Ministerstwo obrony Holandii poinformowało, że 11 grudnia w Soesterbergu podpisało z Rheinmetall Switzerland umowę na dostawę systemów obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu Skyranger 30. Resort obrony jedynie zdawkowo wypowiedział się na temat kontraktu, z komunikatu nie wynika ani liczba zamówionych systemów, ani też konkretna cena.
Wiemy tyle, że zamówienie będzie kosztować podatnika kilkaset milionów euro, a Holendrzy mają otrzymać kilkadziesiąt Skyrangerów 30, w wersji zarówno mobilnej, jak i stacjonarnej. Do transakcji włączone zostaną symulatory, części zamienne i pakiet logistyczny, w tym szkoleniowy. W ramach umowy uzbrojenie to zostanie zintegrowane z holenderską obroną powietrzną.
Rheinmetall Switzerland skonstruuje pierwsze trzy Skyrangery 30. Pozostałe mają zostać wyprodukowane i zmontowane przez Rheinmetall Nederland w Ede. Holenderska filia może zająć się również konserwacją i dostawami części zamiennych. Niemieckie przedsiębiorstwo poinformowało, że dostawy pierwszych egzemplarzy zgodnie z planem ruszą w 2028 roku; zakłada się ich zakończenie już w roku następnym.
Rheinmetall poinformował, że oprócz platformy uzbrojenia składającej się ze standardowej wieży z uzbrojeniem przeciwlotniczym i mocowania przeznaczonego do montażu na transporterze opancerzonym Holendrzy zamówili również węzły sterowania taktycznego i platformy transportowe z hakowym podnośnikiem do rozmieszczania stacjonarnego.
Major #order from the #Netherlands: #Rheinmetall to supply #Skyranger30 for mobile #airdefence – order value in the triple-digit million euro range https://t.co/UxhLOj2qzT pic.twitter.com/XSUXOUrgWZ
— Rheinmetall (@RheinmetallAG) December 12, 2025
– Konfiguracja dla holenderskich sił zbrojnych, która umożliwia zarówno wysoce mobilne operacje, jak i stacjonarne wykorzystanie bez pojazdu transportowego, jest unikatowa – powiedział Oliver Dürr, dyrektor zarządzający Rheinmetall Air Defence. – Kolejny kraj NATO wyraził już zainteresowanie tą konfiguracją.
Skyrangery dla Holandii uzbrojone zostaną w armatę rewolwerową KCE na amunicję 30 × 173 mm strzelającą amunicją programowalną z czasem detonacji ustawionym tak, aby zwiększyć skuteczność w walce z małymi i szybkimi celami, takimi jak drony. To nie koniec, gdyż w przyszłości na wieży zainstalowane zostaną również kierowane pociski rakietowe, dzięki czemu siła rażenia jeszcze wzrośnie.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Z logicznego punktu widzenia nosicielami Skyrangerów 30 będą transportery opancerzone ACSV Gen 5, które są norweskim wariantem modułowych pojazdów gąsienicowych PMMC G5 opracowanych przez niemiecką firmę Flensburger Fahrzeugbau Gesellschaft jako alternatywa dla starzejących się pojazdów wsparcia bazujących na M113. W celach samoobrony pojazdy uzbrojono w zsmu z wukaemem M2HB. Holendrzy już w styczniu 2025 roku zapowiadali, że właśnie te wozy staną się bazą dla systemów przeciwlotniczych. Wówczas też sekretarz stanu do spraw obrony Gijs Tuinman ujawnił w parlamencie, że planuje się zakup 22 mobilnych Skyrangerów w ramach projektu o budżecie wynoszącym 1,3 miliarda euro.
Warto przypomnieć w tym miejscu, że Oerlikon Skyranger 30 trafią też do uzbrojenia państwa bliskiego Holandii geograficznie i politycznie. Duńskie królewskie wojska lądowe zamówiły 27 września 2024 roku 16 zestawów. Posadowione będą na podwoziu kołowego transportera opancerzonego GDELS-Mowag Piranha V.

