Tegoroczne targi ILA były dla włoskiego koncernu Leonardo okazją do zorganizowania niemieckiej premiery śmigłowca bojowego AW249 i rozpoczęcia międzynarodowej kampanii marketingowej na rzecz tej maszyny. Odbyło się również spotkanie dla prasy, które pozwoliło na zapoznanie się z aktualnym stanem programu i zobaczenie śmigłowca w locie.
AW249 powstaje w odpowiedzi na zapotrzebowanie włoskiego resortu obrony w ramach programu NEES (Nuovo Elicottero da Esplorazione e Scorta – nowy śmigłowiec rozpoznawczo-eskortowy). Śmigłowiec otrzymał wojskowe oznaczenia AH-249A Fenice (feniks). Włoskie siły zbrojne określiły swoje zapotrzebowanie na 48 maszyn. Jak do tej pory formalnie zamówiono 19 z nich, a w sprawie kolejnych 14 toczą się negocjacje kontraktowe.
Na początku roku śmigłowiec wszedł w ostatni etap rozwoju i prób kwalifikacyjnych. Produkcja egzemplarzy seryjnych już się rozpoczęła, a pierwsze dostawy są zaplanowane na 2028 rok. Do 2029 roku zostanie wyprodukowanych 17 egzemplarzy.
– W imieniu wojsk lądowych mogę potwierdzić, że mocno wierzymy, że śmigłowce bojowe nowej generacji nadal będą odgrywały kluczową rolę na obecnym i przyszłym polu walki – powiedział pilot Esercito Italiano. – Dlatego mocno wierzymy w ten program. Jak już zostało powiedziane, AW249 to będzie znacznie więcej niż tylko nowy śmigłowiec. To będzie ekosystem zdolności.
Wierzymy, że będzie miał duże znaczenie taktyczne na przyszłym polu walki, ponieważ wpisuje się w całą strategię modernizacji sił zbrojnych opierającą się na wnioskach wyciągniętych z najnowszych konfliktów zbrojnych, ale także nowych domenach: cybernetycznej i kosmicznej – podkreślił pilot. – Śmigłowiec będzie korzystał z natywnego środowiska cyfrowego składającego się z sensorów i sterowanego cyfrowo radia tworzących jednolity obraz taktyczny. Będzie w stanie latać bardzo szybko, bardzo blisko ziemi, wdzierając się głęboko za linie wroga.
Fenice został zaprojektowany jako następca śmigłowca AW129 Mangusta. Mimo ogólnego podobieństwa zewnętrznego nowa maszyna powstała całkowicie od podstaw. Wystarczy choćby porównać masy obu maszyn. Mangusta ma masę startową 4100 kilogramów, a AW249 – 8300 kilogramów. Jest to pierwszy od dekad zupełnie nowy zachodni śmigłowiec uderzeniowi. AH-64 Apache miał oblot w 1975 roku, AW129 – w 1983, a Tiger – w 1991. Od tamtej pory maszyny były jedynie mniej lub bardziej modernizowane.
Wysyłanie redaktorów na targi zbrojeniowe i pokazy lotnicze to jeden z podstawowych celów, na które zbieramy pieniądze. Mamy nadzieję, że tegoroczne sprawozdanie z ILA przypadło Wam do gustu. Jeśli nasze artykuły były dla Was interesujące, możecie nas wesprzeć w przygotowaniu kolejnych wyjazdów, udzielając wsparcia tutaj.
Jeśli zdecydujecie się przesłać nam jakąś kwotę, dopiszcie w wiadomości (dedykacji), że to za relację z ILA. Będzie to dla nas cenna wskazówka na przyszłość.
Nasze artykuły z tegorocznego salonu i z poprzednich możecie przeczytać tutaj.
W czasie prezentacji używano wielu ogólnych określeń o zastosowaniu przy jego konstrukcji najnowszych rozwiązań technicznych, implementacji unikalnych zdolności niedostępnych na żadnych innych śmigłowcach na świecie, ale bez nadmiernego podawania, co konkretnie za nimi stoi.
Pewne pojęcie może dawać określenie go mianem śmigłowcowego odpowiednika F-35, odnoszące się do fuzji danych, świadomości sytuacyjnej i integracji z innymi rodzajami uzbrojenia wszystkich rodzajów sił zbrojnych i we wszystkich domenach. AW249 nie ma działać samodzielnie, jak klasyczny śmigłowiec uderzeniowy, ale ma być częścią większego systemu i latającym stanowiskiem kierowania polem walki oraz platforma dowodzenia dronami.
AW249 odznacza się dobrymi charakterystykami taktyczno-technicznymi takimi jak prędkość, zasięg, udźwig, zapas mocy, manewrowość nawet w warunkach hot & high czy charakterystyka lotu tuż nad powierzchnią ziemi. Prędkość maksymalna wynosi 287 kilometrów na godzinę, zasięg – prawie 800 kilometrów, długotrwałość lotu przekracza 4 godziny, pułap sięga 6100 metrów, a udźwig – 2800 kilogramów. Napęd stanowią dwa silniki GE Aviation CT7-8E6.
Jednak kluczowym elementem jest opracowany przez Leonardo system kierowania walką. Do zarządzania nim śmigłowiec wyposażono w wielofunkcyjne, wielkoformatowe ekrany dotykowe w obu kabinach. System dokonuje fuzji danych, tak że pilotowi i operatorowi systemów prezentowane są już one w skondensowanej formie. System zarządzana polem walki jest wspierany algorytmami sztucznej inteligencji automatyzującymi wiele procesów i wypracowującymi podpowiedzi dla decyzji podejmowanych przez załogę.
