Współpraca koncernów Airbus i TUSAŞ w promocji samolotu szkolno-bojowego Hürjet dla hiszpańskich sił powietrznych, fregaty oraz myśliwce Kaan dla Indonezji to najciekawsze elementy kończącej się dzisiaj tegorocznej edycji międzynarodowych targów zbrojeniowych IDEF w Stambule. Oto najciekawsze, naszym zdaniem, propozycje i kluczowe wydarzenia z domeny powietrznej i morskiej.
W powietrzu
Jeszcze w maju TUSAŞ (znany też pod anglojęzyczną nazwą Turkish Aerospace Industries) i Airbus podpisały porozumienie dotyczące wspólnej promocji tureckiego samolotu Hürjet na rynku hiszpańskim. Zgodnie z umową obie firmy miały współpracować przy identyfikacji potencjalnych obszarów kooperacji w ramach tworzenia Zintegrowanego Systemu Szkolenia Bojowego (Integrated Training System – Combat, ITS-C). Program ITS-C realizowany przez hiszpańskie siły powietrzne ma na celu wybór następcy dla samolotów szkolenia zaawansowanego F-5M.
Podczas IDEF potwierdzono, że propozycja opiera się na samolocie Hürjet opracowanym przez TUSAŞ. W ramach porozumienia przewidziano również utworzenie spółki joint venture bez osobowości prawnej (Temporary Union of Enterprises), która miałaby realizować przyszłą umowę. Airbus miałby stać się koordynatorem programu ze strony hiszpańskiego przemysłu.
Today Airbus Defence and Space and @TUSAS_EN have signed a Collaboration Agreement at #IDEF25 in Istanbul. This agreement establishes the collaboration principles between the two companies, including:
➡️ The joint preparation and submission of the proposal for the Integrated… pic.twitter.com/wG7CiYX30H— Airbus Defence (@AirbusDefence) July 24, 2025
Hiszpańskie siły powietrzne są w trakcie modernizacji systemu szkolenia pilotów. W 2019 roku zamówiono dwadzieścia cztery Pilatusy PC-21, które zastąpiły wysłużone T-35 Pillány i C-101 Aviojety w szkoleniu wstępnym i podstawowym. W szkoleniu zaawansowanym nadal używane są C-101 i F-5M, których wycofanie ma rozpocząć się w 2028 roku, co oznacza, że na wybór i wdrożenie następców pozostało niewiele czasu.
Hiszpańskie F-5M wykorzystywane są od 1971 roku. Program poszukiwania ich następców ruszył w 2022 roku, a rok później przeprowadzono analizy dostępnych opcji, obejmujące zarówno typy samolotów, jak i możliwość współpracy przemysłowej z innymi krajami europejskimi. W gronie rozważanych kandydatów znalazły się Leonardo M-346, KAI T-50, kolejne PC-21 oraz właśnie turecki Hürjet, który niespodziewanie stał się jednym z faworytów.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Drugim ważnym wydarzeniem jest zawarcie umowy wykonawczej w sprawie dostaw samolotów bojowych Kaan dla Indonezji. Dżakarta podpisała w ubiegłym miesiącu podczas wystawy IndoDefence wstępne porozumienie zakładające dostarczenie 48 egzemplarzy w ciągu 120 miesięcy za nieujawnioną kwotę. Postanowienia umowy pozostają praktycznie bez zmian.
KAAN’IN SATIŞINA YÖNELİK RESMİ SÖZLEŞME İMZALANDI! ✈️
IDEF 2025’te atılan imza ile KAAN Endonezya’ya teslim edilecek.
Cumhuriyet tarihinin en büyük savunma ihracatı anlaşmasına imza atmaktan gurur duyuyor, ülkemiz için daha fazla çalışmaya, daha fazla üretmeye devam edeceğiz!… pic.twitter.com/j1MFfpOybZ
— Türk Havacılık Uzay Sanayii (@TUSAS_TR) July 26, 2025
Myśliwce dla Indonezji – podobnie jak te dla Turcji – będą wyposażone w jednostki napędowe produkcji tureckiej. Umowa zakłada również transfer technologii oraz „wykorzystanie infrastruktury przemysłowej i zdolności produkcyjnych Indonezji dla potrzeb programu Kaan”. Stąd też umowa odbierana jest pozytywnie przez indonezyjski przemysł, a raczej negatywnie przez Koreę Południową, której partnerem w programie myśliwca KF-21 Boramae jest właśnie Indonezja. Ostatnio Dżakarta robi wszystko, aby odsunąć się z realizowanego od lat przedsięwzięcia.