W celach samoobrony Skyrangery 30 na pojazdach ACSV Gen 5 uzbrojono w uzbrojono w zsmu z wukaemem M2HB.
(ministerstwo obrony Holandii)
Zestawy Skyranger mają zapewnić osłonę przeciwlotniczą oddziałów i kluczowej infrastruktury, takiej jak bazy wojskowe i port w Rotterdamie. Ich głównym zadaniem będzie zwalczanie bezzałogowców o masie do 600 kilogramów na bardzo krótkim dystansie (do 5 kilometrów). Skyrangery 30 mają zostać zintegrowane z holenderskim Połączonym Dowództwem Obrony Powietrznej z siedzibą w koszarach w Vredepeel, z przewidywanym zwiększeniem personelu o około 125 osób w celu wsparcia operacyjnego, z zakresu konserwacji i funkcji dowodzenia.
Holendrzy już od dłuższego czasu – jak większość europejskich państw – zmierzają do zapewnienia właściwej obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu jako elementu składowego znacznie większej architektury wielowarstwowej. Zdali sobie sprawę, że trzeba odbudować też inne szczeble obrony powietrznej. W styczniu poinformowano o zakupie nowego zestawu ogniowego MIM-104 Patriot: jednej stacji radiolokacyjnej i jednego stanowiska kierowania ogniem oraz nieujawnionej liczby wyrzutni.
Amerykanie dostarczą sprzęt do końca 2029 roku, co częściowo pozwoli na uzupełnienie arsenału po przekazaniu używanego sprzętu siłom zbrojnym Ukrainy. Do naszego wschodniego sąsiada trafiły dwie wyrzutnie i bliżej nieokreślona liczba pocisków. Obecnie holenderskie siły zbrojne posiadają cztery zestawy ogniowe w wersji PAC-3. Trzy znajdują się w gotowości operacyjnej, zaś czwarty wykorzystywany jest do celów szkolno-treningowych i jako baza części zamiennych.
Holendrzy modernizują też zestawy średniego zasięgu. Teraz posiadają sześć wyrzutni NASAMS w składzie dwóch baterii. Już na pierwszy rzut oka widać, że stan ten jest niepełny – normalnie pojedyncza bateria zawiera sześć wyrzutni, trójwspółrzędną stację radiolokacyjną AN/MPQ-64F1 Improved Sentinel, wóz dowodzenia i kierowania ogniem wyposażonym w system transmisji danych Link 16 i pojazd z obserwacyjno-celowniczą głowicą optoelektroniczną. Jako efektory wykorzystywane są pociski rakietowe krótkiego AIM-9X Sidewinder i średniego zasięgu AIM-120C AMRAAM. Można również odpalać efektory dalekiego zasięgu AMRAAM-ER o zasięgu rażenia 80 kilometrów i pułapie przechwytywania 24 kilometry.
Holenderski NASAMS zwalcza cele na dystansie maksymalnie 50 kilometrów, wykorzystując pociski AIM-120B. W listopadzie ubiegłego roku Holendrzy zdecydowali się na zakup dodatkowych dwudziestu jeden wyrzutni i trzynastu stanowisk dowodzenia. Będą to elementy stacjonarne. Z kolei w ramach programu o kryptonimie „Citadel” do holenderskich sił zbrojnych trafią produkowane również przez norweskiego Kongsberga mobilne zestawy NOMADS (National Manoeuvre Air Defence System) na transporterach ACSV G5 i używające jako efektorów pocisków AIM-9X. Będą odpowiadać za zwalczanie celów powietrznych na krótkim dystansie. Holandia pozyska osiemnaście wyrzutni, które będą stanowić skok jakościowy w porównaniu do zastępowanych w służbie przestarzałych wyrzutni Stingerów na podwoziach lekkich pojazdów rozpoznawczych Fennek. Dopełnieniem będzie pięć stanowisk dowodzenia dla tego systemu. Dostawy mają rozpocząć się w 2028 roku.
