotowi na podjęcie decyzji o ostatecznym celu ataku. Maritime Target Mode jest zoptymalizowany do atakowania jednostek pływających na wodach przybrzeżnych i na otwartym morzu. Moving Target Detection jest zoptymalizowany do wykrywania i śledzenia celów poruszających się.
W podstawowym wariancie Spice 250 jest bombą szybującą i ma zasięg do około 100 kilometrów w zależności od warunków zrzutu. Opracowano także wariant Spice 250 ER z dodanym układem napędowym, co pozwoliło zwiększyć zasięg do ponad 200 kilometrów. Trzecim wariantem jest Spice 250 ER EW, przeznaczony do walki elektronicznej. Ma on za zadanie zagłuszyć pracę radarów obrony przeciwlotniczej, stworzyć cele pozorne i zmylić ich obsługę.
Eurofighter ma przenosić bomby Spice 250 na belkach Smart Quad Rack mieszczących cztery bomby. Belki są wyposażone w łącza danych pozwalające na zaprogramowanie bomb i podgląd na żywo z głowicy naprowadzającej, co pozostawia pilota w łańcuchu decyzyjnym i w razie konieczności pozwala mu przekierować bombę na inny cel lub przerwać atak. Na Eurofighterze można podwiesić dwie takie belki, co daje razem osiem bomb.
Integracja z UCCA
Kolejnym elementem ewolucji Eurofightera będzie integracja z bezzałogowymi samolotami bojowymi (UCCA, Uncrewed Collaborative Combat Aircraft), współdziałającymi z załogowymi samolotami myśliwskimi. Niemcy zakładają, że już w 2029 roku Luftwaffe będzie dysponowała seryjnymi UCCA.
Głównym elementem łączącym samoloty załogowe i bezzałogowe będzie system misji MARS (Multiplatform Autonomous Reconfigurable and Secure Mission System). Będzie on integrował dane z samolotów załogowych, bezzałogowych, satelitów, okrętów i oddziałów lądowych. MARS będzie systemem sterowanym oprogramowaniem (software defined), co oznacza, że kontrola, zarządzanie i konfiguracja będzie realizowana przede wszystkim za pomocą oprogramowania, a nie sprzętu.
W przypadku Eurofightera to może być tablet, w UCCA będzie on zintegrowany z systemem sztucznej inteligencji Mindshare, a żołnierze mogą go używać na smartfonach. Pozwala to na szybkie włączanie do systemu kolejnych urządzeń i wprowadzanie zmian w ciągu tygodni czy miesięcy, a nie lat, jak to było w starszych systemach.
Aby nie modyfikować płatowca, co zawsze pochłania dużo czasu, system łączności pomiędzy Eurofighterem a maszynami UCCA zostanie zainstalowany w zasobniku celowniczym Litening 5.
Program integracji Eurofightera z UCCA będzie realizowany w kilku etapach. Do końca tego roku ma nastąpić integracja myśliwca z klasycznym zasobnikiem Litening 5, jeszcze bez środków łączności z dronami. Także w tym roku zostaną przeprowadzone próby w powietrzu z docelowym zasobnikiem Litening 5 podwieszonym pod samolot doświadczalny Learjet. W trakcie serii lotów doświadczalnych zostanie sprawdzone połączenie drona będącego cały czas na ziemi z symulowanym myśliwcem.
W 2027 roku zostaną zorganizowane bardziej zaawansowane testy w locie, nadal z wykorzystaniem Learjeta. Będą one obejmowały między innymi kierowanie co najmniej dwoma UCCA. Wreszcie, gdzieś w 2029 roku zostanie wdrożona docelowa konfiguracja systemu umożliwiająca wykorzystanie Eurofightera w roli maszyny dowodzącej rojem UCCA.