Oprócz umów dotyczących eksportu TUSAŞ podpisał umowę na dostawę pięćdziesięciu siedmiu śmigłowców T625 Gökbey. Do tej pory koncern miał zamówienia na dwadzieścia trzy egzemplarze: dla lotnictwa wojsk lądowych (siedem), sił powietrznych (cztery), żandarmerii (trzy, dostawy już zrealizowano), straży wybrzeża (trzy), Generalnego Dyrektoriatu Bezpieczeństwa (czyli po prostu policji, trzy) i ministerstwa zdrowia (także trzy).
Nie potwierdzono jeszcze, kto będzie odbiorcą nowej partii, jednak wskazówką mogą być wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli tureckiego rządu, którzy informowali o negocjacjach w sprawie zakupu śmigłowców dla marynarki wojennej. Wówczas mówiono właśnie o 57 maszynach. Nowe T625 mają być wyposażone w silniki turbowałowe TEI-TS1400 opracowane przez TUSAŞ Motor Sanayii. Dostawy gotowych śmigłowców mają rozpocząć się w 2028 roku.
Maszyny z wcześniejszego zamówienia napędzają dwa silniki LHTEC CTS800 o mocy 1400 koni mechanicznych każdy, jednak docelowo mają zostać wyposażone w krajowe jednostki napędowe. T625 to śmigłowiec o masie startowej 6 ton, przeznaczony wojska, formacji paramilitarnych i użytkowników cywilnych. Producent zapowiada, że maszyna będzie sobie doskonale radziła w trudnych warunkach klimatycznych (w tym w bardzo wysokiej temperaturze) i na dużych wysokościach. Kabina śmigłowca ma pozwalać na zabranie dwunastu pasażerów. Nowe wiropłaty mają przede wszystkim umożliwić wycofanie ze służby starych i awaryjnych UH-1H i UH-1N.
Warto wspomnieć też o postępach w sprawie zakupu myśliwców Eurofighter Typhoon. Turcja i Wielka Brytania podpisały podczas targów porozumienie w sprawie zakupu Typhoonów wartego 5,6 miliarda dolarów, co ma wzmocnić strategiczną współpracę wojskową obu państw w ramach NATO. Jednocześnie rząd Niemiec, który wcześniej blokował kontrakt, otworzył drogę do eksportu maszyn do Turcji – niemieckie ministerstwo obrony poinformowało, że przekazano stronie tureckiej pisemne potwierdzenie zgody na eksport. Grecja wyraziła zaniepokojenie transakcją.
Na morzu
Nie mniej ciekawe wydarzenia dotyczyły morskiej części wystawy. Wczoraj indonezyjski rząd zawarł z Turcją umowę na dostawę dwóch fregat rakietowych typu İstif (określanych również jako typ İstanbul). W ceremonii uczestniczyli między innymi indonezyjski minister obrony Sjafrie Sjamsoeddin, szef agencji infrastruktury obronnej Yusuf Jauhari, a także prezesi stoczni PT PAL i tureckiej grupy stoczniowej TAIS.
Szczegółów kontraktu nie ujawniono, ale w zeszłym miesiącu podczas Indodefence 2025 w Dżakarcie PT PAL i TAIS zawarły porozumienie w sprawie fregat. Niewykluczone, że jednostki zamówione przez Indonezję okażą się okrętami budowanymi początkowo dla tureckiej marynarki. Ich odstąpienie pozwoli na szybką realizację dostaw kosztem opóźnienia modernizacji tureckiej floty. W podobny sposób Indonezja nabyła dwa włoskie okręty typu Thaon di Revel.
BREAKING: Indonesia has signed a major defense deal — purchasing 2 Turkish-built MİLGEM Istif-class frigates from Turkey.
A big move to boost Indonesia’s naval power in the Indo-Pacific. pic.twitter.com/AisLdYmrBt
— Defence Index (@Defence_Index) July 26, 2025
W indonezyjskiej stoczni PT PAL powstają dwie fregaty rakietowe typu Merah Putih, oparte na brytyjskim projekcie Arrowhead 140, który stanowi podstawę fregat typu 31 dla Royal Navy oraz polskich fregat projektu 106 budowanych w ramach programu „Miecznik”. Okręty Merah Putih mają otrzymać tureckie uzbrojenie i sensory. Niewykluczone, że wyposażenie będzie tożsame z tym na İstifach.
Fregaty typu İstif są w zasadzie powiększonymi korwetami typu Ada. Mają długość 113,2 metra, szerokość 14,4 metra i wyporność rzędu 3 tysięcy ton. Siłownia w układzie CODAG złożona z pojedynczej turbiny gazowej i dwóch silników wysokoprężnych może rozpędzić okręty do 29 węzłów. Maksymalny zasięg wynosi około 6600 mil morskich przy prędkości 14 węzłów. Uzbrojenie stanowić ma wyrzutnia pionowa dla pocisków przeciwlotniczych Hisar, a do zwalczania okrętów nawodnych fregaty dysponować będą ośmioma pociskami Atmaca. Początkowo fregaty miały otrzymać amerykańskie wyrzutnie Mk 41 VLS, jednak z powodu amerykańskiego embarga zdecydowano się opracować rodzimy system.