Dzięki temu śmigłowiec może nie tylko wykonywać klasyczne misje jak eskorta, bliskie wsparcie czy izolacja pola walki, ale może także służyć jako węzeł systemu C4I (Command, Control, Communications, Computers, ISTAR – Intelligence, Surveillance, Targeting) przekazujący informacje pozyskane z własnych sensorów do innych jednostek lub wyżej w łańcuchu dowodzenia.
Cały projekt AW249 jest oparty na otwartej architekturze systemu. Umożliwia to wprowadzanie szybkich zmian, integrację nowego uzbrojenia czy zastępowanie jednych podzespołów innymi. Przykładem mogą być obecnie stosowane amerykańskie silniki GE Aviation CT7-8E6. W razie zainteresowania AW249 ze strony państwa, które nie może lub nie chce korzystać z silników amerykańskich, istnieje możliwość łatwego zainstalowania innej jednostki napędowej. W tej chwili udział europejskiego przemysłu w produkcji AW249 wynosi około 80%.
Podobnie, jeśli chodzi o uzbrojenie. Śmigłowce zamówione przez włoskie siły zbrojne będą przenosiły zarówno kierowane, jak i niekierowane pociski rakietowe, ale nie ujawniono ich typu. Na wystawie obok śmigłowca prezentowano między innymi pociski Akeron LP, Brimstone, Fulgur czy Thales FZ275. Jednocześnie podkreślono, że te pociski nie są jeszcze zintegrowane ze śmigłowcem, ale można to łatwo zrobić w przypadku pojawienia się takiej konieczności. Uzbrojenie stałe stanowi wieżyczka TM 197B z trzylufowym działkiem kalibru 20 milimetrów.
Ważnym elementem operacyjnego wykorzystania AW249 będzie także współpraca z dronami (MUM-T). Systemy śmigłowce będą mogły współpracować zarówno z niewielkimi dronami taktycznymi jak i z dużymi dronami na poziomie operacyjnym i strategicznym. Chodzi przy tym nie tylko o klasyczne drony, ale także efektory Air Launched Effects. Systemy sztucznej inteligencji i automatyzacja pozwolą załodze śmigłowca zarządzać wieloma dronami jednocześnie. Leonardo pracuje nad koncepcją MUM-T od 2015 roku i seryjne śmigłowce od razu będą miały możliwość parowania z dronami wybranymi przez włoskie siły zbrojne. Oficjalnie podano, że jednym z typów będzie AeroVironment Jump 20. Z drugiej strony śmigłowiec będzie też wyposażony w sensory i uzbrojenie do zwalczania dronów.

AW249 to pierwszy od dekad zupełnie nowy zachodni śmigłowiec uderzeniowy.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)
– Jesteśmy tutaj, ponieważ mamy już dojrzały produkt – powiedział przedstawiciel Leonardo. – Oczywiście, ściśle współpracujemy z włoskim wojskiem, ale jesteśmy tutaj, aby zaoferować nasz śmigłowiec na rynku międzynarodowym. Naszym podstawowym rynkiem zbytu ma być Europa, ale patrzymy też bardziej globalnie na przykład na Azję Południowo-Wschodnią, bliski wschód czy Amerykę Południową. Dzięki otwartej architekturze istnieje możliwość zaoferowania konkretnych zdolności wymaganych przez potencjalnych nabywców i lokalizacji śmigłowca.
– Jak powiedziałem, koncentrujemy się na Europie, a Niemcy leżą w Europie. Są bardzo ważnym krajem i są w kręgu naszego zainteresowania. Widzimy, że Europa ma pewne luki w zdolnościach, które trzeba wypełnić, aby sprostać obecnym i przyszłym zagrożeniom. To jest śmigłowiec bojowy, oferuje stopień przeżywalności niedostępny dla maszyn użytkowych. Nie chcę wymieniać nazw, ale chyba jest jasne, co mam na myśli – dodał, odpowiadając na pytanie czy obecność AW249 na ILA ma związek z możliwym zakupem tych śmigłowców przez Niemcy w roli następcy Tigerów.
Przedstawiciel Leonardo odnosi się tu oczywiście do zamówienia w 2023 roku 62 śmigłowców H145M w ramach programu Leichter Kampfhubschrauber (LKH, lekki śmigłowiec bojowy), które miałyby zastąpić Tigery w Bundeswehrze.
Odnosząc się do pytania dziennikarzy o wymienienie trzech przykładowych przewag AW249 nad amerykańskim konkurentem przedstawiciel Leonardo powiedział:
– To natywna platforma cyfrowa, został zaprojektowany z myślą o operowaniu we współczesnym środowisku wielodomenowym. Nie jest wynikiem licznych modernizacji wprowadzanych w płatowcu zaprojektowanym wiele lat temu, gdy pole walki wyglądało inaczej. Poziom zintegrowania sensorów dostępny u nas nie ma odpowiednika nigdzie indziej. Mówimy o interoperacyjności i pełnej świadomości sytuacyjnej poprzez fuzję danych. Dzięki sztucznej inteligencji pilot nie otrzymuje wszystkich surowych informacji, ale tylko te, które są niezbędne, aby być efektywnym w danej misji.
– Ponadto śmigłowiec oferuje odpowiedni balans pomiędzy siłą ognia i możliwościami systemu walki a zwrotnością. Na współczesnym polu walki zwrotność jest elementem zwiększającym przeżywalność. Zastosowane rozwiązania techniczne pozwalają nie tylko na latanie bardzo nisko nad ziemią, ale również czynienie tego w warunkach zredukowanej widzialności.