Z kolei stocznia Dearsan zaprezentowała model przyszłego okrętu przeciwminowego tureckiej marynarki. Pod względem koncepcji podobny będzie do jednostek budowanych przez Belgów i Holendrów, a także niszczycieli min zamówionych przez włoską flotę. Okręt będzie pełnił funkcję okrętu-matki dla platform bezzałogowych (nawodnych, powietrznych i podwodnych) służących do poszukiwania i zwalczania min morskich. Budowa pierwszej jednostki ma rozpocząć się we wrześniu 2025 roku, a wejście do służby planowane jest na 2028 rok. Nowe okręty mają stopniowo zastąpić francuskie jednostki typu Engin.
DEARSAN Tersanesi, IDEF 2025’te Türk Donanması için geliştirilen geleceğin mayın harbi gemisi (Mine countermeasure) tasarımını tanıtıyor.
Engin sınıfı yaşlandı ve yavaş yavaş hizmetten çıkacak. Aydın sınıfı gibi çok güzel Mayın avlama gemilerimizin yanına bu tarz güzel bir sınıf… pic.twitter.com/1yqfciZtmQ— BATTLESHIP LOVER ⚓ (@Yamato_Armada) July 24, 2025
Nowe okręty będą miały 80 metrów długości, 16,6 metra szerokości i 3,5 metra zanurzenia. Kadłub i nadbudówka zostaną wykonane ze stali niemagnetycznej. Załogę będzie stanowić około 60 osób, z możliwością zwiększenia do 90. W burtach kadłuba przewidziano miejsce dla dwóch bezzałogowych jednostek nawodnych opracowywanych przez Dearsan. USV będą mogły przenosić kilka rodzajów podwodnych i nawodnych bezzałogowców oraz robotów podwodnych.
Uzbrojenie obejmie działko automatyczne Aselsan Smash kalibru 25 milimetrów i dwa zdalnie sterowane stanowiska Aselsan Stamp-2 kalibru 12,7 milimetra. System walki oparty będzie na sonarze do wykrywania obiektów minopodobnych zintegrowanym z systemem zarządzania walką Havelsan Advent. Główne zadania okrętów obejmą wykrywanie, identyfikację i niszczenie min dennych i kotwicznych, patrole, działania rozpoznawcze oraz ochronę infrastruktury podmorskiej.
Denizde boru hatları güvenliği için Aselsan Deringöz 300 İnsansız Otonom Sualtı Aracı (AUV). Deringöz ailesinin yeni ve daha küçük üyesi. pic.twitter.com/8HufBrtLZl
— Angarali Muhendis (@AngaraliMhendis) July 26, 2025
Oprócz tego Aselsan zaprezentował nowy zestaw zaawansowanych systemów obrony morskiej. W skład pakietu wchodzą między innymi UUV Deringöz, pionowzlot Göksur i radar wielofunkcyjny Cenk 4D AESA. Systemy te mają zapewniać zintegrowaną ochronę w zakresie działań podwodnych, nawodnych i powietrznych.
Równolegle STM zaprezentował makietę okrętu rakietowego, opracowanego w ramach programu mającego zastąpić przestarzałe typy Doğan i Rüzgar. Nowy projekt bazuje na sprawdzonej platformie Kılıç II, jednak wyróżnia się większymi rozmiarami i wypornością przekraczającą 700 ton. Jednostka, dłuższa o około 10 metrów od obecnych jednostek, plasuje się pomiędzy klasycznymi okrętami tej klasy a lekkimi korwetami. Dzięki temu ma oferować wyższą dzielność morską i skuteczność w działaniach przybrzeżnych.
⚓️ Türkiye’s naval engineering giant @STMDefence is showcasing its new FAC design at the #IDEF2025. Don’t let its small size fool you; this boat is outfitted like a freaking frigate! #STM #TurkishNavy #IDEF25 pic.twitter.com/voy4IgmtfP
— Turkish Century (@TurkishCentury) July 22, 2025
Z kolei Havelsan pokazał system Bluevision – nowatorskie rozwiązanie z zakresu sztucznej inteligencji dla środowiska morskiego. System analizuje dane wizualne w czasie rzeczywistym, identyfikuje i geolokalizuje obiekty oraz prezentuje je operatorowi z użyciem rozszerzonej rzeczywistości. Stocznia Asfat zaprezentowała z kolei pełną konfigurację uzbrojenia dla modułowych okrętów patrolowych typu Hisar, obejmującą między innymi wyrzutnie Midlas, pociski Atmaca i system ZOP.
